-
Posts
1810 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sisay
-
:help1: Wlasnie wydarlam jej z paszczy moj dowod osobisty... :motz:
-
Madzior_ka, to bylo najdluzsze jedno zdanie jakie w zyciu przeczytalam :lol: Musze uscislic, ze mala siada pieknie, bez pomocy, wlasciwie juz "mechanicznie". siada kiedy ja poprosze, na dworze rowniez. Nie ma tez problemu z siadaniem kolo mnie, w ogole ciagle sie mnie trzyma i jest obok. To nie jest tak ze ona sie boi byc przy mnie. Tylko ze jak ja stoje i czekam az ona podejdzie, to chyba musze byc podejrzana :roll: bo wtedy ona zaczyna swirowac. To bede ja troszke zachecac, ale nie za bardzo. :razz: Acha, i nie zalezy mi na idealnej pozycji, nie bede mierzyc linijka jak daleko ode mnie ona siada i czy prosto, bo zalezy mi na skutecznosci przywolania a nie na kosmetyce ;) ale oczywiscie nie zaszkodzi podszlifowac. Dzieki za rady, zaraz sie zabieram za powtorke sesji :)
-
Czy moge sie wtracic?... bo chyba nie ma sensu zakladac osobny topik. Wczoraj przedstawilam kliekr mojej polrocznej suni, a poniewaz zalapala blyskawicznie, dzis zaczelam cwiczenie "do mnie" - suka ma podbiec i usiasc kolo mnie. Zadanie jest ulatwione, bo odkad ja mam (2 tygodnie) nauczyla sie juz pieknie siadac , kiedy na cos czeka albo czegos chce. Wiec siada wlasciwie sama z siebie :) Problem w tym, ze kiedy tak stoje i czekam az ona podejdzie, chyba zachowuje sie wedlug niej bardzo dziwnie, bo ona nie zabardzo chce podchodzic. Ucieka nawet do drugiego pokoju i stamtad zaglada, co robie. Widze ze chce podejsc, ale tak jakby sie bala... czasem podbiega zupelnie normalnie, a czasem wlacza jej sie jakas "schiza" ;) Probowalam juz CS-owac do niej i nawet dzialalo, staram sie nie zachowywac podejrzanie, udaje ze jej nie widze, chodze sobie jakby nigdy nic... ziewam, wywracam oczami, odwracam sie an wszystkie strony :lol: Ale zasadnicze pytanie - czy moge/powinnam ja moze jakos nakierowac? zawolac, zacmokac, zrobic cos zeby ja zachecic do podejscia? czy mam czekac cierpliwie az ona sama zalapie?...
-
[quote name='g_o_n_i_a']Hej! :multi: Co tam u Was? Jak Gagusia i Bu? I oczywiscie kociaczki? :cool3:[/quote] Gonia,a co ty robisz przy kompie o 2:30 ???? :crazyeye::crazyeye: U nas super, Gagusia wlasnie uczy sie przybiegac do mnie i siadac obok, a dzieki temu Bu zechcial laskawie tez pocwiczyc i musialam zrezygnowac z sesji bo dwoch na raz nie da sie klikac :D Troszke jej oczka ropieja, nie wiem z czego, w przyszlym tygodniu wybierzemy sie do pani doktor. A z innej beczki - nieszczescie... zginal jeden kot, moja kochana Cicia i od wczoraj rano jej nie ma :placz:
-
Czy ja dobrze widze?... To ten z avatarka??? :multi::multi: Widzialam go niedawno w schronie, tak se ciesze ze ma domek!! Gratulacje!! Ja moja sunie kapalam 2 razy i dopiero po drugim praniu okazala sie czysta. Najgorzej bylo z glowa bo ciezko ja porzadnie wyszorowac i zapaszek byl... Ale juz nie ma :) Spokojnie, zapach sie ulotni z czasem nawet jesli go nie spierzesz :)
-
:thumbs::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!: Dobrze zrobilas ze mnie naciagnelas, chociaz mialam smierc w oczach! Jestem DUMNA z mojego psa a Cekin jest moim idolem :loveu: Jestem wykonczona nerwowo ale warto bylo! Rzadko sie spotyka ludzi ktorzy sa chetni na takie sesje, ale warto, warto!! nawet jak psy sie troche poszamocza. A gagusia nawet tak bardzo nie szczekala! Na sam koniec tylko obszczekala autobus :cool1:
-
Wlasnie za chwilke wyruszamy na ostatni spacerek... nie wiem tylko CZYJ ostatni spacer to bedzie :p to sie okaze. Dwa prawie dorosle ON-ki - psy, moj Bu - pogromca-profilaktyk i maly jazgoczacy aligatorek czyli Gaga. I ja o krok od zawalu na sama mysl :roll: No chyba ze zacznie strasznie lac.
