Jump to content
Dogomania

wellington

Members
  • Posts

    5144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wellington

  1. I te boki jakies takie zapadniete......:eviltong:
  2. Juz teraz wydaje mi sie ze widac wszystkie kosteczki na niej..........:loveu:
  3. [quote]nie chce za bardzo jeść po tych świątecznych smakołykach[/quote]To straszne :placz: :placz: :placz: Spadnie z cialka i skad wezmie sile zeby po krakowskim Serengeti galopowac :shake: :shake: :shake: ?
  4. Szukam wsciekle kabelka do aparatu zeby przeslac najnowsze fotki.....narazie znajduje rozne inne rzeczy o ktorych juz dawno zapomnialam, a kabelka dalej niet :angryy:
  5. Tak, tak, Biszkoptek, teraz "Goldi" juz u mnie. Wlasnie obgryza olbrzymia kosc i glosno mlaska :loveu:.
  6. No wlasnie ! Czym Kalmulina sie obzerala w Swieta ?
  7. [quote]Jeśli Lusia trafi do Krakowa i jeśli nie zwolni się do tego czasu miejsce u mnie to Lusia trafi na odpłatne przechowanie (na mój koszt) do domu, do osoby, która ma wszelkie możliwe kwalifikacje i niezbędne doświadczenie w pracy z psami po przejściach [/quote]Frotkooooo, co znow :knuje: ? Bo ja zaczne zwijac moje bambetle i :bye:
  8. Koperku, jak dlugo ten mikrusek juz tam siedzi ? Ile on +/- wazy ?
  9. Odbieram go we wtorek, nie ma mnie w Krakowie, inaczej juz by byl u mnie
  10. Podobno warczy na wszystkich, na gosci, na wszystkie psy na Plantach, i na male dziecko w domu ...... Nikt mi nie powiedzial ze w domu jest jeszcze male dziecko, bo nigdy bym Biszkopta wtedy nie wydala. W ogloszeniach bylo wyraznie zaznaczone ze do domu BEZ malych dzieci . Czy ludzie nie umieja czytac ??? Albo chceli miec koniecznie modnego psa :shake: Ma sie rozumiec gratis, z dostawa do domu i z wyprawka , wykastrowanego, odrobaczonego, etc. Cos co nic nie kosztuje sie nie szanuje. Zaczne chyba pobierac oplate adopcyjna w wysokosci poniesionych kosztow. Nikt mi zadnej laski nie robi adoptujac psa.
  11. Przeslodka ta nasza kielecka laciata gazela :loveu:
  12. Ewelinko, jestem w ciezkim szoku :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: - dopiero co Ci przeslalam fotki od astartee a ty je juz na forum wstawilas ! Blyskawica :loveu:
  13. [QUOTE] Nie wiedziałam, że wydając psa musimy najpierw sprawdzić dom, do którego pojedzie.. Wydaje mi się, że ocenie tego człowieka u mnie w domu.. Przeciez to kim jest bedzie wynikało w duzym stopniu z naszej rozmowy..[/QUOTE] Nikt nie [B]MUSI[/B] sprawdzac domku,do ktorego piesek pojedzie, ale chyba poczucie obowiazku i odpowiedzialnosci tego wymaga. Sama rozmowa nie koniecznie pozwala na ocene czlowieka - chyba ze sie jest jasnowidzem - a ludzie potrafia takie rzeczy wymyslac ze sie w glowie nie miesci. Natomiast osobiste sprawdzenie warunkow , w jakich Lusia bedzie mieszkac , jest dobrym sposobem wykluczenia niepowodzen , choc tez nie 100 %-owy. W koncu chodzi tu o dobro psa i o jego przyszlosc. To jest zywe stworzenie i TY jako wydajaca Lusie masz pelna odpowiedzialnosc za jej przyszlosc. Ksiazke albo stolek mozna komus wydac nie sprawdzajac jego warunkow mieszkaniowo - rodzinnych. Zywego stworzenia - NIE !
  14. 1) Czy Lusia bedzie wydana bez sterylki ??? 2) Kto podejmie sie kontroli [B]przed[/B]adopcyjnej ?
