prowitamina2
Members-
Posts
108 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by prowitamina2
-
Panibee w jakim wieku jest Twój pies? Objawy które opisujesz są dość charakterystyczne dla zapalenia tętnic. Choroba dotyczy głównie psów młodych, ale może wystąpić też u starszych. Poniewaz występuje głównie u beagli jest też nazywana "beagle pain syndrome". Objawy: ból, drzenia, gorączka, spadek apetytu, osowiałość, skurcze mieśni kończyn, wzmożone napięcie mięśni szyi, niechęć do chodzenia. U niektórych psów objawy są dość słabo wyrażone i same ustępują, u innych mogą niestety prowadzić do śmierci. Leczenie polega właśnie na długotrwałym podawaniu preparatów sterydowych w dawkach immunosupresyjnych, inne leki nie pomogą. Oczywiście to tylko forum więc to co napisałam potraktuj jako sugestię, a nie pewne rozpoznanie i porozmawiał o tym z lekarzem prowadzącym pieska. pozdrawiam ewa
-
młody berneńczyk - proszę o radę
prowitamina2 replied to kasiamaga's topic in Berneński pies pasterski
Kasiamaga masz psa rasy predysponowanej do wielu problemów rozwojowych kości. U psów tej rasy często wystepuje dysplazja stawów łokciowych, osteochondroza stawów ramiennych, dysplazja stawów biodrowych. U Twojego psa wystepują objawy sugerujące, że ma jakis problem. Zwlekając z wykonaniem rtg możesz opóźnić postawienie rozpoznania i podjęcie właściwego leczenia. Jesli będziesz długo zwlekać możesz więc uniemożliwić leczenie. Może zamiast słuchać jednej osoby która mówi to co byś chciała usłyszeć posłuchasz tych którzy Ci dobrze radzą? Nawracająca kulawizna jest wskazaniem do dokładnego zbadania i przeswietlenia łapy, tak samo pewne trudności ze wstawaniem i rozjeżdżanie się łap. Oczywiście piesek jest bardzo młody i zmiany nie muszą być już widoczne na zdjęciach (ale mogą!). Jeśli nie ma zmian a pies będzie nadal kulał to zdjęcia trzeba za jakiś czas powtórzyć. Jesli są zmiany to psa należy leczyć. Im później zostanie podjęta właściwa terapia tym mniejsze szanse, że pies będzie psem w pełni sprawym. Wybacz, że straszę, ale wydaje mi się, że troche bagatelizujesz problem a to się może dla Twojego psa źle skończyć. Pozdawiam Ewa -
[quote name='Ania i Adam']Marne:( weterynarz ktora stwierdzila wodoglowie pytala od razu czy ja uspic.. dokladnie to moga okreslic specjalityczne badania - z tego co wiemy wodoglowia sie nie wyleczy.. woda ktora sie zbiera w jej glowce uciska na mozg, ma ona problemy z rownowaga i oczy wydaja sie coraz bardziej rozjezdzac.. dalszy ucisk bedzie prowadzil do smierci..[/quote] Aniu i Adamie są już podejmowane próby operacyjnego leczenia wodogłowia. Niestety polscy lekarze weterynarii dopiero "raczkują" w tym temacie. Jeśli chcecie podjąć próbą uratowania pieska skontaktujcie się z wydziałem wet SGGW - jeden z tamtejszych lekarzy zajmuje się aktualnie tym tematem. Szanse nie są duże, ale jesli nie zrobi się nic to nie ma ich wcale wiec może warto zaryzykować? Z tego co wiem poza granicami naszego kraju istnieją bardziej wyspecjalizowane ośrodki zajmujące się miin. wodogłowiem. Niestety koszty takiego leczenia są też dużo większe niż u nas. Poszukajcie. Teraz wszystko zalezy od was.
