Jump to content
Dogomania

Rzenia

Members
  • Posts

    197
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rzenia

  1. Mosii :eviltong: - wiesz za co. Jaka Ty nieposłuchana dziewczyna jesteś;)
  2. Mosii, nie zamartwiaj się, więcej niż Ty dla nich robisz zrobiś się nie da. Takie jest życie...Gdyby Essa nie była zabrana ze schroniska, to już by jej wśród żywych nie było, więc zawdzięcza Tobie życie swoje i tych maluszków, którym się uda przetrzymać pierwsze najtrudniejsze dla nich dni.
  3. Majorka, wzięłaś może suczkę z ogłoszenia? Bo gdzieś idziałam tego psiaczka co masz w emblemacie chyba....
  4. Mosii właśnie jedzie do domu. Ja już zdjęcia obejżałam!! Mało tego, mam je!! Ale Wam ciśnienie podnoszę co?:evil_lol: Niestety musicie poczekać na Monikę, ja ich nie wstawię, to przywilej babci Mosii:lol:
  5. Ja też jestem zniesmaczona, jak czytam, co XwegaX wypisuje. Bo nie mam do czynienia z psami tylko obcymi i parę godzin dziennie w schronisku, ale od lat hoduję psy w domu-24h na dobę, po kilkanaście lat, obserwuje je na okrągło, kocham je i to co pisze ta dziewczyna dla mnie jest okropne. A mój post jest sformuowany ostro, żeby do dziewczyny dotarło, że na wszystko jest czas i pora i że nawet jak się samej nie czuje(bo napisała mi na PW że uczuć to zabardzo ona nie ma) to trzeba liczyć się z uczuciami innych-w tym zwierząt. Prosiłam bardziej delikatnie-nie poskutkowało. Kilka słów prawdy- i jest spokój. Niektórym trzeba przedstawić sprawę obrazowo i jasno jak przysłowiowej krowie na granicy(choć nawet krowa prędzej pojmuje).Możecie być zniesmaczone, sorry, ale ja próbowałam przekonać ją inaczej, a nerwów ze stali nie mam. I co da rozdzielenie tematów, jak do niej nie dociera i włazi wszędzie gdzie jej nie chcą-ostatnio czytałam temat Ybotów-cierpiących z powodu ucieczki borderki no i kto się zjawił? XwegaX ze swoimi teoriami ciążowymi. I nie będę zaglądać tu już więcej, żeby znowu mnie nie sprowokowała, bo na tyle opanowana nie jestem, żeby mimo gotującej się we mnie krwi -przytakiwać idiotom.
  6. Przecież Twoim zdaniem każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy- tak Cię ruszyło? Dla mnie Twoje herezje są obraźliwe. Używasz słowa Bóg, a nie wiesz, że zezwala On na zabijanie zwierząt tylko w celu zaspokojenia głodu, bądź gdy zagrażają naszemu życiu, a nie dla przyjemności bądź wtedy gdy nieudolnie próbujemy naprawić własne zaniedbania. Wegetarianka a morderczyni... Twoje poglądy nie trzymają się kupy... I to chyba Ty jeszcze nie dorosłaś, bo dorosły człowiek, raz wyproszony, zachwuje honor i się wycofuje. A Ciebie proszono ładnych kilka razy i co? Nie dość że nie posłuchałaś to jeszcze na cudze poglądy obrażasz sie jak dziecko. Sorry, ale ja Cię głaskać nie będę, mamą Twoją nie jestem, więc nie muszę Cię kochać mimo Twojego koszmarnego podejścia do życia i mogę głośno i z czystym sumieniem napisać co o Twoich poglądach myślę. Mam nadzieję, że jednak za parę lat z nich wyrośniesz. Masz własnego psa? Gdy moja suka poroniła, to mało nie zwariowała, piszczała, nie jadła, zajmowała się zabawkami jak szczeniakami, kładła się nawet przy nich i próbowała karmić. Miała mleko mimo brania leków i przeszłam koszmar patrząc jak cierpi. Myślisz, że suki nie wiedzą że są w ciąży i że jak im się ją usuną to jest im wszystko jedno?
