A, jak tak, to nie wada przecież. Moja Zula miała zamki jak gerda, przy burzach, albo sylwestrze potrafiła 2 doby nie sikać, choć ją błagałam na kolanach, a jak kilka razy musiałam ją zostawić u mamy na kilka dni, to jak mnie witała to posikiwała. Z radości.