-
[quote name='wolfi'] Dalej - zbadana została (w USA) także wiarygodność prześwietleń w roznym wieku: 12 m-cy - 68.9 % 18 m-cy - 82.7 % 24 m-cy - nawet 95.4 % Co oznacza, ze prawdopodobne jest, że roczny pies z lekką dysplazją może mieć w wieku 2 lat zdrowe stawy (ze względu na trwający wciaz rozwój). [/quote] Taka informacja krąży od jakiegos czasu po internecie. Podobno pochodzi z wykładu prof. Kopra. Nie wiem z jakiego okresu pochodzą te dane. Kiedyś faktycznie wśród lekarzy funkcjonował pogląd, że dysplazja moze się cofnać podczas rozwoju psa. Dzięki temu wiele psów zostało pozbawionych możliwości leczenia! Mam nadzieje, że ta informacja to "tylko" nadinterpretacja słuchacza wykładu i nie będzie więcej powielana. Co oznaczają te dane? To, że jeśli stwierdzimy na podstawie rtg, że roczny pies ma ZDROWE stawy biodrowe to diagnoza ta będzie słuszna w 68,9% przypadków. Ze względu na trwający rozwój zmiany w stawach biodrowych mogły się jeszcze nie ujawnić. To dlatego wpisy do rodowodu powinno się wykonywać u psów powyżej drugiego roku zycia. Wtedy prawdopodobieństwo diagnozy jest już bardzo duże, a pies osiąga wiek kiedy można go rozmnażać. Pies który ma dysplazję w wieku 12 miesięcy będzie ją miał równiez w wieku 2 lat. Jeśli pies miał stwierdzoną dysplazję, po czym nagle okazało się, ze ma zdrowe stawy to znaczy to tylko tyle, że diagnoza była błędna. Jesli u młodego psa zostanie rozpoznana dysplazja, ale zmiany są słabo wyrażone i rozpoznanie budzi wątpliwości można powtórzyć zdjęcia w krótkim okresie czasu, np. po miesiącu. Jeli to dysplazja zmiany będą postępować. Na pewno nie nalezy czekać z powtórzeniem zdjęcia, aż pies skończy 2 lata! Pozdrawiam Ewa
-
Flaire sądze, że nie chodzi o testy skórne tylko biorezonans. Ja patrzę na to z pewnym przymruzeniem oka, ale są i tacy którzy wierzą i twierdzą, ze pomaga.
-
Wolfi każdy pies powienien byc zaszczepiony przeciwko wściekliźnie PRZED ukończeniem 4 miesiąca życia. Tak zostało to okreslone w przepisach.
-
Rikosz musisz wiedzieć, że przyczyn padaczki może być bardzo duzo. W większości przypadków tej przyczyny nie udaje się ustalić - mowi się wtedy o tzw. padaczce idiopatycznej. Badania jak najbardziej warto wykonać, ale musisz się liczyć z tym, że nie uda się nimi ustalić przyczyny choroby (no a tanie one nie są). Jeśli piesek o którym mowa to szczeniak z Twojego profilu to warto wziąć pod uwagę wady rozwojowe, ch. zakaźne i pasozytnicze, a dopiero później zająć się samym układem nerwowym.
