bonika
Members-
Posts
1088 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bonika
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny założyłam wątek, ale nikt nie odpowiedział :roll::oops: Sorry więc, że tutaj wkleję, ale w sumie zależy mi na kilku choćby wypowiedziach - w realu obecnie blisko mam tylko jedną osobę kochającą zwierzęta, ale z tego co mówi to wynika żeby się nie wtrącać albo, że chyba się boi wtrącać.. A mnie to boli od jakiegoś czasu - konkretnie odkąd zamieszkałam w nowym miejscu i mam to na codzień - widzę, że [B]w Polsce przydałaby się jakaś "reklama" w TV mówiąca o tym jak traktować zwierzęta-psy - coś jak te np. krótkie filmiki mówiące teraz o skakaniu do wody - taka "pigułka" informacyjna pokazująca np. zaniedbanego psa (bez legowiska, pełnych misek) i zadbanego zakończona zdaniem np. "A jak Ty - dbasz o swojego psa ? " [/B] Psy w potrzebie..? Co robicie gdy pies ma dom a warunki gorzej niż przeciętne, ale nie wygląda to tak aby wzywać TOZ.. Wydaje mi się, że podobny temat widziałam kiedyś dawno na Dogo ? Tak pokrótce więc - zaglądam na Dogo na PWP, na strony schronisk a ..pod nosem widzę psy z których WIĘKSZOŚĆ ma nawet gorzej jak w schronach :oops: i co gorsza nie zależy to od majętności właścicieli. Jedni "bardzo bogaci" - mają kilka rasowych małych i bardzo dobre warunki a na przeciwko też "bardzo bogaci" i ..była ..już niestety "była" sunia - taka mała ON-kowata szara - dom ogromny, "wypasiony", firma - sunia na tyłach ..w kojcu i ..na łańcuchu - no i przede wszystkim trochę wychudzona jak na moje oko.. Krzyczęli na nią, przeganiali jak wypuszczana była na wypielęgnowany ogród.. - pomyślałam, że ..nic tylko zaproponować, że się ją zabierze ? odkupi ? - za późno - nagle zniknęła - znajoma Pani - też "psiara" ;-) sąsiadka zresztą która tu już długo mieszka - powiedziała, że "jak jej nie ma to ją pewnie..." - Co można było zrobić ? Następni sąsiedzi - dwójka dzieci "diabełki" - jedno chyba z ADHD :roll: - Spodobał im się mój Happy i jak na ironię z jego powodu ..wyprosiły psa.. "Pańcia" o domek i ogródek dba "cały dzień" więc jak zobaczyłam, że raz - pojawił się u nich szczeniak a dwa ..że PON.. to się od razu zmartwiłam :oops: Było lato - chłopczyk chyba z ADHD troszkę z pieskiem "szalał".. - tyle co udało mi się zobaczyć - na tyłach domu "wirował" z nim - robił mu karuzelę :roll: Ale "nic".. - próbuję zobaczyć gdzie pies jest trzymany i wreszcie udaje mi się przez te ogrodzenia - pies - szczeniak jeszcze - śpi na wycieraczce pod drzwiami.. po jakimś czasie - gdy podrósł - "Pańcię" zaczęło i to denerwować - bo trochę sierści się do drzwi przylepiło, bo to, bo tamto i zaczęła go przeganiać - rzucając wycieraczkę na trawnik.. Udało mi się z nią pogadać - ale to jeszcze jak pozwalała mu spać pod drzwiami - mówiła, że czesany kilka razy w tygodniu, ogladnęłam go sobie wtedy - wyglądał na zadbanego ..mimo wszystko. No, ale potem była ta rzucona wycieraczka i ..zaczęło się kończyć lato.. (to było prawie rok temu) - patrzę co będzie z psem - ...pojawiła się buda... - coraz zimniej - pies zaczął prosić całymi dniami o zabranie do domu - Niestety, ale nastały w Polsce czasy, że ludzie na wiochach lub pochodzący z wiochy zapragnęli mieć nie tylko NADAL na łańcuchu, ale jeszcze "ładnie" wyglądającego - rasowego pieska - a jak wszyscy psiarze