Jump to content
Dogomania

sisay

Members
  • Posts

    1810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sisay

  1. Dziś przyszła wiadomość na tablicy w sprawie czarnej suczki, ale jakaś taka... no wiecie, nieszczególna ;) odesłałam osobę na właściwy email i podałam tel z ogłoszeń. Żal maluchów, mamuśki też :(
  2. :D Jak się budzę rano, to się zastanawiam, jak ja zniosłam tą noc? Mała śpi gdzies pod kołdrą przyciśnięta do mnie, moja kotka śpi tradycyjnie gdzieś przy twarzy (teraz walka z małą o najlepsze miejsce) mój pies 40 kg cielak leży wzdłuż łóżka zajmując połowę, suka obok gdzie jest miejsce, a pozostałe koty porozrzucane tu i tam... no i często na tym wszystkim jeszcze leży moje dziecko, które nad ranem przypełza po cichu i przybiera takie pozycje, że wszystkie psy i koty mogą się schować :) A dzis wyszłam do sklepu... wracam chcę odnieść zakupy do kuchni... Cała podłoga w wodzie. Miska od psów po drugiej stronie kuchni, pusta. Szczeniaki zrobiły sobie aqua park, znam tą metodę bo to specjalność Kokosza - wpada łapami do miski z wodą, robi w niej tsunami a potem robi rundę po mieszkaniu i wraca z powrotem. Obawiam się, ze Borówka dziś się sporo nauczyła :D
  3. Moja 6-letnia siostrzenica dziś nas odwiedziła na kilka godzin. Nadała małej imię: Tycia :D Tycia jadła ze mną obiadek siedząc na moich kolanach... Czasem przychodzi żeby ją pogłaskać, Postępy widac każdego dnia. Dziś próbowała się przyłączyć do zabawy dzieci :) Kiedyś zupełnie nie rozumiałam ludzi, którzy swoje małe pieski wiecznie noszą na rękach, karmią z talerza i rozpuszczają do niemożliwości. Wydawało mi się to śmieszne, żałosne i w ogóle nie do przyjęcia. A teraz... chyba nie muszę nic tłumaczyć ;) Ale jeszcze daleko mi do mojej ex-teściowej, które swojej yorczce podmywa dupkę po spacerkach ciepłą wodą, zmieniając wacik po każdym przetarciu :D
  4. Jak to?? żadnych? kurczę no, zaraz sprawdze - u mnie się wyświetlają, na forum kocim też.
  5. słuchajcie mam pytanie - może tutaj ktoś spróbuje mi to wyjaśnić. Byłam na stronie tego schroniska i widzę, że adopcja psa czy kota kosztuje tam 100 i 150 zł. Jeśli tak rzeczywiście jest, to moim zdaniem jest to główny powód przepełnienia i w związku z tym ciężkiej sytuacji materialnej, głodowania psów... wszędzie indziej można adoptować zwierze za darmo lub za dowolny datek. Nie chce tu wydawac osadów, więc zachowam dalsze uwagi dla siebie, ale przyznam że trochę mnie to zbiło z tropu i mam wątpliwości co do słuszności głosowania na tego typu schronisko.
  6. [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5569.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5582.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5588.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5591.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5618.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5624.jpg[/img]
  7. I takie tam leniwe popołudnie :) widać jaki Helgiszon jest gruby? :evil_lol: [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5537.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5538.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5542.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5547.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5551.jpg[/img]
  8. uwaga dużo fotek :mrgreen: Borówka na spacerku. Stado jej się rozpierzchło... [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5527.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5529.jpg[/img] Tu już spokojniejsza ;) [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5533.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5534.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5535.jpg[/img] [img]http://i301.photobucket.com/albums/nn78/jalopeura_pl/30%2001%202012/100_5536.jpg[/img]
  9. Nic bym się nie odzywała, gdyby nie te mrozy... chyba dorosłe psy lepiej je zniosą niż takie maluchy.
  10. No banda fraglesów :D Asiu cieżko będzie bardzo ,. ale na razie adopcja się nie kroi - dziwne plamki nie schodzą, a ostatnio wypatrzyłam jakieś podejrzane zgrubienie na ogonku, które się powiększa...
  11. A jak one się czują przy obecnej temperaturze? jeśli masz dom z ogrodem, to chyba nie problem je wypuścić co jakiś czas na siku. W kojcu się nie nauczą pilnować czystości...
  12. Zaryzykowałam dziś odmrożenie rąk (mało brakowało) i nagrałam relację ze spacerku, jak widac malutka o wiele lepiej się czuje z psami, trzyma się blisko nich i jest spokojniejsza. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=24pC3wF8sXk[/URL] [url]http://www.youtube.com/watch?v=Qg6TceQqyjg[/url]
