morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Pieniądze dotarły, bardzo dziękuję! tu wątek Campari, kwota uwzględniona w rozliczeniu w poście 2.
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dotarły wpłaty: 200 - asl pieniądze z wątku Soni, które miały pójść na Kronosa 30 - joteska dziękuję :Rose: -
Z poszukiwań Rudego coraz więcej znajd, a jego brak :( Co za okolica paskudna! Choć niestety to pewnie tylko typowa polska wieś :( Nagle się okazuje, że psy na paluchu to mają dobrze - codziennie jedzonko (marne ale jest), nikt nie bije za to głaszczą (choć mało na to czasu), od czasu do czasu spacer (jedne częściej inne sporadycznie), w razie potrzeby leczenie (nie wnikając w szczegóły zagadnienia). A "pańskie psy" dyndają na łańcuchach, bez żarcia, katowane itd itp Aż się radośnie robi :(
- 903 replies
-
- dom na resztę życia
- dom stały
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O, a ja myślałam, że właśnie ten Trocoxil to takie cudo jest. A tu się okazuje, że owszem zdrowszy ale słabszy. Ja zwykle stosuję Cartrophen (Carprodyl), Campari akurat inaczej wet zalecił ale wiem że melovan (itp) to alternatywa dla cartrophenu). Liczę na to, że w końcu sama Czarodziejka tu zawita :) -
Niewidomy Szekspir mix bernardyna i malamuta prosi o grosz i szuka domu!
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']a gdzie on jest ????[/QUOTE] u nas w schronisku w Warszawie, sympatyczny misiek, siedzi z suką a do psów chyba tez ok. -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Campari nocą zwiedza teren. Dzień spędza w pomieszczeniu, zmienia posłanka, zmienia pozycje - to i odleżyny się wygoją. Przy Czarodziejce jeszcze się boi chodzić, ale daje się głaskać, nie pokazuje zębów. Czasu jej trzeba, by zaufać. A na razie najważniejsze, że chodzi :multi: -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
3 x, dzięki! Apsa, co Ty kociakom zrobiłaś? :mad: -
FREEK - piękny i mądry złoty wilk, 5 lat w schronisku i ... MA DOM !!!
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]Pięknie się skupia, szybko łapie nowe zachowania [/QUOTE] Pamiętasz faceta, co się uparł na Pinho (co tragedia się skończyło). Morgan też mu wpadł w oko, ale przegrał, bo niekontaktowy... A z nim byłoby dobrze... -
Wątek zbiorowy zwierzaków przebywających pod opieką GSPZ Amicus
morisowa replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Jestem na zaproszenie. Fajne psiaki, zwłaszcza Master, Ech, też mam ponad setkę pod opieką... i marzy się znalezienie każdemu super domu.. -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Sitek uczy się w czwartki, tylko na pierwszych zajęciach był z drugą, sobotnią grupą, -
FREEK - piękny i mądry złoty wilk, 5 lat w schronisku i ... MA DOM !!!
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
A jak Morgan sobie z Tobą radził? ;) -
I cały czas nic :shake: Rudzielcu, gdzie jesteś?
- 903 replies
-
- dom na resztę życia
- dom stały
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Oto Ramzes, pies wspaniały, ma charakter doskonały!
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Szczęściarz z Ramzesa :) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
źle liczysz... brakuje 218 zł (a jak odjąć 60 zł co będzie za orzechy to 158 zł) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja mu odnawiam ciągle allegro, tablicę, gumtree, raz w miesiącu robię pakiecik ogłoszeń 3 x - gotowy pakiecik mile widziany! piękny i ambitny stróż - trudny owczarek kaukaski Mojo jest owczarkiem kaukaskim a natura hojnie obdarzyła go imponującym wyglądem i twardym, ambitnym charakterem. Los dołożył do tego pełne zakrętów trudne życie. Kiedy pierwszy raz trafił do schroniska był pięknym zadbanym psem. Ktoś go lubił i poświęcał mu czas. Od początku widać było też, że to pies "z charakterem", mający swoje zdanie, nie lubiący nacisków. Minęło trochę czasu i Mojo nie wyglądał już pięknie i dumnie, a w jego w kartotece pojawiły się adnotacje o adopcjach przedzielone kolejnymi pobytami w schronisku... Zmieniło się też jego zachowanie, zaczął się chować w budzie, podstawiać do głaskania, tylko czasem zza zrezygnowanego i dość miłego misia wystawał dumny i wyniosły dawny Mojo. W końcu Mojo trafił pod opiekę fundacji, która opiekuje się różnymi zwierzęcymi rozbitkami życiowymi, także kaukazami po przejściach. Tu miał dojść do siebie i odzyskać zdrowie i równowagę. To się jednak nie całkowicie udało. O ile ze zdrowiem