-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaiTheta
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
AgaiTheta replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
brazowa1 mam dla Ciebie niespodziankę :) W piątek spotkam się z Karoliną i Oscarkiem i porobię mu nowe fotki :) Jejku jak strasznie się cieszę!!! Nie mogę się doczekać!!! Wszystko u nich ok, pracują, łobuzują :) a Oscar... zrobił się z niego jeszcze większy cwaniak, nauczył się wszystko wymuszać szczekaniem i jak tylko coś nie idzie po jego myśli to stoi na środku pokoju i szczeka cały czas by jadł (więc już jest grubasek) wie gdzie leżą jego bułeczki, sucharki i karma i jak tylko ma na coś ochotę to prowadzi i pokazuje łebkiem co by chciał Karolinka z mamą stwierdziły, że już kompletnie zgłupiały na jego punkcie, czasami siedzą i zachwycają się jego urodą (kochane!!!) Ze zdrówkiem niestety nie ma poprawy, cały czas musi brać leki na serduszko i na padaczkę + karma intensinal Ataki ma mniej więcej co pół roku (2-3), wtedy jedzie do szpitala, nawadniają go i jest ok. To tak w skrócie, resztę opowiem po spotkaniu :) aha... jeszcze to, że bardzo się zaprzyjaźnił z Olą (kociczką wziętą ze dwa lata temu od Tweety) Niestety spacerki ma ograniczone ze względu na serduszko. ech ile to wspomnień nie? [FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT] -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
AgaiTheta replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie wiem nic :( -
Jak wróciliśmy to Pachcio pobiegł osikać swoje ulubione miejsce i szybko, gubiąc prawie skarpety na schodach, pobiegł do swojej izolatki. Nosa Nosa zrobił ze swoim sąsiadem i do jedzenia. Najadł się napił i widać, że z wielką radością poprzewracał sobie wszystko w swoim łóżku i poszedł spać. Pójdę w jego ślady. Dobranoc wszystkim!
-
No i nastała nasza godzina... strasznie się denerwowałam... Jestem pod wielkim wrażeniem Prof Lechowskiego. Pełen profesjonalizm. Przejrzał wyniki od A do Z, w jedną i w drugą stronę, potem jeszcze raz i mówi, że brakuje mu jednego badania z zeskrobiny, no i wziął zeskrobał, poszedł pod "lunetę" (tak przekręciłam zdając Charli relacje mikroskop :D ) no a my czekaliśmy... Przyszedł i mówi, że w pobranych próbkach nużeńca nie ma. No ale co dalej? No to zaczęliśmy po kolei: 1. Cushinga na tą chwilę już się pozbyliśmy, albo już prawie się pozbyliśmy. Wyniki wskazują wręcz, że Vetoryl był podawany ciut za długo, żeby to stwierdzić należy odstawić i po min 14 dniach wykonać test stymulacji acth (nie mam pojęcia co to, się zadowiemy). Zaraz po uzyskaniu wyników mamy dzwonić i dowiemy się, czy vetoryl wraca w mniejszej dawce, czy nie. 2. Skóra Grzyby, niegrzyby, bakterie, niebakterie generalnie na Pachciu może być wszystko, ale to dlatego, że jego osobista flora bakteryjna truje jego skórę wymęczoną życiem i lekami. Dlatego trzeba ją szorować, czyścić, smarować, kąpać - bronić ją przed tym co Pachcio wytwarza. W tym celu mamy: - smarować jednym roztworem (jutro napiszę, bo za grom nie mogę rozczytać) tak, żeby raz w tygodniu było wtarte w całe ciało, ale max po 1/3 powierzchni ciała co dwa-trzy dni - smarować drugim czymś (też nie umiem przeczytać) raz w tygodniu - kąpać Pachcia raz w tygodniu np. w Hexodermie Pachcia teraz mamy ogolić, coby wszystkie specyfiki się dobrze wchłaniały i za trzy miesiące będzie jak nowy. No i siusiaka trzeba oliwić, bo osechł jakoś ananasik ;) Koszty dzisiejsze to: 150 zł - paliwo 145 zł - wizyta i badania Jutro rozszyfrujemy, albo przedzwonimy i zakupimy płyny. O to tyle! Dziękuję Wam ogromnie za wsparcie!