-
[quote name='Jureja'][B]ma-ja [/B]nowa psina jest przecudna:loveu:wspaniale,że podarowałaś jej dom,ma jak w raju:p . Życzę sukcesów w klikerowym szkoleniu;) i daj więcej fotek:cool3: .[/quote] No, nie jest to w prawdzie drugi rodezjanek, ale co tam :cool1: wszyscy juz sie w niej zakochali, zreszta nie bylo innej opcji. Nawet Piorunkowi wylizala pychol dzisiaj :loveu:
-
a ja wlasnie odkrylam ze brakuje mi jednego kota :-( nie wiem czy w zwiazku z tym pojde na spacer, obeszlam juiz blok dookola ale nie ma chyba sensu szukac kota w srodku dnia.... moze wieczorem wyjdzie z kryjowki. Ciciu moja kochana :placz::placz::placz: odechcialo mi sie wszystkiego.
-
Po kilku dniach moge smialo powiedziec, ze pies nabral nieco ksztaltu ;) Troche sie uspokoila, dalej oczywiscie jest pelna energii ale nie zachowuje sie juz tak chaotycznie. Potrafi sobie polezec, potrafi sie skupic... mysle ze atmosfera schroniska troche tak dziala nerwicowo na psy, bo pierwsze dni pies byl jak po amfie :roll: Ogolnie Gagusia jest posluszna, swietnie reaguje na "nie" (od razu przestaje robic to czego nie powinna) pieknie siada na komende, przybiega na zawolanie i pilnuje sie na dworze, a dzis przedstawilam jej kliker :cool3: zobaczymy co nam z tego klikera wyniknie, suka jest bardzo pomyslowa wiec na pewno jakichs fajnych rzeczy sie nauczy :) No i bedziemy uczyc sie dalej nieszczekania na inne psy albo na dziwne zjawiska (a tych zjawisk jest mnostwo na dworze, np. autobus, pani z wozkiem, ludzie siedzacy na trawie...) Ostatnio oba psy napadly na grupke mlodziezy na polach. Gaga dala maly znak, zrobila 3 kroki w ich strone, a na to Bu wystartowal, podlecial do nich i zrobil ŁAŁAŁAŁAAAAA prosto w ich twarz :mad: Co sie bedzie malutka suczka narazac :evil_lol: lepiej duzego wyslac na akcje :lol: Na szczescie ludzie mieli poczucie humoru (a moze za bardzo sie wystraszyli zeby zareagowac... :diabloti:) tym bardziej ze oni siedzieli sobie i nie bardzo zdazyli sie podniesc z ziemi :roll:
-
A ja zawsze sie zastanawialam, jak to jest kiedy ma sie 2 psy i klika sie z jednym... to tak jakby ten drugi dostawal "klik" za nic i bez nagrody, obawialam sie ze to psa znieczuli na dzwiek klikera... A dzis zaczelam przedstawiac kliker malej. Drugi pies lezy sobie spokojnie obok i tylko za pierwszym razem lypnal okiem, w ogole sie nie zainteresowal, jakby myslal "no tak ona znowu zajmuje sie tym gowniarzem..." Wiec chyba one jednak dobrze wiedza :loveu:
-
Ja mam wprawdzie pewne obawy, ale co tam :) zawsze mozna sie wycofac i pojsc w inna strone :evil_lol: To co? Kto jeszcze wpadnie??
