Jump to content
Dogomania

wellington

Members
  • Posts

    5144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wellington

  1. [quote name='emilia2280']hehe, o tyle spoko ze z lecznicá rozmawialam i im przelewam na konto, wiéc widac tyle dziady liczá. aaa, w tym jest fartuszek za 30zl, wiéc sam zabieg to 260zl jesli to lepiej ;p[/QUOTE] Jak sobie tyle licza to niedlugo juz nie beda dziadami tylko nabobami :)
  2. [quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Jezeli chcecie to moge rozmawiac z ta Sandra z Oranienburga.Tam jest Promyk.Tam byla tez Demi z Ostrody ktora wspomagalam finansowo i dlatego bylam w kontakcie z ta Sandra.Z tego co czytalam o Promyku w niemieckim Forum on moze sie poruszac samodzielnie tylko nie kontroluje siusiania.Byloby dobrze gdyby Promyka mozna bylo zabrac do domu.[/QUOTE] Na jakiej podstawie wierzysz ze Promyk potrafi sie sam poruszac ? Widzialas na wlasne oczy ze chodzi ? Czy wierzysz bo jest napisane na niem. forum ? I zauwazylas moze z wpisow na dogo ze dziwnym trafen klinika doktora Schweda zawsze wykonuje operacje ? Klinika, ksztaltujaca przyszlych wetow chirurgow ortopedycznych ? I czytalas KTO jest odpowiedzialny za to bezsensowne cierpienie ? I KTO na dogo jest objety "kultem osobistym " za to ze sprowadza te kaleki do Niemiec narazajac je nie tylko na wielogodzinny transport zwyklym autem a potem na xxx operacji ??
  3. http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!?p=17662730#post17662730 post 2301
  4. [quote name='dana']Bari rzeczywiście jest bardzo silnym psem. Podobno labradory mają siłę uścisku szczęki ponad 100 kg :crazyeye:. Dlatego tak zamarłam, kiedy Bari pierwszy raz chwycił łapinkę Murzynka między swoje wielkie zęby ( wstawiałam chyba taką jedną fotkę :roll:). Bari potrafi też sobie sam poukładać i jednocześnie nosić kilka różnych kijów:crazyeye:. Jest niezwykle silny, a szelki są lepsze od obroży ze względu na tą siłę i na ochronę odcinka szyjnego kręgosłupa. Chyba nie ma takiej potrzeby u malucha, a ta czerwona obróżka, którą Murzynuś dostał od mojej siostry:loveu: jest taka ładna, ale... rozważę :lol:.[/QUOTE] Przeciz Murzyniatko moze nosic szelki, wlasnie tak jak piszesz na ochronę odcinka szyjnego kręgosłupa i dalej paradowac w pieknej czerwonej obrozy wktorej mu jest tak do twarzy :loveu: A w ogole to jemu we wszystkim byloby do twarzy :)
  5. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214904-List-otwarty-w-spr.-wstrzymania-transportu-ps%C3%B3w-z-mieleckiego-schroniska-do-Niemiec/page2[/URL] :angryy: :angryy: :angryy: [url]http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!?p=17662730#post17662730[/url] :angryy: :angryy: :angryy:
  6. [quote name='Klaudus__'][I]Bardzo dziękuję. Pomimo,że ogłoszenia nic nie dają - to ja dziękuję za każde jedno :) Niestety jak na razie zupełna cisza i brak zainteresowania. A szczeniaków dookoła coraz więcej. Dzisiaj idę robić foty kolejnemu jamnikowi (szczylkowi) [/I][/QUOTE] Tragedia :( Dlatego tez trzeba im oszczedzic taki los jesli sie ma mozliwosc !!
