-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaiTheta
-
[B]luty 2012[/B] [img]http://republika.pl/blog_rr_4570788/6884600/tr/img2874.jpg[/img] na styczeń coś takiego w śniegu a na marzec jakiś kot, może macie kota zimowego? Nie musi być w śniegu lepiej może w jakimś fajnym ciepłym posłanku. A na grudzien pamiętacie zdjęcie gadułki przy choince w czapce? nie moge znaleźć a byłoby idealne!
-
W kalendarzu będą tylko żyjące psiaki, najlepiej żeby były to psiaki będące jeszcze w schronisku, ale oczywiście jak jakiś znajdzie dom, przed samym zamknięciem kalendarza to nie będziemy zmieniać. Mamy czas, zimowe fotki jakieś wybierzemy a inne można jeszcze dorobić.
-
[quote name='Patyś_']Pani Agnieszko na jesien bylo kiedyś takie pikenke zdjęcie Eli w liściach! Musze Vitkę kopnac, żeby je znalazłą. A zdjęcia z kuligu gdzieś na bank mam :) bede w nocy szukać, jak wroce do domu w koncu ... A do zimowych - proponuję zdjęcia kopiego ze spaceru z Vitką nad zamarznietym zalewem :)[/QUOTE] Wstawiajmy tutaj potem wybierzemy
-
[quote name='Karolinkka']Ewentualnie można zrobić jakieś portrety gdzie nie jest istotna pora roku :) No i temat zszedł nam z kłótni o warunki schroniska i pracowników na pomaganie. I to mi się podoba :) Może zamierzony efekt nie został osiągnięty ale przynajmniej nie ma już tych bezsensownych kłótni na portelu. :)[/QUOTE] Jako kierownik schroniska (już o tej porze pracujący jako wolontariusz) zdaję sobie sprawę, że nie każdemu podoba się jak pracuje schronisko, ale trzeba poznać warunki a potem wymagać, trzeba też mieć świadomość, a potem oceniać. Owszem, jeszcze się taki nie urodził, który wszystkim dogodził... Dla nas zwierzęta to priorytet
-
a lato zrobimy :) nad rzeczką Jesien moze być taka, oczywiście lepsza. To zdjęcie wyszło przypadkiem, bo wzięłam banner zeby mi psy siedzen nie okłaczyły bo jechałyśmy w sumie 24h a wyszło tak że warto nad tym podumać: [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/7460/glob1.jpg[/IMG]
-
[quote name='Karolinkka']Ja chętnie zrobię kilka zdjęć, ale nic nie obiecuję, bo nie mam aktualnie własnego sprzętu :)[/QUOTE] Ja mam sprzęt tylko czasu nie mam, bo dla dobrych zdjęć potrzebny jest czas. ale mogę udostępnić. Luty to na bank bedzie kulig wolontariuszy!!! Patrycja Ty pewnie masz to zdjecie wstaw prosze. Jakiś wiosenny miesiąc to może być Pigi. Gwiazdka to gadułka nie widzę innego.
-
I chciałam tylko tak dodać cichutko, że nie mam płacone za nocne prace na rzecz schroniska. KOCHAM te zwierzaki i wiele dla nich poświęciłam, ale to moja prywatna sprawa. Jesteśmy tu aby im pomagać i Karolina zmobilizowałaś mnie do tego kalendarza - dzięki!
-
Do kalendarza potrzebna nam bedzie pieczęć w grafice, jutro zeskanuje i wstawie - nie mam czasu dumać jak ją zrobić w kompie w .gif bo musi być bez tła. Na każdym miesiącu bedzie taka duża pieczęć Ja już to widzę :)
-
500 szt to minimum, bo wiem ile schronisko ma przyjaciół. Ustalimy na tym wątku jakie zdjęcia bedą, ja w wolnej chwili (o ile taka istnieje) pokaże Wam zdjęcia o jakich myślę, część trzeba będzie dorobić.
-
Karolinka my współpracujemy z drukarniami, więc myślę, że wydrukują nam taniej, a nakład to co najmniej 500 szt. Trzeba się tylko skupić na formie ja myślę, że lepiej same zwierzaki i takie wymowne zdjęcia oczu, pyska.
