Jump to content
Dogomania

bonika

Members
  • Posts

    1088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonika

  1. Jeśli nie znam pewnych faktów - no to ten wątek jest bez sensu bo nie jest do prowadzenia żadnej rozmowy tylko jak zwykle : Bardzo współczuję tym którzy założyli wątek. Ci, których założyciele uważają za winnych, też uważam za winnych i oczywiście tutaj jak 5-latek proszę bardzo : :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::shake::shake::shake::shake::shake: - ot cała Dogomania dzieciaków i ja też się chcę odmłodzić.
  2. A ja sobie nie wyobrażam oddać psa, którego tak wychuchałam i wypielęgnowałam w taki sposób - bez umowy adopcyjnej, na szybko i to z powodu aby się ktoś nie skompromitował (?????????) i to za granicę do nie sprawdzonego domku - to nawet zaufanej osobie bym nie przekazała w taki sposób.
  3. Neris - czytałam wątek, co pamiętam to pamiętam - wracać nie będę bo nie mam czasu. Jak na razie wierzę, że ci Niemcy nie są bandytami a my nie żyjemy w kompletnym buszu. Irma napisała, że Pajunia obiecała jej sprawdzić domek i przeprowadzić kontrolę poadopcyjną. Pajunia napisała, że dlaczego Irma nie dała umowy adopcyjnej temu panu który wiózł psa. Irma napisała, ze nie dała umowy bo zaufała. Komu wierzyć ? Irma napisała, że oddała psa aby się Pajunia nie skompromitowała po czym sama się skompromitowała u tych którym psa nie dała.. - Ludzie co Wy robicie ??
  4. [COLOR=black]Irmo - nie wiem jak wyglądały rozmowy, ale coś jest nie tak, że nie ma podstawowej informacji o psie PRZEZ TAK DŁUGI CZAS.[/COLOR] [COLOR=black]Niemcy są ludźmi solidnymi, w większości prezentują większy poziom kultury niż Polacy.[/COLOR] [COLOR=black]Sytuacja może być taka - wszystko zaczęło się od tego, że nie dałaś umowy adopcyjnej (nie wiem - są wtedy jakieś mniejsze formalności), Pajunia miała taką umowę podpisać ? Jakkolwiek na miejscu, po iluś tam godzinach ciężkiej, długiej i męczącej podróży, znając pierwszy domek, będąc go pewnym, zdecydowano przekazać psa jako bezdomnego - mniej formalności (?). Może też Niemcy zaskoczyli i powiedzieli, że zanim wezmą psa to poczekają na umowę - a tu ludzie którzy siedzieli za kółkiem kilkanaście godzin i zmęczone psy których nie ma gdzie umieścić.[/COLOR] [COLOR=black]A pies w tej chwili może być już legalnie w Niemczech, można np. wszczepić drugiego czipa ? (nie wiem, nie znam się), ale jeśli był przyjęty jako z ulicy to mogli go zarejestrować może jakoś na nowo.[/COLOR] [COLOR=black]Pies może prawnie należeć do nowych właścicieli, mogą już nie potrzebować żadnych formalnych umów od Ciebie. Nie znasz języka, rozmawiasz przez tłumacza – nie wiesz jak to wszystko brzmi, jeśli mówisz coś o podaniu adresu, sformalizowaniu umowy to ich to niepokoi – chcą spokojnie żyć, oni już mają formalnie zaadoptowanego psa.[/COLOR] [COLOR=black]Trzeba przyjąc, że się zrobiło błąd i wiedzieć co się teraz chce i co można uzyskać : chciałabyś formalnie załatwić adopcję, zrobić kontrolę poadopcyjną, otrzymać zdjęcia – na podstawie tego jak zachowują się ci Niemcy – jesteś na pozycji przegranej i możesz przynajmniej na początek prosić tylko o zdjęcia. [/COLOR] [COLOR=black]Po otrzymaniu zdjęć – można spytać : Czy Państwo potrzebują formalnie adoptować psa Perrego ode mnie czy też może są już Państwo jego formalnymi właścicielami i nie potrzebują Państwo żadnej pomocy z mojej strony aby stać się w pełni prawnymi właścicielami psa ?[/COLOR] [COLOR=black] I dopiero jeśli na tak „czyste” prośby i pytania nie ma odpowiedzi to wówczas pomyśleć o innych sposobach odnalezienia psa.[/COLOR] [COLOR=black]Życzę powodzenia aby wszystko się szybko wyjaśniło ![/COLOR]