  7. V. piąte nasze pismo do Premiera RP list otwarty do premiera RP 19.10.2011 Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów List otwarty w sprawie odwołania Głównego Lekarza Weterynarii oraz wstrzymania niekontrolowanych wysyłek psów do Niemiec Szanowny Panie Premierze, zwracam się do Pana z apelem o natychmiastowe odwołanie z zajmowanego stanowiska Janusza Związka, Głównego Lekarza Weterynarii, oraz podjęcie pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk i przytulisk do Niemiec. Informuję, że w dniu 20 września 2011 roku 243 sygnatariuszy zwróciło się z wnioskiem o wstrzymanie kolejnej, masowej wywózki psów ze schroniska w Mielcu. Wyraziliśmy w nim swój niepokój o los tych zwierząt, domagając się wyjaśnienia wszelkich wątpliwości z nią związanych, zwłaszcza, że według posiadanej przez nas wiedzy losy psów wysyłanych z polskich schronisk do Niemiec pozostają w znacznej mierze nieznane. Wyraziliśmy też obawę, że przynajmniej część z nich nie trafia do niemieckich domów, ale na potrzeby badań laboratoryjnych albo jako pomoce do klinik i szkół weterynaryjnych, a pod szyldem działalności charytatywnej może się kryć także masowy i dochodowy biznes. Niestety, sprawa ta nie została w najmniejszym stopniu wyjaśniona, a oficjalna odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od urzędników Głównego Lekarza Weterynarii, tylko potęguje nasze obawy co do dalszych losów psów wywożonych do Niemiec i świadczy o totalnej kompromitacji Inspekcji Weterynaryjnej, która z mocy prawa ma sprawować nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o ochronie zwierząt, kierującej się naczelną zasadą, iż „każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania”. Z informacji przysłanej nam przez urzędników Głównego Lekarzowi Weterynarii wynika bowiem jednoznacznie, że Inspekcja Weterynaryjna, wydając pozwolenia na masowe wywózki psów do Niemiec, nie posiada żadnych umów adopcyjnych, nie ma pojęcia, gdzie trafiają wywożone psy i w ogóle nie monitoruje ich dalszych losów. Informacja ta oznacza w istocie przyznanie się do faktu, że psy wydawane są byle komu i byle gdzie; a rola urzędników sprowadza się do przybijania pieczątek. Na dodatek urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii nie dostrzegają w takiej sytuacji niczego nagannego. Swoją bezczynność i ignorancję próbują uzasadniać taką interpretacją polskich przepisów, która ma ich zwalniać z jakiejkolwiek odpowiedzialności za losy wywożonych zwierząt. Jeszcze bardziej zdumiewające są próby cedowania własnej odpowiedzialności za nadzór nad przestrzeganiem ustawy o ochronie zwierząt na niemieckie prawo i niemieckich urzędników. W peanach na temat niemieckiego prawa, urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii posuwają się nawet do tak oryginalnych wniosków, iż "należy uznać, przy braku w tym względzie innych regulacji prawnych, że wyłącznie służby niemieckie są właściwe do przeprowadzania kontroli poadopcyjnych na terenie Niemiec", co jest absurdem prawnym, oczywistym dla każdego wolontariusza. Rzecz jasna, zdajemy sobie sprawę, że dobre stosunki z Niemcami są wartością cenną, tak jak ze wszystkimi naszymi sąsiadami. Tym niemniej, mamy wrażenie, że urzędnicy Głównego Lekarza Weterynarii wykazują się w tym względzie pewną nadgorliwością i uważają najwyraźniej, że obowiązuje ich niemieckie prawo. Taka postawa jest tym bardziej kuriozalna w obliczu faktu, że masowe transporty polskich psów spotykają się z coraz częstszą krytyką także ze strony niemieckich wolontariuszy podnoszących konieczność ukrócenia tego procederu. Naszym zdaniem takie postępowanie Inspekcji Weterynaryjnej nie tylko naraża zwierzęta na