-
Posts
511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agushka
-
Tina się odetkała. I żeby było ciekawiej to hmmm aż za bardzo :mad::mad: A my już po spacerku i w końcu wysiedziałam się w wannie za wszystkie czasy. [B]Asia [/B]kochana przeciez fotki były a Tina jakoś dała se spokój z lizaniem za to zaczęła straszyć co udokumentowałam na poprzedniej stronie :) [B]Gosia[/B] ja tam poproszę o Furciaka, Tinowa fotka mi jedna tylko została nbo nie pasowała do opowiadanka:evil_lol::evil_lol: Wyczytałą u Luizy że wybierasz się do Włocławka i co ja będe jutro oglądałą jak Ciebie nie będzie? [B]Ola[/B] fajnie ze już jesteś bo wczoraj się zastanawiałam, co się z Tobą dzieje.
-
Luizko Twoja mama napewno była wspaniałą osobą. To matki są właśnie tymi, które pokazują nam życie, sprawiają, że jesteśmy takimi a nie innymi ludźmi. W dużej mierze od nich właśnie zależy, jaką drogę wybierzemy. Matka jest dla każdego dziecka osobą niemalże świętą. To bardzo przykre, że musiałaś się ze swoją Mamusią rozstać tak wcześnie... Moja mama straciła swoją kiedy miała 23 lata i twierdzi, że właśnie wtedy była jej najbardziej potrzebna. Dla Twojej Mamusi ['][']['][']
-
OOO Ola :crazyeye: :multi: Jak miło Cię widzieć. My tu czekamy na fotki jakieś...
-
[quote name='furciaczek'] nio to Tinka inteligentna babka, czego to sie niezrobi zeby do lasku pojechac i poszalec:evil_lol:[/quote] ano właśnie, czego to ona [B]nie zrobiła :evil_lol::evil_lol: [/B]no ale w końcu się namyśliła i przestała strzelać fochy hehehe Edytko to jak ty z 4 piętra to wiesz, jaki to ból :angryy: Bo ja sobie zaplanuję, że wyjdę z nią na spacer, połazi, polata, zrobi co trza a potem już nie będę musiała schodzić a tu kiszka kaszana - pies ma inne plany:mad: Wczoraj miałam sobie umyć głowę bo jak umyję to nie suszę tylko sama schnie myślę sobie jak wyjdę i wrócę to juz nigdzie nie idę to spokojnie łeb upiorę. No i efekt jest taki że do dziś jeszcze nie umyłam wrrrr. Ale dziś spacerek będzie o 19 a potem idę się zająć sobą w końcu, czy pies będzie chciał współpracować czy nie.
-
A ja u Ciebie wyczytałam że nie masz neta i tak po blondynkowemu kombinuję jak ty te posty piszesz :) Ja tę moją Tinę to zaraz chyba odetkam wrrrr Wiesz ja podejrzewam że ona po prostu stwierdziła, ze się na skwerku załatwiać nie będzie, ewentualnie może w parku a najlepiej to w lesie. Taki podejrzewam ma tok rozumowania..
-
Tak mniej więcej :) Będę ją oddawała jeszcze przez jakieś 4 dni hihihi. Ty tez zdaje się to robisz od wczoraj :) A dziś tak późno weszłam bo spałam jak suseł, wczoraj też siedziałam jak głupia do pierwszej w nocy i mój organizm stwierdził że trzeba to odespać. Rano tylko wyszłam z Tiną i zakopałam się spowrotem do łóżka. Aaa jeszcze wczoraj wylazłam z Tiną o pierwszej i znowu se tylko połaziła gupia noooo. Dziś tylko siku i nic więcej. Ten pies mnie osłabia...
-
Dzieńdoberek cioteczki :) Dołączyłam i ja do Waszego grona oddającego krew za ojczyznę hehe.