  5. Ewkaa - słyszałam o szczeniaczkach. Ja w tej chwili nie mam czasu aby czytać i interesować się innymi psami, tak "z doskoku" tu zaglądam i ten pies mnie chwycił za serce. Niewiele mogę zrobić, czytałam jak wyglądała adopcja tego psa, ale nic tu nie da rozpaczanie, wątek ogólny o adopcjach zagranicznych jest a tutaj powinno się coś robić aby zdobyć wiadomości o tym konkretnym jedynym psie. Dobrze, że nie było nic "na ostro" załatwiane, czy prośby o zdjęcia to były jakieś dłuższe listy ? Taka prośba musi być trochę dłuższa aby zdobyć szacunek odbiorcy aby poczuł, że nie wypada nie odpowiedzieć. Jeżeli takie listy były (rozumiem, że w j.niemieckim) i nie przyniosło to niczego to ludzie którzy mają psa albo nie otrzymali tego listu - adwokat ma całą sprawę w nosie, albo obecni właściciele są ludźmi nie na poziomie - tak i tak - nie mam pomysłu wtedy jak do nich dotrzeć. Jeśli nie było takich listów - długich, przedstawiających trochę piszącego, jego działania, poświęcenie to uważam, że należy je napisać. Jeśli jest kontakt z kancelarią - odpowiadają na listy - nie wiem co było do nich napisane - musi być długi list. Rozmowy telefoniczne nie są dobre - nie ma po nich śladu, poza tym prawnik nie jest tak przejęty losem psa - może już właściciele mu nie płacą za zajmowanie się tą sprawą - a on ma tysiąc innych spraw zawodowych i prywatnych.
  6. Irmo - ale czy pies jest krzywdzony to o ile nie jest bity itp. to różnie można oceniać - co jeśli pies trafił do ludzi którzy trzymają go na dworzu, przy budzie ? Dla jednych po tym jak był traktowany jak "kanapowiec" jest krzywdzony, dla innych nie bo ma lepiej jak w schronisku - a sam pies pewnie uważa, że jest krzywdzony bo nie wie, że był na DT. A zacząć od nowa - dla mnie byłoby najważniejsze dowiedzieć się czy jest "cały i zdrowy" - napisałabym miłe listy do wszystkich którzy mogą mi dostarczyć informacji na temat psa - prosząc tylko o zdjęcia - coś w stylu : Witam, Pomijając wszystkie formalności związane z adopcją psa Perrego, zwracam się z prośbą o przesłanie jedynie jego aktualnych zdjęć. Od lat zajmuję się adopcjami bezdomnych psów wkładając w to mnóstwo wysiłku i ponosząc niemałe koszty z tym związane. Do wszystkich domów które zaadoptowały psa ode mnie mam do dzisiaj kontakt i zawsze na początku - tuż po adopcji zwyczajowo otrzymywałam od nich do kilkunastu zdjęć mojego byłego tymczasowego podopiecznego - dawało mi to ogromną radość i satysfakcję oraz upewnienie się, że moja pomoc ma sens oraz zachęcało mnie do dalszego niesienia pomocy bezdomnym psom. W przypadku psa Perrego otrzymałam tylko dwa zdjęcia i niewiele informacji o tym jak się miewa a pies należał do tych którym poświęciłam wyjątkowo dużo czasu z uwagi na to, że wymagał długiego leczenia po schronisku. Dlatego zwracam się z prośbą o przesłanie aktualnych zdjęć psa abym mogła również cieszyć się, że i temu psu pomogłam. Pozdrawiam, Ewkaa - jakie fakty, jak było, kto zawinił nie wnikam, wiem, że nie ma informacji najbardziej istotnej - czy pies żyje - mnie tylko to w tej chwili interesuje i myślę, że większość tutaj.