  7. To ja też napiszę co uważam. Szkoda XwegaX, że twoja mama nie usunęła Cię w 9 miesiącu ciąży (bo przecież nie ma znaczenia kiedy to się robi), poćwiartowana na kawałeczki nie bawiłabyś się teraz w Boga i nie narzucałabyś się tam, gdzie cię już kilkanaście razy proszono, żebyś przestała to robić. Nawet uczniowie Jezusa jak nauczali, to nie wpychali ludziom poglądów na siłę. Widać, że kobietą jeszcze nie jesteś, bo zero u Ciebie jakichkolwiek uczuć, mimo iż twierdzisz, że je masz. To, że zwierzęta nie potrafią powiedzieć nam co czują, nie znaczy że nie mają uczuć i że można traktować je jak przedmioty. Zapobiega się przed, a nie w trakcie. Masz poglądy zawodowej dziwki,takiej, co puszcza się na okrągło i usuwa niechciane ciąże zamiast się zabezpieczyć. Ale takie wolą mordować swoje dzieci, niż zrobić sobie krzywdę i np. podwiązać sobie jajowody albo usunąć przydatki. Bo po co mają cierpieć, przecież nienarodzone dzieci nic nie czują.....Boże, dziewczyno, tu się wszyscy cieszą z tego stanu rzeczy jaki jest-uszanuj to i przenieś się gdzie indziej.
  8. Ja nie piszę, że macie pretensje, tylko że trzeba przestać jej tak podszeptywać;) Sama jak u Mosii byłam, mówiłam jej że pewnie Lakusia zatrzyma no i zatrzymała.Na razie wystarczy:evil_lol:
  9. Miejcie Wy litość nad Mosii, nie może zostawiać u siebie wszystkich psów, które jej się podrzuca. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że ma już trzy-każdy w jakiś sposób specjalnej troski. Nie sztuka mieć kilkanaście psów, tylko co wtedy? O te choruski trzeba dbać-o wszystkie razem i każdego z osobna.
  10. Matko, XwegaX, skąd Ty się urwałaś? Nawet na aborcję musi być odpowiednia pora, nie robi się tego kilka dni przed porodem. Bronisz schronisk, ale to ze schroniska Essa trafiła do Mosii, już szczenna. Suka ledwo przeżyła cesarkę, miała krwotok, gdzie tam było miejsce na sterylkę??!! Czytaj cały wątek, potem zastanów się 10 razy co chcesz napisać i dopiero się dołączaj do dyskusji. I idź uświadamiaj tych, co zaopatrują się w suczki, żeby sie na przyszłość zabezpieczyli i je wysterylizowali, a nie moralizujesz w miejscu gdzie nie ma to już najmniejszego sensu bo jest już dawno po czasie!!!!
  11. Zielone wody płodowe to już nie tylko przenoszona ciąża ale i zakażenie.:-(
  12. Faktycznie przydałby się ten kret, nawet działa chyba.:evil_lol:
  13. Jeżeli Mosii jeździ z nią do tej wet co jej poleciłam, to skóry z niej nie zedrze napewno, damy radę. To 100% maniaczka psów, bardzo często jedzie tylko po kosztach-najważniejsze dla tej Pani dr jest pomóc psu, resztę idzie zawsze dogadać bez większego bólu.
  14. Widziałam, że właśnie siedzisz na tym temacie, to napisałam, bo gg masz wylączone:cool3:
  15. Rozmawiałam dzisiaj z tą młodą wet. Twierdzi, że Lakuś to jej bardziej doga przypomina niż labka, bo wysoki bardzo i wogóle:crazyeye: A ta Pani o której Ci mówiłam, ma popytać o domek dla niego. Ona ma 9 psów już, część przygarniętych, są jeszcze takie, których nie ma u siebie, ale do nich jeździ i dokarmia. Może coś wymyśli.
  16. Ja obstawiam nadciągający poród. Nie wiem jak wogóle ktoś mógł tej ciąży nie zauważyć, brzuszek pękaty, bardzo opuszczony- ostatnie dni ciąży. Monika, będziesz babciowe stawiać:lol: 10 lat temu miałam suczkę, która przed porodem wpadła w panikę, nie odstępowała mnie na krok. Musiałam asystować przy porodzie, a mdleję na taki widok. Jak odeszłam na trzy kroki po ręcznik, to wyskoczyła za mną z kosza ze szczeniakiem w połowie drogi na zewnątrz:crazyeye:
  17. Kurcze, spróbuj jeszcze wymościć jej tam porządnie w łazience, daj jej jakąś maskotkę i posiedź z nią tam trochę. Żeby poczuła się bezpiecznie, bo może ona faktycznie panikuje przed porodem.