wiedzą za wyjątkiem kilku ras zimnolubnych (ja słyszałam tylko o bernardynach, malamutach i husky w sumie) - WSZYSTKIE (przynajmniej) psy rasowe powinny być trzymane w domu bo wiadomo sierść mają albo za krótką albo choć nawet jak długa to taki "przerośnięty" podsierstek - wiatr jak dmucha widać skórę - ....PON ..nagle ZNIKNĄŁ ! - przypadkowo trafiłam wtedy na Dogo na temat o znalezieniu podobnego błąkającego się psiaka na Błoniach tylko albo z obciętą sierścią (bo o połowę krótszą od tego jaką miał ten PON) - no albo to nie był on - co mam nadzieję - prawdopodobnie z tego co słyszałam od znajomej - dali go "być może" do rodziny.. W bardzo bliskim sąsiedztwie TEŻ - dwa owczarki - jeszcze nie zagłodzone, ale jak na moją ocenę "dobrze" poniżej wagi jaką powinny mieć - ludzie bogaci - domek i ogródek "wypasiony".. Nie rozumiem - przecież są nawet BARDZO tanie karmy dla psów! Obok są jeszcze np. starsi, b. skromni ludzie i dwa większe psy i nakarmione i trzymane w budynku gospodarczym. A dalej ..znowu b. bogaci - dwa ogromne domy i firma i ..maleńki kundelek - je tam chyba ledwo średnio, ale żeby ...śpi w ...doniczce :roll: - doniczka stoi pod daszkiem przy drzwiach - dopóki są tam kwiatki - pies śpi na wycieraczce - w zimie - mości sobie legowisko w tej donicy na tych wyschniętych kwiatach.. Do tego połowa psów biega samopas - czasami widuję niektóre na mieście :roll: - szczególnie takiego gładkowłosego jamniczka który kiedyś biegał ..między samochodami.. Jamniczek ..kuleje - także był na pewno potrącony przez samochód i ma grzybicę ..z którą na szczęście widać, że coś robią :roll: bo chodzi od czasu do czasu wysmarowany fioletem.. Trzymany jest z drugim psiakiem który .."był" chyba kiedyś PON-em.. Dla mnie sytuacja wydaje sie trudna bo jeśli chodzi o ludzi średnio lubiących zwierzęta i ..DOROSŁYCH :p:roll: to każdy kto się martwi o los niedostatecznie zadbanego zwierzaka to wariat :roll::p [B]Czy macie takie sytuacje blisko siebie ? Co robić ? Co robicie ?[/B] Jak nic nie napiszecie ..to przynajmniej wyrzuciłam to z siebie :roll::oops: ..;) A Lorcia Waćpana przy okazji podnoszę ;) -
[quote name='AngelsDream'] Ja się cieszę każdym pozytywnym psim odruchem i aż głupio mi było, jak Baaj zakagańcowany, zasmyczowany szczeknął na pana z Czech, który chciał się przywitać, ale tu ciekawostka. Pan odczekał chwilę, dał się psu powąchać, pochwalił kaganiec i wyraził zrozumienie dla takiego, a nie innego zachowania psa wobec obcego mężczyzny, który podszedł. Po chwili Baaj się wyluzował, przestał szczekać i dawał się głaskać. To miłe, jak ktoś choć trochę umie czytać psa.[/quote] Właśnie - oprócz dbania o psy - swoje, cudze - aby się nic nie stało - dobrze by było też aby w Polsce ludzie dążyli do tego aby ze sobą normalnie rozmawiać.. Tu na wątku chyba jest dużo b. młodych ludzi - bardzo jest często powtarzane jak kto komu wygarnął, jak kto komu by wygarnął jakby był w podobnej sytuacji - to jak będzie wyglądała przyszłość ? Czy tak powinni rozmawiać ludzie ? Jest niewygodne gdy się tylko wyprowadza psa na osiedlu (nie jakaś wycieczka w odludne miejsce) i [B]trzeba być cały czas czujnym aby w porę odstraszyć[/B] (słowem, pomachać kijkiem) czyjegoś psa którego właściciel jest niefrasobliwy czy złośliwy - jakkolwiek - jest to niewygodne, ale psów jest DUŻO więcej jak było kiedyś i powinniśmy sobie z tym radzić tak aby psom nie działa się krzywda i aby ludzie ..nie zaczęli na siebie w niedalekiej przyszłości ..szczekać.. ;)
