-
Posts
4668 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by APSA
-
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Szekspir już 'w domu' :) [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6828.jpg[/IMG] Zapoznaje się z sąsiadem [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6827.jpg[/IMG] I z rezydencją [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6834.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6836.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6840.jpg[/IMG] -
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Dostałam od Fundacji trzy zdjęcia zadowolonego Szekspira :) Jednak zanim je przeniosę z komórki na komputer, pokażę te zaległe. Niedzielny poranek, pogoda nie nastraja zbyt dobrze [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6786.jpg[/IMG] a chwilę później lunęło i tak sobie lało i lało, i lało, a potem przestało i już tylko normanie padało i padało, i padało, aż w końcu nawet przestało. Ale tymczasem póki lało, trzeba było zabrać psa. Szekspir dzielnie zniósł wizytę w biurze, odprawę u lekarza oraz załadunek. Zmokła kura zapakowana: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6793.jpg[/IMG] Trzy godziny później - już wysechł :) i trochę mu się zaczęło nudzić [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/pict0226.jpg[/IMG] W końcu dojechaliśmy. Trzeba było dać wszystkim do zrozumienia, że tutaj też jest się u siebie: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6817.jpg[/IMG] Jak nie podnosi wysoko łap, jak właśnie że podnosi? :razz: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6821.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/cudze/Bern_Anja/PICT6825.jpg[/IMG] -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
APSA replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rudzielec pozdrawia śledczych ;) -
Łapiny siadają, ale siadały już wcześniej. Jest mały, więc to ie aż taki problem Schudł troszkę, wygląda trochę starzej... ale faktycznie niewiele się zmienił od grudnia. Dzięki za zdjęcia!
-
Kochany krzywy łepek. Cieszę się, że to właśnie on został został wybrany jako kandydat do czarodziejkowego hospicjum, dzięki czemu ostatnie miesiące spędził pod wspaniałą, troskliwą opieką. Podziękowanie dla Anett, która wzięła na siebie ciężar szukania deklaracji; dla wszystkich, którzy wspomagali Diuka - bez Was odszedłby samotnie w schronisku - i przede wszystkim dla Czarodziejki i Julki. Jako główna księgowa Diuka przejdę teraz do spraw bardziej przyziemnych. DT za lipiec został opłacony w całości, Diuk odszedł równo w 1/3 miesiąca. Dostał lekarstwa za 50 zł (czy coś więcej?), więc u Czarodziejki powinno zostać 150 zł. U mnie na koncie jest 241 zł. Chciałabym tę "swojokontową" część przekazać dla Wermuta, również dużego schorowanego staruszka, który wyjechał ze schroniska całkiem bez deklaracji. Wermut trafił pod skrzydła Fundacji Bernadryn, jego pobyt tam jest bezpłatny, ale potrzebne wsparcie na specjalistyczną karmę i na leczenie - pierwsza wizyta u weterynarza kosztowała 560 zł. Wątek Wermisia: Wermiś - ZERO NA KONCIE- Wielki, kochany, cudny i bardzo potrzebujący Waszej pomocy !
