Jump to content
Dogomania

AgaiTheta

Members
  • Posts

    6316
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgaiTheta

  1. To jest wątek schroniska, a nie inspektorów otozu. Poza tym pewne kroki nie mogą być opisywane na dogomanii, chyba to rozumiesz? Mamy zdjęcia z dzisiaj, mamy informacje, wiemy kto jest odpowiedzialny za co. Jutro ok 9 jadę jeszcze raz. Chcesz działać, działaj, im więcej tym lepiej.
  2. Pimpuś odszedł wczoraj za TM... To jest okropny tydzień!!! [*]
  3. W związku z masakrycznie dużą ilością interwencji Cecylka jutro o 12 ma wizytę. Jutro już będę w schronisku to sama z nią pojadę.
  4. Każdego dnia przyjmujemy kilka psów. Dzisiaj trafia sunia - klon Eli... tylko, że młoda. Mamy starszego spanielka, bardzo wystraszony. Zapsione każde wolne miejsce... Brakuje nam aparatu, brakuje zdjęć... Od kilku dni mamy też taką boksię: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/3074/zdjcie0145q.jpg[/IMG] Święta... nikt nie szuka swoich psów, bo jajka kupuje i karpie...
  5. Dzisiaj do schroniska wróciła Mia... Pani już dzwoniła w sobotę, że Mia się rozkręciła i warczy na najmłodsze dziecko. Dzisiaj już nie mogliśmy czekać co dalej się wydarzy, bo Mija skoczyła do twarzy dziecka z zębami... Minusów tej adopcji mogliśmy się spodziewać, bo Mia to pies "niepasujący" do mieszkania w bloku, ale czy nie powinniśmy próbować? Pani wspaniała, dawała sobie radę ze wszystkim. Mija starsze dzieci akceptowała bez mrugnięcia, to najmłodsze jej nie pasowało. Tyle radości z adopcji a tu dwa powroty... na szczęście u Kudłatki wszystko dobrze - póki co...
  6. Otrzymaliśmy wczoraj zgłoszenie i zanim dojechaliśmy mały umarł :(
  7. przyszła już pierwsza faktura za badania Cecylki :( 162,26 zł Vetoryl na razie mamy, Pachciowy. Padł mi dzisiaj komp, nie wiem czy odzyskam zdjęcia, dokumenty... Mam gorączkę i życie jest do kitu!
  8. Dziękuję hop! :* Ja mam takie aukcje: [url]http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5389398[/url] Zaraz zrobię jeszcze komuś.
  9. Dzisiaj do domu poszedł szczeniak Mops, Kudłatka i biała husky Bella :)
  10. Mimo braku jajek próbował ją zbałamucić ;) ale jest ok, mała pokazała mu gdzie jest miejsce faceta. Jutro wstawię zdjęcia z pożegnania. To była dla nas wyjątkowa adopcja! Nie wierzyłam, że zechce ktoś Spajkusia. Mikołaj chyba zerka na nas...