-
Dziewczyny i ..Chłopaki (jak tu są ;) ) [B]Wszyscy Psiarze powinni mieć [COLOR=red]na I miejscu[/COLOR] przede wszystkim - [COLOR=red]dobro psów - swojego[/COLOR], ale też ..[COLOR=red]cudzego[/COLOR].[/B] [B]Jak widzisz, że właściciel głupi - [COLOR=red]"rozmawiaj"[/COLOR] [COLOR=red]z jego psem.[/COLOR][/B] Wiele postów temu napisałam aby chodzić z kijkiem - korona nie spadnie - kochajacemu psy człowiekowi nie wolno dopuszczać aby stała się krzywda jakiemuś psu. "Niewyparzony jezyk" nie obroni psa - nie to powinno być narzędziem Psiarza w zapobieganiu psim bójkom. [B]Mało tego - jak widzisz, że właściciel głupi - jeśli już - [COLOR=red]rozmawiaj z nim tak aby wyszło "na dobre" psom[/COLOR] - badź miły - jakbyś się starał/ła zdobyć sympatię właściciela.[/B] Ja np. jak widzę kogoś szarpiącego psa - mówię np. z uśmiechem - "ojjjej jaki śliczny pies ( nic o szarpaniu - jakbym nie widziała ), można go pogłaskać :-) ? " - najczęściej właściciela wtedy tak zatyka ..przytomnieje :p pozwala pogłaskać, coś o psa wypytam ;) i ..odchodzi dumny, już nie szarpiąc psa. Trudno tu opisać wszelkie przypadki, ale myslę, że "załapiecie" o co chodzi - bo to [B]zawsze trzeba wyczuć - [COLOR=red]CO POMOŻE[/COLOR] :-) - [COLOR=red]co najlepsze dla dobra psów ![/COLOR][/B]
-
pies ma dom a warunki gorzej niż przeciętne, ale nie wygląda to tak aby wzywać TOZ.. Wydaje mi się, że podobny temat widziałam kiedyś na Dogo - teraz nie wiem gdzie szukać i jak, no i czasu nie mam :oops: Tak po krótce więc - zaglądam na Dogo na PWP, na strony schronisk a ..pod nosem widzę psy z których WIĘKSZOŚĆ ma nawet gorzej jak w schronach :oops: i co gorsza nie zależy to od majętności właścicieli. Jedni "bardzo bogaci" - mają kilka rasowych małych i bardzo dobre warunki a na przeciwko też "bardzo bogaci" i ..była ..już niestety "była" sunia - taka mała ON-kowata szara - dom ogromny, "wypasiony", firma - sunia na tyłach w kojcu i ..na łańcuchu - no i przede wszystkim trochę wychudzona jak na moje oko.. Krzyczęli na nią, przeganiali jak wypuszczana była na wypielęgnowany ogród.. - pomyślałam, że ..nic tylko zaproponować, że się ją zabierze ? odkupi ? - za późno - nagle zniknęła - znajoma Pani - też "psiara" ;) sąsiadka zresztą która tu już długo mieszka - powiedziała, że "jak jej nie ma to ją pewnie..." - Co można było zrobić ? Następni sąsiedzi - dwójka dzieci "diabełki" - jedno chyba z ADHD :roll: - Spodobał im się na ironię ..mój Happy i ..wyprosiły psa.. "Pańcia" o domek i ogródek dba cały dzień więc jak zobaczyłam, że raz - pojawił się u nich szczeniak a dwa ..że PON.. to się od razu zmartwiłam :oops: Było lato - chłopczyk chyba z ADHD troszkę z pieskiem "szalał".. - tyle co udało mi się zobaczyć - na tyłach domu "wirował" z nim - robił mu karuzelę :roll: Ale "nic".. - próbuję zobaczyć gdzie pies jest trzymany i wreszcie udaje mi się przez te ogrodzenia - pies - szczeniak jeszcze - śpi na wycieraczce pod drzwiami.. po jakimś czasie - gdy podrósł - "Pańcię" zaczęło i to denerwować i przeganiała go - rzucając wycieraczkę na trawnik.. Udało mi się z nią pogadać - to jeszcze jak pozwalała mu spać pod drzwiami - mówiła, że czesany kilka razy w tygodniu, ogladnęłam