-
Posts
4668 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by APSA
-
Wilk i jego ochrona a społeczeństwo
APSA replied to APSA's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Dlaczego należy chronić wilka? Wilka należy chronić z kilku względów. Najpierw przyczyny natury ogólnej, wynikającej z ochrony różnorodności biologicznej – wilk wymaga ochrony tak samo, jak każdy inny zagrożony gatunek, aby przetrwał dla przyszłych pokoleń, aby mógł zaspokajać ciekawość badaczy. Przyczyny szczególne wynikają z ekologii wilka i jego roli w ekosystemie. Wilk uznawany jest dla ekosystemów leśnych za gatunek kluczowy, gwarantujący stabilność systemu. Wilk jest szczytowym ogniwem łańcucha pokarmowego. Wilki pełnią ważną funkcję regulatora pogłowia swoich ofiar i naturalnego czynnika selekcyjnego (co przez myśliwych sprowadzane jest często do rangi szkodnictwa). Wilk poprzez kontrolowanie liczebności jeleniowatych wpływa na kondycję i zdolność do odradzania się systemów leśnych. Potwierdza to amerykański eksperyment z reintrodukcją wilków w parku Yellowstone, która spowodowała znaczne poprawienie kondycji systemu przyrodniczego. Wilk stanowi też konkurenta dla lisa, którego populacja ostatnio znacznie się zwiększyła i stanowi poważne zagrożenie dla zajęcy. Paradoksalnie chroniąc wilka można zwiększyć liczebność zajęcy w kraju. Co zrobić, aby zmienić wizerunek wilka? Działania pośrednie wspomagające ochronę wilka poprzez zmianę stosunku do niego można podzielić na dwie grupy. Pierwszą można nazwać edukacją ekologiczną, zostanie ona omówiona dalej, druga to działania mające na celu zmianę podejścia rolników – osób najbardziej narażonych na szkody wyrządzone przez wilki. Chodzi przede wszystkim o upowszechnianie metod zabezpieczających przed szkodami oraz o wypłatę odszkodowań. Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004 za szkody wyrządzone przez wilki w pogłowiu zwierząt gospodarskich odpowiada Skarb Państwa. Nie dotyczy to zwierząt pozostawionych bez bezpośredniej opieki między zachodem a wschodem słońca. Z wypłatą odszkodowań wiążą się często dodatkowe problemy wywołujące niezadowolenie poszkodowanego. Zagryzienie zwierzęcia zawsze jest nieprzyjemne, wymaga przeprowadzenia odpowiedniego postępowania (m.in. wezwanie służb ustalających wartość szkody). Wysokość odszkodowania odpowiada wartości zabitego zwierzęcia lub szacowanych kosztów leczenia. Nie obejmuje jednak utraconych korzyści, czyli na przykład spodziewanych zysków ze sprzedaży młodych po zagryzionej cielnej krowie. Dodatkowo wypłata odszkodowania może się znacznie przeciągnąć przy braku dobrej woli urzędników. Należy więc zadziałać w celu usprawnienia wypłat odszkodowań. Zgodnie z przysłowiem lepiej zapobiegać niż leczyć, lepiej więc nie dopuścić do powstania szkód poprzez zastosowanie odpowiednich zabezpieczeń. Najstarszą z metod jest wykorzystywanie do ochrony stad psów pasterskich. Zadaniem owczarków jest odstraszenie drapieżnika i zniechęcenie go do ataku. W Polsce do tego celu wyhodowano owczarka podhalańskiego, który od wieków pilnował w górach stad owiec. Inne rasy pełniące tę funkcję to owczarki azjatyckie, owczarek kaukaski, cao de Serra de Estrela (portugalski pies z gór Estrela). Korzyści z promocji psów pasterskich są dwojakie, gdyż pomaga ono także zachować rzadkie, często endemiczne rasy psów użytkowych, których znaczenie i liczebność znacznie w ostatnich latach spadły. Odstraszająco działa na wilki także ciągła obecność ludzi, obce dźwięki i zapachy (np. głośne radio, naftalina), rozpalanie nocą ognisk oraz fladry. Fladry to płachty czerwonego materiału zawieszone nad ziemią na mocnym sznurku tak, że mogą swobodnie powiewać na wietrze. Szczelne