bonika
Members-
Posts
1088 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonika
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jeśli Lori mógłby przyjechać już za tydzień to podnoście go proszę jak najczęściej aby się pieniążki uzbierały na czas. A Kierownik i pracownicy może Murka najlepiej doradzą jak go trzymać ? - on chyba na początku był z jakimiś psami ? - widziałam na jednych z pierwszych zdjęć - chyba, że to były zdjęcia zrobione jak uciekł ? Ale zdaje mi się też, że w opisie było wtedy, że z jakimś małym psem był - ale skoro jest sam to widać nie było to dobre. Ulka18 robiła chyba wtedy te zdjęcia to może będzie wiedziała czy on kiedyś siedział z innymi psami, no i na pewno Kierownik czy p. Iza powiedzą, no i doradzą bo inni pracownicy to się tam chyba prawie wszyscy zmienili od tamtego czasu. Lori zbiera na hotelik i lepsze życie :oops: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_5680.JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_3838.JPG[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']Ciekawe ,czy Mariusz zagadał i co na to Kiero.Boje sie ,ze powiedza,ze szkoda zachodu....[/quote] Przecież Murka napisała, że Kierownik i pracownik powiedzieli, że widzą szansę "ucywilizowania" Loriego :-) A Twój TZ Murko odważny ;) Przy mnie to chcieli dać koc do budy jaki przywiozłam - nie wiedziałam, że pies się tak zachowuje i że oni w taki sposób chcą to zrobić tj. - wypłaszając go z budy - stukając w nią z tyłu - gdybym wiedziala to bym tego koca nie prosiła aby mu dawali - pies wtedy rzucił się do pracownika a ten się osłaniał tym kocem i tak wycofał się z boksu i już przy bramce rzucił z daleka ten koc na brzeg budy - drugi pracownik się też starał w tym czasie odwrócić uwagę psa - wygladało to dość groźnie - wszyscy byliśmy trochę przestraszeni głównie z uwagi oczywiście na wielkość psa i co za tym idzie jego zębów bo było widać, że miał powód aby się zdenerwować. W innych przypadkach jak go odwiedzałam to był spokojny, nie warczał na żadnego pracownika i jak do niego wołałam to wydaje mi się, że reagował jakby na swoje imię - wpatrywał się cały czas jak do niego przemawiałam ..tj. wołałam aby się przebić przez hałas. Pracownicy jak tam przy nim są to chyba mówią jego imię - p. Iza jak była ze mną to właśnie podając mu jedzenie cały czas przy okazji przemawiała i mówiła jego imię. W ogóle jak chodziłam wtedy z p. Izą to było o wiele ciszej niż jak chodziłam z którymś z pracowników-panów - oni rozwożą jedzenie i może dlatego ich widok wzbudza taki hałas, ale też faceci częściej krzywdzą psy i niektóre może z tego powodu tak reagują na każdego faceta. Może też Loriego łatwiej oswoi kobieta ? A środek nasenny trzeba przecież jakiś podać - może coś innego ? Czytałam gdzieś na jakimś wątku, że ktoś dawał całe tabletki do kawałka mięsa i pies jak poczuł to wypluwał. Nie wiem czy pisać, bo może wiecie, no, ale napiszę, że najlepiej rozkruszyć takie tabletki na proszek, przygotować plastry schabu - w przypadku dużego psa np. dwa (zależy od ilości proszku ile wyjdzie po rozkruszeniu tabletek), przekroić je na pół a potem każdy wzdłuż, ale nie do końca - takie cztery "kanapeczki" żeby powstały - w jednej części każdej z nich wyżłobić taki dołek i nasypać część proszku i każdą dokładnie zamknąć, zakleić jak pieroga - trzeba takich "kanapeczek" zrobić tyle aby nie sypać za dużo proszku i z żadnej nie może się wydostawać proszek. Także może być więcej niż dwa kotlety. Jak się starannie takie coś przygotuje to jak ja tak robiłam i polecałam innym to zawsze zdawało egzamin. No chyba, że Lori by siedział w budzie i z budy by się go wypłoszyło prosto do przystawionej jakiejś skrzyni i podało zastrzyk ? Murko - czy Kierownik mówił jak by można było go "zapakować" ? Bez żadnego środka to nie tylko będzie też ogromny stres dla psa, ale i niebezpiecznie dla wszystkich :oops: Choć może jak on do takiej skrzyni wlezie to się "wbije" w kąt i w spokoju da przewieźć ? Acha - nie wiem czy tak tylko mnie, ale klikając na baner nie otwiera mi się strona wątku. No i sobie jeszcze tak pomyślałam czy na Molosach by nie "przedstwić" Loriego - może w jakikolwiek sposób ktoś od nich pomoże ? yoko100 już dopisuję :-) halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Pani Magda - 50 zł Justynna - 50 zł silke - 20 zł kaskadaffik - 20 zł Kolega yoko100 - 10 zł ----------------------- Mamy już pewne 320 zł :smile: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorku do gory ! [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_5680.JPG[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka'] Jeśli chodzi o wywózkę, to o ile jeszcze zapakowanie go w schronisku może przebiec w miarę bezproblomo, to my będziemy musieli go "rozpakować" u siebie, a to mogą być atrakcje :roll: Śmiem przypuszczać, że nie ma pojęcia co to jest smycz i obroża. CHyba, żeby Kierownik przywiózł go bezpośrednio do nas..[/quote] Ja myślę, że, tak jak Ulka18 pisze to właśnie Kierownik, pracownicy schroniska go przywiozą i wypakują mam nadzieję :oops: Nie wiem tylko jak mu ten środek podadzą bo on od ludzi nic nie chce - czy na kawałek schabu się skusi i zje [B]w miarę[/B] szybko ? Bo to wszystko będzie gotowe a on nie zje tego Sedalinu czy czegoś. Może zrobić próbę ? - kawałeczek surowego mięsa w pustym garnku - i zobaczyć jak szybko zje ? A może go trzeba będzie przegłodzić dzień ? Ja widziałam u niego zawsze pełne miski mielonego surowego mięsa - nigdy go chyba nikt nie widział w dzień jedzącego czy pijącego wodę. Ale mielone to mielone - cały kawałeczek świeżego może go zainteresuje ? A Sedalin ja sobie bardzo chwalę tzn. dla mojego dzikiego kota :lol: Jak jeszcze był nieoswojony to do weta to tylko na Sedalinie jechał, ale było go coraz trudniej podawać - pierwszy zjadł w mięsie surowym to potem już i do dzisiaj mięsa surowego nie je, potem w gotowanym i to samo, potem to musiałam różnymi długimi łyżkami możliwie jak najbardziej wysmarować mu pyszczek. Sedalin BARDZO dobrze działał na mojego dzikiego kota - łaził jak pijany i można było przez kocyk (owijając całą) złapać i zapakować do kontenera - miałam jeszcze na rękach rękawice i już w kontenerze odkrywałam jej głowę. A i jeszcze krople walerianowe podawałam. Najbardziej ją oswoiła (bo to kotka) sterylka - już nie trzeba Sedalinu - kot nie jest zupełnie domowy, trzymany jest osobno, ale włazi na kolana i przy odpowiednim zachowaniu nie gryzie i nie drapie i jest bardzo przytulasta. A do kontenera sama wchodzi tylko ..trzeba ją ładnie poprosić :lol: Nie wiem jak z psami, jeśli chodzi o bojaźliwość - czy kastracja w przypadkach gdy nic nie pomaga - dała by coś ? A co do jeszcze Sedalinu to wet może będzie w stanie ocenić ile Lori waży - może podobnej wielkości, łagodnego psa w schronisku zważyć (nie wiem czy jest tam waga?), albo ktoś kto widział Loriego dowie się ile waży taki pies aby wiedzieć ile mu tabletek podać. [quote name='Murka'] [B]boniko[/B], oczywiście jeśli nie znajdzie się dom dla Loriego będzie mógł u nas zostać dożywotnio.[/quote] To SUPER Murko, że się tego podejmiecie :multi: to pies który ma chyba najbardziej smutne życie w schronisku - taki zupełnie sam ze sobą :-( Ja się tylko boję, żeby się tam nikomu nic nie stało :oops: Moja dzika kotka jak już ją oswoiłam i po sterylce stała się jeszcze bardziej "normalna" to potrafiła raz mi "poszatkować" ręce - bo po wycieczce wstąpiłam jeszcze do rodziny - czyli drugi raz wyciągnęłam ją w kontenerku z samochodu i nie był to już dom - ona jest przyzwyczajona, że wycieczka i potem do domu - chciałam jej podać wodę i ..no strasznie było. Boję się żeby Lori nie zmienił się nagle albo będzie się nawet powoli zmieniał w łagodnego misia a w środku coś pozostanie "nie tak". Jakoś tak zawsze może pamiętajcie o ostrożności :oops: Bo to wiesz psina ma takie życie jakie ma w schronisku, ale żyje a tu może jakiś numer wykręcić tak jak Majka nam wykręciła. W przypadku Loriego to do jego "dzikości" dochodzi jeszcze jego wielkość - najbardziej bym się bała pogryzienia, ale uciec to też może. Jak się u Was znajdzie to tak może spokojnie, cudów nie oczekujcie a jak będą się pojawiać zmiany na lepsze to nie ufajcie do końca. Ja do mojego kota dzikiego po pogryzieniu mam .."szacun" ;) znaczy respekt ;) Początkowo u wetów miałam tutaj problem - niektórzy nie wierzyli, że : "Ten łagodny, spokojny, cichutki kotek miałby ugryźć czy podrapać ???" aż raz niestety jedna pani wet, pod moją nie uwagę, choć ostrzegałam wcześniej, wyciągnęła zbyt szybko rękę do kota i błyskawicznie ją oczywiście podrapał.. Trzymam kciuki ...