-
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
APSA replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki :) ..... -
Kretoszczur jak nic! Kolejny, co ma ze dwieście lat :p
-
Czesio... mogło być gorzej :p nie przepadam za nadawaniem psom ludzkich imion ;) O, piszemy równolegle :lol: Wermut zwany Czesiem to - jak sie okazuje - pies dramatycznych zmian akcji. Od dawna było wiadomo, że jest to zwierzak stary i schorowany, ale gdy w sobotę rano dostałam SMSa "miał rtg, lekarka widzi tam raka kości z naciekami" poczułam się przytłoczona. Kiedyś już zajmowałam się w schronisku takim misiem z rakiem kości. Tamten odszedł w schroniskowym szpitalu :-( A tu jeszcze dodatek "jeśli drugi lekarz potwierdzi diagnozę - pies do eutanazji". Kiedy ten pies jeszcze chce żyć! Cały ranek telefonów i SMSów, bo coś trzeba zrobić i to już. Po 16 przyjechaliśmy do schroniska zabrać Wermisia na tymczasowy tymczas. Przy okazji rozmowa z drugim lekarzem, który stwierdził, że on tam żadnego raka kości nie widzi. Pies ma zdiagnozowany uchyłek jelita i to cień tego uchyłka daje taki efekt. Ale lekarka upiera się przy swoim. Czyli wiemy, że nic nie wiemy. W międzyczasie ustaliło sie, dokąd może pojechać Wermiś - geograficznie całkiem niedaleko fundacji. W niedzielę był umówiony transport Szekspira. Zostawiwszy go miałyśmy jechać dalej z Wermutem. Tylko że Wermut wpadł komuś w oko :razz: I ktoś zaczął dopytywać, czy to docelowe miejsce na pewno będzie dobre? (phi, nie wiozłybyśmy go tam, gdyby nie było dobre!) I ten ktoś zaczął się zastanawiać, czy by Wermut nie mógł zostać w fundacji... A my się zastanawiałyśmy, co będzie lepsze dla Wermuta. Bo tam na pewno miałby dobrze. Ale może tu miałby jeszcze lepiej? Z rozmowy wynikało, że by miał. Tylko nie można tak ot oddać swojego ulubieńca osobie, którą się dopiero co poznało. Więc znów powisiałam na telefonie, zwłaszcza, że Wermiś jest nasz, a nie tylko mój. No i w efekcie chłopak zamiast jechać dalej,został w fundacji. Chyba nie narzeka ;) Wieści z ostatniej chwili: pies został oceniony na 14-15 lat. uchyłka nie ma co operować - Wermut mógłby tego nie przeżyć. Lekarze, którzy go dziś badali, nie widzą żadnego raka na rtg. Za to jest podejrzenie, ze kulawizna jest wynikiem urazu sprzed lat. Wermiś zadowolony, opiekunka zadowolona :) Ja też :) Wygląda na to, że do Wermisia pod koniec życia uśmiechnęło się szczęście :multi:
-
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Zosia to ta benia ze wstępem do domu? Sama nie mogę się doczekać tych zdjęć, na razie je tylko zrobiłam, nawet wstępnie przejrzeć nie było kiedy. Czy myślisz, że Pani Prezes mnie zabije, jak wstawię filmik, na którym są jej plecy? :razz: -
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Dojechaliśmy szczęśliwie, Szekspir bardzo grzeczny, udawał, że go to całe zamieszanie nie rusza ;) Dość nieoczekiwanie dla wszystkich w Fundacji został też kolega Wermut ([URL="http://www.dogomania.pl/threads/210891-Wermi%C5%9B-ZERO-NA-KONCIE-Wielki-kochany-cudny-i-bardzo-potrzebuj%C4%85cy-Waszej-pomocy-%21"]wątek[/URL]). Zuzlikowa, założysz mu wydarzenie na fb? Obszerniejsza relacja jak odeśpię i naszykuję zdjęcia. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
APSA replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Faktycznie pusto tu bez Beaty, która przesyła wszystkim pozdrowienia. Ajlii, doczekamy się na zdjęcia zwierza po zmianie ubrania na letnie? :razz: -