go sobie wtedy - wygladał na zadbanego. No, ale potem była ta rzucona wycieraczka i ..zaczęło się kończyć lato.. (to było prawie rok temu) - patrzę co będzie z psem - ...pojawiła się buda... - coraz zimniej - pies zaczął prosić całymi dniami o zabranie do domu - Niestety, ale nastały w Polsce czasy, że ludzie na wiochach lub pochodzący z wiochy zapragnęli mieć nie tylko NADAL na łańcuchu, ale jeszcze "ładnie" wyglądającego - rasowego pieska - a jak wszyscy psiarze wiedzą za wyjątkiem kilku ras zimnolubnych - WSZYSTKIE (przynajmniej) psy rasowe powinny byc trzymane w domu bo wiadomo sierść mają albo za krótką albo choć nawet jak długa to taki "przerośnięty" podsierstek - wiatr jak dmucha widać skórę - ....PON ..nagle ZNIKNĄŁ ! - przypadkowo trafiłam wtedy na Dogo na temat o znalezieniu podobnego błąkającego się psiaka na Błoniach tylko albo z obciętą sierścią (bo o połowę krótszą od tego jaką miał ten PON) - no albo to nie był on - co mam nadzieję - prawdopodobnie z tego co słyszałam od znajomej - dali go "być może" do rodziny.. W bardzo bliskim sąsiedztwie TEŻ - dwa owczarki - jeszcze nie zagłodzone, ale jak na moją ocenę poniżej wagi jaką powinny mieć - ludzie bogaci - domek i ogródek "wypasiony".. Nie rozumiem - przecież są nawet BARDZO tanie karmy dla psów! Obok są jeszcze np. starsi, b. skromni ludzie i dwa większe psy i nakarmione i trzymane w budynku gospodarczym. A dalej ..znowu b. bogaci - dwa ogromne domy i firma i ..maleńki kundelek - je tam chyba ledwo średnio, ale żeby ...śpi w ...doniczce :roll: - doniczka stoi pod daszkiem przy drzwiach - dopóki są tam kwiatki - pies śpi na wycieraczce - w zimie - mości sobie legowisko w tej donicy na tych wyschniętych kwiatach.. Dla mnie sytuacja wydaje sie trudna bo jeśli chodzi o ludzi średnio lubiących zwierzęta i ..DOROSŁYCH :p:roll: to każdy kto się martwi o los niedostatecznie zadbanego zwierzaka to wariat :roll::p Czy macie takie sytuacje blisko siebie ? Co robić ? Co robicie ?
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Lorcia i ten jego BANK:loveu: ;) żeby się nie zapodział jak co do czego ..wreszcie przyjdzie :roll: :-) Jest : halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Pani Magda - 50 zł Justynna - 50 zł silke - 20 zł kaskadaffik - 20 zł Kolega yoko100 - 10 zł anciaahk - 20 zł soema - 15 zł Nicol - 10 zł Krysia z molosów - 30 zł agusiazet - 15 zł kasiatatry - 25 zł Koleżanka P. Magdy - 10 zł Dark Lord - 10 zł P. Iwonka (od P. Magdy) - 30 zł Nanhoo - 115 zł P. Ewelina - 50 zł malibo57 - 100 zł ------------------------- Razem : 750 zł :-):-):-) [B]malibo57 - DZIĘKI [COLOR=red]SERDECZNE[/COLOR] [COLOR=darkred]:[/COLOR][COLOR=navy]- [/COLOR][COLOR=red]) [/COLOR][/B][COLOR=black][B]- [/B]na Lorcia mogą być duże wydatki bo to cokolwiek - może wyjść jak na cztery średnie psy :oops:[/COLOR] Dobrze, że Lorciu ma tam daszek bo on z piesków lubiących bardziej chłód jak upał :oops: Ale jak się patrzy na to zdjęcie to ..chciałoby się go zobaczyć biegającego po trawie.. :-) :oops: Mam nadzieję, że tak niedługo będzie :oops: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_5680.JPG[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]Lori się przypomina ![/COLOR][/B] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_3835.JPG[/IMG] Mam nadzieję, że tam wszystko u ciebie dobrze piesku ? :oops: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']na mieleckim watku są informacje, że schronisko nie ucierpiało mam nadzieje, że Lorus nie umarł ze strachu... :question:[/quote] Też sobie tak pomyślałam bo on do tej budy nie wchodzi.. Ale na wątku mieleckim nic nie piszą aby jakiś piesek ucierpiał.. Chyba u Lorcia wszystko dobrze ?:oops: -
