Jump to content
Dogomania

Azyl_Cichy_Kąt

Members
  • Posts

    293
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Azyl_Cichy_Kąt

  1. Maksiu skacze wysoko... w swoim kojcu, chciałby tutaj też poskakać jak najwyżej. Zauważy go ktoś? Ktoś wyjątkowy, kochający i wspaniały... prosimy.
  2. Niestety, Beton się nie uspokoił. Po raz drugi zaatakował człowieka, tym razem kogoś, kogo doskonale znał. Wolontariusz, który został dotkliwie pogryziony przez Betona wychodził z nim i to nie raz w tygodniu na spacery. Aktualnie czeka na zagojenie rany i zdjęcie szwów. Niestety, w takiej sytuacji musiała zostać podjęta decyzja. Po zakończeniu obserwacji Beton zostanie poddany eutanazji. :( Nikomu się to nie podoba, lecz sprawia bardzo duże zagrożenie dla wielu (często młodych) wolontariuszy.
  3. Beton ma kontakt z ludźmi, prawie codziennie chodził na spacery, więc nie przesadzajmy, bo niektórym psiakom poświęca sie na prawdę duzo mniej uwagi w schroniskach. Beton na razie nie może wychodzic z boksu bo jest pod obserwacja weterynaryjną ( takie są zasadzy po ugryzieniu człowieka przez psa), więc nie powinien też w tym czasie mieć zbyt dużego kontaktku z ludxmi, zajmują się nim tylko doświadczeni wolontariusze. Myślę, że Beton az tak bardzo nie odczuł zmiany swojej sytuacji, gdyż był w domu tak krótko, że raczej wyglądało to na dłuższy spacer. Beton bardzo ładnie chdozi na smyczy, w szelkach jest bardzo nieszczęsliwy. Pan jeszcze nie wziął Szuwarka, bo ręka jest w fatalnym stanie i bardzo spuchła, ale adopcja psa to tylko kwetsia czasu - pan jest bardzo odpowiedzialny - nie chce brac etraz sa, bo boi sie, że np. gdy ten go pociągnie nie będzie w stanie utrzymac go tą chorą ręka i piesek ucieknie. Ale gdy tylko wydobrzeje na pewno będzie pamietał o Szuwarku.
  4. Jak już pisałam Pan przychodził przez kilka dni do Azylu, poznawaa nasze pieski i szukał najbardziej odpowiedniego dla siebie, takieko, któremu mógłby zapewnic dobry dom. Z Betonem był na spacerze, poczęstował go smakołykami więc Beton raczej nie miał do niego urazu. Z tego co my zauważylismy to Beton zaczyna warczec w momencie gdy dotyka się go w okolicach szyi (zapinanie smyczy, prowadzenie do kojca) - wynika to pewnie z tego, że nosił kołnierz, który bardzo go draznił i taka sytuacja kojarzy mu się z tą przed pół roku. To byłoby jeszcze do obejścia u cieprliwego własciciela. Niestety Beton potarfi łapnąć głownie w sytuacjach gdy robi się coś przeciwko jego woli np. biega po Azylu no i po jakimś czasie trzeba go zamknąć aby moły także pobiegac inne psy - gdy chce się go wziąść do boksu - reakcja Betona - wrrrr.... Inna sytuacja: beton zaczepia inne psy, gdy chce się np. wychodząć z nim na spacer odciągnąć go od krat innych boksów Beton także wyraźnie pokazuje, że nie podoba mu się to. Jest to na pewno pies indywidualista, który ma swoje zdanie i stanowczo go broni. Niestety - sytuacje, gdy nie zawsze mozna mu pozwolić na to na co aktualnie ma ochotę, będą się zdarzały w każdym domu, rzadziej bądź częściej. Nie możemy dopuścić aby stała sie tragedia i kogoś pogryzł, niestety nie możemy narażać potencjalnych opiekunów. Z Panem dzis porozmawiamy, w jakiej sytuacji wystapiło to zachowanie. Beton ciągle ma szanse na domek - ale po pierwsze po kastracji, po drugie u bardzo doświadczonej i cieprliwej osoby. Znacie kogos takiego?:(
  5. NBeton wrócił do Azylu. Nie moglismy pozwolić na to aby taka sytuacja miała po raz kolejny miejsce. Pan był na prawdę mocno ugryziony w ręke, zastanawialismy się, żeby nie jechać z nim do szycia. Bardzo kochamy nasze psiaki ale niestety nie moża kogos narażać - sami także tak zdecydowaliśmy - tym bardziej, że Beton dobrze wie co oznacza smycz i na pewno wczęsniej chodizł ze swoim panem na spacery więc taka sytuacja nie powinna miec miejsca. On potrzebuje opiekuna który będzie miał doświadczenie w pracy z psami mającymi rózne dziwne odpaly. Na szczęscie Panu bardzo zalezy żeby miec przyjaciela, towarzysza do spacerów .... Jutro przygarnie dużo bardziej przewidywalnego młodego Szuwarka z naszego Azylu, który z pewnościa znajdzie u niego ciepły i kochający domek. Nerowi zyczymy szczęścia - na pewno i dla niego znajdzie się dom.