-
Wróciliśmy kochani cało i szczęśliwie :) Zmęczeni strasznie, ale zadowoleni! Wyjechaliśmy wcześniej, z zapasem, żeby w razie korków się nie spóźnić. Zajechaliśmy bez problemów, więc sobie z Pachciem pozwoliliśmy na spacer w pobliskim parku. Żeby nie straszyć ludzi wybraliśmy sobie zaciszny kącik i dwie godzinki sobie wąchaliśmy trawki i krzaczki i generalnie odpoczywaliśmy.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
aaaa i zapimniałabym Okruszka dzisiaj znalazła domek :) -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, jestem zmęczona dzisiaj. Interwencje - okropne warunki, sąd - sprawa zagłodzonego amstaffa, przepełnienie, brak kasy - ręce opadają... ...ale te kilka chwil w bawialni z Duszką wynagradza wszystko. Nie mogłyśmy się nacieszyć i nadziwić. Jakby ktoś wtedy zapytał mnie czy jestem szczęśliwa - odpowiedziałabym, że tak! Tam, razem z Duszką, widząc ją taką wesołą byłam najszczęśliwsza na świecie! Dziękuję Wam za to :* -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
:) Proszę bardzo, filmiki z naszą najlepszą aktorką, która dzięki Wam żyje!!! [url]http://www.youtube.com/watch?v=Ft2eD1izRKw[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=7ymUkvwA0AE[/url] I jak Wam się podoba? -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Właśnie pracownicy rozstawiają Duszce płotek i będzie się grzała na słoneczku. Dusza ma teraz nową koleżankę, strasznie zaniedbaną kudłaczkę. Sierść przy pazurach była obcinana pod narkozą, tragedia. Nowa koleżanka nie chce nic jeść, martwimy się, za to Dusza wcina aż jej się uszy trzęsą :) Idę zaraz ją obfocić! -
Fundacja Boksery w Potrzebie - maleńki Bimber potrzebuje pomocy!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Zaczął fizykoterapię, ale nie wiem jeszcze jakie są koszty. To list od Bimbera: [QUOTE]Dawno nie pisałem, ale mam tyyyle roboty, że nie wiem, za co się zabrać. Albo raczej za kogo Weekend minął mi spokojnie, aczkolwiek co poniektórzy uważali, ze wariowałem. W sobotę byłem na ostatniej porcji antybiotyku. W tym tygodniu wizyta kontrolna, ustalanie szczepień i leczenia syfka z fafla. Miałem w weekend gości, ale jakoś nie byli zachwyceni, jak im w nocy po łóżku skakałem i za nosy łapałem. Zupełnie ich nie rozumiem, przecież zabawa po wieczornym spacerze i szczekanie to takie fajne zajęcia! W weekend też dorwałem się do puszki piwa - albo raczej po piwie, ale kilka kropel jakoś wylizałem, zanim mi zabrali. Bardzo smaczne było. Jak będę pełnoletni, to będę tego dużo pić We wtorek wpadłem na chwilę do weta, ale "towarzysko" - zważyłem się (19,8kg) i dostałem kaganiec W ramach socjalizacji miejskiej i unikania korków samochodem, kilka przystanków jeździmy tramwajem lub autobusem, a dopiero potem wsiadamy w samochodzik. Generalnie wolę jazdę samochodem, bo w autobusie to ciągle ktoś wsiada i wysiada, drzwi się otwieraja i zamykają i nie mogę spokojnie spać A kaganiec sobie sprytnie zdejmuję W pracy mam pełno roboty, a to patyczki muszę poprzekładać z miejsca na miejsce, a to musze rękawiczki sprawdzić, czy aby na pewno mają odpoiwednią wytrzymałość, a to na komputerze musze coś napisać. Mówie Wam, zasuwam jak mały robocik. A dziś nam prąd ukradki. I wszyscy jakoś tak nagle mną się zajęli i się ze mną bawili - prosze częściej nam prąd zabierać Bo ja to w pracy długo nie lubię siedzieć, po jakiś 2-3 godzinach testowanie kanap mi się nudzi, to sobie skaczę, podgryzam wszystkich, albo ciągle na spacer wyciągam. 