Jump to content
Dogomania

Maćka

Members
  • Posts

    1339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maćka

  1. Widze, ze nikt nie jest chetny do zorganizowania normalnej pomocy dla schroniska, nikt nie pisze do mnie maili w jakich przypadkach moze pomagac, duzo osob poparlo idee abym robila raporty o niesienu przez wszystkich pomocy dla psow z Ostrowi, ale czy ktos z Was wyslal choc jedno "sprawozdanie" ze skutkow roznych akcji ??? Czekalam cierpliwie, bralam pod uwage, ze moze ktos nie ma akurat czasu, ale moje czekanie zostalo zwienczone jednym pw, ze pomysl jest dobry, ale nikt nie chce wspolpracowac i ja sie z tym zgadzam ! Spotkanie organizacyjne i tak sie odbedzie, trzeba jakos cala sytuacje doprowadzic do ladu, zorganizowac sie, potem zaczac tworzyc fundacje. Nikt nikogo nie chce obrazac, nikt nikogo nie chce zniechecac do pomocy, ale trzeba sie zorganizowac, te maile ktore mialyscie mi wysylac z "oferta" niesienia przez Was pomocy mialy ulatwic rozsadne rozdzielenie obowizkow ale nic w tym kierunku nie zostalo zrobione, stad jeszcze jedna prosba do Was, taka sama jak ostatnio, wyslijcie mi maile co i w jakim stopniu mozecie pomagac, niech to sie wkoncu robi z glowa. Pozdrawiam [EMAIL="mahacia@poczta.fm"]mahacia@poczta.fm[/EMAIL]
  2. Ybotowie, wyslijcie mi na maila zdjecia bordi, jeszcze dzisiaj wstawie ja na allegro o poszukiwaniu psiaka na terenie Poznania, tam zaglada kupe ludzi wiec moze okaza roche serca i beda mieli szeroko oczy, zreszta juz nie raz widzialam na allegro aukcje o poszukiwaniu psa, wiec prosze dajcie mi kilka ladnych i wyrznych fotek bordusi. Nie obrazjcie sie, wlasnie takiego zakonczenia chcialysmy uniknac, stalo sie trudno, teraz miejmy nadzieje, ze psin sie znajdzie cala i zdrowa, a temu facetowi to zabralabym te psy ktore ma, okazal totlny brak odpowiedzialnosci, to nie zaden hodowca, krew mnie zalewa jak widze jak sie z Wami bawi w kotka i myszke. Kurde, przebyc tyle km aby sie dowiedziec kilku wersji, co za glupota, czemu temu czlowiekowi nie zalezy na znalezieniu tego psa, gdzie bordi byla trzymana, czy zgodnie z tym co mi pisal, ze w domu ?? Jak mozna wogole opuscic do pogryzienia sie wlasnych psow ?? Sluchajcie, wiem ze rozne sytuacje bywaja, ale On mnie zapewnial, ze ma dobre warunki, ze psy sa izolowane podczas cieczek, ze db o te psy itd. Ja moze nie jestem jakims hodowca, ale mam tak samo wystraszonego psa jak bordi, tez juz trzy razy by mi uciekl, ale na glowie stanelam aby zlapac psa, nawet raz dziecko zostawilam pod opieka faceta ktorego widzialam pierwszy raz na oczy aby psa zlapac, moj pies ma zawze na dworze przy sobie adresatke, czy zatem Drabster uwaza sie za super fachowca ktory zna wszystkie zachowania psa i wierzyl, ze nad wszytskim zapanuje ?! No nic, pozostalo tylko zyczyc Ybotom i wszystkim ktorzy poszukuja psa o powodzenie akcji, ja niestety nie moge pomoc bo jestem uwieziona w wawce, ale jestem z Wami duchowo !!!