  15. To jeszcze dziecko ! Jest przepiekny !
  16. Slodycz :loveu: W jakim wieku +/- ?
  17. [QUOTE]"rada' lekarza z lecznicy Arka, który oznajmił, że skoro suczka państwa jest chora (szczeniak wzięty ze schronu w Krakowie) to pies Cyganek ode mnie - przypominam zaszczepiony i odrobaczony jest zagrozeniem dla niej.[/QUOTE] Po prostu trudno uwierzyc zeby lekarz z tak "renomowanej" lecznicy potrafil plecic takie bzdury. Mysle raczej ze to glupia wymowka tej pani z ul.Rakowickiej. Chyba uwaza nas za glupich zeby w cos takiego uwierzyc. Chcialam jej jeszcze dosadniej powiedziec pare slowek, ale Frotka udawala ze nam sie spieszy i w ten sposob ukrocila moja tyrade :mad:
  18. Piesio nie ma wewnetrznego boksu, pan Tomek umiescil go w kojcu w domku goscinnym :loveu:. Cyganek jest przekochany i bardzo ciekawy, siedzial obok mnie w aucie i caly czas wygladal przez okno po prawej stronie, potem patrzyl sie przez szybe na szose, potem sie wiercil po siedzeniu i weszyl bo z wszystkich stron mu pachnialalo jakis innym psim zapachem . Od Frotki dostal gore kocykow miekkich, czesc jest u Cyganka w kojcu, czesc polozylam na kojcu zeby mial troche prywatnosci , a czesc zapomnialam w bagazniku :oops:.
  19. Wlasciciel sie wprawdzie odnalazl, ale dalej nie wiemy w jaki sposob gigant sie znalazl o polnocy na srodku szosy :crazyeye:. Zbadamy to w krotce.
  20. Astartee, tylko tak dla przypomnienia, nowy tydzien od dzis ....... ;), mam nadzieje ze sesja zdjeciowa tuz tuz :lol:
  21. [QUOTE]Te nóżki to w Photoshopie wydłużyłyście czy w innym programie?[/QUOTE] Kalma zadnego Photoshopu nie potrzebuje ! Ona z natury wyglada jak antylopa tylko ze ty jej tego zazdroscisz i wszedzie podejrzewaz fotomontaz. Nieladnie :mad:
  22. Kiwi, dzwonil ktos do ciebie w jego sprawie ? Jego zdecie bylo pokazywane w ostatnim kundlu z telef. do p.Hejdy, ale w GW jest Twoj numer podany.
  23. Frotka sie chyba pomylila w watku :mad:......pojecia nie mam jakiego psa miala na mysli :shake:., ale na pewno nie Kalme !
  24. Co to za szrama na lewym policzku ? Pojedynek z bialym wrogiem ? A jak jego prawa przednia nozka ?
  25. [quote]udokumentowne wypychanie Felusi z koszyka[/quote]No przeciez nie oczernialabym jej bez dowodow ! [quote]Kalma widzę w tych dziwnych szelkach, które nie wiadomo jak sie zakłada:lol:[/quote]No fakt, na poczatku bylo trudno bo nam sie wszystko platalo, teraz sie juz nie placze, ale jak chce zapiac albo odpiac smycz to Kalma buch sie kladzie na plecach i trzeba ja jak walek obkrecac zeby sie dostac do tego koleczka. Na dodatek nie jest latwo dobrac szelki do tak niewymiarowej postaci .... Kalme wczoraj przedpoludniem na spacerku spuscilam z oczu na moment. Natychmiast sie w czyms okropnym wytarzala, trzeba ja bylo wiec wykapac i szelki wyprac. Ewelinka juz dostala fotke Kalmy suszacej sie :loveu:...... Ale przed kapiela bylysmy u weta, bo biegunka znow wrocila. Dostala zastrzyk Shotapen, ktory ma dzialac 3 dni. Rano dzis juz zadzialal - wzorowo ! Kalma niesamowicie sie zachowuje u weta , stoi na tym stole jak posag, nie reaguje na termometr w pupie, na zastrzyk , nic !
×
×
  • Create New...