8 godzin to dla mnie zdecydowanie za dużo Aaaa i najważniejsze. Mam rehabilitację. Wolałbym grać w piłkę w tym czasie, ale cóż, każą mi nóżki podnosić i opuszczać, i wyginać i w ogóle. Mam też chodzi po schodach, ćwiczyć z drabinką, robić rowerki, i kiedyś jeszcze na basen bdę musiał iść. Pani Agnieszka mówi, że jak będę grzeczny, to za 4 tygodnie będzie bardzo dobrze. A teraz idę, bo znowu mam ćwiczenia [/QUOTE] [IMG]http://images44.fotosik.pl/281/353f62733114943f.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/168/6436bb351779dea7.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/277/348d68813fe6b6ae.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/277/65f74cef845f3854.jpg[/IMG] -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Jutro będą zdjęcia Duszki, bo zaabsorbował nas dzisiaj jeden taki mały ancymonek i później musiałyśmy zawieźć go do zastępczej mamy :D [img]http://img408.imageshack.us/img408/209/s7302856.jpg[/img] Jutro nadrobimy fotkowanie Duszki :) Dziękujemy Wam serdecznie za wsparcie! -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Duszyczka dzisiaj po merdała ogonkiem jak weszłam, nawet naszczekała na mnie, że nie chcę jej wypuścić :) ale dla bezpieczeństwa szwów Duszka nie spaceruje na razie. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Już dostała troszkę jedzonka. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Daleka droga jeszcze przed Duszką... Nie da się opisać dzisiejszego dnia! Nerwy od rana, bo Dusza straciła apetyt, energia ok, ale czemu nie chce jeść. Jelita napchane, musi ją boleć, musi być jakiś problem. Wszystko to wielki stres, życie Duszki w naszych rękach. Decyzje Decyzje Decyzje... Dusza pojechała do innego miasta na operację, bo u nas terminy były zajęta, a narkoza musiała być wziewna. Diagnoza... wyniki... potrzebna operacja, ale czekamy na drugiego lekarza... Czekali prawie do 19, zaczęła się operacja... Wszyscy już chyba traciliśmy nerwy... Jest! dzwoni Beata (nasza wetka)... Aga chyba się udało, Dusza się wybudziła... Duszka miała starą przepuklinę, obarczoną wieloma zrostami, jelita zmasakrowane, od razu zrobiono sterylkę. Operacja była skomplikowana. Tearaz czekamy jak zagoszczą się jelita na swoim miejscu. Jeszcze wiele przed nami, czekamy, czy wszystko się udało. Beatka (nasza wetka) nie chciała zostawić Duszki na noc w schronisku i wzięła ją na noc do domu, pod swoją opiekę. Operacja jak na ostrym dyżurze, pełna obsada: anestezjolog, dwóch lekarzy miejscowych, nasza Pani Wet i pielęgniarka, no i sprzęt - zazdroszczę! U nas też kiedyś tak będzie! Gorące podziękowania dla Was, za wsparcie, za moc czystej energii dla Duszki. Ukłony i serdeczne podziękowania dla Beaty, naszej Dr Dolittle!!! i dla Pana Andrzeja, niezawodnego w każdej sytuacji! Jakoś się rozczuliłam :Rose: -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Operacja UDAŁA się!!! Duszka żyje, już jest wybudzona i stoi w aucie, wracają! Zaraz napiszę więcej, muszę obdzwonić dziewczyny. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Czekamy czekamy, jak tylko otrzymam informację napiszę i pojadę do Duszki. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Wszyscy jesteśmy bardzo zdenerwowani, ale czekać nie możemy dłużej. Duszka dużo je, jelita są wypełnione, muszą wrócić na swoje miejsce. Udało się zabukować termin na dzisiaj, nie można czekać na następny. Ja mam dzisiaj wolne, ale jesteśmy cały czas na telefonach. Musi być wszystko dobrze!