  6. Prosze, nie oceniajcie tego Pana tak surowo, to na prawde nie była jego wina ani wymysł. Pan ten miał wczesniej przez 14 lat psa, bardzo mu zależało żeby przygarnąc jakąs biedę, od kilku dni przychodził do nas codziennie i szukał najlepszego psa dla siebie. Niestety - Beton ma ostatnio dziwne "odpały". Wczoraj gdy weszłam do jego kojca na mnie też zaczał warczec, nie wiadomo dlaczego. Beton ugrzyzł tego Pana dośc solidnie w rękę, w momencie gdy ten chiał mu ząłożyc smycz i po prostu pójść z nim na spacer. Niestety - teraz już wiemy, że Beton należy do trudnych psów - dominantów...ciężko będzie znaleźć mu dom...Na pewno zaczeniemy od kastracji - może wtedy trochę mu przejdzie?
  7. Niestety - nasza radośc bya przedwczesna. beton po kilku godiznach pobytu w noym domu pogryzł właściciela. Szczegółów nie znam, napiszemy wszystko wieczorem. Beton znowu czeka na dom .
  8. Radosna wiadomośc dla wszystkich cioteczek i wielbicieli Betona. Betonik MA DOM!!!! Dzis poszedł do adopcji. Zamieszka w mieszkaniu, niedalneko nas, więc będziemy go mieć na oku, jego opiekunem będzie bardzo energiczny starszy Pan :) Cieszymy się bardzo, bardzo, bardzo :):multi: I tzrymamy kciuki żeby wszystko było dobrze :)
  9. niestety - Maks, w miarę przedłużającego się pobytu w schronisku, staje się coraz bardziej apatyczny, coraz mniej interesuje go otaczający świat (zresztą co to za świat - buda, kojec...), gdzy ktoś wejdzie do jego boksu pomerda trochę ogonkiem i idzie się z powrotem położyć...on traci nadzieję, to taki smutny widok. Niestety - maks traci także na wadze - w najbliżyszm czasie planujemy zrobić mu badanie krwi- żeby sprawdzic czy jest to spowodowane problemamy z trzustką bądź watrobą czy też jest to kwestai psychiki. Maksiu podczas upałów wsadza cała mordkę do garnka z wodą - prycha potem niemiłosiernie na wszystkie strony - bardzo śmieszny widok :) Poza niezbyt optymistycznymi wiadomościami mamy także jedną - dośc ważna i byc może dajacą Maksowi większa szansę na wnoy dom - Maks nie jest aż taki agresywny w sorunku do innych psów jak to na pocztku przyspuszczalismy - dośc dobrze dogaduje się z suczkami, jesli chodzi o psy - bywa rożnie - ale nie atakowany raczej pierwszy nie wszczyna bójek :) On tak pieknie prosi o nowy dom.....
  10. odwiedzieliśmy dzis Korę, jeszcze u Macho, zrobiliśmy taki niespodziewany "nalot", bo akurat przejeżdżalismy w pobliżu :D. Kora wygląda pięknie - wykąpana, z wyczesaną sierścia - pięknie, zupełnie inny pies no i co najważniejsze - wreszcie zaczyna merdać ogonkiem, interesować się światem.... Z tego co dowiedzielismy się od Macho i jej Mamy Kora obawia się przejeżdżających samochodów, rowerów, nieznanych odgłosów...to bardzo, bardzo wrażliwy pies. jestesmy jednak niesamowicie zaskoczeni i jeszcze bardziej zadowoleni, bo Kora - pies który nigdy w zyciu nie akceptował smyczy - chodzi, jak każdy inny psiak, na spacery :) Wszystko dzieki troskliwej opiece i miłości jaka zjest obdarzana na każdym kroku :)
  11. Fantastycznie zrobiłaś tą aukcję, dodaję ją na naszą stronę schroniskową, może więcej ludzi na nią trafi ? Oby... Już powoli tracę nadzieję, że nadejdzie odpowiedni czas dla Betona... ten biedak już tak długo u nas jest :(
  12. Kora ma wspaniały domek tymczasowy! Dopiero teraz ujawnia się jej prawdziwy charakter:). Kora może zostać w domu tymczasowym do 5 lipca, całyy czas staramy sie jej znaleźć stały dom. Czy ktos mógłby ją przygarnąc (na tymczas) po 5 lipca? A może ktoś pokocha ta piękna suczke i da jej dom na zawsze?Szukamy domu dla Kory - ona nie może wrócic do schroniska - Macho wkłada w nią tyle pracy, Kora uczy się szybko nowych rzeczy - to jej prawdziwa szansa...w schronisku pewnie znowu nam "zdziczeje"!!!