[quote name='Ulka18']W schronisku wszystko dobrze, byli zalewali jak to zwykle podczas takich ulewnych deszczow, ale jakos daja sobie rade. [/quote] To dobrze.. :-) Ja się najbardziej bałam aby tam nie wiało jak przeczytałam o tej trąbie powietrznej i błyskawic aby starsze pieski ze strachu nie odeszły :oops:
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jesu trzymam za "moje" całe Podkarpacie kciuki - aby się pogoda tam uspokoiła !!! :oops: -
A ja własnie przeczytalam, że jedną z ulic Mielca przeszła trąba powietrzna i zerwała kilka dachów.. Nigdy się na Podkarpaciu takie rzeczy nie działy a już w miastach.. Mam nadzieje, że w schronie wszystko ok. :kciuki::kciuki::oops:
-
Dzięki Reno za info :-) A Kudłaczka spotkało szczęście a potem odszedł.. szkoda [*]:-( Mam nadzieję, że tam trochę w swoim nowym domku pożył.. Ale do tej Kory podobny ..:-) U mnie też prąd pojawia się i znika i zaraz komputer lepiej wyłączę :cool3: A schronisko w Mielcu w mieście - to tak jakoś bezpieczniej jak na otwartym terenie:oops:, jakaś w pobliżu rzeka chyba też tam nie płynie :oops: Jejku trzymam kciuki !!! Niech schronisko wszystko co złe omija !!!
-
Dziewczyny przypadkiem wypatrzyłam - czy to jest Kudłacz - ten co się nie pozwalał głaskać, czesać itd. ? Nie mogę znaleźć jego strony w galerii schroniska :oops: No a tu na zdjęciach suni z boksu 30 ..i jest ..i pozwala się głaskać - Czy Ktoś wie czy to on i co z nim ?? [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_7966.JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_7973.JPG[/IMG]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Podobno tak ma być do końca czerwca - deszcz i trochę słońca na zmianę - oby się ten czerwiec już skończył :roll: Na szczęście Lorciu to chyba z tych mieszańców ras dobrze znoszących złe warunki pogodowe (?), ale się pewnie boi biedaczek burzy itp.:oops: Trzymajcie się wszystkie psiaczki w schronach ! -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Że hotelik tuż tuż :multi: Przypominam Lorkową skarbonkę ;) Jest : halcia - 100 zł LACRIMA - 50 zł bonika - 20 zł Pani Magda - 50 zł Justynna - 50 zł silke - 20 zł kaskadaffik - 20 zł Kolega yoko100 - 10 zł anciaahk - 20 zł soema - 15 zł Nicol - 10 zł Krysia z molosów - 30 zł agusiazet - 15 zł kasiatatry - 25 zł Koleżanka P. Magdy - 10 zł Dark Lord - 10 zł P. Iwonka (od P. Magdy) - 30 zł Nanhoo - 115 zł P. Ewelina - 50 zł ------------------------- Razem : 650 zł Lorciu - mocne kciuki za Twoją przeprowadzkę trzymam :kciuki::kciuki: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_5680.JPG[/IMG] Jak wielki jest ten psiak tak wielkie jest przedsięwzięcie jakim jest wyciągnięcie go ze schroniska i Wszyscy którzy w jakikolwiek sposób wspierają wyciągnięcie go ze schronu przyczyniają się do pomocy temu psu który miał naprawdę "zerowe" szanse na lepsze życie.. :oops: To jest naprawdę cud.. Lorciu wszystkim dziękuje :Rose: Nie zapominajmy o nim ! :oops: -
Biedny, stary BRYŚ - ma wreszcie własny dom.
