-
Posts
1810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sisay
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
To dużo się dzieje :D u mnie nowy kot... biała kotka z Częstochowy, którą pani próbowała łapac od grudnia. Wreszcie się udało i przyjechała na obiecany tymczas. Na razie siedzi w transporterku i wali łapami ;) -
Wszystkie szczeniaki w domkach! Teraz Denzel czeka :) str.10 [GLIWICE]
sisay replied to sisay's topic in Już w nowym domu
Boróweczka ma teraz na imię Ami, prawie nic nie urosła ale rozrabia na całego i nawet szczeka! :D Pani jest w niej zakochana, mówiła mi że na początku była lekko przerazona że nie da sobie rady z tych jej strachem. Ale teraz juz jest dobrze, mała się zachowuje dokładnie tak jak 4-miesieczny szczeniak powinien ;) i ma słoniowy apetyt :D Nadal się boi podejść i nie można jej złapać, ale pakuje się do łóżka i jak pani siedzi na kanapie, to ona przychodzi na kolanka. Bardzo dobry domek ma moja Boróweczka :) -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
To fajnie że jednak są chętni na brzydala :))) Może mama by się zgodziła wiedząc, ze to tylko na tydzień? ;) a kotom socjalizacja też się przyda, Krawacik biedny wyleciał z nowego domu przez psa :D W kazdym razie Koko dziś wróciła do siebie i świat jest piękniejszy ;) Musze Wam jeszcze pokazać jaki Denzel jest mądry! [url]http://www.youtube.com/watch?v=7QZ8ViziRq8[/url] -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Nie ma sprawy :D jeśli masz ochotę pohotelować Koko to wystarczy jedno słowo! Tym razem już się nie opłaca, bo w sobotę wraca do siebie, ale w przyszłym miesiącu? :D -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
A ja rzadko mam problem z kupą, odkąd są dwa szczeniaki to prawie nie sprzątam kuwet :D -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Ola, a furminator masz? :) Możesz jej dolewać wody do mokrego żarcia, chociaż tyle się przemyci. Halbina zrób wreszcie jakieś foto Maryśce :D to domu poszukamy czy coś... -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Zwróćcie uwagę tutaj jak ładnie reagował na upomnienie :) [url]http://youtu.be/HkxElbf8ocI[/url] Wybaczam mu nawet to, że nasikał mi na wersalkę :D -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Tak Ola, powtarzam to sobie przy każdym sprzątaniu :D Denzel nasikał na kanapę... A tak było dziś na wybiegiwaniu młodzieży: [url]http://youtu.be/4wYeNHc2JXE[/url] -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Raczej zapalenie mózgu :D A tak serio, to raczej nie - ona nie posikuje, tylko WYsikuje wszystko co ma w pęcherzu, po prostu jak ma ochotę to sika. -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Nagana Prezesa? Oj brzmi poważnie :D Myślę że została udzielona osobiście wczoraj ;) Denzel się rozruszał, dziś po porannym spacerku ganiał po mieszkaniu, zaczepiał wszystkie psy i szczekał cienkim głosikiem, nie wiedział co ze soba zrobić :D Niestety jest niewybiegany i przez jakiś czas jeszcze będzie - nie ma szans go puścić ze smyczy. Chociaż patrząc na jego postępy, może stanie się to szybciej niż myślę ;) Za to Koko zalazła mi tak za skórę, że to chyba jej ostatnio pobyt u mnie. Mega ADHD plus totalny brak wychowania. Na smyczy praktycznie nie umie chodzić, spacer to jest masakra, zwłaszcza ze zabieram ją z innym psem, dwa razy prawie leżałam na ziemi tak nas oplątała smyczą. No i oczywiście leje wszędzie, łącznie ze swoim legowiskiem - w związku z tym dużą część dnia spędza przywiązana. Mam dość :) -
Wszystkie szczeniaki w domkach! Teraz Denzel czeka :) str.10 [GLIWICE]
