Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. To puśc go szybciutko do Wyborczej. Jest tam kolejka, ale bez tragedi.
  2. Czy on był w Wyborczej. Tam "idą" takie bardzie j rasowe.
  3. Miałam dziś cudowne spotkanie, przez nie dzien wydaję się, mimo mgły i chłodu, słoneczny i roześmiany. Szłam od autobusu do pracy. I widze ... P. Ela z Nortonkiem, ida sobie chodnikiem. Zadowoleni, uśmiechnięci. Pani Ele energetyczna i radosna. Nortonek stateczny i usmiechnięty. Wyściskałam i wycałowałam oboje. Norton wygląda świetnie, hmmmm, aż nadto o jakieś 5 kilogramów. Boczki okrągłe, mordka myśląca. Wystrzyżony. Śłiczny. To takie fajne. Takie miłe. Takie cudne.
  4. [quote name='Hala']Dla rasowca dom się na pewno znajdzie[/quote] Tylko czasu nie ma.
  5. Jak zobaczę to juz nei mogę nie myśleć. Wg tego co kobieta pisze, to wspaniały, łagodny, niekonfliktowy pies.
  6. Ni emogę jej wziąć do hotelu. Ani nigdzie. Nie ma jak ani za co. To piękna, niestara suńka.
  7. List od właścicielki: Dora jest siedmioletnią suczką, rasy szneucer średni, maść: pieprz-sól. Pies jest grzeczny, bardzo łagodny, uwielbia zabawy z piłeczką. Akceptuje inne łagodne zwierzątka, chętnie się z nimi bawi. Piesek ma książeczkę zdrowia i wszystkie szczepienia. Dora jest wysterylizowana, opiekował się nią lekarz z Kocka, gdzie wczesniej piesek mieszkał. Ostatnio objęta była opieką lekarza z Krakowa przy ul. Brodowicza. Chętnie i pilnie oddam pieska w dobre ręce wraz ze wszystkimi akcesoriami, najchętniej do domu w którym będzie kochana i akceptowana. Dora lubi zabawy na świeżym powietrzu, dużo śpi, jest bardzo spokojna i ułożona. Nigdy nie okazywała agresji. Piesek mieszka w Krakowie." [FONT=Courier New][SIZE=2]Dodam tylko, że Pani rozpatruję wersję eutanazji, gdy się dom nei znajdzie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Courier New][SIZE=2][FONT=Verdana]O[/FONT]czywiście. Uczulenie dziecka.[/SIZE][/FONT] [FONT=Courier New][SIZE=2]Sprawa pilna.[/SIZE][/FONT] [FONT='Calibri','sans-serif'][FONT=Courier New][SIZE=2][IMG]http://img380.imageshack.us/img380/8961/doraqn4.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT][/font] [FONT='Calibri','sans-serif'][FONT=Courier New][SIZE=2][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/9014/p1010109mt0.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT][/font] [FONT='Calibri','sans-serif'][FONT=Courier New][SIZE=2][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/6286/p1010115ar3.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT][/font]
  8. [quote name='AgaG']wszystko zalezy od tego, czy będą sensowne telefony w sprawie czarka.. gdyby tak, to bym jechała z Olą i fam Ci znać smskiem[/quote] OK. Jak co to czekam na sms.
  9. Czy to już stracone życie? Czy już po wszystkim? Czy to koniec? Tyle tylko można mieć? Ciapek pies niczyj, Ciapek pies zapomniany. Nikt go nie pokochał, nie dał mu szansy. Ciapek jest psem zwykłym; burym kundelkiem, niewielkim, chudziutkim. Ciapek chce mieć dom; swojego człowieka. Okazuje się, że jego pragnienia są za wielkie; nikt mu nie dał szansy. Jest chory, bierze leki, ale czy to przeszkoda w drodze do normalności? Łyka je grzecznie; macha ogonkiem, chyba wie, że to dla jego dobra. Spacer jest wielkim wydarzeniem; całym ciałkiem stara się pokazać, że się cieszy, że dziękuje za te chwile bycia z człowiekiem, a w jego mądrych, niemłodych oczach czai się pytanie: Czy to już po wszystkim, czy naprawdę tylko tyle mogę mieć? Tel. 663361117. To jeden z tekstów "gazetowych" które pisałam. Innych na razi emie mam.