-
[IMG]http://img368.imageshack.us/img368/3180/img2630qw7.jpg[/IMG] Mi się skojarzyło z przechodzeniem przez ulicę. - ty patrz w lewo a ja w prawo :)
-
U mnie na działce ropuchy są pod ochroną :) Mój TZ kiedyś ośmielił się wywalić jedną za płot do sąsiadów to mu kazałam zasuwać i przynieść ją spowrotem :) Nawet Tina wie, że ich ruszać nie wolno :lol:
-
Ja tez radzę poczekać. Jak nie w domu to przecież w sklepie mogą się roznosić jakieś paskudztwa. Sami czekamy z zakupem nowej świnki... Dobranoc Luiza, kolorowych snów :)
-
Dziękuję :) Ale jestem zła na tego mojego boorka. Byłam z nią rano na spacerku. Potem wyszłam koło 16 i gupia tylko se łaziła i nic nie zrobiła. To myślę, przetrzymam ją troszkę, może się namyśli. Wyszłam z nią pół godziny temu a ten sierściuch się tylko bawić chciał. Łazi, wącha, listki se podrzuca... To sobie grzebnie, to sobie podskoczy:angryy::angryy::angryy: Po 20 minutach zabrałam małpę do domu i leży idiota pod fotelem i się głupio gapi. A ja będę musiała znowu za godzinę zasuwać z tego 5 piętra na dół bo hrabina ma kaprysy:mad::mad::mad:
-
Jej Luiza tak mi przykro :( Biedny Robaczek ['][']['] Ja Ci powiem że jestem coraz bardziej przekonana o jakimś wirusie grasującym wśród gryzoni. Wczoraj odeszły 2 myszoskoczki mojego siostrzeńca... U Ciebie 3 chomiczki w ostatnim czasie a u mnie dwie świneczki :(
-
[IMG]http://i11.photobucket.com/albums/a181/Psiara/P1010145.jpg[/IMG] Ale fajna fotka :loveu::loveu:
-
aaa to pewnie dlatego Oli nie ma :)
-
Jak popatrzyłam na to zdjęcie to jeszcze bardziej mi się zachciało spać. Chyba jeszcze sobie bryknę pod kołderkę na godzinkę. Pozazdrościłam Tinusi :)
-
No mówiłam że jak się pisze to trudno załapać. Ogólnie chodzi o to, że wkurza nas wtedy wszystko i lepiej nas nie zaczepiać. Nawet najgrzeczniejsze słowa mogą doprowadzić do wybuchu. A facetom trudno załapać sens takiego zachowania a tym bardziej przyczynę i wymyślili taki dowcip żeby chociaż mieć się z czego pośmiać i czuć się mniej głupio.
-
Dowcip napisany nie oddaje sensu. Tu trzeba odpowiedniej intonacji. Ale spróbuję. Rzecz dzieje się w momencie kiedy żona przeżywa właśnie swoje dni. Wraca maż do domu z pracy, zagląda do kuchni. Patrzy a żona wali garami i gotuje coś w 7 garnkach. A zła jak osa. To on widząc że coś nie tak mówi przymilnie - Kochanie jak tu pięknie pachnie:loveu: jak ty dziś ślicznie wyglądasz. I po chwili zaciekawiony tymi garami pyta cichutko, coby jej nie zezłościć bardziej - Kochanie a możesz mi powiedzić, dlaczego te pyszności gotujesz gotujesz w 7 garnkach? a ona - DLATEGO!!!!!
-
Dzieńdoberek :) Ja dziś mało przytomna jestem. Kto mi kazał siedzieć do 3 nad ranem ja się pytam? Ledwo dziś wstałam żeby dziecku śniadanie zrobić a Tina bidula czekała do 9 na spacerek. Niewybaczalne! Że ona się jeszcze ode mnie nie wyprowadziła to cud jakiś. Żeby nie było, to nie zapomniałam o fotkach ale spacerkowych nie ma, raz niech będą domowe :) Uwaga Tina opowiada: Leżałam sobie dziś za fotelem jak zwykle i myśłałam, jakby tu tę moją pańcię nastraszyć [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/259/0a8537f27f724b90.jpg[/IMG][/URL] udawałam, że przysypiam i mam cały świat w nosie ale zerkałam czujnie na pańcię czekając na odpowiedni moment [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/259/68091fb93bba3378.jpg[/IMG][/URL] aż nagle: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/259/ebc493a68183cf2d.jpg[/IMG][/URL] :megagrin::megagrin::megagrin::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: ależ się wystraszyła... a potem stało sie coś dziwnego... poszłam po swoją kochaną piłeczkę ale coś mi nie pasowało... podejrzana jakaś była [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/259/3d067bdd07bfa458.jpg[/IMG][/URL] ale przeciez to moja ukochana piłeczka, więc wzięłam do pyska i :crazyeye: O KURCZĘ [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/223/17aefceec224a0f0.jpg[/IMG][/URL] nie wiem co się stało i co to było ale podejrzewam zemstę za to straszenie. Poszłam powiedzieć pańci na ucho że tak sie nie robi [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/259/85039b8891b4218e.jpg[/IMG][/URL] i dała mi coś dobrego na przeprosiny [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/259/03a051fc5df2ce58.jpg[/IMG][/URL] i pogodziłyśmy się, bo my się przecież baaaardzo kochamy :loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/268/039dca17a6cb782c.jpg[/IMG][/URL] koniec :)