otoczenie fladrami pastwiska zniechęca wilki do próby dostania się do środka. Dodatkowo materiał można opryskać silnie pachnącą substancją (np. dezodorantem.) Zwykłe ogrodzenia nie są przydatne do ochrony przed wilkami, drapieżniki te potrafią bowiem bardzo wysoko skakać i wspinać się po siatce, mogą się też podkopać. Dobre ogrodzenie powinno być więc wysokie (minimum 2,5 metra) i podmurowane. Koszt takiego ogrodzenia jest zbyt wysoki, by stosować je na dużym terenie. Rozwiązanie takie można wykorzystać do budowy niewielkiej zagrody. Przy małej zagrodzie można pokusić się o wolierę, czyli kojec zamknięty także od góry, do którego wilk na pewno nie wskoczy. Także tradycyjnie używane pastuchy elektryczne w formie jednego lub dwóch drutów nie stanowią dla wilków znaczącej przeszkody. Dobrym pomysłem może być jednak połączenie elektrycznego pastucha z innymi zabezpieczeniami. Rozpowszechnianiem tych zabezpieczeń zajmuje się w Polsce między innymi Stowarzyszenie dla Natury WILK. Prowadzi ono szkolenia dla hodowców i osób zajmujących się szacowaniem strat, wydało poradnik o zabezpieczaniu stad przed wilkami i przekazało wybranym hodowcom zestawy fladr oraz kilka szczeniąt owczarka podhalańskiego. c.d.n. -
Wilk i jego ochrona a społeczeństwo
APSA replied to APSA's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Przyczyny nienawiści Od samego początku wilk stanowił dla człowieka silnego konkurenta pokarmowego, a dodatkowo w bezpośredniej konfrontacji był niebezpieczny dla życia człowieka. Od czasu rewolucji neolitycznej i rozpoczęcia przez człowieka hodowli zwierząt roślinożernych wilk zagrażał też bezpośrednio jednemu z podstawowych źródeł ludzkiej żywności. To są główne przyczyny strachu i nienawiści do wilka, które trwają do dziś. Czy człowiek współczesny także ma powody, żeby się bać wilka? Przyjrzyjmy się wilkom dokładniej. Wilki osiągają wzrost od 70 do 90 cm w kłębie (samice średnio o 10 cm mniej), masę około 40 kg, przy czym dojrzały basior może ważyć nawet 80 kg (dane dla terenu Europy środkowej, u innych podgatunków mogą odbiegać od podanych wartości). Całkowita długość wilczych kłów dochodzi do 57 mm. Zwierzę jest silne, dość lekkiej budowy, ma długie nogi i na krótkim odcinku może osiągać prędkość powyżej 60 km/h. Już pojedynczy wilk jest zdolny do zabicia dorosłego człowieka, wataha zaś z powodzeniem może polować na duże zwierzęta kopytne. Ponadto wilk jest bardzo mobilnym zwierzęciem, średnio w ciągu nocy wędruje 20km, lecz znane są przypadki przebycia 200 km w ciągu jednej doby. Wilk może się więc łatwo pojawić w miejscach, gdzie go wcześniej nie było. Żołądek wilka ma pojemność 9 litrów, jest więc duży w porównaniu z całym zwierzęciem i umożliwia wilkowi zjedzenie na raz dużej ilości pokarmu. Zjedzenie na raz kilku kilogramów mięsa może mieć miejsce po kilkudniowej głodówce. Wilk jest drapieżnikiem sprawnym i plastycznym środowiskowo. Jest też oportunistą i może żywić się różnymi zwierzętami. Istnieją pogłoski, że w czasie wojen i powstań, w okresie walk wilki żywiły się także ludzkimi zwłokami. Współcześnie co jakiś czas pojawiają się doniesienia o zabijaniu i zjadaniu przez wilki psów domowych. Generalnie jednak głównym pokarmem wilków w całym ich zasięgu geograficznym są dzikie kopytne. Na podstawie badań przeprowadzonych w Polsce ustalono, że ulubioną zdobyczą wilków są jelenie, następnie sarny, dalej łosie i dziki. Zdrowy dorosły żubr lub bizon stanowi już zbyt duże wyzwanie. To, jakie zwierzęta podają ofiarą wilków zależy od dostępności danego gatunku oraz od wielkości watahy. Uzupełnieniem wilczej diety są owoce runa leśnego. Aktywność dobowa wilków zależy od kilku czynników, ale zwykle najsilniejsza przypada na