Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Jaga do schroniska nie wróci. Choć nie zostanie w tamtym domu. Ale Apsa (i nie tylko) zrobi wiele, byleby tylko Jaga nie musiała przeżywać horroru. Co do zwróconego Dziadusia - obecnie przebywa w schroniskowym szpitalu. O stanie zdrowia słyszałam różne wersje, więc napiszę, jak ustalę konkretnie. Ja go nie widziałam, jutro chcę go odwiedzić. Nie wróci na geriatrie, weźmie go do pawilonu opiekunka, u której będzie miał najlepiej jak się da w schronisku.
  2. super zakończenie :) Odnalazł się właściciel :) Każdemu może pies zwiać, najważniejsze, że szuka, martwi się i chce mieć Tego psa!
  3. Apsa jest wolontariuszką na Paluchu. a co to paydot? (tak, wiem, że ze mnie ciemna masa)
  4. Szafir został wykąpany ze schroniskowego brudu, żeby mógł spokojnie nałapać miejscowego :p Bardzo się cieszę, że Szafirek tak dobrze trafił! :multi: Nr konta porozsyłam, teraz to już jak najbardziej zbieramy :)
  5. [quote name='APSA']Na koniec jedna dobra wiadomość: spotkałam dziś wolontariuszkę, która przyjechała adoptować swojego Dziadziusia z 'koszyczka' :) [URL="http://www.psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/423/423_image_1.jpg"][IMG]http://www.psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/423/423_thumb_1.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] ... i oddała go po niecałej dobie...
  6. We czwartek wieczorem Szafir odzyskał wolność po prawie 5u latach! do schroniska trafił 08.01.2006, więc jutro było by równe 5 lat... Póki co jest u mnie. W bloku to on raczej nie mieszkał, windy i schodów nie zna/boi się, ale dajemy radę (Szafirek szybko się uczy i już jest lepiej niż wczoraj). Wieczorem przy mnie był spokojny, ale w nocy sporo się kręcił (był zamknięty w kuchni, nie chciałam go łączyć ze stadem, skoro gości u nas tak krótko). Przed snem zafundowaliśmy mu kąpiel, woda leciała ciemno-brązowa ;) Szczotkowanie w kilku ratach się odbyło i Szafirek wypiękniał :) Dziś była wycieczka do lecznicy, Szafir dał radę, choć wrócił wymęczony i odsypiał do wieczora. Szafir waży 29,5 kg. Serducho osłuchowo zdrowe. Krew-morfologia ok, biochemia będzie jutro. Na usg generalnie wszystko dobrze - wątroba w normie jak na staruszka po tylu latach w schronisku, śledziona ok, nerki bardzo ładne, prostata nie powiększona, jedynie trochę złogów w woreczku żółciowym, ale jeśli krew będzie w normie, to nie trzeba nic psu podawać. Odkryciem nie jest, że pies ma problem z chodzeniem - siada mu tył (zwyrodnienia kręgosłupa i stawów). Powinien przez jakiś czas dostawać Carprodyl (i przerwa, a w razie potrzeby znów), dobrze by było kupić jakieś wspomagacze na stawy. Szafir ma brudne uszy, lekki stan zapalny (w schronisku był leczony ze 3 miesiące temu, teraz mu się odnowiło). Przy okazji wet obciał pazury. Koszt wizyty 120 zł. Jutro rano Apsa zawiezie Szafirka do Czarodziejki :)
  7. Potwierdzam :D Filozof to najgrzeczniejszy tymczasowicz u nas w domu. Spacery z nim - sama przyjemność i odpoczynek po paskudnej ;) reszcie. W domu - cichy, spokojny. Do ludzi - kontaktowy, przyjazny. Do psów - bezproblemowy. Wczoraj mieliśmy gości (z dogo, oczywiście ;) ) - Dziobuś się spodobał :)
  8. Właśnie weszłam na wątek, żeby napisać, że odwiedziłam Punia we wtorek, że jest biedniutki, ale taki kochany i widać, że bardzo zadbany. Miałam napisać, że zawiozłyśmy z Migdaleną trochę karmy dla Puniaczka. a tu .... głaszcząc go 3 dni temu nawet nie przypuszczałam, że to już tak szybko :( Renatko, trzymaj się dzielnie! Dziękuję, za to, co podarowałaś Puniowi, za te wspaniałe tygodnie życia!