  7. Sytuacja psa nie musi być wcale dramatyczna. Ja sobie pomyślałam jeszcze coś takiego, że może jeśli chodzi o DT starać się nie przywiązywać zbytnio psa do siebie - taką zasadę przyjąć - zapewniamy podstawę : jedzenie, legowisko, spacery i głaskanko, ale "w normalnych ilościach" - nie pozwalamy psu wskakiwać na łóżka, nie okazujemy wylewnie miłości zaspokajając naszą potrzebę zadośćuczynienia krzywd - można zrobić ogromną krzywdę w ten sposób psu który nie wie, że jest na tymczasie i oddanie rozumie jako karę, że coś źle zobił i do tego nie wie co - i w nowym, własnym już domu może sprawiać kłopoty - wylewnie okazywać przywiązanie do nowych właścicieli albo próbować uciec szukając opiekunów tymczasowych. Może to co napisali niemieccy właściciele jest jednak prawdą ? Pies mógł do nich okazywać natarczywe przywiązanie - rozpaczliwie ciągle chcieć z nimi przebywać i może też wypatrywał wszędzie opiekunów z DT i próbował uciec (o tym nie pisali, ale może) i może ci ludzie mówili co się dzieje i otrzymali krótką odpowiedź, że pies widocznie pokochał bardzo poprzednich opiekunów - i może się przestraszyli, że jak poprzedni opiekunowie dowiedzą się o tęsknocie psa zdecydują, żeby go zabrać ? Wyobraźcie sobie, że ktoś by miał Was kontrolować gdy już pies u Was jest i mógł go Wam odebrać. Nie wiem ile zrobiono "po dobroci" w sprawie dowiedzenia się o losach tego psa, ale jakkolwiek to może zacząć od nowa ?
  8. [B][COLOR=red]PIĘKNE[/COLOR] [COLOR=blue]charcikowate wyżełki[/COLOR] [/B]- kiedy się do was los uśmiechnie :oops:
  9. Dorothy - dwa zdjęcia Pajunia jakoś zdobyła, jej wysłali, nikomu innemu. Irma miała też jakiś kontakt z prawnikiem, z jakąś p.Ute - może do nich też napisać, że chodzi tylko o zdjęcia aby osoby które wyciągnęły psa ze schroniska mogły poczuć się szczęśliwe, że pomogły psu a zarazem też sprawiły radość ludziom którym go powierzyli. Napisać do wszystkich którzy mieli związek z tą adopcją i napisać tylko o zdjęciach na dowód, że pies jest cały i zdrowy. Strasznie długo trwa wyjaśnianie tej sprawy i dużo o sprawach formalnych a najprostrzej rzeczy nie jest nikt pewny. Jak są jeszcze inne sposoby zdobycia informacji to piszcie - trzeba zrobić wszystko co jest możliwe. Jak trzeba po niemiecku to kto zna język niech pomoże.
  10. [quote name='brazowa1']Nie chcialabym,zeby watek sie rozmydlił.[/quote] No właśnie. A inni Niemcy, że posyłają zdjęcia itd. - są różni ludzie, ci akurat się przestraszyli - sami z siebie, czy ktoś im powiedział choćby, że pies był bardzo kochany na DT - mogli się przestraszyć, że coś się może nie spodobać bo jak psa się na DT bardzo pokocha to siłą rzeczy ma się większe wymagania - ale jak było to czy to w tej chwili ważne ? Ja gdybym miała z tą adopcją związek napisałabym do Pajuni prosząc o przesłanie, o zdobycie aktualnych zdjęć psa.