żeby się WSZYSTKO udało :kciuki::kciuki: halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Pani Magda - 50 zł Justynna - 50 zł silke - 20 zł kaskadaffik - 20 zł ----------------------- A mamy już pewne 310 zł :smile: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Pani Magda - 50 zł Justynna - 50 zł silke - 20 zł ----------------------- To już 290 zł jest :-) [/quote] Niestety wydaje mi się, że na sam transport trzeba by zastosować drastyczne środki a więc klatka i "głupi jaś"[/quote] Ja też tak myślę, że tak tylko będzie można zrobić - najlepiej aby coś zjadł w tabletkach w kawałku mięsa (np. Sedalin) bo z zastrzykiem to nie wyjdzie. Do schroniska jakoś przewożą takie psy, jakoś sobie z nimi radzą to chyba będą go umieli załadować bezpiecznie do takiej klatki. Prosimy o pomoc dla tego WIELKIEGO SMUTKU :oops: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_5680.JPG[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Z tymi lekami to może lepiej poczekajcie (?) żeby, jak się znajdzie u Murki mogła właśnie poobserwować jego reakcje gdy nie będzie pod wpływem żadnych środków a zmienią się warunki na lepsze bo właśnie : "Pies w schronisku i pies poza schroniskiem to przeważnie dwa różne zachowania." Murko, czy Ty bierzesz pod uwagę i się zgodzisz, że w przypadku gdy dla Loriego nie znajdzie się odpowiedni dom a będą zdeklarowane osoby do płacenia na niego "na zawsze", to będzie on mógł zostać u Ciebie ? Gdyby się zebrało kilkanaście osób deklarujących stałe wpłaty to nie byłoby to wtedy nawet "na długo" dużym dla nich obciążeniem :oops: A ta biedna psina nie patrzyłaby tak tylko na te ledwo docierające do jego nory promyki słońca.. Strasznie smutny ten widok :-( [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_5680.JPG[/IMG] -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Ja jak nie miałam "chwilowo" internetu to aby zobaczyć co u Banitki, bo akurat przed pojawieniem się pierwszych zdjęć net mi się zepsuł :cool3: to się zaraz nauczyłam dostawać do netu przez komórkę :lol: także ..dobrze, że mi się net zepsuł :lol: i Banitkę szczęśliwą i szalejącą :roll::evil_lol:;) już widziałam :p:loveu: A to zdjęcie PIĘKNIASTE :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/95/b3825b515e0bfe73med.jpg[/IMG][/URL] A "porównanie" - ja nie wiem dlaczego Ty [B]kuzlik[/B] porównujesz ..dwa różne psy :lol:;) No.. odżyła Banitka - jakby się narodziła na nowo.. :multi::loveu::multi::kiss_2: [URL="http://www.fotosik.pl"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/429/17c4d581aabffe49.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/98/1a455e2960c826a1med.jpg[/IMG][/URL] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
To już tak : halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Pani Magda - 50 zł ----------------------- 220 zł To ja wierze - wiem, że stawki w hotelikach są dosyć wysokie - tylko moje dwa koty na Royalu + jeden - schabik co dwa dni oraz dla obu żwirek i średniej wielkości pies na suchej tańszej karmie, ale codziennie kawałeczek mięsa, sery itp. + dla wszystkich woda tylko kupowana to ok. 220 zł na m-c - dlatego mnie trochę zawsze przerażają te ceny. No szczepienia tak - są drogie, ale to raz na dłużej. W wątku może dodać, że zbieramy na hotelik ? -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18'][B][COLOR=red][SIZE=3]Trzeba sie liczyc z wydatkiem rzędu 500 zl miesiecznie na sam hotelik.