okres poranny i wieczorny. Wilki występują w lasach, na terenach podmokłych z suchszymi obszarami (takie „wyspy” stanowią preferowane miejsca odpoczynku), zarówno w górach jak i na nizinach. Wilki łączą się w watahy liczące kilka osobników (w Polsce zwykle 3-6). Wataha składa się zwykle z dominującej pary alfa i jej potomstwa. Poszczególne watahy mają swoje terytoria liczące do kilkuset km2. Młode po ukończeniu 2 roku życia często opuszczają stado i wyruszają na poszukiwanie nowych terytoriów. Także stare wilki mogą opuszczać watahę i samotnie włóczyć się po okolicy. Dla człowieka i zwierząt gospodarskich najniebezpieczniejsze są grupy młodych wilków, które nie opanowały jeszcze w pełni zdolności łowieckich, oraz rozbite watahy (np. poprzez odstrzał któregoś z osobników). Mają one mniejszą skuteczność w polowaniu na dzikie zwierzęta, chętniej więc sięgną po łatwiejszą zdobycz, jaką są zwierzęta udomowione. Wilki mają złożony system społeczny. Stado ma dość sztywną hierarchię, przy czym grupy samców i samic mają dość niezależne „podhierarchie”. Oddzielnie jest też ustalana hierarchia u szczeniąt, jest ona najmniej wyraźna i mało stabilna. Wilki wewnątrz watahy wykazują zwykle bardzo mało agresji (jej poziom zależy od danej populacji i danej watahy). Zachowania społeczne są wysoce zrytualizowane, poszczególne osobniki komunikują się głównie poprzez pozy i ruchy zarówno całego ciała, jak i poszczególnych jego części (uszu, warg, ogona). W mniejszym stopniu wilki porozumiewają się poprzez odgłosy: skomlenie, warczenie, wycie. Niektóre źródła podają, że wilki potrafią planować, organizować działania zespołowe, a nawet posługiwać się narzędziami. Są zwierzętami bardzo inteligentnymi, mogą się uczyć przez obserwację (zdolność ta u psów domowych jest często negowana) i mają bardzo dobrą pamięć. Jeśli chodzi o charakter wilków i śmiałość w podchodzeniu do ludzi i siedzib ludzkich, opinie są różne. Z jednej strony słyszałam, że po wojnie, gdy wilki się namnożyły, podchodziły często do gospodarstw i nie można było zostawić psa na łańcuchu, bo zagryzały i pożerały. Z drugiej strony tak zwana powszechna opinia mówi, że wilki unikają ludzi i że zdrowy wilk nigdy nie zaatakuje człowieka, jeśli sam nie poczuje się zagrożony. Faktem jest, że w okresie masowych polowań człowiek wywierał bardzo dużą presję selekcyjną na wilka i że przeżyły przede wszystkim te osobniki, które najbardziej unikały ludzi i trzymały się najbardziej niedostępnych siedlisk. Cechy te najprawdopodobniej są w pewnym stopniu uwarunkowane genetycznie, a poza tym kolejne pokolenia przejmują wzorce zachowań swoich rodziców. Od czasu masowego tępienia minęło już jednak kilka generacji wilków, poza tym napływają do nas wilki ze wschodu, które mogą inaczej się zachowywać w stosunku do ludzi. „Kronika Beskidzka” podaje, że rocznie wilki zagryzają 20-30 owiec, zdarzają się także zagryzienia bydła, kóz, koni i psów. Do doniesień prasowych na ten temat należy jednak podchodzić sceptycznie, ponieważ po pierwsze, sprawcą części szkód mogą być sfory zdziczałych psów, a po drugie ludzie lubią przesadzać, szczególnie jeśli może im to przynieść jakąś korzyść (np. pozwolenie na odstrzał). Czasem można się spotkać z opinią, że wilki są skłonne zabijać dla samej przyjemności mordowania. Zdanie to ma pewne podstawy, zdarza się bowiem, że wataha dostając się do zagrody zabija więcej zwierząt, niż jest w stanie zjeść w ciągu jednej nocy. Wilki instynktownie starają się zapewnić sobie pokarm na zapas, a niezdolność zwierząt hodowlanych do obrony tylko je do tego zachęca. Wilk nie jest też w stanie przewidzieć, że zaraz zostanie przegoniony od zdobyczy. Podsumowując tę część, wiele z cech i zachowań