  11. Wszyscy zapomnieli o mojej najlepszej przyjaciółce - CICHEJ! Kumpele jesteśmy wielkie! Cicha już jest w dobrym stanie. Nie widać choroby. To starsza kotka, leci jej ślina, ale nie ma ząbków, ale ma apetyt, jest wesoła. Jak już zapada w schronisku spokój, Cicha chadza sobie po biurze... Na kociarnię nigdy nie wróci! Szuka domu! [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/7008/zdjcie0126u.jpg[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5395/zdjcie0128c.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3128/zdjcie0131g.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/8721/zdjcie0132d.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Charly']Dzwoniła pani w sprawie Kinia. Jutro zadzwoni do Was, zeby porozmawiać i jesli się zgodzicie zarezerwować. Mieszkają w lidzbarku warmińskim na skraju miasta w domku jednorodzinnym. dom ogrodzony, pies będzie mieszkal na zewnątrz. w mrozy w domu.. Mieli 14 lat dobermana z ulicy wziętego, on mieszkał na zewnątrz, jak bylo zimno to przychodził do domu i spał znimi. Kobieta jest nauczycielką, o męża nie zapytałam. Mają owce i wysterylizowaną suczkę jamniczkę. też przygarniętą. Także nasz pseudo maliniak (którym nie jest;)) bedzie mial co robic. Waznym kryterium bylo, czy on będzie szczekal na obcych. Ja myslę, ze będzie. Bo kiedy stalam z nim, po 5 minutach zaczał burczec na ludzi przechodzących zbyt blisko. powiedzialam, ze jest kwarantanna do 25- wtedy go chcą odebrac, no a jutro zarezerwować.[/QUOTE] Kinio zarezerwowany :)
  13. [quote name='hop!']Zajrzałam na stronę schroniska - Bunia ma dom?! Super! Udało się dzisiaj sprawdzić stosunek Kudłatki do kotów? Z tego, co pamiętam, to już kiedyś miał być sprawdzany - wtedy, gdy zgłosiła się pani oferująca Kudłatce DT (w domu miała koty).[/QUOTE] Sprawdzony, jutro Pani przyjedzie po Kudłatkę :)
  14. Pimpuś jest rewelacyjny! Nie widzi tylko czuje noskiem, stanie pod ścianą i szczeka na nią zły, że mu stoi na drodze :) Tak spędza sobie dni:
  15. [quote name='AgaiTheta']Tak, dzisiaj po 14.[/QUOTE] Niestety dzisiaj nie udało nam się jechać na USG, to był bardzo intensywny dzień, wiele wyjazdów do ptaków, psów Nie mogliśmy jechać jak pasowało lekarzowi a jak nam pasowało to on miał zabieg. USG będzie zrobione w poniedziałek.
  16. Tak, Rybka to nowa astka. Spajk właśnie pojechał do domu :smile:
  17. [quote name='mshume']I jeszcze pytanie do Aga iTheta: czy będzie badanie eliminujące nowotwór nadnerczy u suni?[/QUOTE] Tak, dzisiaj po 14.
  18. [quote name='basia0607']Agnieszka, mamy w schronisku dużo platków do mleka różnego rodzaju , myśle, że zaparzone wodą mogły by być.[/QUOTE] My mamy Basiu musli, nie nadają się dla ptaków. Pszenicę mamy jeszcze w schronisku, marchewkę ugotuję. Ola nie wyczytałam nic o jajkach a pamiętam, że jak dla Prezia gotowałam to były jajka i ziemniaki?
  19. [quote name='malawaszka']przepraszam.... dzielę się doświadczeniami po prostu, nie karzę nikomu tak robić... już nic nie będę pisać[/QUOTE] Malawaszko, ja tylko mówię, co my możemy zrobić w schronisku. Nie oczekujcie ode mnie, że będziemy mierzyć ile sika jeden pies z 200? Uwagi są niezwykle cenne, ale proszę przemielcie to przez możliwości schroniska.
  20. [quote name='malawaszka']ja kupuję 60 mg i wysypuję proszek na szybkę i dzielę na 4, podaję w szynce zawinięte - moja Pepa już 3 lata żyje na Vetorylu a zanim zdiagnozowali ją poprawnie to już ledwo żyła i prawie nie chodziła, dawkę ustaliłam sama obserwując samopoczucie, apetyt, picie wody i sikanie - przy większych dawkach Pepa źle się czuła, wymiotowała, traciła apetyt[/QUOTE] My nie dzielimy kapsułek, nie można ich dzielić. Nie mamy też możliwości śledzenia tak dokładnego samopoczucia, apetytu, picia wody i sikania... Czasami powalają mnie Wasze rady! Piszecie, jak to dajecie sobie redę z chorobami, bo gotujecie, bo sprawdzacie, bo mierzycie, bo wiecie, bo obserwujecie... A jak radzić w warunkach schroniskowych? Gdzie poza "tym" psem jest ok 200 innych?