  3. Ale to ja bylam potworem bo sie drabstera wypytywalam o warunki w jakich bedzie mieszkac Bordie. Nie wazne jednak teraz, niech sie znajdzie, ona moze byc wszedzie, jest tak plochliwa, ze nawet gdzies na jakims zlomowisku moze siedziec w jakims starym kole. Kurde takiego wyploszka sie powinno miec caly czas na smyczy i na oku na spacerach, przeciez ja sie go pytalam, wiem jak to jest z takimi plochliwymi psiakami, moj Gras tez pokazywal jak potrafi sie wystraszyc ehhhhh.... Bordi, ludzie z dobrymi sercami Cie szukaja, pokaz sie, daj sie Toba zaopiekowac mala !!!!
  4. Ja mialam zrobic male rysunki psiakow na aukcje allegro na rzecz psiakow, ale nie mialam ostatnio czasu na to :oops: Przepraszam, moze teraz bede miala troszke wiecej czasu to zrobie to :roll:
  5. Asiu a dacie rade podskoczyc do mnie po te dechy ?? U mnie juz coraz mniej miejsca w piwnicy sie robi :(
  6. Gajowa, nie ma zadnych problemow jesli chodzi o laczenie iwermyktyny ze szczepieniem przeciw wsciekliznie, sama sie ostatnio pytalam wetki bo Grasa tez tym leczylam. Powiedziala co prawda, ze to bardzo mocny lek i nie jest taki sobie obojetny dla zdrowia psa, ale szczepic mozna.
  7. Ach i do swoich "deklaracji" dopiszcie koniecznie czy mozecie do swoich domow przyjmowac psy na tymczasowo, ile czasu mnie wiecej mozecie psa przetrzymac, jaki pies to moze byc i ile tych psow mozecie przygarnac co jednoczesnie oznacza, ze psa bierzecie na swoja odpowiedzialnosc i stracie sie szukac im domkow na stale a w razie problemow tak jak pisalam, zglaszacie sie do dziewczyn o pomoc.
  8. Aplikacja jest pisana pod stala konsultacja Feli ktora rowniez sie na tym zna, beda tam tez mini fotki psa aby rozroznic, o jak wiadomo imiona same oraz umaszczenie nic nie da :) Kazdemu psu ze schroniska dajemy szanse, jednak trzeba najpierw zaprowadzic tutaj pewne porzadki. Jest zatem wielka prosba, dziewczyny mozecie sie na mnie pogiewac, ale tutaj jest totalny galimatias i nieraz dzialanie kapletnie w pojedynke. Niektore stwierdzenia, ze dziewczyny nic nie robia lub za malo sie staraja sa nie na miejscu, tak jak pisala juz pare razy Lara, bdzmy wyrozumiali, kazdy chyba rozumie, ze my te mamy zycie prywatne, nie mozemy pozwolic sobie aby kosztem schroniska, stracic prace, klocic sie z partnerami czy cos w tym stylu bo jak do czegos takiego edziemy sie posowac to w schronisku wcale sie nie poprawi a po jakims czasie nam bedzie potrzebna pomoc. Nic na sile, dzialajmy w grupie a nie w pojedynke, jezeli nadal bedzie tak wygladala wspolpraca to czarno widze ta fundacje, nie wzbudzimy u nikogo zadnego zaufania. Wymyslilam pewien plan dzialania, pewne dziewczyny moze sie na mnie obraza, ale nie mam na celu urazic nikogo, poprostu trzeba to troche zorganizowac. Zaproponowalam Feli, Esperanzie i Owieczce "przywodztwo" w niesieniu pomocy dla schroniska a takze w dzialalnosci fundacji, tzn. tak zaproponowalam, ale trzeba pamietac ze to One zapoczatkowaly cala ta dzialalnosc, wiec uwazam, ze One nadaja sie na to miejsce najlepeiej, nie oznacza to, ze reszta dziewczyn nie robi nic, przeciwnie, wszystkie robimy co w naszej mocy, na co mozemy sobie pozwolic i dzieki temu w schronisku jest z tego co widze lepiej. Narazie czekam na odpowiedzi co dziewczyny na to powiedza, ja zebralabym wszystkie dane o Was, kontakty, deklaracje w jakim stopniu i zakresie ktoras z Was moze pomgac, zrobilabym z tego liste, przekazala to dziewczynom, One by rodzielily obowiazki aby kazda miala odpowiednie dla siebie zajecia, nie zajmowaly sie psami kolezanki, ale te osoby musza jednoczesnie w razie problemow kontaktowac sie z "wielka