-
Jeszcze co do gosci... nie chce miec gosci ktorym przeszkadzaja moje zwierzaki :mad: moj dom jest przede wszystkim dla mnie i dla nich! [SIZE=1]... ale mimo wszystko moje stadko wie jak sie traktuje przybyszy, i nie ma tu usprawiedliwienia - jest to wazna kwestia ktorej koniecznie trzeba poswiecic spora czesc wychowania psa. Tlumaczenie, ze pies jest na zewnatrz (lub zamkniety) dla bezpieczenstwa gosci, to nieporozumienie troche...[/SIZE]
-
Twoj post brzmi bardzo rozsadnie ;) nie przekonuje mnie do zalet posiadania kojca, ale fajnie przedstawiles swoje racje. Mysle ze tutaj jak wszedzie, wazny jest "zloty srodek". Wazne zeby pies faktycznie [B]byl[/B] szczesliwy, a nie zebys Ty uwazal, ze jest :) Ja mam tylko pare malych uwag.. :cool3: Skoro piszesz ze pies mialby prawo pobytu w domu (bardzo fajnie!) to chcialam zauwazyc, ze moze byc roznica miedzy psem na codzien mieszkajacym w domu, a takim ktory wpada z dworu niezbyt czysty i nie bardzo obyty z savoir-vivrem ;) No i jesli masz serce do psow, chyba szkoda bedzie ci go odprowadzac bo mile spedzonym dniu to zimnego kojca i wrocic do przytulnego domu ;) I czy zawsze znajdziesz chwile zeby codziennie te kilka godzin spedzic z psem na zewnatrz? latem i przy dobrej pogodzie jest super, bo spedza sie na zewnatrz sporo czasu, ale co "poza sezonem"? obawiam sie ze kiedy pogoda jest kiepska, musimy zamykac drzwi, wyjscie do psa moze stac sie przykrym obowiazkiem. Czy nie przyjemniej jest miec go wtedy na dywaniku kolo fotela? nie trzeba sie ubierac zeby go poglaskac... ;) Nigdy nie mialam psa "przy budzie" wiec nie wiem jak to naprawde jest. Ale jakos tak sobie nie wyobrazam miec psa, a go nie miec... troche bez sensu :)
-
[quote name='olekg18']Moniko pociesze cię ,ze kaja była u mnie 3 miechy i dopiero zaczeła demolowac :) i demolowała ,aż do momentu kiedy czarosław się pojawił :)[/quote] To by sie zgadzalo... bo mala ma typowy demolkowy chochlik w oku :loveu: no, zobaczymy :diabloti:
-
Gagusia zaskoczyla nas kompletnie :crazyeye: Z malymi przerwami byla prawie caly dzien sama. raz moja mama wyszla z nia po jakichs 7 godzinach (inna sprawa, ze chcialam ja za to udusic :angryy:) Mala nie zrobila nic! Ani siku, ani kupy, ani zadnej najmniejszej szkody... A mojej mamie nie przyszlo do glowy nic pochowac, pozamykac drzwi... ech :roll: Rownie dobrze moglo byc zupelnie odwrotnie, nie ma to jak wyobraznia :roll: W kazdym razie jestem ogromnie dumna z malutkiej! Oby to nie byl przypadek ;) A przed chwila dalam jej kawalek surowej wolowinki... wytarzala sie w niej :lol: Jutro bedzie lepiej :multi: zalatwilam z mama podwojny spacerek i dalam dokladne instrukcje ;)
-
[quote name='olekg18']Monika kupiłaś już Michałowi Kiltixa ???? Mamy bardzo podobne rozmiarowo psy Czarek -70cm Kaja-46-47cm[/quote] Zapomnialam mala zwazyc jak bylam u weta... a u mnie w domu wagi nie ma, bo wszystkie zle wskazywaly :evil_lol: Bu wazy jakies 40-42. Nie kupowalam michalowi nic, bo on taki toksyczny, ze myslalam ze kleszcze sie go nie chyca... a jakis glupi jeden sie chycil :roll:
-
[quote name='wojtekwydmuch']Teraz nie wiem czy z powodu tych kleszczy ja też mam sie frontlinem polać ? czy moze obroze na szyje zalozyc ? bo pies bedzie zabezpieczony ale ja nie :)[/quote] Bez zabezpieczenia?? :crazyeye: jak to tak :mad: ... hehe, a na frontline chyba bys sie nie wyplacil... :lol:
-
[quote name='wojtekwydmuch']Monika :) chyba wpadniemy do gliwic wkrótce :) Zdjęcia super i las zreszta tez. Gargamel na zdjeciach wygląda bosko, Buła zresztą też.[/quote] Serdecznie zapraszamy! :loveu: Jest gdzie polazic, i kleszczy u nas pod dostatkiem ;)