niebezpieczeństwo, ale świadczy też o daleko posuniętej erozji instytucji państwowych, które w swej działalności posługują się standardami typowymi dla państw „Trzeciego Świata". Sprawa jest tym bardziej pilna, że problem masowych wywózek psów do Niemiec ma charakter coraz bardziej powszechny, a wiele przepełnionych schronisk chce pozbyć się w ten sposób zwierząt, zamiast je ratować. Jak wynika z docierających do nas niepokojących informacji z różnych miejscowości, psy masowo wywożone są nie tylko ze schroniska w Mielcu, ale także m.in. z podobnych placówek w: Celestynowie, Legnicy, Uciechowie, Dzierżoniowie, Wrocławiu, Jeleniej Górze, Bełchatowie, Pabianicach, Piotrkowie Trybunalskim, Myszkowie, Łodzi, Gorzowie Wielkopolskim, Orzechowcach, Ostródzie, Starogradzie Gdańskim, Lęborku, Dąbrówce, Golczewie, Świnoujściu, Rudzie Śląskiej, Dłużynie Górnej, Głownie, Przyborówku, Szczecinie, Zelgoszczy, Swarzędzu czy Radomsku. Z tych względów domagamy się natychmiastowego odwołania Głównego Lekarza Weterynarii z zajmowanego stanowiska oraz podjęcia pilnych działań na rzecz wstrzymania masowych i niekontrolowanych wysyłek psów z polskich schronisk do Niemiec, przynajmniej do czasu wprowadzenia jasnych i skutecznych mechanizmów kontrolnych oraz wyjaśnienia wszelkich wątpliwości co do losów tych psów, które już trafiły do Niemiec. Z poważeniem Agnieszka Wypych Przewodnicząca Komitetu Założycielskiego Stowarzyszenia „Interwencja dla Zwierząt” do wiadomości: Posłowie i Senatorowie RP, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki, Bundesministerium für Ernährung, Landwirtschaft und Verbraucherschutz (BMELV), Media polskie i niemieckie https://www.facebook.com/event.php?eid=290698670944895 Z innego wydarzenia na fb https://www.facebook.com/event.php?eid=221481047878200 Lista z ktorego schroniska i kto, zabiera psy bezdomne. Rowniez sa psy zabierane od prywatnych, naiwnych osob, ktore ratowaly same bezdomne psy a oddaja potem psy handlarom. Niestety ale i polskie organizacje same oddaja tez psy, z interwencji np. czy tez podpisuja umowy konkretne na zabranie psow od gmin aby przekaz te psy do Niemiec:((( Celestynow : http://tsv-neuss.de/cms/front_content.php?lang=1&idcat=100 Legnica, Uciechow, Dzierzoniow : http://www.hundeinnoot.beepworld.de/ Wroclaw i Jelenia Gora : http://www.hundefreunde-ich-will-leben.de/4.html Belchatow, Pabianice, Piotrkow Trybunalski, Myszkow, Lodz : http://www.hundehilfe-polen.de/ Gorzow Wlkp., Mielec, Orzechowce : http://www.dobermann-nothilfe.de/ http://www.not-hund.de/0000009d2713e5b01/index.html Ostroda, Starogard, Lębork, Dabrowka http://www.for-animals.de/ Kamien Pomorski http://www.mensch-und-tier-zuliebe.de/ Swinoujscie http://www.hundeinnotpolen.de/Ueber_Uns.htm Ruda Slaska http://www.tierherzen-brauchen-hilfe.de/Tierheim_Polen/Ruda%20Slaska.htm http://www.oyla16.de/cgi-bin/eigenes.cgi?page=text&id=821788331173462558&userid=89349798&starteintrag http://www.einsame-hunde.de/Startseite_Polen.html Ilona Bereta Dluzyna Gorna http://www.hoffnung-rettet-leben.de/HP_Neu/Gesamtseite3.htm Głowno http://www.oyla16.de/cgi-bin/eigenes.cgi?page=text&id=994138021182888113&userid=89349798 Przyborówek http://www.tsv-perelka.de/index.php TOZ Szczecin i Canis Gratia e.V. (fundacja Agnieszki Draabe) http://www.toz.szczecin.pl/?id=list http://www.canis-gratia.de/ http://www.pfotenhilfe-europa.eu/tierschutzstettin.html http://www.franziskustierheim.de/ Zelgoszcz k/Stargardu Gdanskiego obecnie siedziba polskiej funadacji prowadzona prze Niemke polskiego pochodzenia; z roznych schronisk i prywatnych rak. Dalmatyczyki tez wywozone do Niemiec osoba prywatna z Polski posrednik: Danuta K z Warszawy.
  8. Agatek-krotkolapek mokry :loveu: ! Dana, czy Murzynek nie woli chodzic w szelkach tak jak Bari ? Bari ma niesamowita sile zeby w pysku taki drag utrzymac i jeszcze z nim plywac :crazyeye: [QUOTE]czy mi się wydaje, czy ktoś tu się najwyraźniej z kogoś bardzo mocno podśmiechuje ? :mad: :mad:[/QUOTE]Alez skad ! Nigdy w zyciu ! Ja tylko tak.....
  9. [quote name='zerduszko']To już jest nie pierwszy raz, jak ta sama osoba się czepia tego samego, konkretnie decyzji które nie są od Ciebie zależne. Myślisz, ze tu chodzi o tego szczeniaka, jakiekolwiek psy? Wywóz do Mysłowic pewnie też Ty zlecasz :) Żałosne.[/QUOTE] Zerduszko - prosze ! Wszyscy wiemy ze Klaudus nie zleca wywozu do Myslowic i nie wydaje na lancuch. Natomiast myslalam ze wszyscy jestesmy tego zdania ze wszystkie mioty slepe trzeba bez zastanowienia sie poddac eutanazji (bo gdyby sie czlowiek nad tym zaczal zastanawiac to by zwariowal). Nie usypianie slepych miotow, jak juz na innym watku napisalam, dla mnie sie rowna z rozmnazaniem i nie ma absolutnie nic do czynienie z ochrona zwierzat . NIC !
  10. [QUOTE]Nie ma natomiast najmniejszych problemów podczas jedzenia, obaj grzecznie sobie czekają, aż nałożę do miseczek i powiem "proszę", wtedy równocześnie sobie jedzą:lol:.[/QUOTE]Dana, a czy odpowiadaja "dziekuje" ? Zdjecia pletwonurka i czarnego debiutanta wodnego wspaniale - a opisy :loveu: :loveu: :loveu: ! [QUOTE]Maluch jest strasznie rozpieszczony przez mojego.... męża (który początkowo przecież powiedział: "drugi pies, absolutnie" :evil_lol:). Ostatnio stanął sobie w połowie schodów i piszczy. Mówię: "no chodź, Murzynku, idziemy już spać", zero reakcji :roll:. Na to przychodzi mój mąż, bierze małego na ręce i zanosi na górę do łóżeczka :evil_lol:[/QUOTE]ihabe, czy nie przypomina Ci to kogos znajomego.....:p
  11. [quote name='Klaudus__'][I]Poza tym chcialabym sprostować - to nie ja wydałam malucha. Tylko poszedł bezpośrednio ze schronu. I wiem,że poszedł do pilnowania - nie jest na łańcuchu! Przecież dobrze wiecie ,że adopcje prosto ze schroniska też są - i na nie wpływu nie mamy. Nie róbcie ze mnie potwora. [/I][/QUOTE] Wlasnie tez tak sobie myslalam ! Nie bylam w stanie sobie wyobrazic zeby Klaudus wydala psa na lancuch ,no po prostu nie miescilo mi sie to w glowie ! Dobrze ze sprawa sie wyjasnila. A 'schronisko' skazujace psa na lancuch nie zasluguje na nazwe :angryy:
  12. [quote name='felkanowakowa']Niby jestem germanistką, ale z niemieckiego na niemiecki nie miałam jeszcze okazji tłumaczyć, więc raczej nie pomogę:lol: Myślę jednak, że więcej wątpliwości budzi postawa pań z PT - p. Fałek i Mrozińskiej (swoją drogą przedstawicielek TOZ-u), które - dla przypomnienia - podważyły opinię [B]Wojewódzkiego Lekarza Weterynari[/B]i odnośne warunków panujących w schronisku, nie mając do tego żadnych kompetencji. Już wówczas wiarygodność tych osób spadła do 0. Bardziej uczciwe byłoby, gdyby HHP wyjawiła informacje na temat rzeczywistej liczby psów wywiezionych z Polski oraz informacje na temat dalszego losu [B]KAŻDEGO[/B] z nich. W odpowiedzi HHP w stylu "Pies trafił pod opiekę starszego małżeństwa, które nie posiada ani aparatu, ani komputera, więc nie posiadamy zdjęć z nowego domu..." nikt już nie wierzy, takie odpowiedzi nikogo już nie przekonają, bo to stara, przebrzmiała i mało wiarygodna śpiewka. Niemniej nieuczciwe są informacje podawane przez PGK na ich stronie na temat rzekomych adopcji psów do Niemiec. Znajdziemy tam zdjęcia 6 psów wywiezionych do Reichu z pięknym nagłówkiem "PO ADOPCJI" Po jakiej adopcji? Z tych 6 psów rzekomo 2 znalazły DS, pozostałe trafiły do innych schronisk, przytulisk, DT. To nazywają ADOPCJĄ? Czy kierownik schroniska posiada rzetelne informacje na temat, gdzie trafiają psy? Czy wie o tym, że są przerzucane niczym ogórki z jednej sortowni do drugiej? Czy to może pośrednicy sprzedają niepełne informacje co do dalszego losu tych zwierząt? I tu się mylisz. Łatwiej rozbić atom niż przekonania PRZYTŁACZAJĄCEJ WIĘKSZOŚCI ludzi na tym forum i chwała im za to. Cały proceder związany z wywozem psów za zachodnią granicę pozostawia wiele znaków zapytania, wątpliwości, podejrzeń, brakujących odpowiedzi, w takiej sytuacji ciężko będzie Ci przekonać kogokolwiek. Nie znalazłaś tu popleczników, więc uciekasz. Nie uciekaj, walcz w imieniu HHP, może to my się mylimy..., ale nie używaj do tej walki takich argumentów jak wewnętrzne spory w ŁTOZ-ie, to nikogo nie przekona, a już z pewnością nie przekona nikogo co do uczciwych działań HHP.[/QUOTE] Oj, felkonowakowa, co to z Ciebie za germanistka ...:placz: Z niemieckiego na niemiecki sobie nie mozesz poradzic :eviltong: Zgadzam sie z wszystkim co napisalas, jedynie nie mam zadnych watpliwosci co do przyczyn wywozu psow do Reichu, bo wiadomo ze chodzi o pieniadze. Zarowno szmatkom niemieckim jak i polskim :angryy: Arka bardzo slusznie napisala na fb ze [QUOTE]Ciekawe jakby wprowadzic obowiazkowe oplaty przy adopcji psa poza Polske: 200-250euro ile tych "wspanialych pan",handlar z Niemiec,dalej pomgaloby w szukaniu domkow w Niemczech? Hmmm[/QUOTE] [url]https://www.facebook.com/event.php?eid=221481047878200[/url]
  13. [quote name='wilczasta']Poziom dyskusji na tym wątku jest odwrotnie proporcjonalny do poziomu frustracji co niektórych spowodowany niewpuszczeniem do schroniska (a innych owszem). No cóż, trzeba się odgryźć. Ale nie powinno to dziwić, jeżeli ktoś firmuje swą osobę przynależnością (lub nie??) do takiej organizacji jaką jest ŁTOnZ. Inni wyrazili już swoją opinię na ten temat. [URL]http://expressilustrowany.pl/w-lodzkim-towarzystwie-opieki-nad-zwierzetami-znow-goraco-ochrona-strzegla-zebrania,artykul.html?material_id=4e6150a4b564da334d000000[/URL] [URL]http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/897187,cyrk-trwa-czyli-znow-policja-w-lodzkim-towarzystwie-opieki,id,t.html[/URL] - (polecam lekturę komentarzy...) To poddaje również w wątpliwość oskarżenia skierowane przez taką organizację w stosunku do HHP. (dla mnie to jakby pszczółka Maja starała się dowieść przyczyn powstania długu publicznego w Burikina Faso - zupełnie bez sensu..) Prośba do Wellington - przetłumaczcie informacje z w/w linków dla naszych zachodnich sąsiadów i zamieście na stronie cytowaną w poście 2105 - tak by mieli pełny obraz sytuacji ..... Byłoby to chyba uczciwe prawda? Co do "doraźnego" pomagania. Przypominam, że pies co dzień musi zjeść , co dzień zrobić kupę, co dzień wysikać się, co dzień trzeba po nim posprzątać itd.... Doraźnie można iść do kina albo na kawę do kawiarni... Wpadanie do schroniska od czasu do czasu czy na to forum i organizowanie awantur nie jest żadną formą pomagania zwierzętom. Choć wątek ten ładnie się zaczął i mógłby wiele wnieść ... no cóż - wyszło jak wyszło. Jest to mój ostatni post na tym pseudo forum. Łatwiej rozbić atom niż przekonania co niektórych tu ludzi. [CENTER] [LEFT]I jeszcze jedno spostrzeżenie: Zaczerpnięte z tego forum i a linku z postu 2105: [/LEFT] [LEFT][B]"...() Odpowiedź na pismo z dnia 22.08.2011r. Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Łódź, ul. Piotrkowska 117[/B][/LEFT] [/CENTER] Podczas wizyt przedstawiecielek TOnZ w Polsce - Oddział w Piotrkowie Tryb., a zarazem Schroniska dla Zwierząt w Piotrkowie Tryb w kwietniu 2011r. - w celu polepszenia bytu zwierząt oraz zmniejszenia ich populacji przebywającej w naszej, przepełnionej placówce - ze strony członkiń TOnZ zaproponowana została pomoc w adopcjach psów przez niemiecką fundację Hundehilfe Polen." ()... [B]"...() Antwortschreiben des PGK an den TSV Lodz 22.08.2011 [/B]Anlässlich eines Besuches von Vertreterinnen des TSV Lodz , der Orts-Gruppe Piotrkow Trybunalski und gleichzeitig des TH in P.T. im April 2011, der zum Zweck hatte die Lebensbedingungen der Tiere zu verbessern sowie die Population in unserem überbelegten TH zu reduzieren, wurde von Seiten der Mitgliedsdamen des TSV der Vorschlag gemacht die Hunde durch die deutsche Organisation Haustierhandel Polen adoptieren zu lassen." ()... [B]Czy Hundehilfe Polen - niemiecka nazwa- to w tłumaczeniu na niemiecki Haustierhandel Polen??[/B] Czy to pomyłka w " tłumaczeniu" czy [B]prowokacja? [/B](Takiej "pomyłki" nie ma w piśmie oskarżającym ze strony ŁTOnZ.) Osoby nie znające niemieckiego - zastanówcie się dwa razy zanim Was wciągną w tą prowokację........ A teraz już żegnam.[/QUOTE] [QUOTE]Czy Hundehilfe Polen - niemiecka nazwa- to w tłumaczeniu na niemiecki Haustierhandel Polen??[/QUOTE]Niemiecka nazwa w tlumaczeniu na niemiecki ! Niebywałe :shake: Germaniści wszystkich krajów - pomooocy !
  14. [quote name='gabat']:multi:Tolek ma już dom[/QUOTE] Czy tam gdzie przypuszczam...gdzies pod brzozami aby ?
  15. [quote name='erka']Alarm wściekliznowy odwołany, podobno PIWet.Puławy nie potwierdził dodatniej wścieklizny.[/QUOTE] A w Mielcu PIW potwierdzil wscieklizne ? [QUOTE]w Mielcu jak znaleźli lisa to schron zamknęli na 4 spusty na chyba 3 czy 4 mies....zeby wyadoptować trzeba było mieć zgodę całej masy urzędników...[/QUOTE]
  16. Batman jest tylko JEDEN ! Nie ma mowy zeby go nie wyroznic wczesniej czy pozniej :)
  17. [quote name='andzia69']niestety dt brak, na hotele już nikogo nie stać, te które są w płatnych dt też trzeba utrzymać....nie mam pojęcia co można dla niego zrobić:( kolejnym takim problemem jest ok. 3-letni foksterrier, którego kobita znalazła przywiązanego w lesie...wzięła go do siebie, bo nie mogła go tam zostawić, ale gryzie się z jej psem i syn tej pani powiedział, ze jak dla niego czegoś szybko nie znajdzie to go odwiezie do tego lasu:( odnośnie tej wścieklizny...aż strach teraz cokolwiek brać...szlag by to:( w Mielcu jak znaleźli lisa to schron zamknęli na 4 spusty na chyba 3 czy 4 mies....zeby wyadoptować trzeba było mieć zgodę całej masy urzędników... a tak poza tym, to ze względu na strach przed wścieklizną i przed braniem zwierzaków -Niunka z lasu ma się coraz lepiej i w przyszłym tyg. operacja:p [B]do czytających wszystko i o wszystkim PUDelców - macie teraz pole do popisu! Bierzcie i pomagajcie zwierzakom na ulicy, których teraz będzie coraz więcej! a może to wy postaraliście się o to i o owo? bo jakieś takie dziwne wrażenie mam!!!:angryy:[/B][/QUOTE] Znowu chartowata sunia z Waszych lasow.....:(