  13. [CENTER]Kora obecnie mieszka w biurze. Dzisiaj nadal jest z nią nie za dobrze, nie chodzi, cały czas leży w jednym miejscu. Jedynie pocieszające jest to, że sama je i pije. Pojawiła się szansa, jedna z wolontariuszek naszego azylu weźmie Korę na parę dni do siebie, jednak w przyszłym tygodniu będzie musiała wrócić znów do schroniska. [B]Może znajdzie się osoba, która będzie kontynuować i ofiaruje Korze domek tymczasowy chociaż na tydzień, 2 tygodnie? PROSIMY...[/B] [/CENTER]
  14. Oj nie... Betonik jeszcze nie przywykł do krat... i oby tak się nie stało.
  15. Maks, jak już pisaliśmy wcześniej, skacze coraz wyżej. Obok w kojcu mieszka sobie Nero - obawialiśmy się, że już lada moment Maks będzie w stanie do niego przeskoczyć. Z tego też powodu nasz STRONGMEN - Grzesiek - zrobił dodatkowe wzmocnienie i podwyższył z jednej strony kojec. Teraz możemy przynajmniej o to być spokojni... ufff..... Ostatnio przy okazji odwiedzin Cichego Kąta ktoś powiedział - "Maksiu wygląda na zdjęciach jak pies zabójca, a w rzeczywistości jest taki słodziutki..." :) Dlatego zapraszamy do schroniska, by ujrzeć go na własne oczy...
  16. Kora to piękna, kilkuletnia suczka przygarnięta do Azylu "Cichy Kąt" ze schroniska w Starachowicach (pewnie niektórzy pamietaja jeszcze to cudo). Dzisiejszej nocy (pon/wtorek) stała się tragedia! Podczas silnej burzy[B] [B]suczka[/B][/B] [B]ze strachu przed grzmotami i błyskającym[/B] [B]się niebem próbowała wydostać się z zadaszonego kojca .[/B] Rano Sabina (wolontariuszka) znalazła ją [B]leżącą bezwładnie w kojcu[/B]. Kora w tej chwili [B]nie potrafi w ogóle chodzić, starła pazury aż do krwii, całe nogi ma poranione[/B], jest roztrzęsiona. Cała ściana boksu była umazana krwią!!! (Kora mieszka w zadaszonym kojcu ponieważ z innych niestety wyskakuje). Po szybkiej interwencji weterynaryjnej Kora dostała środki uspokajające i zastrzyki przeciwbólowe. Nadal leży - jednak na szczęscie nie jest sparaliżowana, pozdzierane łapy nie pozwalaj jej jednak się podnieść. NIESTETY NIE MAMY W SCHRONISKU WARUNKÓW ABY ZAPEWNIĆ KORZE PRAWIDŁOWĄ REKONWALESCENCJE!!! Chwilowo jest ona w naszym biurze - jednak na niewielkiej powierzchni mieszkają tam juz w tej chwili 4 psy! [U][B]Kora PILNIE potrzebuje domku - najlepiej stałego, ale za tymczasowy będziemy także bardzo, bardzo wdzieczni - inaczej nie ma szans na powrótdo zdrowia. [/B][/U] [B][I]Kora jest kilkuletnim, krótkowłosym, średniej wielkości, bardzo drobniutkim mieszańcem owczarka collie. Jest przyjacielska w stosunku do innych zwierząt, bardzo usłuchana, wystarylizowana.[/I][/B] Niestety - nie porafi chodzic na smyczy - gdy tylko chce jej się zapiąc smyczkę kładie sie na ziemie i trzeba ją zanieśc do boksu (cwaniara). Przy odpowiedniej opiece i cieprliwości może ktos byłby w stanie ją tego nauczyć. Błagamy - pomóżcie Korze, ona juz tyle przeszła, obawiamy się, że po takiej traumie nie przeżyje kolejnych burz!!!!!!! [CENTER][IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/images/zoom/Kora/viewsize/DSCN3764.JPG[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/images/zoom/Kora/viewsize/DSCN3766.JPG[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/images/zoom/Kora/viewsize/DSCN1977.JPG[/IMG] [/CENTER]