nie ma problemów, to psychika Mojo jest w dalszym ciągu posklejana z różnych nie do końca pasujących fragmentów. Trudno dziś powiedzieć co z tego jest tym, z czym Mojo przyszedł na świat, co pochodzi z jego przed schroniskowego życia, co pozostało po nieudanych adopcjach i co wreszcie "zawdzięcza" schronisku... Dziś Mojo jest starszym już, ale wciąż dziarskim i energicznym psem o cechach bardzo dobrego samodzielnie pracującego stróża. Jak kaukaz (którym przecież jest) świetnie się czuje na swoim terenie i bardzo sprawnie go chroni. Niestety wymaga także bardzo rozsądnego, ostrożnego i odpowiedzialnego traktowania. Mojo jest trochę jak starszy, wielokrotnie ciężko doświadczony przez różnego rodzaju cwaniaczków człowiek. Woli chuchać na zimne i raczej przesadnie i ostro "na wszelki wypadek" dać odpór niż ponownie dać się wyrolować. Normalnie jest całkiem miły i sympatyczny, potrafi być prawie przymilny, wystarczy jednak jakiś drobiazg, który wywołuje negatywne u niego skojarzenia, aby natychmiast przeszedł do "nie dam sobie tego zrobić ZNOWU !" i "dajcie mi natychmiast spokój !". Porównanie ze starszym człowiekiem wydaje się tym bardziej trafione, że kaukazy podobnie jak starsi ludzie są bardzo pamiętliwe. Obcowanie z Mojo wymaga ostrożności i dokładnej obserwacji jego zachowania. Wymaga znajomości tej rasy i świadomości co taki pies potrafi zrobić. Mojo chciałby pracować, mieć swój teren i czuć się potrzebny. To także byłoby dobre dla jego psychiki. Mógłby być świetnym stróżem dużego terenu, pod warunkiem jednak, że opiekun zadba o bezpieczeństwo przypadkowych osób i poradzi sobie z nieprostą psychiką psa i jego silnym charakterem. kontakt w sprawie adopcji: 692-33-44-33 lub 508-950-602 -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obecnie stan finansów wygląda tak WYDATKI październik: 75? - pobyt w lecznicy - badanie krwi - rtg kręgosłupa (rozliczenie z lecznicą będzie niedługo, idzie przez mru żeby skorzystać ze zniżki) 300 - hotel 23.10 - 22.11. 8 -trammal 63,90 - Arthroscan Plus 60 tabl WPŁATY październik: 50 - puch555 30 - sambo_os1 ____ 80 zł DEKLARACJE jednorazowe: Martika@Aischa - 55 zł z bazarku dla Kronosa joteska - 215 zł spadek po Kronosie bela51/asl - 200 zł ze skarbonki Soni ____ 470 zł DEKLARACJE stałe: 30 - joteska Zakupiłam Campari Arthroscan Plus 60 tabl, wysłane na adres Czarodziejki. Obecnie sunia bierze Movalis zamiast Meloksamu -oba to meloksykam 7,5 mg, a to Czarodziejka miała. Koszt trammalu to 8 zł. Na razie takie leki zalecił wet, który konsultował ją w Warszawie (Maciek Czajka z Boli Łapki) i wetki Czarodziejki zatwierdziły. Jak nie będzie zadowalających efektów to ja bym spróbowała Trocoxil. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dotarły kolejne wpłaty, dziękuję :Rose: 35 - Apsa 40 - migdalena (XI, XII) 100 - migdalena (dodatkowo) 30 - bazarek orzechowy mysza 1 57 - mysza 1 -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję za wpłaty i odwiedziny :D Skoro nie ma sprzeciwów, to zamówię suni Arthropower na stawy. -
Mogę przetrzymać, żaden problem. Generalnie zbieramy na konto fundacyjne (w 1. poście), ale jak mi wpłacisz, to też nie zginie ;) Noemi1, witamy :razz: nie poznałaś Krychy? A siedziała między Zojką i Chochelką!! :mad: Czyli mamy 160 zł dla Krysi, licząc już karmowym bazarkiem. Mamy też karmę dla niej: Royal Canin Mobility :p Teraz szukamy transportu dla karmy do Poznania lub Gniezna.
-
Krecik dodreptał do końca swoich dni... (')
-
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Nie czytam komunikatów, wisiało kilka tygodni ogłoszenie w biurze. Wiedziałam wcześniej i ... zapisałam się ostatniego dnia ;) Zgarnęłam kwl'a i na szczęście spytałam Apsę czy wie. bo myślałam, że wszyscy wiedza, skoro nawet ja wiem ;) Sitek ładnie siada, jego ulubioną komendą jest "nos" - czyli targetowanie ręki. Dziś załapała się na szkolenie też koleżanka z boksu, Donia. Na zajęcia dołączyła nowa dziewczyna, czyjaś znajoma - nie jest wolontariuszką i nie zna psów. Brakowało psa, to dałam :) Donia szybko nadrobiła i będzie uczestniczyć dalej. -
Campari sunia zabrana od czarodziejki za TM
morisowa replied to czarna anda's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Arthrofos swojemu psu daję, ale tak zapobiegawczo (starość), bo jeszcze nie ma problemów z chodzeniem. Campari jest obolała, więc myślę o czymś z większa ilościa składników, tez przeciwbólowych/zapalnych jak Arthropower.