  13. Dzięki :) Linka nawet dobrze działa, sunia już wie ze przede mną nie ma ucieczki :D nie zmieniło to jej nastawienia, ale dało mi większa kontrolę.
  14. hehe :) to musisz chwilkę zaczekać, może dziś wieczorem się za to wezmę ;)
  15. Zrobiłam maluszkom ogloszenia na Tablicy na rejon katowicki. Każdemu osobno z portrecikiem na zdjeciu głównym ;) może to coś da... takie śliczne maluchy nie moga dłuzej czekać. Mam nieśmiałe pytanie, czy one teraz też mieszkają w kojcu?
  16. Jest fundacja SOS Dla Zwierząt, grupa Niekochane która opiekuje się kotami z katowickiego schronu. Wiem z forum Miau że bardzo dobrze działają, tylko ze tam też, jak wszędzie jest przepełnienie i masa potrzeb... napiszcie, moze coś się uda wymyślić. [URL]http://niekochane.org/[/URL]
  17. W takim razie mama pewnie dalej tkwi w budzie i po zachowaniu szczeniaków wnioskuję, że nieźle obrywa...
  18. acha, no trudno. Mała ma kolejny wielki sukces za sobą! Wyszła z dou na własnych łapkach, zeszła ze schodów (tylko kilka, mieszkam na parterze) i wyszła na dwór bez konieczności wynoszenia :D Opierała się trochę początkowo, trzeba było jej "pomóc" w przedpokoju, bo widząc ze założyłam jej smycz i się wybieram, wcisnęła się w legowisko. Ale wyszla za próg zupełnie samodzielnie - kolejne "chciałabym, a boję się" w jej wykonaniu ;) Jutro chciałabym zrobić jej małą wycieczkę autobusową do mojej mamy w odwiedziny. Oficjalnie w ramach socjalizacji - i tej wersji się trzymajmy :D:D Boję się jednak, że powtórzy swój numer ze sklepu... muszę ten pomysł jeszcze przetrawić ;)
  19. Jeżeli chodzi o te ekspresowe adopcje, cóż myślę ze to dobra passa, szczęście :) Balona adopcja to był rzeczywiście fart, bo psiak niemały, charakterny, no i chyba można było się u niego dopatrzyć domieszki amstaffa... Pani która go adoptowała sama to zauważyła, ale nie miało to zupełnie znaczenia ;) Za każdym razem jak biorę tymczasa, to się boję że tym razem już tak łatwo nie pójdzie :D
  20. [quote name='zerduszko']Są tu [URL]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/?cat=33[/URL][/QUOTE] Rany, dużo ich. A wiesz może coś więcej na temat historii Borówki? Widziałaś jej mamę? Probuję dociec skąd ten paniczny strach. Musze przyznać, ze mała największym zaufaniem darzy moje dziecko :D mimo ze on też nie jest zbyt delikatny, jego zabawy są szalone, macha rękami, krzyczy, rzuca zabawkami, czasem jej niechcący zrobi "ała" a mimo to sunia do niego lgnie, nawet jak na chwilę odskoczy to zaraz wraca, zaczepia go do zabawy. wieczorem jak kładę go spać, to mała układa się na kołdrze i wcale nie chce wychodzić ;) razem zasypiają. Jej uciekanie przede mną nie jest juz tak mocno podszyte strachem, raczej wyglada to na brykanie i przekorę ;) zwiewa, robi kółko z poślizgiem i zaraz wraca zaglądając ciekawie. I zdecydowanie bardziej jej się podobają spacerki "w stadzie" :D idzie za moimi psami wesoło z zadartym ogonkiem, robi to co one ;) PS. Dzięki za podrzucanie watku, idę zmienić tytul ;)
  21. Pamiętam! :) A macie gdzieś je zebrane w jednym miejscu, żeby można było zerknąć?
  22. A to paskuda :) skarcenie po tak długim czasie i tak już nie mialoby sensu. Balon pojechał do domku godzinę temu, ale spokój się zrobił! :D Pani bardzo fajna, mieszka niedaleko, miała rottweilerkę ze schroniska która niedawno umarła w wieku 13 lat. Na pewno sobie poradzi z gamoniem ;)
  23. A no rozpuszczam... przyzwyczajam ją do wiecznego bycia na rękach,a dziś nauczyłam ją żebrac przy stole. No ale jak tu nie dac maluchowi, kiedy placek ziemniaczany się okazał silniejszy od strachu i mała wspinała mi się na nogi żeby dostać kawałek. Musiałam to nagrodzić :D Mały Balon już nauczył się manier ;) początki były trudne, pogryzł mi ręce, wczoraj dziabnął moje dziecko w policzek, pilnował każdego jedzenia, zabierał wszystkie zabawki, wlatywał na kolana z rozpędu nie patrząc czy jestem na to przygotowana.... Nie było mowy o przytuleniu go. Dziś już przycisnęłam swoją twarz do jego "twarzy" i nawet nie mruknął, tylko grzecznie czekał aż skończę :) Dał się położyć na podłodze bez szarpania, był wyluzowany... tylko jak wstałam i się odwróciłam to w ramach zemsty dziabnął mnie w nogę :D Ale już ładnie czeka na głaskanie, nie pcha się wszędzie pierwszy, nie rozpycha, nie obgryza rąk. Będzie z niego fajny pies, szybko się uczy ;)
  24. A nie pamiętam dokładnie, śniła mi się akcja adopcyjna i takie tam - chyba powinnam sobie zrobić chwilę przerwy :D
×
×
  • Create New...