-
Oktawia bez paniki. Toxocara canis to po prostu glista psia. Przyjmuje się, że każdy szczeniak jest zarażony glistnicą - m.in. z tego wynika częste odrobaczanie szczeniąt. Przy regularnym odrobaczaniu można się tego pasożyta pozbyć choć nie w 100%. Pozostają larwy uspione które ujawniają się w okresach spadku odporności i w czasie ciaży (stąd właśnie prawie wszystkie szczeniaki je mają). Dla dorosłego psa glistnica nie jest niczym groźnym tak długo jak jest on w dobrej kodycji. Ze szczeniakami jest inaczej gdyż jeśli glist jest bardzo dużo mogą doprowadzić np. do niedrozności jelit. Człowiek jest przypadkowym żywicielem tych pasożytów. Dlatego jeśli się zarazi larwy osadzają się w różnych nietypowych miejscach (płuca, mózg, oko, skóra). U psów nie ma takiej różnorodności. Larwy owszem wędrują z jelit do płuc i z płuc do jelit. Na tym ich cykl się kończy. Podsumowując. Glistnica może być groźną chorobą dla szczeniaka, ale zdarza się to niezwykle rzadko. W przypadk większości szczeniąt, gdyby nie to że wydalają glisty nikt by nie przypuszczał, że są chore. Zarażenie się glistą psią może być groźniejsze dla człowieka, dlatego trzeba zachować podstawowe zasady higieny. Robaki sercowe o których piszesz to dirofilarie. W Polsce na szczęście nie występują. Z tego co się orientuje klimat w rosji tez nie jsest dla nich odpowiedni, więc Twojemu psiakowi to raczej nie grozi, ale żeby się upewnić możesz jeszcze popytać. Pozdraiwam Ewa PS. Po przeczytaniu Twojego postu jeszcze raz zaczynam mieć wątpliwości czy nie pomieszałaś Toxocary z Dirofilarią. Test na dirofilariozę jest dostępny, choć raczej nikt go nie posiada w lecznicach. W Polsce przypadki tej choroby zdażają się tylko u psów sprowadzonych z rejonów o zdecydowanie cieplejszym klimacie niż u nas.
-
EBe jeśli mogę Ci coś radzić to staraj się znaleźć lekarza w swojej okolicy. Leczenie stanów zapalnych uszu może być trudne i długotrwałe. Ciężko będzie jeździć z psem przez pół Polski przez kilka miesięcy.
-
U piesków bardzo młodych jest to dość proste - zęby mleczne są wymieniane na stałe. Na podstawie tego które zęby zostały już wymienone można dość dokładnie ustalić wiek. U psów starszych jest to raczej robione "na oko". Można oceniać stopień starcia zębów, ogólny stan uzębienia, obecność kamienia nazębnego. Nie ma specjalnych tabel czy wytycznych. Lekarz który dziennie zagląda do kilkudziesięciu psich pysków jest w stanie ocenić orientacyjny wiek psa. Łatwo jednak o pomyłki - pies może mieć bardzo zniszczone zęby np. bo gryzie kamienie, albo ma dużą skłonność do osadzania się kamienia nazębnego, a z drugiej strony zdarza się, że starsze psy mają uzębienie w dobrym stanie.
-
[quote name='reucia']Własnie wrócił mój mąż i uświadomił mi, że kiedyś czytałam to, o czym piszesz. Nasz pies ma rodzaj dysplazji, który według weta nie nadaje się na operacje, tylko nie pamiętamy który. A co do nabycia dysplazji: rodzice i dziadkowie mieli A, chociaż wiem, że to o niczym nie przesądza. To nasz pierwszy pies, więc mysleliśmy, że im więcej ruchu to tym lepiej, zwłaszcza że to owczarek. Więc fundowaliśmy mu kilku godzinne spacery (czasem nawet po 5 godz.) gdzie psiak się pokładał ze zmęczenia, a miał dopiero 3-4 miesiące. My wiedzielismy tylko, że nie może chodzić po schodach. No i pojawił się uraz, który nieleczony wpływał na staw. Do tego dostawał kilogramy fosforanu wapnia i białego sera (hodowca twierdził, że im więcej tym lepiej). W rezultacie b. szybko rósł i jak poszliśmy z nim do Związku jak miał 6 m-cy, to nie chcieli nam uwierzyć, że jest taki młody i kilka razy sprawdzali tatuaż. Zresztę wszyscy mówili, że rośnie jak na drożdżach i, że pierwszy raz widzą coś takiego. Opowiedzieliśmy o tym wetowi i on mówi, że nieźle pomogliśmy tej paskudnej dysplazji. A robiliśmy mu zdjęcie jak miał 6 m-cy (zaczął kuleć w wieku 5) i wet (inny) stwierdził, że nic tam nie ma. Dodam, że ma on uprawnienia we Wrocławiu do wpisu do rodowodów (wole bez nazwisk). Tyle. I co Ty na to? Co z zabiegiem?