wilka może stanowić potencjalne niebezpieczeństwo, jeśli nie bezpośrednio dla życia człowieka, to dla jego mienia. Ta pierwotna przyczyna lęku i nienawiści jest nadal aktualna w rejonach, gdzie wilki są dosyć liczne. Inne cechy wilków, które nie zwiększają ich szkodliwości dla ludzi, także są istotne, wpływają bowiem na społeczny odbiór tego drapieżnika, mogą je stawiać w niekorzystnym świetle. Przez fakt, że wilk może polować Ponieważ wilki są aktywne także po ciemku, automatycznie plasują się w „świecie istot nocy” razem z innymi „pomiotami szatana”. Dodatkowo ludzką wyobraźnię pobudza wycie wilków, często określane epitetami typu „złowieszcze” czy „mrożące krew w żyłach”. Inteligencja, skrytość i łączenie się w grupy także może być źle odbierane, gdyż może świadczyć o działaniu złych mocy. Zbudowany tu wizerunek żądnego krwi potwora jest przesadzony i w dużej mierze oparty o zabobony. Należy jednak pamiętać, że niektóre jego elementy mogą być głęboko zakorzenione w umysłach ludzi. Duże znaczenie ma fakt, że problem wilków dotyczy głównie terenów wiejskich, gdzie zabobony utrzymują się nadspodziewanie długo. c.d.n. -
Poniższa praca to wizja tego, czym chciałam się zajmować w pracy magisterskiej, gdyby mi się udało było (zajmuję się zupełnie czym innym). "Wilk i jego ochrona a społeczeństwo [SIZE=2] Moja wymarzona praca magisterska dotyczy ochrony wilka (Canis lupus) i problemach z nią związanych wynikających ze społecznej opinii o tym drapieżniku. Chciałabym się skupić na jednej z przyczyn, które doprowadziły do obecnej sytuacji wilka w Polsce i na świecie – na bardzo negatywnym wizerunku tego zwierzęcia – oraz na sposobach, w jaki można ten wizerunek zmienić. Celem pracy byłoby ustalenie przyczyn społecznego wizerunku wilka oparte o analizę wilczego behawioru oraz próba ustalenia programu mającego na celu poprawę tego wizerunku stanowiącego jedno z działań służących w sposób pośredni ochronie wilka. W poniższym opracowaniu pominę kwestię zagrożenia wynikającego z niszczenia siedlisk wilka, Dlaczego wilk? Wilki uważane są za tajemnicze i groźne. Są skryte, obecnie niełatwo jest spotkać wilka na wolności. Wokół wilków narosło wiele legend i mitów. W bajkach wilki zwykle są po stronie zła, istnieją też opowieści o wilkołakach. Z drugiej strony, według mitologii to wilczyca wychowała Remusa i Romulusa, założycieli Rzymu. Wilki budzą skrajne emocje od strachu i nienawiści po miłość i fascynację. Fenomenem jest, że najbliższym krewnym i bezpośrednim potomkiem wilka jest zwierzę uważane za najlepszego przyjaciela człowieka – pies. Historia relacji ludzi i wilków Gatunek wilk (Canis lupus) liczy sobie około 2 miliony lat. W Europie wilki pojawiły się podczas ostatniego zlodowacenia. Najstarsze wilcze szczątki z obszaru Polski pochodzą z interglacjału eemskiego. Około 750 tysięcy lat temu, podczas jednego ze zlodowaceń wilk przewędrował także na obszar Ameryki Północnej. Pierwotny zasięg wilka obejmował prawie całą północną a półkulę, był to więc jeden z najszerzej rozpowszechnionych gatunków. Pierwsze formy człowiekowatych pochodzą z wczesnego plejstocenu. Najstarsze europejskie znaleziska datuje się w przybliżeniu na 1,3 mln lat. Widać, że ewolucja wilka i człowieka prawie od początku przebiegała na tych samych terenach, wilk i człowiek mieli więc na siebie wpływ od początku swej historii. Potwierdzają to znaleziska archeologiczne. W Polsce, między innymi na Rzeszowszczyźnie szczątki wilków znajdowano w osadach plejstoceńskich wraz z innymi śladami bytności człowieka. W którymś momencie wspólnej historii doszło do udomowienia wilka i stworzenia nowego gatunku – psa domowego. Archeolodzy mówią o okresie 12-14 tysięcy lat temu (z