bonika replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Podniosę Cię Bryśku chociaż :oops: ..ja mam łzy w oczach jak patrzę w Twoje oczka..:-( Oby Cię jednak [B]Ktoś[/B] pokochał.. :kciuki::kciuki: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/biedny-stary-brys-masakra-pomozmy-mu-139134/"][IMG]http://img16.myimg.de/Beznazwy1ccb3d.jpg[/IMG][/URL] -
Dwa [COLOR=red][B]CUDEŃKA[/B][/COLOR] z Mielca :loveu: ...4 lata czekają.. - przywiezione wychudzone i zabiedzone ok. ..października [B][COLOR=blue]2005[/COLOR][/B]! roku :-(:-(.. [URL="http://img218.imageshack.us/img218/9185/zmianarozmiarureexposurzzm.jpg"][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9185/zmianarozmiarureexposurzzm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img258.imageshack.us/img258/9505/zmianarozmiarureexposur.jpg"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9505/zmianarozmiarureexposur.jpg[/IMG][/URL][/quote]
-
[quote name='Ulka18']Kazdy dogomaniak z watku moze szukac domu dla Boyow. Nie ma zadnych ograniczen, ze ten ma robic zdjecia, inny oglaszac, a jeszcze inny podnosic watek. Jesli chodzi o kleszcze to nie bardzo rozumiem z kim ustalic i co. Po adopcji nie mamy przeciez zadnego wplywu na wlasciciela, moze zalozyc obroze, moze zakropic kroplami, ale czy to zrobi, to tylko ten wlasciciel wie.[/quote] Ale czy pomysł Wam się wydaje dobry ? Dawno nie gadałam z takimi ludźmi - a uchodzili kiedyś za takich dość specyficznych :-) - kochają przyrodę i tacy trochę oderwani od świata :-) Nie wiem jak oni są teraz nowocześni - czy trzymają psy, jak się nimi zajmują bo nad Boykami musieliby trochę popracować, potrzymać w jakimś kojcu, oswoić aby im nie poszły w las i nie polowały ;):roll:. Ale Boykom przy leśniczówce byłoby chyba super :-) A co do środków na kleszcze to gdyby Boyków zechcieli jacyś pracownicy leśnictwa to trzeba by im było o tych środkach na kleszcze szczególnie powiedzieć bo na ile znałam tych ludzi to oni tak jak na wsi - na wściekliznę zaszczepią i to może być wszystko a pies w lesie to na 100% musi być systematycznie zabezpieczany przeciwko kleszczom. Poszukam w internecie jakiś leśniczych - Boyki tak strasznie długo czekają :oops:
-
A jak na stronę schronu zajrzeć to ...każdy biedny ..każdy prosi :-(.. [url=http://www.mielec.bezdomne.com/]Schronisko dla zwierząt bezdomnych w Mielcu[/url]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
"drugie miejsce" ..:loveu: Nie denerwujmy się.. ;) Kierownik jak został powiadomiony, że Lori do Murki jedzie to powiedział "Mogę go przywieźć w przyszłym tygodniu bo będę miał po drodze" - powtarzam sobie te słowa jak zaklęcie ;) - brzmią tak lekutko i ..uspokajają - jak Kierownik tak powiedział to chyba nie widzi tego tak strasznie :oops: - no, że dadzą radę :kciuki::kciuki: Najważniejsze żeby się nie śpieszyli, zaplanowali wszystko, przygotowali co potrzebne i w razie czego odłożyli sprawę jakby Lori zareagował nieprzewidzianie (tfu tfu :oops:). Ja do mojej dzikiej koty do złapania do sterylizacji lub do ściągnięcia szwów (nie pamiętam) podchodziłam dwa razy - wetka była niezadowolona bo dzień i godzinę zarezerwowała, ale mi się nie udało jej złapać - chyba było to ściąganie szwów - już nie chciała Sedalinu w mięsie. Trzymam za Lorcia kciuki :-) -
Ja najbardziej lubie takie "gapciowate" :-) Mam nadzieję, że to białe gapcio zdrowe i poszło do domku :oops: [URL="http://img132.imageshack.us/my.php?image=1003887.jpg"][/URL] [URL="http://img132.imageshack.us/my.php?image=1003888x.jpg"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1199/1003888x.th.jpg[/IMG][/URL] Lisieńka z 11 (nie szczeniak coprawda, ale malutka ;)) domek znalazła :multi: - nie wiem czy była na Dogo a już myślałam czy jej wątek nie założyć - ale SUPER :loveu: Podnoszę WSZYSTKIE szczeniorki !