  21. [quote name='Charly']Aga ja sama nie wiem:( Bo co to da taka akcja na raz:( Czytalam w internecie, ze one potem po prostu już tylko tam siedzą i czekają aż ktos przyjdzie z jedzeniem, a jak nie przyjdzie to zdychają z głodu. A z drugiej strony nie mozna nic nie robić. Miseczki chyba nie, bo jest jeszcze trochę niezamarzniętej powierzchni. Przynajmniej dzis rano tak było. one tam przy tym siedzą. Może trzeba ruszyć jakos w media, zeby ludzie się ruszyli też. Pogadam z kim mogę. Ja tam laze codziennie i widzę jak codziennie któryś coraz slabszy, az potem następnego dnia lezy zamarznięty. makabra. Też pojde je nakarmic, ale Um powinien cos zrobić. sie nazywa, ze maja wydział ochrony srodowiska.[/QUOTE] Ola ale to trzeba też tłumaczyć, że to nie może być chleb! Jak myślisz ile tego jedzenia trzeba? Umówmy się, że ja jutro przygotuje garnek i zobaczymy. Tylko, że ja jeszcze nie ugotowałam, bo nie mam tak dużego garnka w domu. O 11 mamy inspekcje to najszybciej mogłabym przyjechać o 14. Co Ty na to?
  22. [quote name='hop!']Dostałam maila w sprawie Kudłatki: [I]Na portalu trojmiasto.pl zobaczyłam ogłoszenie dotyczące Kudłatki. Ponieważ rozważam przyjęcie do swojej rodziny psiaka, zastanawiam się, czy Kudłatka znalazła już swój nowy dom oraz czy akceptuje obecność kotów? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.[/I] Co mam odpisać w sprawie akceptacji kotów?[/QUOTE] W warunkach schroniskowych trudno to sprawdzić, ale jutro spróbujemy.
  23. [quote name='Charly']Spacerowiczów tam teraz nie ma. Jest potwornie zimo i wieje wiatr. Także nikt tam nie chodzi już od tygodni. Ja tam chodzę, bo psy tak chcą i oprócz opatulonych robotników, którzy burzą stare i budują nowe mosty, nie ma tam nikogo. Snieg, lód i ptaki... Kaczki łażą za mną, wskakują na chodnik. Sama nie wykarmię ich wszystkich przez całą zimę. Spacerowicze są wiosną i latem, jak już jest mnóstwo roślinności i chleb im tylko szkodzi. Teraz nie ma nikogo. napisałam do miasta i czekam na odpowiedz. czytam w internecie, ze inne miasta dokarmiają. tzn. UM dokarmia.[/QUOTE] Ola nikt Ci nie odpowie! P. Kulik Ci nie odpisze, bo jest na urlopie, pół UM jest na urlopie. Też dzisiaj jechałam i widziałam te szukające ptaki! Nikt się nimi nie zajmuje! Już dzisiaj kupiłam warzywa i jajka jutro ugotujemy w schronisku i przywiozę. Mam wziąć miseczki? Czy jakieś pojemniki? Im też jest potrzebna woda.
  24. [quote name='malawaszka']ech szlag by to... ale z Cushingiem też da się żyć! i tak jak pisałam leczenie małego psa nie kosztuje 200 zł/mies chyba że by potrzebował tak ogromnej dawki leku, mojej Pepy, która waży 10 kg leczenie kosztuje mnie około 70 zł/miesiąc - max; dostaje 15 mg vetorylu/dobę[/QUOTE] Gdzie kupujesz Vetoryl 15 mg? Proponowana dawka od 3 do 10 kg psa to 30 mg. Kosztowo jest to niewielka różnica, bo 30 mg kosztuje prawie tyle samo co 60 mg... W tym wszystkim mi już nie chodzi o pieniądze... bo i tak ich nie mamy... [quote name='Edi100']Czy Cecylka ma zaordynowane jakies leki?[/QUOTE] Jutro jeszcze zobaczymy co wyjdzie, na tą chwilę ustalono Vetoryl 30 mg. Innych leków nie potrzeba. Po śmierci Pachcia obiecałam sobie, że już nigdy się nie wkręcę, że nie będę ganiać z żadnym psem, że trzeba ustalić jakieś granice... Siedziałam z Cecylią w gabinecie i nie chciałam nawet na nią patrzeć... Zerknęłam tak kawałkiem oka... tak boczkiem... i zobaczcie co ujrzałam... [img]http://img684.imageshack.us/img684/9991/zdjcie0122k.jpg[/img] Kochana dziunia:*
×
×
  • Create New...