tego czasu pochodzą pierwsze znaleziska), badania genetyczne psa i wilka przesuwają tę datę do 135-100 tysięcy lat temu. Po powstaniu psa dochodziło do krzyżówek między psem a wilkiem, generalnie jednak drogi tych dwóch gatunków się rozeszły, pies został z człowiekiem, a wspólne obcowanie wilków i ludzi się skończyło. Od tego czasu wilki były dla ludzi tylko wrogami, których należy tępić. Mimo to jeszcze do XIX wieku wilki w Europie występowały dość licznie. W Polsce wpływ na to miało prawo – polowanie na wilka było przywilejem wysoko urodzonych. Wilków nie tępiono mimo wyrządzanych przez nie szkód w inwentarzu. Jednak prawo zaborców traktowało wilka jako szkodnika tępionego z urzędu, polowanie na wilki było już nie tylko dozwolone, ale i opłacalne. Już pod koniec XIX liczebność wilków gwałtownie spadła, doszło nawet do lokalnego wyginięcia gatunku. Podczas pierwszej wojny światowej populacja wilka nieco się odbudowała, po wojnie wrócono jednak do jego tępienia. Podobnie było przy drugiej wojnie światowej. Wilka wpisano ponownie na listę zwierząt łownych dopiero w latach 80 XX wieku, zaczęto też wtedy wprowadzać okresy ochronne. W 1995 roku wilka objęto ochroną poza województwami Krośnieńskim, Przemyskim i Suwalskim (obrońcy wilków z ironią twierdzili, że zwierzę jest chronione wszędzie, tylko nie tam, gdzie jeszcze występuje), od roku 1998 wilk jest chroniony na całym obszarze kraju. W związku ze zwiększeniem się populacji wilka w Polsce podnoszą się obecnie głosy, by ponownie wpisać go na listę zwierząt łownych, miały już miejsce legalne odstrzały pojedynczych wilków. Stan wilków w Polsce i na świecie W Polsce najwięcej wilków żyje w województwach: podkarpackim, małopolskim i podlaskim. Mniej licznie występują także na terenie innych województw. W polskich Karpatach i Pogórzu Karpackim żyje około 200 osobników (cała karpacka populacja liczy około 3500 sztuk), dwa razy mniej jest ich na Roztoczu, liczne są też w puszczach północno-wschodniej Polski. Dane na temat ogólnej liczby wilków w Polsce różnią się i w zależności od źródła podają między 450 a ponad 700 osobników. Na świecie najwięcej wilków żyje na obszarze Kanady i Alaski oraz Rosji. W Europie najliczniejsze są w Rumunii, dość dużo występuje także w krajach skandynawskich i w Europie Wschodniej. c.d.n.
-
[quote name='Anza&Hacker']...a gdzie zdjęcia PSów, tylko jedno się wstawia co?!:mad:[/quote] [B]Anza[/B], a Ty co? Zamiast nagrodzić za te zdjęcia, które są i naprowadzić lub ukształtować mi wstawienie nowych, to z kijem? Nieładnie. :mad: ;)
-
[B]Agga[/B], przystojniacy, że hej :razz: Zdjęci dziękują za komplement ;) [quote name='Tośka_m']Hłe hłe... czyżbyś była jego wierną fanką? :cool3: [/quote] Tak, od wczoraj :grins: :eviltong: [INDENT] "[I]A mój doktorek (chwała Bogu nie promotor!) też jest niczego sobie, że tak się wyrażę :evil_lol: [/I] [I][SIZE=1][COLOR=Gray]co nie przeszkodzi mu zrobienie ze mnie jutro naleśnika psychicznego [/COLOR][/SIZE][/I]" [/INDENT] Naleśnikom psychicznym mówimy stanowcze [B][COLOR=Red]NIE[/COLOR][/B][COLOR=Black] Nie daj się, będziemy z Tobą! [/COLOR]
-
[URL="http://teatrroma.pl/main.php?m=ar&arid=301"]Łukasz Dziedzic[/URL]. Jest niewiele starszy od nas (ode mnie o rok) i zapewniam, że absolutnie nie jest podobny do żadnego promotora :motz:
-
[B]Tośka[/B], traumatyczna to była wizyta w dziekanacie w celu złożenia indeksu. A wampir... :cooldevi: [quote] Jak w tej reklamie - sikałaś wodą z butelki do góry?[/quote] Jakiej reklamie? (od 8 lat praktycznie nie oglądam TV) Na zdjęciu jest fontanna. No, fragment ;) :fadein:
-