sisay replied to sisay's topic in Już w nowym domu
Chwila przerwy na otarcie łez... i jest [B]Denzel[/B] :) ma niecałe 5 miesięcy, pierwszy dzień był dla niego bardzo trudny, bo to psiak z kojca. Szczerzył się i straszył wszystko dookoła. Nie znał smyczy, schodów, mieszkania, kotów chyba też. Byłam załamana, bo jakoś tak spodziewałam się malucha, a tu całkiem spory wyrośnięty pies. Byłam pewna że mój RR mu nie da żyć. Ale dziś, po 3 dniach wszystko się poukładało, Denzel jest już świetnym psiakiem, jeszcze sporo musi się nauczyć ale robi błyskawiczne postępy. [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/425732_325764407471773_132325090149040_967398_660021088_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/420936_325525517495662_1271254533_n.jpg[/IMG] -
to znowu ja, przyszłam wyrazić swój zachwyt i zauroczenie :) Denzel jest super :) Śmiga po schodach i przez drzwi we wszystkie strony, już nie muszę go siłą wyciagać z domu. Załatwia się na dworze, no chyba że nie wyprowadzę go na czas. Ale dziś w nocy spał przywiązany więc nic nie narobił aż z nim wyszłam, a duuuużo siku nazbierał ;) Dziś nauczył się już brać jedzenie z ręki, miło było patrzeć jak je, bo wczesniej nie chciał jeść dopóki nie odeszłam. Teraz wcisnęłam mu całą porcję z ręki i był bardzo zadowolony, merdał ogonkiem i chodził za mną. Jest bardzo mądry, taki myślący obserwator ;) Na spacerze ode mnie ucieka, nie mogę go nawet pogłaskać, ale jak się zaplącze w smycz, to sam staje i podnosi łapkę żeby go wyplątać. Umie ominąć drzewko albo słupek. Trochę ma problem z robieniem kupy na smyczy, bo jakoś go to rozprasza. A to smycz mu wejdzie miedzy łapy, a to zobaczy psa, albo smycz się skończy i go szarpnie. Ale jak wystarczająco długo postoję, to w końcu robi. I nie siedzi już pod krzesłem :D Ten psiak ma świetne predyspozycje, bardzo fajny charakter.
-
Tak postępy robi ekspresowe ;) W domu też mu się zdarza siku, no ale nie może być od razu idealnie. Gorzej bo wybrał sobie kuchnię, gdzie wszystko wcieka pod szafki. A teraz zamelinował się pod wersalką i od spodu spruł pokrowiec, świetnie się bawił wyciągając to puchate wypełnienie ze środka. Ma szczęście, bo od jakiegoś czasu myślę nad zmianą tego pokrowca :D
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
Chyba najwyższa pora! :D Ja nawet nie wiedziałam, że jesteś na Dogomanii :) Oto mój Denzel :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=HjgZdWnGsrI[/url] -
Zrobiłam chłopakowi kilka fotek, średnio udane ale zawsze coś ;) nie podobało mu się na kanapie, zwiał przy pierwszej okazji. [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.324929870888560.75708.132325090149040&type=1[/URL] I filmik mu nakreciłam, a nawet dwa ;) [url]http://www.youtube.com/watch?v=HjgZdWnGsrI[/url]
-
Postaram się, ale to trudne bo on tylko pod krzesłem siedzi. Nawet nie poszedł się napić chociaż mial ochotę, wszystkie psy w kolejce do miski, a on poszedł dopiero jak ja przestałam się krzątać po domu i usiadłam tyłem do niego przy kompie. Ale wziełam go dziś na spacer z moim psem i od razu jest inaczej :) szedł wesoło zadowolony, ze ma takiego dużego kumpla :D i nawet po schodach sam wszedł za nim. Zrobił siusiu pod koniec spacerku :) a po powrocie dostał małej głupawki i powariował z Koko, wyraźnie był w dobrym humorku. Potem jakby sobie "przypomniał" i szybko wrócił pod krzesło. Koko to suczka mojego kolegi, była podopieczna, która teraz odwiedza mnie na tygodniowe wakacje, bo jej pan m zjazdy na uczelni. Ma około 6-7 mies. wiec się dzieciaki rozumieją.