[/SIZE][/COLOR][/B][/quote] 500 zł to trochę dużo.. Może Murka napisze ? Mnie teraz kilka setek zawsze brakuje do końca miesiąca i tak będzie jeszcze czas nieokreślony - znaczy długo - dlatego żeby coś się dołożyć to deklaruję 20 zł co miesiąc. Czyli, jak przeczytałam, byłoby 170 zł. : halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Podnoście wątek - może się zbierze :oops: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Ja nadal podtrzymuję ofertę hoteliku. Niestety tylko tyle mogę :-([/quote] Murka, TO BARDZO DUŻO a nie "tylko tyle" ;) Ja myślałam Loriego wziąć na środku nasennym, przewieźć do gotowego, ogromnego kojca - pod tym kątem szukałam domu z odpowiednio dużą działką aby kojec był tak duży by nie trzeba było w razie czego go sprzątać, ale niestety udało mi się kupić tylko 9 arów. Do tego poprzedni właściciele mieli cztery duże psy i sąsiedzi byli z tego, delikatnie mówiąc, bardzo niezadowoleni. Naprzeciw mojej działki starsi ludzie mają spore pole z którym nic nie robią - myślałam, że może to dokupię, ale brak teraz kasy to nawet nie pytam.. Lori wymaga wg mnie BARDZO dużego kojca [B]aby mieć możliwość nie sprzątania - tak przynajmniej z 5 arów[/B], z czego zadaszona wystarczy część tylko od budy do bramki - bo buda powinna stać blisko bramki aby móc z nim nawiązać kontakt a zarazem na tyle daleko aby bezpiecznie można było wsunąć rękę z garnkami - to jakieś 3m. Ja jak miałam nadzieję go zabrać to myślałam go tak właśnie trzymać i oprócz garnka jedzenia i wody, oswajać - codziennie wsuwając bardzo powoli na długim kiju przywiązaną szufelkę (taką plastkiową do śmieci, ale oczywiście nową) z kawałkami surowego mięsa np. piersi kurzej. I tak powoli, bez oczekiwania na jakiekolwiek efekty, [B]no i przemawiać[/B], co w schronisku przy jego boksie jest niemożliwe, [B]ale z szufelką z surowym mięsem można by próbować.[/B] Jak Murka widzisz możliwość zabrania Loriego do siebie to byłoby to BARDZO DOBRE - [B]tylko właśnie większy kawałek ogrodzony[/B] - pies przejawia trochę agresji, [B]ale tylko wtedy jak coś się chce na nim wymusić [/B]np. wyjście z budy[B]. [/B] Ale jemu BARDZO by pomogło - [B]kawałek ziemi z budą w[/B] [B]SPOKOJNYM MIEJSCU[/B] no i oczywiście życzliwy mu człowiek :-) Nie chcę deklarować, że coś będę na niego teraz wysyłała, bo jestem w trakcie remontu i moja "dzikuska" kotka niedawno miała ropnia po sterylce i leczenie bardzo drogo kosztowało - trwało pół roku - a i tak się skończyło operacją i potem znowu leczenie. Ale bedę tu zaglądała i czasami może mi się uda wesprzeć mojego byłego podopiecznego. Lorciu DO GÓRY ! -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
No jak już macha ogonkiem to szybko te postępy ;) Lalunia :loveu: - CUDOWNIE kuzlik, że ją wzięłaś :Rose: Ona pewnie bidulka myśli, że śni :oops: Mam nadzieję, że szybko uwierzy, że ma wreszcie KOCHAJĄCY DOMEK już na zawsze i jej pycholek się wreszcie rozpromieni :-) A jak u niej z apetytem, zachowaniem do ludzi i na smyczy ? - jak na pieska który niedawno w ogóle prawie z budy latami nie wychodził :oops: to sobie chyba daje nieźle radę ? Cieplutkie życzenia dla Was :iloveyou: No i na zdjęcia oczywiście czekamy :-) -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Ale FAJNIE! :sweetCyb::smilecol: Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze ! :kciuki::kciuki: -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuzlik']nic sie nie zmienilo:)czy bedzie dobra czy nie i tak swieta ma zapewnione u cieplym domku.jutro wrzuce jakies fotki z nowa rzodzina:)[/quote] Aż Ci zazdroszczę [B]kuzlik ;)[/B] , że będziesz ją mogła wytulić i wygłaskać :loveu: To będzie PIĘKNA adopcja :-) I może już niedługo te smutne, orzechowe oczka Banitki będa się śmiały na zdjęciach - trzymam mocno kciuki :thumbs: -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
[quote name='kuzlik']jutro sie dowiem ile kosztuja leki dla niej i jak bedzie nas stac a mam nadzieje ze tak,to jedziemy po babke w sobote:)[/quote] To czekamy i mam nadzieję, że będziemy mogli zobaczyć relacje z nowego domku Banitki :-) Jej się na pewno poprawi w ciepłym domku :-) Może na ten krzyż pomogłoby jej spanie na kocyku z wełny ? Hopsaj Banitko na samą górę ! MOCNE kciuki za Ciebie trzymam :kciuki::kciuki: -
[quote name='funia']tych małych czarnych już dawno nie ma ,ale zostały kupione w schronie więc los ich jest nie znany.......:-([/quote] Dzięki Funiu za info - miejmy nadzieję, że dobrze trafiły.. :kciuki::kciuki: , bałam się, że się pochorowały..