-
[quote name='stokrotka1992']POWIEM TAK: nie bede wiecej dyskutowac z wami wszystkimi bo zebrali sie wszyscy z jednej kupy i teraz kazdy broni tyłka drugiej osoby,nie dajecie sobie nic powiedziec uwazacie sie za najmądrzejszych a tak naprawde nic nie wiecie powiedziec wam prawde to odrazu sto wymyslonych argumentow zeby ukryc to co sie wyprawia w schronisku ciezko wam sie przyznac do czegokolwiek i trudno nazwac to pomocą zwierzętom co wyprawiacie..słyszeliscie kiedys o czyms takim ze piesek zanim trafi do adopcji przechodzi test czy wogole sie do niej nadaje i czy jest mozliwosc aby byl z innym psem badz tez mogłby przebywac z dziecmi czy jest agresywny czy spokojny..SŁYSZELIŚCIE??NIE!!! bo dla was to za wiele i nie ma kto sie tym zająć,bo??nie ma pieniedzy zeby zatrudnic wiecej ludzi a bardzo uczciwi pracownicy ktorzy tak kochaja psiaki i kotki niestety ale bez kasy nie podejmą sie pracy a dlaczego???skoro tak walczą o dobre mienie schroniska?? po co sie trudzic skoro mozna wciskac psy ludziom a potem ich oczerniac za to ze je oddaja nie?!! bo to przeciez nie wasza wina ze nic nie wiecie o psach a je wydajecie tylko wina jest tych ktorzy potem nie wiedza jak sobie z nimi poradzic! moze warto sie zastanowic nad sobą i czy naprawde tak kochacie zwierzątka bo jesli tak to moze zrobcie cos od siebie a nie za pieniądze!! ZNALEZLI SIĘ!!WIELCY MIŁOŚNICY ZWIERZĄT A CO DO CZEGO GDYBY WAM NIE DAĆ KASY TO BYSCIE MOMENT ZREZYGNOWALI TACY WLASNIE JESTESCIE I NIE MAMY O CZYM DYSKUTOWAĆ ŻEGNAM WSZYSTKICH MIŁOŚNIKOW PIESKÓW!!:D[/QUOTE] Jak zrobisz dla bezdomnych zwierząt chociaż 10% tego co zrobiły osoby pracujące w schronisku to wtedy może zaczniesz rozumieć o czym się do Ciebie mówi. Żegnam również i życzę Tobie w przyszłości takich zarobków jakie my mamy w schronisku. Pokory troszkę dziewczyno, bo niestety jeszcze wiesz bardzo niewiele.
-
[quote name='stokrotka1992']Nie no to sa chyba zarty!!!!bede czekala az zostane bez niczego w mieszkaniu bo musze trzymac psa ktoremu odwala jak jest sam w domu!!![/QUOTE] Proponuję kupić sobie pluszaczka w hipermarkecie!
-
19 czerwca bierzemy udział w Dniach Elbląga na starym mieście. Dzień Psa też będzie. Kalendarz to świetny pomysł, jest już w planach i myślę, że na 2012 rok uda mi się zrobić, ale możemy porozmawiać, może masz inny pomysł i coś razem zrobimy.
-
[quote name='stokrotka1992']Powtórze jeszcze raz,Gdyby pracownicy wiedzieli choc troche cokolwiek o psach ktore znajduja sie w schronisku nie bylo by takich sytuacji!! a nie bede trzymać psa ktory wszystko demoluje jakby był zły za to ze go zabrałam ze schroniska!! i nie życze sobie pisania ze pies został oddany z mojego powodu bo to kłamstwo, został odebrany bezdomnym ludziom i niestety ale nie potrafi sie dostosowac do mieszkania z ludzmi w normalnym domu co tez nalezałoby napisać w opisie pieska a tak bedzie wracał co chwila z powrotem bo wątpie ze komus spodoba sie niszczenie mieszkania! Ja nie biore pierwszego lepszego psa i oddaje z powrotem bo cos mi sie u niego nie spodobało Tak to juz jest ze psy trafiaja do schroniska zostaja wrzucone do boksu i czekaja az ktos je zaadoptuje a jak znajdzie sie osoba ktora zechce wziac psa to go poprostu dostaje bez informacji jaki on jest a potem pretensje i żale ze ludzie to biora i oddaja jak zabawki,a zastanowmy sie co takiego robi schronisko zeby takich sytuacji nie było?bo mam wrazenie ze nic![/QUOTE] Pracownicy faktycznie postąpili źle. Ale dlatego, że osobie z takim podejściem wydali w ogóle psa!!! Masz przedmiotowe a nie podmiotowe podejście do zwierząt i uważam dalszą dyskusję z Tobą za zbędną.