  11. Informacji, że może ktoś im odebrać psa nawet nie musieli otrzymać, sami po prostu mogli tak pomyśleć. Ja bym nie pisała tutaj na tym wątku teraz o adopcjach zagranicznych tylko szukałabym sposobu jak się dowiedzieć czy żyje i jest cały i zdrowy ten konkretny pies. Jeśli Pajunia ma możliwość zdobycia jego aktualnych zdjęć to byłoby bardzo dobrze.. Patrze na te zdjęcia ze schroniska i myślę, że każdy chciałby aby szczególnie jego spotkało już w życiu tylko samo dobro.. [IMG]http://static.flickr.com/26/46369655_660cef5e1c.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Ewkaa']Na pierwszym zdjęciu jak dla mnie Perro ma smutne oczy, a radze zerknąć na zdjęcie z domu Irmy- to był szczęśliwy radosny pies! takie zdjęcie to naprawdę żaden dowód:shake: Generalnie ktokolwiek mógłby nawet pozować do zdjęcia byle tylko ktoś się cieszył że pies ma nowy dom, ale jaka jest prawda??? Wystarczy spojrzeć na niektóre zdjęcie psów z nowego domu i porównać sobie. Jeśli ktoś przygarnia psa to chyba cieszy się tym faktem, robi trochę zdjęć i chce się podzielić swoim szczęściem z innymi? A myślę że zarówno ja jak i Irma miałybyśmy najwięcej powodu do radości że pies jest kochany, niezależnie od tego za którą granicą się znajduje.:shake:[/quote] Zdjęcia z domu Irmy są przepiękne - pełne radości.. a tutaj szczególnie to pierwsze zdjęcie jest właśnie smutne i takie nieprzyjemnie dziwne - może miało być oryginalne :roll: A czy mogą być dowodem - mogą bardzo dużo powiedzieć. Jeśli byłoby np. kilkanaście zdjęć na których można byłoby rozpoznać, że jest to ten pies i otoczenie miłe i pies radosny i wokół szczęśliwa rodzina to przede wszystkim uspokoiłoby to i można by było wtedy na spokojnie rozmawiać jak formalnie załatwić już do końca adopcję. A czemu się nie dzielą zdjęciami - otrzymali jakieś informacje, że może psa im odbiorą i się boją - dobrze by było aby Pajunia zdobyła obecne zdjęcia psa - te jego zdjęcia ze schroniska BARDZO łapią za serce i chciałoby się wiedzieć, że wszystko u niego dobrze..
  13. Pajuni udało się zdobyć te zdjęcia - jedyne zdjęcia z obecnego domu psa - to może Pajunia mogłaby znowu tą samą drogą zdobyć aktualne zdjęcia ? Dla mnie trochę smutne i jakieś dziwne jest pierwsze zdjęcie - jakiś drąg widzę w tle ?? Jakieś to smutne.. Natomiast dolne zdjęcie jest ok i takich by się trochę przydało - ja gdyby to był pies któremu ja bym szukała domu to prosiłabym najpierw i tylko o zdjęcia (chodzi mi o sytuację jak jest obecnie). [quote name='pajunia']Dostalam dzis, oprocz bardzo dlugiej korespondencji i rozmowy z adwokatami tej pani z Berlina. [IMG]http://static.flickr.com/48/139183333_0838790c41.jpg[/IMG] [IMG]http://static.flickr.com/51/139183332_fe789f9a27.jpg[/IMG] Gorne zdjecie, napisano mi jest z przedwczoraj.[/quote]
  14. A to jeszcze bebeszjoza.. z tymi kleszczami to koszmar - pare tygodni temu moja psina mimo środków przywlokła kilka z lasu - zaczął się w nocy dławić i zwracać wszystko - nie wiedziałam co robić - podałam mu węgiel aktywowany 3-4 tabletki i no-spe (tak jak poradził mi wet gdy były takie same objawy, ale podejrzenie, że zjadł rudego ślimaka w ogrodzie), no i wyjełam wszystkie kleszcze choć nie odrazu - po węglu mu przechodziło, ale tylko na jakiś czas to wtedy zaczynałam znowu wyszukiwać i okazywało się, że jest jeszcze i jeszcze jeden kleszcz. Podawałam mu przez całą noc co kilka godzin ten węgiel który strasznie chętnie jadł i na drugi dzień było wszystko dobrze. Muszę się dowiedzieć właściwie jak postępować w takiej sytuacji gdy nie ma gdzie do weta jechać bo w sumie nie wiem czy to było właściwe postępowanie czy miałam szczęście i akurat te kleszcze nie zaraziły mojej psiny. A ostatnio dowiedziałam się od kilku znajomych, że właśnie przez kleszcze stracili psa.. Kaziku - WIELU LUDZI BĘDZIE O TOBIE PAMIĘTAŁO - mam nadzieję, że jesteś gdzieś w jakimś lepszym świecie (*)
  15. Kaziu.. [*] ale żal :-( Nie byłam dawno na wątku i teraz jeszcze nie doczytałam wszystkiego, ale dobrze, że Ala i Marcin uratowali go i do końca swoich dni był szczęśliwy i BARDZO KOCHANY. Kaziuniu BĄDŹ gdzieś TAM i BĄDŹ SZCZĘŚLIWY.