[B]Morisowa[/B], cóż za niespodziewana wizyta ;) Gdyby był ubrany tak, jak na zdjęciu, nie tylko ja bym się gapiła. A teraz wreszcie oiecane zdjęcia z wakacji - kolejny odcinek. Piątego dnia pobytu na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim wybraliśmy się (bez PSów) na wycieczkę turystyczno-kulturalną. Oto gdzie trafiliśmy: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9471.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9473.jpg[/IMG] Jak na porządny pałac przystało, po ogrodzie kręciły się pawie [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9487-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9492.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9574.jpg[/IMG] Na trawniku wbito interesującą tabliczkę - nic na niej nie jest przekreślone! [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9491.jpg[/IMG] z rozarium: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9505.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9508.jpg[/IMG] Ogród w stylu, eee, angielskim? [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9560.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9586.jpg[/IMG] Eksperymenty z - czym? :) [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9588.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9594.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9597.jpg[/IMG] A tu już po powrocie do ośrodka, istota cudem uratowana z łap oprawców (mrówek) [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9634.jpg[/IMG] Ostatniego dnia już tylko zwijaliśmy manatki przed wyjazdem, cyknęłam taką fotkę o niewielkich walorach artystucznych, za to sporych sentymentalnych [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9629.jpg[/IMG] Na tym kończy się fotorelacja z pierwszego etapu wakacyjnych wojaży. Bezpośrednio znad tego urokliwego jeziorka pojechaliśmy bowiem w moje ukochane miejsce - dawną stadninę koni. Spędziłam tam równe 6 tygodni i wróciłam z dwoma gigabajtami zdjęć :) Od następnego odcinka - sprawozdanie przesycone wrażeniami jeździeckimi. Zapraszam :)
-
Witaj, [B]Marysiu[/B] :) Bardzo się cieszę, że grono znajomych w galerii się powiększa :) Muszę niestety przeprosić, dziś kompletny off topic: w związku z końcem zeszłego roku akademickiego miałam na uczelni stres związany z polowaniem na ostatnie wpisy i ze składaniem indeksu w dziekanacie, brrr! Ale w międzyczasie spotkało mnie nieoczekiwanie zdarzenie innej zgoła natury, a mianowicie spotkałam przypadkiem w autobusie osobę widoczną z prawej strony poniższego zdjęcia :loveu: [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9895/zemnayj9.jpg[/IMG] [SIZE=1]To coś na środku z głupim uśmiechem na pysku i w okularach - to ja. [SIZE=2]Poza mną na zdjęciu są postacie z [URL="http://teatrroma.pl/index2.html"]musicalu [B][I]"Taniec Wampirów"[/I][/B][/URL] :loveu::loveu::loveu:[/SIZE] [/SIZE]
-
A cóż to za stwory kosmiczne, przedstawisz je nam? ;)
-
[quote name='calessandra'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kochani praca dla psa ma być radością. Ma ją wykonywać precyzyjnie, szybko i z pasją jaką daje miłość do pracy. Nie zależnie czy to jest aport, siad, chodzenie przy nodze, czy praca węchowa, można tego nauczyć przez zabawę. [/SIZE][/FONT][/quote] Oczywiście. Nie zapominaj tylko, że klikanie to też jest zabawa. Większość klikerowych psów prezentuje całą gsmę zachowań sugerujących pasję i miłość do pracy, gdy tylko człowiek weźmie kliker do ręki lub zacznie wydawać komendy.
-
[quote name='*luthien*'][B][I]biedactwo:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/I][/B] [/quote] Ile to się musi biedny pies w życiu nacierpieć [B][I] :evil_lol: [/I][/B] Wakacje się dafinitywnie skończyły, dziś pierwsze zajęcia :placz: w związku z czym kolejne zdjęcia dopiero po południu, teraz zmykam na wykład.
-
Ja to moge powiedzieć na przykładzie własnego psa, który uwielbia zabawę w aportowanie. Z szaloną radością goni patyk / zabawkę, dopada i przynosi, żeby jej znów rzucić. Przy czym patyk mocno podgryza, a miększe zabawki "rozszarpuje na śmierć" robiąc przy tym prześmieszny taniec. Wątpię, czy by MI (zaznaczam: MI) się udało zrobić z tego formalny aport. Mam natomiast aport formalny nauczony od końca, pies wie, że to co innego niż zabawa i nie próbuje bawić się koziołkiem.
-
A teraz Punia Kazali biednemu psu wejść do wody [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9229.jpg[/IMG] Brrr, trzeba się pozbyć wylgoci z futra, a więc Na prawo [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9237.jpg[/IMG] Na lewo [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9238.jpg[/IMG] No, już trochę lepiej [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9239.jpg[/IMG] A po kąpieli czas na zabawę! [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9103.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9242.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9254.jpg[/IMG] Jeszcze za dużo wody w sierści [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9261.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9211.jpg[/IMG] A tu już prawie walki PSów [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9263.jpg[/IMG] Dziękujemy za uwagę i zapraszamy na następny odcinek :) [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9193.jpg[/IMG]
-
[quote=Tośka_m;]Czyżbyśmy sie kształciły w pokrewnych kierunkach? ;)[/quote] W bardzo pokrewnych, ja jestem na ochronie środowiska na UW. Na wilczym forum wspominałam nawet o tym, że chciałam pisać magisterkę z wilków w Stobnicy. A tu początek kolejnego dnia: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9092.jpg[/IMG] Tego dnia najwięcej bylo harców w wodzie: "Jezioro jest wielkie, a ja malutka" [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9135.jpg[/IMG] Pogoń za patykiem i plusk! [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9164.jpg[/IMG] Zaczynam płynąć [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9138.jpg[/IMG] Mam go! [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9144.jpg[/IMG] Zmokła kurka :) [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9125.jpg[/IMG] Trzeba wysoko podnosić łapki [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9126.jpg[/IMG] I prysznic [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9188.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9161.jpg[/IMG]
-
A teraz w innym klimacie. Nowoczesna kosiarka do szuwarów [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9441.jpg[/IMG] gadająca! [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9451.jpg[/IMG] oraz model lądowy [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9460.jpg[/IMG] pozdrawiamy A&PSy
-
A teraz dalszy ciąg wspomnień - kolejny dzień (do którego należą też powyższe fotki). Kolejne spacery i odkrywanie kolejnych zaczarowanych miejsc [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9278.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9302.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9327.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9357.jpg[/IMG] A także spotkania z mieszkańcami magicznego lasu... [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9340.jpg[/IMG] ... oraz z panami jeziora [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9395.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9404.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9419.jpg[/IMG]
-
[B]Tośka[/B] - wiem, że przydałby się lepszy bannerek, kiedyś go w końcu stworzę. Co do roślinki - zbierałam nasiona zawciągu nadmorskiego / pospolitego ([I]Armeria maritima ssp. maritima[/I]), który stanowi przedmiot moich badań w pracy magisterskiej. [B]*luthien*[/B] - witaj w galerii i zapraszam częściej :) postaram się, żeby było warto [B]Anza[/B] - Saba pozdrawia fanklub psów sportowych :) ;) Specjalnie dla miłośników latających PSów: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9321.jpg[/IMG] Jeszcze kilka zdjęć z tej samej sesji: [URL="http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9317.jpg"][IMG]http://s68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/th_PICT9317.jpg[/IMG][/URL].[URL="http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9314.jpg"][IMG]http://s68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/th_PICT9314.jpg[/IMG][/URL].[URL="http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9319.jpg"][IMG]http://s68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/th_PICT9319.jpg[/IMG][/URL].[URL="http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9378.jpg"][IMG]http://s68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/th_PICT9378.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Tośka_m']Z czystego egoizmu - uwielbiam patrzeć na fajne zdjęcia :evil_lol: [/quote] Miło mi :) [COLOR=White]A ja umieszczam zdjęcia z czystego egoizmu, bo lubię, jak mnie chwalą. [COLOR=Black]Na następne będziesz musiała troszkę poczekać, bo wieczorem wybywam na chwilę nad morze pozbierać nasionka jednej roślinki.[/COLOR] [/COLOR] [quote name='Tośka_m'] A to jest śliczne zdjęcie :loveu: [/quote] Też mi się podoba :loveu: (nie ma jak skromność :roll:;)) To chyba jedno z najlepszych zdjęć z całych wakacji. pozdrawiamy A&PSA