  9. Szafir opuścił dziś schronisko :) (Dziękuję wszystkim, którzy w tym pomogli!) Jutro badania a w weekend psiul jedzie do Czarodziejki :D
  10. renal jest przy niewydolności nerek a urinary, gdy się tworzą kamienie w pęcherzu - Puniowi wszystko jedno, która karma?
  11. To się chłopak nie nudził z taka ekipą na święta :D
  12. Mocz starego niekastrowanego psa/kota jest o wiele bardziej śmierdzący niż zwierzaka ciachniętego (najlepiej za młodu), o to mi chodziło ;) Co do operacji, będzie trzeba skonsultować się z wetem. Skoro Rozetka miała czyszczone zęby, to może i Dziobak się nada pod nóż.
  13. To już 2 tygodnie jak zamieszkał u nas Fil. Jest zdecydowanie lepiej z chodzeniem; nie wiem na ile pomogło przeleczenie Metacamem i Betamoxem, na ile działa już Caniviton a na ile ogólna poprawa warunków. W niedzielę nie wyszłam z nim przed pracą na spacer. Dziobak dzielnie poczekał aż zbudzi się kwl, spojrzał mu w oczy i ... podniósł nogę :diabloti: (ja wolę kastraty! bo jak taki Dziobak nasika to śmierdzi starym capem :mad:).
  14. Wreszcie jestem na dogo. Witam serdecznie wszystkie nowe osoby na wątku! Dzięki za deklaracje, zaraz uzupełnię 1ą stronkę. Szafirek dzielnie przeżył święta i nawet nie wie, co mu szykujemy :D
  15. Ważne jaki człowiek a nie czy wieś czy miasto. W tej "naszej Warszawie" to jest tyle "[I]wsi[/I]", że strach :roll: Mało to złych adopcji w mieście, porzucanych, katowanych psów? Takie uogólnienia wieś/miasto nie mają sensu. [COLOR=slategray](i na marginesie: za kastracją oczywiście jestem, ale wycięcie psa nic nie zmieni w zakresie populacji, bo sukę dorwie inny...)[/COLOR] Trzymam kciuki, żeby psiak nie skończył na Paluchu!
  16. Apsa, myślisz, że póki nie ma czegoś lepszego, to VIII Ż byłoby dla niej lepsze niż geriatria? Tam w tej chwili tylko Szafir, Leo i Hilda (czy jak jej tam).
  17. Dziękuję wszystkim za deklaracje! Akcja się opóźniła ze względu na problemy z budą - była zamówiona, ale kurier zawiódł (przyjmowała zamówienia od wszystkich, nic nie realizował a telefony oczywiście głuche... dobrze, że choć buda nie była opłacona). Wątek założyłam na prośbę migdaleny. Tzn Księciunia dobrze znam i bardzo lubię, ale to migdalena jest jego wolontariuszką, załatwiła miejsce u Renaty, zamawia budę i będzie przed Renatą odpowiedzialna finansowo. To tak dla jasności. A skoro o budzie - potrzebne są nie tylko deklaracje na hotelik ale też każda jednorazowa wpłata pomoże opłacić budę!
  18. [quote name='APSA']Już zaraz koniec roku. Kolejnego roku bezdomności :shake:[/QUOTE] oby następny rok był już rokiem "domności"!
  19. 26.12. była (ostatnia) opiekunka geriatrii adoptowała drugiego "koszyczkowca", znanego Apsie Brzydala :) Apsa, daj jego fotkę! A z okazji Świąt życzę geriatrii dobrego opiekuna od stycznia.... i przetrwania do tego czasu
  20. Jak najbardziej, jemu wreszcie potrzebny jest prawdziwy dom!
  21. Dzięki za ogłoszenia Bąbla - jest na dt u mojej znajomej. Ma umówione czyszczenie zębów "na dniach". Przy okazji od weta dowiedziałyśmy się, że u poprzedniej właścicielki pies był nauczony załatwiania do kuwety! Stąd to jego sikanie w domu na początku, przyzwyczajenie. Ale mądry jest, szybko załapał nowe zasady.
×
×
  • Create New...