trojca" hehehe i z nimi rozwiazywac prolemy, aby nie bylo glupich sprzeczek ani nieporozumien, trzebaby wowczas brac do serca uwagi dziewczyn i starac sie to wszystko dobrze rowiazywac. Do mnie wplywalyby co jakis czas od Was raporty o postepach w schronisku, o adopcjach i jakis propozycjach, czy to jakiejs zbiorce czy tez transporcie, czyli to co sie zwykle zalatwia, ja robie z tego szczegolowy raport i umieszczam do naszej publicznej wiadomosci o rezultatach pomocy. Mysle, ze takie rozwiaanie zdaloby egzamin, bylybysmy bardziej zorganizowane i przedewszystkim skuteczniejsze. Mam nadzieje, ze zadna z Was sie nie obrazi, ze kurat te osoby wytypowalam, ale tak jak napisalam, wg. mnie to najlepsze osoby do koordynacji wspolpracy co nie znaczy, ze umniejszam prace innych, bo kazda z Was odwala kawal dobrej roboty, tylko jak juz wiadomo organizacja nie ta :shake: Jesli chodzi o to ze to akurat ja bede pisa te raporty, poprostu mam na to czas, jak kazda z Was wie, siedze w domu i nie jest dla mnie problemem czytanie po kilkanascie razy poczty i robienie notatek, jezeli ktos uwaza, ze np. ktos sie lepiej z tego wywiaze to oczywiscie nie widze problemu aby ktos inny to robil, chce poprostu pomoc. Jesli zatem mozecie pomoc, chcecie pomoc i zgodzicie sie na cos takiego to prosze wysylajcie mi na maila [EMAIL="mahacia@poczta.fm"]mahacia@poczta.fm[/EMAIL] swoje dane kontaktowe, wszystkie namiary ktore w razie pilnej potrzeby bedzie mozna uzyc do szybkiego kontaktu z Wami, swoje propozycje pomocy, oczywiscie przemyslane i w miare rozsadku zeby obowiazki Was nie przerastaly, jesli macie samochod to czy zgodzicie sie na wyjazdy do schroniska i w jakie ewentualnie dni zeby nie kolidowalo z zyciem prywatnym bo zaznaczam kazda z nas je ma !!!, Ja to wszystko dokladnie pospisuje, potem przekaze to "radzie nadzorczej" hehe i One zadecyduja kto jaka funkcje ma pelnic. Mam nadzieje, ze w miare jasno to przedstawilam, tu nie chodzi o rywalizacje w "prowadzeniu" wolontariatu, tu chodzi o sprawna organizacje i pelne pomaganie psiakom, wiec prosze nie obrazajcie sie bo nie chce nikogo urazic. Acha, wszystkie raporty ktore bede sporzadzac bede sie starac pisac poprawnie i sprawdzac je w wordzie, bo zdaje sobie sprawe z tego, ze nieraz sadze takie byki i lietrowki ze szok, ale to wina mojej klawiatury :p Pozdrawiam serdecznie !!!
  9. Nie ma potrzeby zeby cos takiego robic, przeciez moj maz pisze aplikacje ktora ma na celu ulatwienie nam kontrole nad psami, wiec prowadzenie 2 baz danych mija sie z celem a tylko zajec dodaje.
  10. To nie jest problem dla mnie, rozumiem, ze chodzi o baze "ksiazkowa" czy tez zeszytowa, ale bedzie male ale, ktos musi mi dostarczyc fotki, nawet wydrukowane na kompie tych psiakow, ja niestety nie dyspokuje drukarka :(
  11. Asiu mam tez ten paragon z zakupow w castoramie, musimy sie kiedys jakos spotkac zeby Ci to przekazac :)
  12. Szukacie rozwiazania tam gdzie ono jest, ale nie wiem czy przyjmiecie ode mnie pomoc ( przepraszam czasami mam male mniemanie o sobie ), siedze caly dzien w domu, co wieczor musze byc tak czy siak w domu bo moj syn musi byc usypiany przez mnie, nigdzie nie wyjezdzam a jak juz gdzies jade to raz na rok gora dwa razy, wiec jestem do dyspozycji 24h na dobe, jezeli zechcecie mi przesylac takie maile co i jak do umowionej godziny to ja siadam, czytam i roie zbiorczego maila ze wszystkimi informacjami i do wszystkich rozsylam, dla mnie to nie problem powtarzam. Jesli takie cos by wypalilo to super, wowczas nie trzeba tworzyc zadnego forum ani listy, przeciez musimy miec jakies inne miejsce gdzie bedziemy sie wymieniac uwagami itp.
  13. Moje drogie, ja juz dawno gdzies komus wspominalam czy tez tutaj pisalam, z powinno byc osobne miejsce do przeplywu informacji, proponowalam, ze moge wraz z mezem na cel schroniska przeznaczyc domene i konto ktore co miesiac oplacamy, miejsca mamy mase a maz zrobilby liste mailingowa, jezeli ktos z nas wysle maila na to konto to ono automatycznie przeciez rozsyla do wszystkich umieszczonych osob w ksiazce adresowej tego maila, uwazam to rozwiazanie za rozsadne i wowczas nie potrzeba zadnej osoby ktora by tego pilnowala, no moze ja czasami robilabym tam porzadki koszowe. Ale to nie spotkalo sie z aprobata jak i rowniez stworzenie wlasnego forum gdzie osoby "trzecie" nie mialyby dostepu. Teraz sprawa fundacji, no wlasnie, widzicie ja sie dowiaduje tylko urywkami od kogos, tu ktos cos wspomni, tam ktos cos wspomni i nic wiecej, zglosilam sie na chetna i nadal jestem, zreszta bylo pisane, ze im nas wiecej tym lepiej, a tu co ?? Totalny balagan, ja nic nie wiem a moze warto choc na priwa poinformowac zainteresowanych co sie w tej sprawie dzieje i jak mozna pomoc, bo przeciez jedna osoba ktora mialaby to zalatwiac to za malo, a za duzo roboty. No nie wiem to takie moje zdanie, pewnie sie na mnie pogniewacie.
  14. Ja juz kiedys komus mowilam, komu ?? Nie pamietam, robie z mezem swoja strone internetowa, jak bede brala jakies szczeniaki to bedzie tam dzial " psy do adopcji" ktore akurat bede miala pod opieka, beda tm zagladac moi znajmowi i meza, wiec mysle, ze wartko nawet tam umieszczac psiaki jak sie zgodzicice :P Nie wszyscy Mil beda mogli wziac pare psow pod swoja opieke, ja np. odpadam, nie bede miala tyle energi aby chodzic na spacery z kilkoma psami i pewnie niktorymi wystraszonymi jak i Gra a do ego ciagac ze soba synka, wiem ze kilka osob ma podobna sytuacje jak ja :( Dlatego wyrazilam chec brania do siebie szczeniakow ktore na spacery nie musza wychodzic. Laro, trociak ?? Kto kupil i zawiozl trociak ??
  15. Alez Dorian sie pieknie prezentuje, nie ma co !!!!! Dorianku to nie Ty ktos Cie chyba podmienil hehehe Taki biedak w malutkim boksie byl a teraz to pelna klasa, wreszcie kosteczki wszystkie wyprostowane. Och zeby sie udalo :)
  16. Asiu wiem co czujesz gdy Rudy biedak chodzi "nieszczesliwy" Gras odrazu ozdyl duchowo jak sunka zostala zabrana, czul sie niepewnie, pewnie myslal, ze moze chcemy go oddac czy cosik, taki nieraz nieszczesliwy byl i zatrwozony, ale jak Tosia ( Kobra) byla juz zabrana to nie ten pies, ogonek biegal jak szalony w lewo i prawo, ale i szukal malej przez jakis czas. Jak ptrzymy teraz na fotki z nowego domku Kobruni ( Ona juz zawsze dla mnie bedzie Kobrunia ) to lezki nam staja w oczach, to taka przylepa, taka pocieszka byla :))) Ale za to ma fantastyczny domek i fantastycznych " rodzicow " :))) Z Grasikiem po tym leku chyba lepiej, od czasu podania pierwszej dawki nie wykopkal sie, ale biore tez pod uwage, ze jednak go przeczyscilo a w ciagu dnia to On zabyt duzo nie je, nadrabia jedzeniem w nocy lasuch. Ale tak sie w ciagu dnia o Niego balam, ze ciagle go nawolywalam i sprawdzalam czy reaguje jak zwykle, widac bylo czasem, ze moze go brzuszek boli, przynajmniej mi sie tak wydaje, ale teraz smacznie spi i wypoczywa a i tabletki ladnie jadl bo ich nie mozna laczyc z jedzeniem wiec musialam podawac na "sucho" i nie protesowal specjalnie, pewnie wiedzial, ze pomoga mu na brzunio :) Ciekawa jestem jak te badania wyjda, bedzie mial robione tez na trzustke zeby wykluczyc wszelkie dolegliwosci. A nie bylo tej Pani doktor do ktorej chodzilam na poczatku z Grasem wiec walkowalam az sie nie upewnilam, ze powinno byc wszystko w nalezytym porzadku, tzn. ze Grasik nie jest powaznie chory.
  17. A musi byc koniecnzie samiec ??? Rolka sie zrobila bardzo sympatyczna, toleruje kolezanki i z pewnoscia bedzie odstraszac wygladem nieporzadanych gosci a jak bude bedzie maial cieplusia to mysle, ze bedzie to lepsze dla niej wyjscie niz schronisko.
  18. Maćka

    Tabliczki

    Nie wiem niestety, zostala mi tabliczka po poprzednim psiaku wiec zamiescilam na wszelki wszelkiego, chociaz moj Gras to taki pies bojowy, ze jak widzi goscia w drzwiach to zaraz zmyka na swoje poslanie ze strachu, ale przy drzwiach dzielnie szczeka na dziwne odglosy :p
  19. Acha, Grasik mial rowniez zbadany brzuszek, Pani doktor powiedziala, ze odwodniony nie jest, czuje oslabione jelita, ale jednak ma biegunke to ma prawo do takich zmian, w kazdym razie mam go obserwowac.
  20. Asiua nazwalysmy ja Nefretete hehehe czyli Nefrunia :) A wiec juz wrocilam od weta, ma jakis lek antybiotykopochodny, nie pamietam nazwy, zaraz lece do apyetki niech sie tylko syn wybudzi bo jak weszlam do domu to sie poplakal ze mnie nie bylo. Mamy oddychac spokojnie narazie, probka koopki pojechala juz do laboratorium, jak Gras sie stanie apatyczny, przestanie jesc itp. to mam uderzac ponownie do weta, ma miec nadal diete. lekarka powiedzial, ze prawdopodobnie ma oslabiony organizm od iwermyktyny i musialo mu cos zazkodzic bo podobno iwermyktyna nie jest obojetna, ale swierzb wyglada juz ladnie i nie ma sie tez o to co martwic. Narazie wiec mam mu podawac ten lek, witaminy i obserwowac co bedzie dalej a w poniedzieli udac sie z psem lub bez w celu analizy wynikow i dalsze zalecenia. Odetchnelam z ulga co nie znaczy, ze Grasik bedzie teraz duzo pilniej przez mnie obserwowany.
  21. Ja tez mam nadzieje, ze to nic powaznego, ale zrobie wszystko, zeby pies wyzdrowial, nawet sie pozdluzam Oni musi byc zdrowy !!!
  22. Maćka

    Tabliczki

    Ja poniewaz mieszkam w bloku to na drzwiach mieszkania zamiscilam tabliczke " Uwaga mieszkania pilnuje pies", mam nadzieje, ze odpowiednia :P
  23. Nie, nie ma zadnej wydzieliny, nic po nim nie widac, nie kicha nie psycha, jest okazem zdrowia poza tymi kupkami, poczek jeszcze godzinke i lece z psem, mam nadzieje, ze sie wykupka i bede mogla zebrac probke kalu do badania, dlatego chce jeszcze godzinke poczekac.
  24. No to ja powiem co wiem :) Moze zaczne od schroniska, ten rudy pies pokazany przez Asie z duzymi uszkami to pracownik okreslil go jako wariat, bo musielismy gdzies jakiegos psa umiescic ( chyba Moreska ) no wiec wnioskuje, ze nie toleruje innych psow, ten kolejny piesek ktoremu cudem udalo nam sie zrobic zdjecie bo wolal ze strachu siedziec na mrozie jest w jeszcze gorszym stanie niz ta borderka zabrana przez Lare, tamta sunia nie uciakala przed nami a ten bal sie panicznie tak jak Gras, potem obeszlam boks i jako jedyny siedzial na sniegu ze strachu poza budynkiem, przegonilam go zeby sie grzal i jakos skulony w boksie juz siedzial, ten psiak jest w bardzo pilnej potrzebie, potulny nie reaguje agresja w chwilach zagrozenia, pozwala bez warkniec itp. zrobic sobie "pozowane" fotki, ale po chwili stara sie jakos wywinac i uciec. Ta ostatnia sunia, chyba Lara ja wstawila, z Asia smielysmy sie, ze jest mieszanka kota, jest przepiekna, toleruje psy ale jest z gatunku dominatorow, jak jakis pies zabiega w jej towarzystwie o wzgledy czlowieka to Ona powarkuje na tego psiaka, poza tym nie robi zadnej krzywdy, jest tulasna i przyjemna :) Teraz o Kobrze teraz Tosi i Grasie. Tosia bedzie miala bardzo przyjemny domek a w zasadzie to juz ma, nowi Panstwo maja ja obserowowac bo mala zwracala i miala goraczke, ma chwilami okresy kiedy jest senna a i okresy w ciagu dnia kiedy to zywe srebro ktore uwielbia sie bawic. Gras, no coz, Gras nie byl szczepiony, ja poprostu nie mialam ostatnio na to pieniazkow, drogie sa leki mojego dziecka a i teraz ( Fela wie ) moj maz ma dosc powazne problemy zdrowotne i znowu kasa na leki, zalozylismy, ze z pensji meza bedzie pies szczepiony. No wiec, Gras robi rzadkie krwiste kupiki i czescie je robi niz zwykle, dzisiaj ide z nim do weterynarza niech mi zapisuje wizyte i leki ale musi go zbadac, na szczescie u nas jest taka opcja, drogi bo drogi wet ale nie obojetny na psie cierpienie, to jest tez dla mnie szok, bo Gras ma duzy apetyt, wczoraj o polnocy musialam mu robic na szybcik jedzenie bo sie upominal, byla w szoku ze dostal takiego apetytu, nie chcial mi nigdy wchodzic do kuchni a jak zobaczyl, ze grzebie w lodowce to podszedl do mnie, zrobilam mu wiec jedzenie i pol miski opylil, wczesniej podjadl suchej karmy i jeszcze zebral jak ja jadlam, jest taki zywy, chce sie bawic nie widac po nim wogole zadnej choroby, wlasnie spi z mezem na lozku :P Poczekam do kolejnego spaceru, wezme ze soba pojemniczek na kal i zbiore probke a nastepnie pobiegne z psem i probka do weta tak chyba bedzie najlepiej, niech przebadaja kupke to sie wszystko wyjasni. Nie zwraca, nie goraczkuje tylko ta kupka, dzisiaj bylo duzo wiecej tej krwi niz wczoraj. Nie nalega na spacery tak jak ma to w zwyczaju jak ma biegunke, czyli to moze byc poprostu cos na wpol biegunkowego co go nie goni, martwie sie a jednoczesnie staram sie zachowac spokoj.
  25. Pocztalam, jeden artykul mnie zmarwtil doszczenie a drugi pocieszyl :roll: Potem sobie przypomnialam jak na podkarpaciu byla rzez parwo i moja sunia zachorowala a choroba zjadla ja szybko. Gras mial krew czysto czerwona, taka karminowa a tam pisalo i moja sunia tez tak miala, ze ta krew jest przetrawiona, brunatna, wiec to mnie uspokoilo troche, Grasika oczywiscie bede obserwowac i jakby co to lece na skrzydlach do weta.
×
×
  • Create New...