Ze strony Fundacji: * * * KWL, 10 lipca 2011: Wermiś to wielkie kochane psisko o cudownym łagodnym charakterze które dwa lata temu w zaawansowanym już wieku trafiło do schroniska. Z wyglądu i charakteru takie niufisko z jakimś niewielkim dodatkiem...owczarka ? Hmm Niufczarek ? Jakie złe fatum zawisło nad tym łagodnym olbrzymem skazując go na emeryturę za kratami nie wiem. Swoje lata gdzieś przeżył, charakter i usposobienie mówią że nie żył samotnie tylko z ludźmi. Czy komuś zaczął zawadzać, czy chory stary pies nie pasował do ogrodu czy wystroju wnętrza ? Bo to nie jest kraj dla starych psów... Wermiś już od jakiegoś czasu był na naszej liście psów do zabrania, nie chcieliśmy aby ten dostojny i przemiły pies ostatnie swoje dni spędził sam za kratami... Chorował już od dawna, miał poważne kłopoty z wypróżnianiem, utykał na tylną łapę... i nadal był przemiły i pogodny. Wczoraj jednak wydarzenia nabrały dramatycznego przyśpieszenia, pojawiło się podejrzenie raka kości które wymusiło na nas radykalne działania... Od wczoraj więc mamy pod opieką kolejnego schorowanego staruszka, wymagającego badań, diagnozowania, leczenia, odpowiedniej karmy i warunków. Dziś ma pojechać do hotelu. W ciągu najbliższego tygodnia postaramy się na podstawie wyników i zdjęć ze schroniska potwierdzić lub obalić tą diagnozę. Mogą być potrzebne kolejne zdjęcia. Jeśli się okaże że nie ma nowotworu to czeka go poważna operacja zachyłka odbytu, na to co prawda nie umiera, ale powoduje olbrzymi dyskomfort i fatalnie odbija się na jego stanie fizycznym. I nie mamy ani grosza deklaracji :-( Proszę pomóżcie nam dać Wermisiowi szansę na godziwą emeryturę ! APSA, później ;-) : Takie rzeczy się nie zdarzają! Bo jak to, żeby ktoś sam chciał sobie wziąć na głowę dużego starego, schorowanego psa wymagającego specjalnej opieki, wysiłku, leków. I to bez żadnego zapewnienia, że uda nam się zebrać chociaż 50% kosztów. A jednak. Splot okoliczności spowodował, ze Wermut został przyjęty pod skrzydła Fundacji BERNARDYN. Ma zapewnioną opiekę lekarską i taką zwykłą - czesanie, głaskanie, ogólnie dogadzanie. Na początku był w domu, w pomieszczeniu służącym za szpitalik, potem sam zdecydował, że woli kojec. Jego wola :) W imieniu Wermuta prosimy o wsparcie, aby nic mu już nie zabrakło! Wpłaty na Wermisia vel. Czarka (imię nadane przez Fundację) należy kierować na konto Fundacji: BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51 Bank PKO SA, nr konta: 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304 Z dopiskiem: dla Czarka (ew. dla Wermuta ;)) Rozliczenie: wydatki: - 560 zł - konsultacje medyczne, badania diagnostyczne, rtg, morfologia, biochemia, zabieg usunęcia zalegających złogów kałowych, płukanie jelit, leki weterynaryjne (200 zł Cartrophen 10 ml) - 278 zł - karma weterynaryjna RC Gastro 14 kg Darowizny celowe: Karolina S, 30 zł dla Czarka — Przygodzice (lipiec) Barbara Stefania Sz, 30 zł dla Czarka — Radzymin (lipiec) spadek po Diuku, 241 zł dla Czarka — dogomania (lipiec) Joanna Ż, 159 zł opieka wirtualna Czarka VII, VIII, IX/ 2011 — Warszawa (lipiec) Koszty transportu częściowo zostały pokryte ze skarpety Koszyczka Niechcianych Staruszków.
-
Astaroth, nie muszę oglądać zdjęć, żeby myśleć to, czego mam nie myśleć ;) A poza tym planuję obejrzeć potwora na żywo :cool3: Dostałam 50 zł dla staruszków od Ani spoza dogo, dzielę na 30 zł dla Kreta i 20 zł dla Tofiego u Cerber.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
APSA replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
na 1 Topaz, na 2 i 3 Mr Hyde -
Luna to suczka z "Koszyczka Niechcianych Staruszków". Nie jest wprawdzie staruszkiem, może mieć 6-8 lat, za to okazuje się, że jest poważnie chora. Jeden śródmiejski weterynarz-fatalista sugerował już uśpienie, na szczęście wolontariuszka ma stały kontakt z właścicielką suni i wyperswadowała jej ten pomysł. Suczka jest wciąż wesoła, chce żyć, ale to życie niesie za sobą koszty. Właścicielka jest na emeryturze, stać ja na utrzymanie psa, ale leczenie ją przerosło. Mimo wsparcia, które już jej udzieliła wolontariuszka (m.in. zakupiła karmę weterynaryjną), Luna ma rosnący dług dług w lecznicy. Dotychczasowy koszt leczenia: zapłacono 962 zł dług 430 zł Wyniki Luny: Sunia jeszcze w schronisku - do "Koszyczka" trafiła pz rozwalonym noskiem: To zamglenie na oku to jakiś starszy uraz. Mam na komórce obecne zdjęcia, wkleję na wątek, jak tylko zgram na komputer. Przekażę Lunie 50 zł z funduszu "Koszyczka". Czy ktoś jeszcze wspomoże chorą piękność? 15.07: Wpłaty na Lunę: 50 zł z funduszu Koszyczka Niechcianych Staruszków 150 zł - osoba prywatna spoza forum Niestety z sunią jest źle :-( jest bardzo dzielna, nie wygląda, żeby cierpiała, ale nie chce nic jeść. Wypróbowano kilka różnych karm, gotowane - skubnie jak ratlerek, a resztę zostawi. I chudnie coraz bardziej. Wyniki wątroby się nie poprawiają. Różni lekarze ją oglądali (m.in. na SGGW i w MultiVecie) i niestety rokowania są złe :( sierpień: Wbrew czarnym prognozom stan Luny sie poprawił :multi: Trzymaj sie suczu! październik: Dowiedziałam się, że Luna odeszła za Tęczowy Most :(