[/quote] Reucia ostatnio spotkałam się z terminem "syndrom pierwszego psa". Właściciele przy pierwszym zwierzaku chcą jak najlepiej, a często nie zdają sobie sprawy, że dobre rzeczy w nadmiarze też szkodzą. Tak zdaje się było w przypadku Twojego psiaka. Jeśli lekarze którzy zajmowali się psem ocenili, że nie kwalifikuje się on do zabiegu to pewnie mieli ku temu podstawy. Ja mogę tylko podejrzewać jakie one były. Nie powinnaś oczekiwać, że zadecyduję czy psa należy operować czy nie gdyz ani nie miałam okazji go badać, ani nie widziałam wyników jego badań dodatkowych. Dopiero wtedy mogłabym podejmować jakas dyskusje w tej kwestii. A co do rozpoznawania - dysplazja stawów łokciowych może być czasami bardzo trudna do rozpoznania. Objawy radiologiczne moga byc slabo wyrazone lub wystapic pozniej niz objawy kliniczne. W niektorych przypadkach dopiero tomografia pozwala na potwierdzenie wczesniejszch podejrzen. Im mlodszy pies tym sprawa jest trudniejsza.
-
[quote name='reucia'] zainteresował mnie jednak zabieg - myśmy przekopali z mężem multum literatury, byliśmy na konsultacjach i wszyscy mówią, że dysplazji w łockiu nie da się zoperować. więc jaki zabieg??? proszę napisz szybko, bo jestem strasznie ciekawa.[/quote] Reucia - jako dysplazję stawu łokciowego okresla się nie jedno schorzenie, ale trzy. Może to być niezrośnięcie wyrostka łokciowego dodatkowego, oddzielenie wyrostka dziobiastego k. łokciowej lub osteochondroza stawu łokciowego (w uproszczeniu polega na oddzieleniu się fragmentu chrząstki w stawie). O dysplazji mówimy niezaleznie czy wystąpi jeden, dwa czy trzy problemy. Leczenie operacyjne polega na usunięciu "wadliwego" elementu. Celem zabiegu jest niedopuszczenie do wystąpienia zmian zwyrodnieniowych w stawie lub przynajmniej opóźnienie ich wystąpienia. Nie wiem co masz na mysli pisząc, że dysplazja została nabyta w wyniku urazu. Przyczyną dysplazji nie jest uraz choć mikrourazy w przebiegu wzrostu mają wpływ na jej rozwój. Jeśli możesz napisz o co chodzi z tym urazem. Pozdrawiam
-
Włącze się do dyskusji gdyz wydaje mi się, że podane dane zostały błędnie zinterpretowane. [quote name='wolfi'] Dalej - zbadana została (w USA) także wiarygodność prześwietleń w roznym wieku: 12 m-cy - 68.9 % 18 m-cy - 82.7 % 24 m-cy - nawet 95.4 % Co oznacza, ze prawdopodobne jest, że roczny pies z lekką dysplazją może mieć w wieku 2 lat zdrowe stawy (ze względu na trwający wciaz rozwój). [/quote] Pies u którego w wieku 6-12 czy 18 miesiecy stwierdzono radiologicznie cechy dysplazji stawów biodrowych na pewno nie będzie miał zdrowych stawów. Choroba będzie dalej postępowała. Z podanych danych wynika, że pies u którego w wieku 12 miesięcy nie stwierdzono dysplazji wcale nie musi być od niej wolny, gdyż właśnie ze względu na trwający rozwój choroba mogła się jeszcze nie ujawnić. Dlatego wykonanie ostatecznych zdjęć w kierunku dysplazji jest zalecane u psów które ukończyły 24 miesiące, natomiast jeśli objawy choroby występują wcześniej to psa należy badac i leczyć od razu.