  18. [quote name='kora78']pani wydajaca batmana mowila,ze mieszka w naszym miescie. u pani fajnej, normalnej, z dorosla corka, prawie dorosla. :)[/QUOTE] Jesli jest w waszym miescie to na bank zwroci na siebie uwage swojemi uszami :)
  19. Istotnie, Pompon jest tak wyjatkowo atrakcyjnym keskiem ze wbrew pozorom porwanie jego wcale nie wydaje sie czyms absurdalnym ...juz widze ten sznur chetnych tylko czychajacych zeby Ci go odbic przy najblizszej okazji :eviltong:
  20. [quote name='AgaG']Karusiap dzięki, przekażę Pani, która pomaga.. ale czy się uda? nie wiem, jak ktoś nie ma doświadczenia w łapaniu, to się robi problem :( pamiętam jak na osiedlu moim łapałam psa bardzo miłego na pasek.. i udało mi się to po tygodniu "polowania" chyba cudem i tylko dlatego, ze był mały, chwyciłam go mocno na ręce i zaniosłam do swojej łazienki.. Wiem, ze sadalin może być niebezpieczny :([/QUOTE] Ty juz inne 'lesne' akcje swietokrzyskie przeprowadzilas wzorowo - bez Sedalinu, bez zadnych petli, tylko golymi rekami ...pamietasz lapanie Lesnej ?
  21. [quote name='jotpeg']napadła na nas krowa!!! Norek uskoczył w bruzdy świezo zaoranego pola, ja też. Niebojąca jestem, ale czegoś takiego jak krowia szarża jeszcze nie widziałam. Skutek: przestał stawać na przedniej łapce (tej kontuzjowanej). po powrocie do Krk łapka powoli wracała do normy, ale dziś jednak pojechaliśmy do dr. Szpeyera. Diagnoza: kontuzja sportowca; niegroźna, ale mogąca powracać. Zalecenia: chodzić po równym, spokój i odpoczynek. A więc po tej strasznej dla psa wizycie (chował się za pańci spódnicą), odpoczywamy w parku;[/QUOTE] "krowia szarża" :roflt: :roflt: To ta lekkiej brygady pewnie pikus w porownaniu z krowią :) Biedny Norasek - akurat [U]na te[/U] wlasnie lapke musial znowu nieszczesliwie stanac :-( Pewnie teraz dluuuuugo bedzie ja podnosil za kazdym razem jak tylko pancia na niego spojrzy ;)
  22. [quote name='AgaG'] Martusia go wykąpie, będzie jeszcze bielszy i ładniejszy :) Oby mu się udało na aukcji.. oby ktoś go pokochał. Szukamy domu najlepszego na świecie, najlepiej w Krakowie, aby AgaG mogła mieć oko na Zenonka :)[/QUOTE] Czy on moze byc [B]jeszcze[/B] piekniejszy ??? Niezaleznie czy znajdzie domek - czego mu oczywiscie zycze - to pojedzie do Wroclawia z nami na badanie oczek ,prawda , Aga ?
  23. [quote name='wapiszon']Niestety mój wiejski net nie pozwolił na obejrzenie filmiku;( Ale twierdzę,że zwierzęta często są od nas mądrzejsze .....[/QUOTE] Moj net pozwala na obejrzenie, ale moja psychika odmawia. Nie potrafie ogladac .....jak juz zobaczylam tytul Last Good Bye (Animal Love) to wiedzialam ze nie wytrzymam. [B][B] [/B][/B]
  24. A nikt nie ma wgladu do ksiegi gdzie dane osoby adoptujacej sa zapisywane ?
  25. [quote name='jotpeg']niesamowicie biorące za serce ma spojrzenie.[/QUOTE] Sponiewierany, sam jak ten palec, porzucony , odczuwajacy glod, lek, bol i strach - PIES !
×
×
  • Create New...