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
APSA replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie kciuki za Szekspira, w niedzielę ma jechać po nowe życie :) [URL="http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=640&Itemid=7"]2782/08[/URL] Imię psa: Szekspir Płeć: Pies Wielkość: Bardzo duży Wiek: Starszy W typie rasy: bernardyn / moskiewski [URL="http://www.psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=640&Itemid=7"][IMG]http://www.psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/640/640_thumb_1.jpg[/IMG][/URL] Za pudelka też trzymajcie, choć to nie na już. Tymczasem pozdrowienia od popaluchowych wyżłów :) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-D78kRIQOXpI/TgdFQVarNZI/AAAAAAAACQI/KCurqfDwVeI/s640/top4.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D1-bv33j5jc/ThblL0gRzuI/AAAAAAAAH1g/ui0WnaASOU4/Hyde10.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Beg-sZTfscY/ThblM6Co8LI/AAAAAAAAH1k/UTCBXm5e8JU/s512/Hyde13.jpg[/IMG] I od Lutka: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/_po/IMG_8868.jpg[/IMG] -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
APSA replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może być poniedziałek, ew. jutro rano na Polu Mokotowskim (Saba ma trening 9-11), tylko musiałabym wcześniej wiedzieć, czy ciągnąć Rudzielca :) Ja też czekam niecierpliwie :) -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
APSA replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętając o zamówieniu na morze zdjęć zabrałam wczoraj całe towarzystwo z Rudzią włącznie na sesje fotograficzną studyjną i plenerową :cool3: Teraz czekamy na efekty :) Noemi, jak nastroje spacerowe? :) -
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Jest już wstępna zgoda, jeszcze fundacja miała wysłać do schroniska dokumenty potwierdzające, że fundacja jest fundacją i że mam upoważnienie na zabranie i przewiezienie Szekspira. Także wszystko wskazuje na to, że w niedzielę Szekspir zacznie nowe życie :) -
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Pieniądze będą zbierane na konto Fundacji Bernardyn, tylko wolę poczekać z rozsyłaniem konta, aż pies będzie już oficjalnie pod opieka Fundacji. Dziś Fundacja ma rozmawiać ze schroniskiem w jego sprawie, trzymajcie kciuki! -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
APSA replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ona dostaje zwykłą pyralginę, 1/4 tabletki dziennie. -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
APSA replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My dzisiaj skorzystałyśmy z braku deszczu - tzn wyszłyśmy na trochę dłużej, jak nie padało ani nie lało, a jedynie kropiło :lol: Przekazuję pozdrowienia dla wszystkich od Bei100 :) -
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Samochodu własnego nie będę miała, ale jest szansa na cudzy ;) Jedna osoba i jeden pies. Zawody fribsee, z serii dog chow disc cup. W sobotę będę wiedziała więcej, być może interesuje nas tylko jeden dzień. PS. świeżutki, prosto od listonosza, pozdrowienia od Pompona :grins: [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/_po/Pompon1.jpg[/IMG] [IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/_po/Pompon2.jpg[/IMG] -
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
APSA replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='Itske']Ło dzizys, Apsa -nan kiedy chcesz to mieszkanie w GD? [/QUOTE] Zawody są 06-07.08.2011. Czerwonos atakuje berneńczyka, a zwiewa przed kotem? To agent :lol: