-
Posts
197 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rzenia
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Rzenia replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Myślę, że dobrze Monika zrobiła zabierając go od poprzednich właścicieli. On do nich już nigdy nie miałby zaufania, jeśli dostawał wciry i nie pomogłoby w tym żadne szkolenie. A tak ma szansę zacząć życie od nowa. -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Rzenia replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[COLOR=DarkRed][SIZE=3]Elżbieta K.- 20zł Agata i Maciek- 60zł +40zł mama)- 40zł Aganiok- 150zł [/SIZE][/COLOR][SIZE=3][COLOR=DarkRed]Inicjatywa dla zwierzat Zielona Góra- 300 zł [/COLOR][/SIZE] [COLOR=DarkRed][SIZE=3][U] Razem: 610zł [/U][COLOR=Black][SIZE=2]No to na miesiąc jest:multi:[/SIZE][/COLOR] [/SIZE][/COLOR] -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Rzenia replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ja jeszcze jestem poza miastem, ale sprawdziłam stan konta i narazie mam zaksięgowane następujące wpłaty: [COLOR=DarkRed][SIZE=3]Elżbieta K.- 20zł Agata i Maciek-60zł mama)-40zł Aganiok-150zł [/SIZE][/COLOR][SIZE=3][COLOR=DarkRed]Inicjatywa dla zwierzat Zielona Góra-300 zł [/COLOR][/SIZE] [COLOR=DarkRed][SIZE=3][U] Razem:570zł[/U] [/SIZE][/COLOR] -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Rzenia replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Z naszą gazetą nic się nie da zrobić, piszą co chcą i kiedy chcą. Mnie martwi teraz ten hotel, bo to aż 600 zł miesięcznie wychodzi. Mam nadzieję, że uda się Pele zsocjalizować i znaleźć mu prędko domek. -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Rzenia replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Jestem bardzo ciekawa co się okaże na miejscu. A jak uda się go odebrać, to Pani Ch. oceni jak sprawa z psią psychiką wygląda i nam też wtedy będzie łatwiej cokolwiek działać. Czekamy na wieści. Szkoda, że nie mogłam też pojechać....Ale niestety mój TZ miewa humorki ostatnio, on kocha psy, ale tylko swoje. I wkurza się jak poświęcam psom zbyt dużo czasu. Wystarczy, że siedzię ciągle na kompie.:shake: -
Fajna z niej sunia. Ja nie miałam wcześniej kontaktu ze schroniskowymi psami, nie myślałam, że aż tak się do ludzi garną. Sonia na dzień dobry daje buzi i kładzie się obok, żeby ją głaskać, Laki się przytula i podsuwa głowę do głaskania, Essa jak cofałam dłoń to spowrotem mi główkę pod nią wpychała. Dla mnie odwiedziny u Moniki są niesamowite. Tego sie nie da opisać. A jak się Sonia, Lakuś i Oxa(?) tulą do siebie śpiąc razem na kanapie-to już normalnie bajka.
-
Ja tak truję, ale tyle ostatnio się dzieje na dogomanii że tematy błyskawicznie spadają, trzeba nie tylko zaglądać, ale i coś skrobnąć żeby Essunię podnieść. Ostatnio co wchodzę na forum to tematy które śledzę muszę w wyszukiwarkę wrzucać, bo po przejżeniu pierwszych 10 stron i tak nie mogę ich znaleźć. A ten wysyp bokserów i jamników jest przerażający. Naoglądali się ludzie reklam i teraz przerzucają się na beagle, wszędzie same ogłoszenia typu -kupię beagla lub zamienię jakiegoś tam psa na beagla.Za jakiś czas będzie wysyp niechcianych beagli:shake:
-
B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?
Rzenia replied to YBOT's topic in Już w nowym domu
Ile ta biedka jeszcze musi przejść, żeby w końcu trafić do kochającego domku? Tyle stresu i pogoda taka brzydka...:shake: Nie mogę się doczekać momentu, kiedy zajżę do tego tematu a sunia będzie już u Ybotów:cool3: -
senior Labek z Mysłowic u Mosii - NA ZAWSZE :)))))))))))))))))))))))
Rzenia replied to HebaNova's topic in Już w nowym domu
Mosii jak zwykle przesadza, jakie tam straszne Lakuś bąki puszczał?! Jak mój dożek sobie pruknie, to faktycznie jest bąk, człowiek nie wie gdzie uciekać!!!! :evil_lol: A takie tam bączki Lakusia to nic....;) Lakuś tak wypiękniał przez ostatnie dwa tygodnie, że byłam w szoku. Super staruszek z niego.:loveu: -
Teraz ja podzielę się z Wami tym co widziałam i wiem na ten temat. Korzystam z opieki weterynarzy w Częstochowie od 15 lat i 99% z nich, nie jest godnych tego miana. Poleciłam Monice dr Glińską bo Ona i Panie z nią pracujące to najlepsze specjalistki w tym mieście. Łatwo jest oceniać pracę innych siedząc przed monitorem, ale w rzeczywistości wszystko wygląda inaczej. Pani dr miała sukę przed sobą, na stole, jej decyzje były kierowane konkretną sytuacją, wiedziała co może w danym momencie zrobić, a czego nie. Nie zrobiła sterylki bo były ku temu powody. Co do szczeniąt, to po urodzeniu się, były w na tyle dobrym stanie, że nie było podstaw do ich uśpienia. Sekcja wykazała, że najprawdopodobniejszym powodem ich śmierci była posocznica. Zakażenie atakowało i niszczyło po kolei narządy wewnętrze prowadząc do nieuchronnej śmierci. Postępowało ono w różnym tempie, słabsze odeszły pierwsze, silniejsze na końcu. W walce z tą chorobą szczeniaczki nie miały szans. Monika z niczym nie zwlekała, jeździła do lecznicy nawet z drobiazgami, non stop wisiała na telefonie, aż dziw, że jeszcze weci od niej nie uciekają. Wstyd mi, za niektóre wypowiedzi tutaj. Apeluję do wszystkich wpadających tu na chwilę- Najpierw przeczytajcie, potem piszcie. Łatwo krytykować, ale co innego teoria wyczytana w pisemkach, a co innego praktyka i szara rzeczywistość. Nie wszyscy są weterynarzami ( na szczęście) bo każdy ma inne zdanie, trzeba zaufać ludziom, którzy nimi są- a my wybrałyśmy najlepszych lekarzy w tym mieście.