-
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Ale SUPER - trzymam MOCNO kciuki aby z domkiem wszystko dobrze poszło :kciuki::kciuki: Ona tego domku BARDZO potrzebuje.. :-( To zdjęcie jest PRZEKOCHANE - taka żabcia mała :-) [IMG]http://images34.fotosik.pl/415/41398fb6de0e27b9med.jpg[/IMG] -
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Podnisę Cię jeszcze Banitko. Cały świat o Tobie zapomniał :-( [IMG]http://images36.fotosik.pl/38/198b41321f93c1edmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/415/41398fb6de0e27b9med.jpg[/IMG] kontakt: [EMAIL="lidka_park@wp.pl"]lidka_park@wp.pl[/EMAIL] GG 5164890 -
A co z tymi kruszynkami ? :-( One są PRZEŚLICZNE.. Co się z nimi stało ?? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/25/65a94b63a8105b34.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/289/7f2d3e26482fd0b7.jpg[/IMG][/URL]
-
Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)
bonika replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Nigdy nie widziałam smutniejszych oczu... :-( Do góry biedna suniu ! :-( [IMG]http://images34.fotosik.pl/415/41398fb6de0e27b9med.jpg[/IMG] kontakt: [EMAIL="lidka_park@wp.pl"]lidka_park@wp.pl[/EMAIL] GG 5164890[/quote] -
[B][COLOR=black]Tak daleko nam do szczęścia i tak blisko...[/COLOR][/B] Gbyby tak wszystkim tym pieskom udało się pomóc jak tej suni :oops: Jest trochę tymczasów - nikt ich nie przyjmie ?.. :-( Dziewczyny im się da pomóc - tylko musicie bezpośrednio prosić tymczasy o pomoc - nie każdy przecież znajduje ten wątek :oops: Jak znajdą się tymczasy to wtedy o transport trzeba będzie prosić - ja wątpię aby tym psom było lepiej :-(:-(:-( [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ab7061fee497ad43.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/99/ab7061fee497ad43med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2b6a179c078b008c.html"][IMG]http://images22.fotosik.pl/169/2b6a179c078b008cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Poziomka ,Śnieżynka i Snieżka z Mielca mają domy!
bonika replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze, że chociaż to małe białe do domu pojedzie :multi::multi::multi::multi::multi: Oby się wszystko udało :kciuki::kciuki: -
Mielec-czekoladowy staruszek Emilek pojechał w końcu do domu!! YUPIIIIII
bonika replied to bonika's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20177%20(10).JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20177%20(15).JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Boks%20177%20(6).JPG[/IMG] -
Mielec-czekoladowy staruszek Emilek pojechał w końcu do domu!! YUPIIIIII
bonika replied to bonika's topic in Już w nowym domu
Puszka już nie ma.. i Fioletowego też nie.. [*] [*] Puszek pamiętam, że niewiele już chodził i miał chyba 13-14 lat, ale nie było po nim tego widać-śliczny był i z charakterkiem ;) - ale on chyba chorował czy był po jakiejś chorobie, a Fioletowy był taki pełen życia.. - Żegnajcie dwa kochane staruszki :-(:-( Emilku - oby się tobie powiodło - hopsaj do góry mały ! terra - ja mam teraz b. drogi internet i czasu też brak i tak na razie będzie niestety i skupiam się teraz na Majci. -
Karolcia (jamnisia z Mielca) odeszła za TM ...
bonika replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie, jamniki gładkowłose mają chyba najgorzej w schronisku w zimie.. :-( Może też nowe zdjęcia suni udałoby się zrobić ? -
Poziomka ,Śnieżynka i Snieżka z Mielca mają domy!
bonika replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[quote name='mulinka']bonika, to są wiadomości od Uli ?[/quote] Nie mulinko - nic nie wiem :oops: Można zobaczyć na stronę schroniska gdzie sunie są w adoptowanych czy nie - zaraz też tam zaglądnę, ale pewnie nie są bo byłaby tu widomość.. Sunieczki MALEŃKIE do góry !