  17. Z mojej strony mogę tylko potwierdzić, też bardzo podobają mi się aukcje Andzi69. Jeśli tylko się zgodzi... współprowadzić - to bylibyśmy super wdzięczni. Aha - tak przy okazji - Jotka dziękujemy za szczere słowa i chciałbym tu przekazać, że nie obrażamy się za prawdę :) Najważniejsze, by w tym przypadku Maksiu miał jak największą szansę na domek... Zamieszczam nowe fotki, co prawda znów w kojcu, ale następne będą na trawce. [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/dogomania/max_czerwiec.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/dogomania/max_czerwiec2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/dogomania/max_czerwiec3.jpg[/IMG]
  18. [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/dogomania/beton_czerwiec.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/dogomania/beton_czerwiec2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.kg.net.pl/dogomania/beton_czerwiec3.jpg[/IMG]
  19. [CENTER]Beton miał ostatnio odwiedziny swoich wirtualnych opiekunów. Przynieśli mu wiele prezentów... wygłaskali za wszystkie czasy. Na początku czuł się troszkę niepewnie (zbyt wielu obserwatorów czekało na niego), więc schował się do budy, ale po chwili wyszedł zadowolony... i nadstawiał grzbietu do głaskania. Nabrał odrobinę nadziei... :) [/CENTER]
  20. [CENTER]Maksiu nie może mieszkać do końca swojego życia w "Cichym Kącie". Na pewno znajdzie dom. Musimy w to wszyscy wierzyć... i cały czas szukać :) [/CENTER]
  21. Maks w swoim boksie skacze coraz wyżej - obawiamy sie, że niedługo będzie potrzebował zadaszonego kojca - a z takimi u nas kiepsko, wręcz tragicznie - zadaszenia są tylko na małych kojcach a przecież nie możemy upchnąc go do jakiejś klitki!!! Jesli chodzi o pracę z Maksem - staramy się - ale nie mamy możliwości zabierania go gdzieś poza okolice azylu - czasem ktoś weźmie go na spacer (nie wszysyc moga bo on jest baaardzo silny) - ale przy 70 psach i kilku wolontariuszach nie jesteśmy w stanie zapewnić żadnemu z nich tyle uwagi ile potrzebuje:(
  22. Niestety, dzisiejsza sesja nie doszła do skutku, bo aparat odmówił posłuszeństwa. Ale jak najszybciej postaramy się poprawić :) adal nie mamy żanych informacji od ewentulanych zainteresowanych na Betona...moze czerwiec będzie dla niego szczęśliwy?Albo wakacje? On tak bardzo chce być z ludźmi, tak bardzo prosi o aby chwilę zainteresowania "Jestem taki grzeczny, cieprliwy i kochany..kiedy wreszcie ktoś mnie z tąd zabierze?"
  23. Betonik dzisiaj miał odwiedziny swojej opiekunki wirtualnej - aż z Dąbrowy Górniczej. :) Był bardzo szczęśliwy...
  24. Oj tak... Maksiu jest piękny, wspaniały... po wielu przykrych przeżyciach i potrzebuje wspaniałego opiekuna. Nie ważne, czy opiekun będzie mieszkał na Śląsku czy też może nad morzem - jeśli trzeba będzie wsiądę w mojego maluszka upcham tam jakoś Maksia i pojedziemy do nowego domku :) Niech tylko znajdzie się.... ta jedyna osoba.... :placz::placz::placz: Maksiu też jest dzieckiem... może ktoś mu zrobi prezent z tej okazji w formie adopcji?
  25. [CENTER]Oczywiście, że tak. :) Oprócz solarium, kosmetyczki oraz manikirzystki wykupiliśmy mu kilka sesji u psiego psychologa :laugh2_2: Poza tym czekamy na piękną słoneczną pogodę... żeby fotki były w pełnej krasie. [/CENTER]
×
×
  • Create New...