  10. Widzę. Ślicznie. I Ciapuś przystojny. I tekst ładny, łzawy. Zapisałam sobie. Wydrukuję. Będę wieszać wszędzie.
  11. Czy ktoś jedzie w sobotę i/lub niedzilę do hotelu w Wieliczce w godzinach popołudniowych? Chętnie bym się zabrała :)
  12. [quote name='karusiap']tzn z moich informacji wynika,ze te kobiety go zwrocily.a nie?[/quote] No wydaje mi się, że czarus jest w domku, a zwróciły tego szczeniusia Kiwi. Ale mogę się mylić. Ostatnio jestem trochę rozkojarzona.
  13. [quote name='karusiap']Czarek jest w hotelu:([/quote] Jak to? Od kiedy?
  14. Odik strasznei kochany jest. On tak sie cieszy z człowieka. Zwykłe podejście do kojca a to słonko tak się cieszy, tak macha dupką. Tak się uśmiecha.
  15. No to tak trzymać. Oni szczęsliwi, Maxik szczęsliwy i Camara szzcsliwa, choc trochę smutna.
  16. Może dzisiaj dostanę te teksty gazetowe. I w końcu coś wyprodukuję i puszczę w świat. A Ciapulinek dalej łysieje. Może, jak uda się dojechać ciut wczesniej troszeczkę go wypryskam czymś. Będzie zachwycony, na pewno.
  17. [quote name='karusiap']Mysle,ze w przeciagu miesiaca wyjasni sie czy dadza sobie rade,a bedzie to tez juz odpowiedni czas na odwiedziny....Dziekuje Pani Irenko za wsparcie:loveu: Tak Pani Olu powolutku mysle o odwiedzinach i serdecznie zapraszam na wyprawe:loveu:Jaga i Aga juz sie "zapisaly", mimo tego co przezylyscie ze man przy zostawianiu Maxia:oops:[/quote] Słuszna, choć bolesna decyzja, zostaw. I pojedź. Podenerwujesz sie w najbliższym czasie, oj podenerwujesz. B ędziesz myśłec i się martwić. Ale zostaw. Może go kochają. A on ich.
  18. No więc właśnie. Pajowi, zdaje się , wydaje, że ma ok. 4 lat. Wczoraj tak wypadł z kojca i tak poleciał pędem, jakby go coś goniło. Widać, że czuje sie lepiej. Że nei jest bólowy. No i że wydaje mu się, że może biegać, skakać i wogóle. Lecę za nim truchtem i mówię "powolutku", "wolniej". Nie moge go ściągać, przyhamować, bo zad słaby i idzi eprzeciążenie na zad. Więc drę się lecąc za nim. I, i smiac mi się chce, i denerwuje się. Oczywiście spacerek był wczoraj na łączkę, az na dól :)
  19. Pewnie. I z góry dziękuje. Jego "utrzymać do zdjęć" do sztuka. Powodzenia. ps. nie lata:diabloti:, nie gryzie :diabloti:
  20. Paju stwierdzil, iz on będzie teraz chodził na dłuższe spacerki. Nie tylko na posesję, ale też na dól, na łączkę. On chce i już. I dlaczego ja niby nei chcę. Więc powolutku, powolutku sobie schodzimy drogą aż na dól na posesję. Troche się podchwiewuje, troszkę zatacza, ale się trzyma. A z kojca to nawet usiłuje wybiec, podrzucając zadnie nogi razem jak króliczek. I idzie mu to dobrze, ledwo co za nim nadążam. --------------------------------------------------------------------- [quote name='mar.gajko'], swoją przyjaciółką z Warszawy, która bawi u niej od dłuższego czasu, [/quote] Maupa4 poczuła się urażona powyższym tekstem. To sa moje subiektywne odczucia. Wyłącznie moje. Ponieważ w związku z jej obecnością w drodze i w hotelu odczuwam dyskomfort psychiczny Przepraszam za powyższe sformułowanie. Oczywiście może ona gościć u Luizy, ile chce. I nic mi do tego. Jest tu napisane wyłącznie co jest. Zadnych podtekstów. Raz jeszce, na życzenie Maupy4, przepraszam za owo stwierdzenia.
  21. To nie komentarz. Stwierdzenie faktu (sorry, w moim stylu, czyli okropne)
  22. :nonono2::nonono2::nonono2::nonono2::nonono2: Qrestwo i tyle.
  23. Dzwoniłaś??? Czy jeszcze wytrzymujesz? Co tam?
  24. No i co z tym sosikiem maślaczkowym? Dojedzie jakoś?
×
×
  • Create New...