-
[quote name='stokrotka1992']a jeszcze jedna sprawa...kiedys wzielam suczke ze schroniska dla babci,pozniej przyjechalam po jej siostre ktora podobno za nią bardzo tęskniła i zabrałam ją do siebie,niestety ale psy okazały sie calkiem inne z charakteru jedna byla spokojna grzeczna i nie bylo z nią problemów wrecz mozna powiedziec ze bardzo okazywala swoją wdziecznosc za zabranie ze schroniska a druga ktora mieszkala u mnie dawala niezle popalic psuła wszystko gryzła co mogła skakała po parapetach jak zostawala sama w domu nie dawala zyc sąsiadom poprzez głosne szczekanie i wycie juz nie wiedzialam co mam robic przeciez nie wszedzie mozna zabrac ze sobą psa!! ktoregos razu zamknelam ja w lazience zeby nic nie pogryzla no i...bardzo sie zdziwilam wrocilam do domu a w dzwiach od lazienki mega dziura:crazyeye:i jak to zrobila??nie wiem.. w kazdym razie dluzej nie moglam jej trzymac na wynajmowanym mieszkaniu i ja oddałam z powrotem..bylo szkoda ale co moglam zrobic?nikt nic o tym psie nie wiedzial nikt nie mogł doradzic poprostu wydali psa i tyle a o reszte martw sie sam!! taka prawda..a teraz w ogłoszeniach o psach ze schroniska piszą..>> ze zostala oddana do schroniska bo..??NISZCZY.. I Co??to nie jest prawda bo znalazla sie w schronisku zabrana od bezdomnych a nie z mojego powodu i nie bede tolerowac tego co wymyslają zamiast kłamac niech piszą prawde i to ze o psach tak naprawde nic nie wiedzą!!!!a oddają ludziom i potem dziwią sie ze psy wracaja I JESZCZE ZNÓW PRZYTOCZĘ SŁOWA BIUROWEJ>> bo wolontariusze to pierw biorą psy a potem oddaja,tacy sa odpowiedzialni<<niech zastanowią sie nad tym jak wykonuja swą pracę a potem gadają na innych ludzi ktorzy mają sluszne pretensje!!!Pozdrawiam:p[/QUOTE] kiedy możemy spotkać się w schronisku? Wzięcie psa ze schroniska to jest bardzo odpowiedzialna decyzja i nie można oddawać jak nie spełni naszych oczekiwań, bo to do jasnej cholery nie toster! Jako wolontariusz - jakim się nazywasz - powinnaś to rozumieć po stokroć, a jeżeli masz żal do pracowników schroniska, że mają pretensję to zapraszam, chętnie rozstrzygnę ten spór.
-
[IMG]http://img822.imageshack.us/img822/3223/dscn2537q.jpg[/IMG] W zeszłym tygodniu wydarzyło się coś niewiarygodnego... Trafiła do nas suczka, szczenna maleńka, z zakładu pracy do którego się przybłąkała. Wertowałam karteczki na tablicy ze zgłoszeniami o zaginionych psach i znalazłam jedną, starą "mała biała suczka w czarne łaty" Zadzwoniła Marlena, wysłałyśmy zdjęcie i pani pędem przyjechała, okazało się, że to jej sunia, która zaginęła 8 miesięcy temu...
-
[quote name='basia0607']Agnieszka wraca z Warszawy, nowa pani Kazi bardzo fajna ![/QUOTE] Zmęczona... ale warto, dom super, Pani zawsze przygarniała biedy, świadoma problemów i radości związanych z adopcją! Otrzymałam mnóstwo prezentów dla psiaków i kociaków od Pani. Musiałam zjeść obiad i rozmawiałyśmy dość długo, na koniec zostałam wycałowana i odjeżdżałam ze łzami w oczach... tak ciepły i wspaniały dom, że też mi się chciało zostać. Taki spokój i harmonia... Kazia ma do towarzystwa dwie kotki i kocura - równie przyjazne jak ich Pani. Zdjęcie jedno, jak wędrujemy z samochodu ku lepszemu życiu: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/1594/dscn2561x.jpg[/IMG] PS. Moja podróż jak zwykle z przygodami, w drodze powrotnej pękła mi opona w Łomiankach. 15 min dumałam gdzie jest góra a gdzie dół lewarka - ale wydumałam!!! Po czym i tak spieprzyłam sprawę, bo odkręcałam śruby w prawo i jedną urwałam. No ale zatrzymali się panowie tirem i pomogli biednej, zagubionej blondynce ;) Powrót trwał, bo na zapasie nie można jechać szybciej niż 80 km/h Ale Kazia ma nowy dom i to jest to co jest najważniejsze!!!
-
[quote name='Patyś_']A ja byłam świadkiem adopcji... CICHEJ :D Super fajnie! spacer był, zdjęc mało, ale jakieś są, kaukaz... My love ^^ Jest wspaniał!!!! Nie udało mi się zabrać aldony na spacer, ale ja to nadrobie. A Rasty... Po prostu go uwielbiam.[/QUOTE] Super!!! Patrycja ja wzięłam aparat z domu dla Ciebie i pojechał ze mną do Warszawy, bo zapomniałam zostawić w schronisku :/ Daj znać na kiedy będziecie w schronisku to nadrobimy foty.
-
Dzisiaj Anię zaniepokoiło wykrzywienie operowanej łapki pod gipsem. Pojechali do lecznicy sprawdzić, zdjęli gips i się okazało, że kości na nowo się przemieściły... Bolało strasznie... Serca pękają na małe kawałeczki jak takie niewinne psisko tak cierpi :( [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/5539/dscn2538n.jpg[/IMG]
-
Rasty przed zabiegiem miał zrobione wyniki i okazały się na tyle złe, że operacja została odłożona do poniedziałku. Praca organów wewnętrznych nie jest zadowalająca i organizm Rasiego jest zatruwany przez nerki. Płuczemy mu organizm i ratujemy nerki i wątrobę. Z wieści lepszych to taka, że mocznik dzisiaj jest niższy, czyli idzie ku lepszemu.