  18. Nie mam pojęcia....mój Arion na dorosłą się nie zgodzi, moją Sońkę ugryzł w łapę, że musiała mieć szytą,zresztą TZ...Nie wiem, trzebaby pomyśleć gdzie ją umieścić. Zagrodzony teren z porządną budą by się przydał. Może ona wpada w panikę, schron, ciąża, może się wystraszyła? To niekoniecznie musi być standardowe zachowanie.
  19. Malawaszka, postaraj się dowiedzieć, ile sunia była w schronisku i ewentualnie z jakimi psami w boksie, może uda się ustalić tatusia.
  20. Witam. Ja napiszę tylko tyle-wiedziałam, że Monika ma serce dla psiaków, ale nie myślałam, że aż tak wielkie:loveu: Prawie same choruski u niej, ale wszystkie ją uwielbiają. Suczka jest spokojna, najpierw mnie obwąchała a potem wciskała mi łebek pod rękę, żeby ją głaskać. Ciąża zaawansowana, jak się kładzie to wzdycha, bo jej ciężko. Maleństw na moje ono można wypatrywać lada dzień.
  21. Monika, wiem kogo spytać o dom dla Lakusia, może się uda........W poniedziałek będę się widzieć z tą osobą
  22. Mosii, mam pytanie- masz samochód i trochę czasu? Bo dostałam prośbę o pomoc w tym temacie [url]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=35506691[/url] Jestem teraz uziemiona, zresztą sama i tak tam bym nie pojechała, trzeba chociaż w dwie osoby. Pasowałoby tam podjechać i dowiedzieć się czy chcą oddać tego psa dobrowolnie, oraz ocenić jego stan. Jeśli jest tak źle jak piszą, a oni psa nie oddadzą, to trzeba zawiadomić odpowiednie służby, ale mam nadzieję,że obędzie się bez takiej interwencji. Z opisu wygląda to bardzo nieciekawie.Daj znać na PW albo masz tu mój numer telefonu, gdybyś mogła pomóc 609 805 801 Mam na imię Marzena
  23. Popieram. Pomyśl Beatko, w schronie suczka z pięcioma łapkami, nosówką i bielmem na oczach już byłaby uśpiona. I wcale się nie dziwę, że martwisz się o Huga, ja też nie wyobrażam sobie, że mojemu mogłoby się coś stać, mam drania pół roku i od pierwszych dni jest uwielbiany przez nas. To zrozumiałe, że choćby nie wiem jak lubiło się obce psy, to swoje się kocha. Ale nie martw się, będzie dobrze. Jak Hugo był szczepiony, to powinno być ok. A sunia też dojdzie do siebie.
  24. Mosii, ja się spytam, do jakiego weta Ty chodzisz? Bo wiem, że na Kiedrzyńskiej? jest lecznica, ale tam są bardzo niedouczeni weci, wiem z doświadczenia. W Częstochowie jest dobry weterynarz na Kukuczki- dr Rubik i w nowo otwartej przychodni na Wałach Dwernickiego przy ul.Cmentarnej koło przejazdu -dr Maria Glińska. Ja chodzę do dr Glińskiej, kocha psy, ma duże doświadczenie, ciągle się doszkala, nie spoczywa na laurach. Znam weterynarzy z Częstochowy, którzy chodzą do niej ze swoimi psami, tak samo zresztą do Rubika. Jedyni weci u nas, którzy mają fachową rękę i którym można w 100% zaufać.
  25. Miałam też szynszyle, w sumie pięć, z ostatniej pary samiec zginął zagryziony przez samicę:crazyeye: więc samicę oddałam znajomym ze sklepem zoologicznym. A legwana nie mamy też dlatego, że tak wogóle to jaszczurkę chciała moja córka, a legwan ma bardzo ostre pazury, młoda miała wtedy niecałe 5 lat, więc zdecydowaliśmy się na bródki.
×
×
  • Create New...