-
Biedny, stary BRYŚ - ma wreszcie własny dom.
bonika replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale porażająco smutne to spojrzenie.. a pycholek taki słodki miśkowaty ..:kiss_2: Bryśku Ty domek powinieneś znaleźć - życzę ci tego BARDZO :kciuki::kciuki: [URL="http://img190.imageshack.us/my.php?image=zdjcie026r.jpg"][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/4045/zdjcie026r.jpg[/IMG][/URL] -
Może jacyś leśnicy by je wzięli ? Nie do polowań :shake: tylko do obchodu lasu :-) Od mojej Siostry jedni leśnicy wzięli kiedyś kociaka od jej kotki - ma tam u nich podobno (bo to dawno było) bardzo dobrze - wszyscy którzy tam przychodzą do pracy przynoszą zawsze jakąś dobrą kiełbaskę - kotek wyłapuje im tam wszystkie myszy - wszyscy zadowoleni :-) Może gdzieś wśród leśników popytać ? W internecie poszukać ? Nie wiem tylko jakby było ze środkami na kleszcze - trzeba by było to ustalić - bo to w tym przypadku byłoby bardzo ważne - na wściekliznę by jedynie na pewno szczepili.
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Opiniami pracownikow nt. psa bym sie w ogole nie przejmowala, bo oni wiele psow skreslaja na starcie nawet takie male jak Dziadek Loczek z 17, Lateczek ze 154, Foksia Jagiellonka, Starsky ze 187 i wiele innych. Po wyciagnieciu ze schroniska okazuje sie, ze to sa calkiem normalne, wesole psy, czego dowody w postaci zdjec sa na watku glownym mieleckim. Tylko jak sie psom raz dziennie da jedzenie, zakazuje dotykania, glaskania, to trudno potem ludziom mowic, ze sie danego psa zna, kpine ta pani odprawila.[/quote] Ta pani się wtedy jeszcze uśmiechnęła ..jakby zadowolona :roll: chciała chyba pokazać, jaką ma wiedzę :p ..nie wiem sama - bo poza tym była b. miła - polatała ze mną do wszystkich kotów jakie chciałam zobaczyć i starała się przypomnieć wszystko co o każdym wie :-) No, ja się zmarwiłam jakkolwiek tą informacją o Lorim bo nie widziałam wtedy żadnej szansy aby mu pomóc :oops: Ten hotelik u Murki to jego [B][COLOR=red]OGROMNA[/COLOR][/B] szansa :multi: Ja sobie myślałam niedawno, że jak będę mu mogła kiedyś pomóc to gdzieś ..pod koniec jego życia :oops: - tu ziemia teraz po od 30 do 60 tyś. za ar :roll: a jeszcze żeby sprzedali :p Lorciu na górę [B][COLOR=blue]ŚLICZNOTO[/COLOR][/B] :kiss_2: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/DSC_3838.JPG[/IMG] Fanklubie powiększaj się bo Lori duży ..problem ..w każdym sensie ..:oops::-( -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
bonika replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']Ja tez wcześniej widujac go nie miałam nadziei,.....teraz mam:lol:A zima!Co zapowiadali mróz,bałam sie,ze juz nie wstanie....[/quote] Dzielny piesek :happy1: - niewiadomo co go spotkało.. - dobrze, że te psy mają tak silną wolę przetrwania, nie dają się zwariować. Kolejeczko przesuwaj się jak najszybciej - co byśmy Lorcia mogły wyekspediować ;):-)