  16. Naprawdę jestem ZDUMIONA, że nikt tych psów do tej pory nie wziął :roll: - To są NAPRAWDĘ PIĘKNE psy :loveu: - IDEALNE i do pilnowania sporej posesji - są dość duże, ale nie wielkie, ale są dwa i jako parka SUPER wyglądają i będą też OZDOBĄ ;) i w domu nie naśmiecą bo krótka sierść i do tulenia i kochania CUDNE po prostu są ..a w schronisku tak smutno - szczególnie sunia BARDZO wypatruje :-(:-(:-([IMG]http://img130.imageshack.us/img130/8105/boks153sunia34ez.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/7553/boks153sunia52ju.jpg[/IMG] [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/3500/boks153sunia62qz.jpg[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20153%20pies%20(6).JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20153%20pies%20(3).JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20153%20pies%20(4).JPG[/IMG]
  17. Ale byłoby fajnie gdyby ten bidulek się komuś spodobał..:oops: [IMG]http://images27.fotosik.pl/79/24ebe1fca1c0a0ae.jpg[/IMG] __________[URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=307a2e323411a75a"][IMG]http://images25.fotosik.pl/79/307a2e323411a75am.jpg[/IMG][/URL]______________
  18. Fajny jest ten piesio - gdybym nie miała mojego urwisa to bym go wzięła - strasznie rozczula to jego pysio, spojrzenie nie widzące sensu życia ..i te krótkie małe łapki :oops: - taki kochany kumpelek :oops: [B][COLOR=blue]DO GÓRY kumpelku ![/COLOR][/B]
  19. [B][COLOR=blue]Floksiku[/COLOR] - [COLOR=red]skrzaciku[/COLOR] na górę ! Nadaj sens jego życiu.. - przygarnij skrzacika :oops:[/B] Co u niego słychać ? Gdzie przebywa ? [IMG]http://images27.fotosik.pl/79/24ebe1fca1c0a0ae.jpg[/IMG]
  20. [B][COLOR=blue]Emilku - mała łasiczko - gdzie jest twój domek ? [/COLOR][/B]:placz: [SIZE=3]EMILEK - 6 lat, to piesek w [B]pięknym czekoladowym kolorze[/B] średniej wielkości.Piesek jest grzeczny i bardzo spokojny. Mieszka w boksie 177. [/SIZE] [SIZE=1][B]SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT IM. ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU[/B][/SIZE] ul. Targowa 11, 39-300 Mielec E-mail: [COLOR=#0000cc]mielec@bezdomne.com[/COLOR] HTTP: [URL="http://www.mielec.bezdomne.com/"][COLOR=#0000cc]www.mielec.bezdomne.com[/COLOR][/URL] tel. [SIZE=2][B](017) 583 15 32[/B][/SIZE] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20177%20(6).JPG[/IMG]
  21. Podnoszę mądrą kochaną psinkę !
  22. [B][COLOR=red]Skrzaciku człap na górę po domek !!![/COLOR][/B] [IMG]http://images27.fotosik.pl/79/24ebe1fca1c0a0ae.jpg[/IMG]
  23. hym hym.. taki fajny kumpelek :-) Ja ostanio widzę coś dużo ludzi ze "zwykłymi" kundelkami i to im bardziej piesek kundelkowaty tym bardziej właściciel wygląda na dumnego - chyba jakaś moda czy co - pieski nie wiem czy mają od szczeniaka ..może przygarniane i może też ze schronisk przywożone - jedną sunię to akurat wiem, że jedno małżeństwo przywiozło ze schronu bo są szczęśliwi i chcieli zrobić coś dobrego :-) Może i do tego skrzcika się los uśmiechnie :oops: Do góry smutasku ! (łapki ma chyba po wilczurku - fajniusi jest :- ) i taki smutny..) [IMG]http://images27.fotosik.pl/79/24ebe1fca1c0a0ae.jpg[/IMG]
  24. Bozie jaki słodki biedny kłapouszek :oops: Do góry hopaj ! [IMG]http://images27.fotosik.pl/79/24ebe1fca1c0a0ae.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...