-
Na drugi dzień zawsze wszystko wygląda inaczej :) Denzel powitał mnie merdającym ogonkiem, ale pogłaskac się nie daje. Wołanie go daje odwrotny efekt - ucieka. To samo na wyciągniętą rękę. Nikt już nie warczy, nawet koty mogą mu chodzić koło nosa. W nocy obudził mnie mega smrodek - nawalił 100 kg kupy i morze sików w kuchni. Jak to sprzątałam o 4 nad ranem, to żałowałam że też nie mam kojca :D Ale jak zobaczyłam go uśmiechniętego rano, to mi przeszło ;) Poszłam sobie zrobić kawę, a po powrocie zastałam taki obrazek: Moje dziecko siedziało z Denzelem pod jego krzesłem i wspólnie sobie jedli z miski karmę, którą Maciek tam wsypał. Czyli test na dzieci też zaliczony ;) Myślę że ogłaszać go można, a nawet trzeba ;) im szybciej trafi do własnego domku, tym lepiej dla niego. Potrzebuje duuużo socjalizacji, ja mu takiej nie zapewnię, głównie chodzi mi o spacery.
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
sisay replied to marra's topic in Już w nowym domu
U mnie od dziś Denzel - psiak 4-miesięczny któremu obiecałam DT już jakiś czas temu, wtedy był jeszcze maluchem... teraz sięga do kolana, jest kompletnie nieprzystosowany, prosto z kojca. Moje psy mnie zadziwiły pozytywnie, bo byłam pewna że mu złoją skórę. Tym bardziej ż eon na nie warczał i się szczerzył dość poważnie. ale już jest lepiej, wyluzował, byliśmy dwa razy na spacerku (za drugim razem już nie musiałam go wlec po chodniku :D ) Dziś był bogaty dzień: Dwie kotki Dalię i Fuksję wydałam do wspólnego domku, bardzo fajnego Byli tacy młodzi ludzie poznać kocurka Paco jednego z braci Ksero Dzwoniła dziewczyna, chcąca adoptować jedną z naszych czarnych ko-kotek dla mamy Przyszedł mail z ankieta w sprawie braci Ksero, więc mam nadzieję że jednak pojda mieszkac razem i domek znalazł Messer :) Oprócz tego przyjechała Koko na wakacje, która zakodowała sobie w swoim pustym łebku, ze w domu u ciotki można sikać na podłogę :D -
Nie mam takich szelek na niego, ale obroża jest dosyć bezpieczna. Byliśmy na drugim spacerku, już było o wiele lepiej :) większość przeszedł swobodnie biegając sobie dookoła, i nawet wiedział jak się odwinąć kiedy ominął drzewko ze złej strony :D Już tak nie walczył ze smyczą, a kiedy się zaparł wystarczyło go lekko pociągnąć i szedł grzecznie. Obserwował mnie i patrzył co robię, trochę podejrzliwie ale zawsze ;) Rany, Gosia skąd wy weźmiecie tyle kasy? ;(
-
Dobra, przestał histeryzować. Teraz chodzi i piszczy :) nie umie sobie znaleźć miejsca, chociaz legowisk jest 3 i jeszcze jedno zrobiłam specjalnie dla niego pod krzesłem. Byłam z nim na dworze, dobrze że przyszło mi do głowy zapiąć ciaśniej obrożę, bo spacer polegał na wleczeniu wyjącego psa za sobą, który obkręcał się w kółko jak krokodyl i próbował odgryźć smycz. Ale zrobił kupę i pod koniec trochę wyluzował, ostatnie 50 m przeszliśmy bez walki.
-
Psiak już u mnie. Na mnie w ogóle nie reaguje, na psy się rzuca histerycznie i szczerzy kły, warczy spod krzesła na koty... Spodziewałam się szczeniaka, a to kawał psa. Mój rodezjan chodzi w kagańcu. Nie wiem jak będzie dalej, wieczorem wraca moje 2,5 roczne dziecko i wtedy się wszystko przesądzi...