-
Jeszcze przedstawiętrzeciego domownika, który pojechał z nami na wakacje, choć w spacerach nie brał udziału: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8838.jpg[/IMG] detalicznie ;) [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8848.jpg[/IMG] A tak się skończyły próby upolowania na zdjęciu kociego ziewnięcia: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8903.jpg[/IMG]
-
Motywujesz mnie do dalszej pracy :) Ciąg dalszy dnia drugiego. Wybraliśmy się na wycieczkę po obrzeżach Poleskiego Parku Narodowego. Spacer upłynął pod znakiem bociana [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8925.jpg[/IMG] Podziwialiśmy piękne krajobrazy [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8955.jpg[/IMG] Szaleliśmy w stogu siana [COLOR=LightBlue]a właściwie słomy[/COLOR] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8931.jpg[/IMG] a tu cały skok[URL="http://img222.imageshack.us/my.php?image=skokzestoguac3.jpg"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8814/skokzestoguac3.th.jpg[/IMG][/URL] Podziwialiśmy roślinność... [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8979.jpg[/IMG] ... i zwierzęcość [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8964.jpg[/IMG] Gdyby ktoś twierdził, że w Polsce nie ma misiów panda: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8969.jpg[/IMG] Ganialiśmy za patykami [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9008.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8989.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9056.jpg[/IMG] Odpoczywaliśmy na łące [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9036.jpg[/IMG] A gdy się zbieraliśmy, zobaczyliśmy taki oto fenomen [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9070.jpg[/IMG] Na pożegnanie - nasz dobry znajomy [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT9067.jpg[/IMG]
-
I jeszcze dwa portreciki - eksperymentująć z aparatem trafiłam na możliwość robienia zdjęć w sepii: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8640.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8651.jpg[/IMG] ciąg dalszy nastąpi
-
Nadszedł dzień drugi. Wstaliśmy o świcie, żeby nie stracić ani chwili z tak pięknego dnia. Na dworze nie było jeszcze żywej duszy z wyjątkiem [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8277.jpg[/IMG] Korzystając z ciszy i spokoju PSy wykąpały się w jeziorze [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8312.jpg[/IMG] choć okazało się, że w okolicy grasuje potwór - słoń? [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8321.jpg[/IMG] natrafiliśmy też na tajemnicze ślady. [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8488.jpg[/IMG] Świat o brzasku spowity był jeszcze mgłą [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8494.jpg[/IMG] Korzystając z pięknego światła sportretowałam moje maleństwa [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8529.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8526.jpg[/IMG] I uwieczniłam ich poranne szaleństwa [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8586.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8511.jpg[/IMG] Świat wokół z każdą chwilą piękniał [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8559.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8565.jpg[/IMG] Na trawie połyskiwała rosa [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8633.jpg[/IMG] W cieniu czaił się jakiś zwierz [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8619.jpg[/IMG] Napotkaliśmy też arcydzieło natury [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8680.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8695.jpg[/IMG] Wracając napiliśmy się prawie źródlanej wody [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8710.jpg[/IMG] I powiedzieliśmy "dzień dobry" mieszkańcom lasu [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8716.jpg[/IMG] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8763.jpg[/IMG] Wstał dzień [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8757.jpg[/IMG]
-
Cieszę się, że relacja z wakacji się podoba :) Zapomniałam jeszcze o przypadkowym przechodniu, który nas minął w pośpiechu [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/wakacje2006/PICT8051.jpg[/IMG]
-
[quote=Tośka_m;] a ja byłam dopiero pierwszy raz :p A to i tak przypadkiem, bo celem mojej eskapady nie był Licheń i cuda architektury, tylko to: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img224.imageshack.us/img224/9913/tnp1020351kx4.jpg[/IMG][/URL][/quote] O, znajome klimaty, choć my akurat węgla brunatnego nie oglądaliśmy :p A prawie zapomniane cmentarzyki w lasach występują w dużej ilości w miejscu, gdzie w tym roku spędziłam równo 6 tygodni wakacji. Odwiedza się je najczęściej na końskim grzbiecie :D [COLOR=RoyalBlue][SIZE=1]Jak znajdę zdjęcia, wrzucę kiedyś do swojej galerii.[/SIZE][/COLOR]