-
[quote name='g_o_n_i_a']Nie wierzę, Gaga się daje złapać w obiektyw aparatu... Cudna :loveu:[/quote] No ba :cool3: nawet pieknie siada na komende, i bez komendy tez, kiedy cos chce... Nawet jak cos mam dla niej a nic nie powiem, to ona po chwili przestaje skakac i siada i czeka :loveu: a dzisiaj z rozpedu sie polozyla zamiast usiasc, a po chwili nie widzac zadnej reakcji zastanowila sie i szybciutko usiadla :loveu: W obiektyw da sie zlapac jak ma ochote, natomiast 2 kleszcze ktore ma na glowie musza same odpasc... bo nie ejstem w stanie jej utrzymac! :evil_lol:
-
[quote name='asher']Przefajna jest ta mała :loveu: I wcale się nie zdziwię, jak ci z niej przystojna erdelka wyrośnie :cool1: :lol: Bu i koty już wyszli z szoku? :lol:[/quote] Hehe :lol: na erdelke jest za mala, ale przy odrobinie pracy i wyobrazni moglaby byc welshem... jakby ja tak ostrzyc fachowo, to moze i bym na niej zarobila... :diabloti: Tak, koty juz ja olewaja kompletnie, a Bu zaczyna chyba sie troche cieszyc, ze ja ma :) Jak narazie uklada sie znakomicie :loveu:
-
[CENTER]:B-fly: :cunao::cunao: Dziekujemy :) fajnie jest miec banerek :p No to daje wczorajsze fotki z lasu, po ktorym mojemu synowi wyciagalam kleszcza z brzucha (tzn. z powierzchni brzucha...) Podobno to nic nie boli :cool1: [B]- Jak tam pogoda... nie zmokniemy? [/B] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/5619/las0018uq.jpg[/IMG] [B]No to w droge! ale bez Pańci nie można. [IMG]http://img432.imageshack.us/img432/2093/las0119bb.jpg[/IMG] Coś tam łazi w trawie... [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/6262/las0042fw.jpg[/IMG] Chwila na odpoczynek [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/1078/las0311bp.jpg[/IMG] ... i chwila głupawki ;) [/B](niestety zdjecia nieostre)[B] [IMG]http://img432.imageshack.us/img432/6607/las0323tr.jpg[/IMG] [IMG]http://img432.imageshack.us/img432/2307/las0337vc.jpg[/IMG] - No co młoda, wymiękłas :) [IMG]http://img479.imageshack.us/img479/9039/las0366bh.jpg[/IMG] [/B] [/CENTER]
-
TADAM! Po czterech dniach psychicznej samotortury (mojej :lol:) nasza minigodzilla dostala imie: Gaga :multi: Jako skrot od Gagatka i przy okazji nawiazanie do moej ukochanej grupy Queen :loveu: No i zdrabniac mozna w najrozniejsze sposoby, dzis juz byla Gargulcem na przyklad :lol: Dzisiejszy ranek piekny - zadnych niespodzianek. Acha, poza bardzo oryginalna pobudka: Bestia posprzatala swiezo uzyta kuwete od kotow, a potem przyleciala mi chuchnac... na szczescie w pore WYCZULAM co sie swieci i nie zdazyla dac mi buzi :diabloti: ... przy okazji maly test banerka, ciekawe czy sie pojawi... uwaga... POJAWIL SIE!!! :)
-
Mała własnie przestraszyla sie... chyba pogody :roll: bo tak dziwnie jest, burzowo i wietrznie. wyszlysmy na spacerek a ona jak pod ostrzalem, na miekkich lapach, rozgladala sie na wszystkien strony i ciagnela do domu :shake: ale przynajmniej kupal i siku zalatwione :multi: moze bedzie mniej sprzatania rano ;)
-
[quote name='g_o_n_i_a']Hej! Widze, ze nasz maluszek w schronisku nie miał zabawek, to teraz ma ich wiele i nadraba [/quote] Chyba tak... ale wiesz, na poczatku ona nie chciala sie bawic. Nie wiem czy byla zbyt spieta i niesmiala, czy moze nie wiedziala jak...? dopiero jak ja nakrecilam to teraz wszystko zabiera do zabawy. Wczoraj mojej 7-meisiecznej siostrzenicy ukradla Reniferka, rozwiazala mu szaliczek i z wielka precyzja zdjela ubranko :loveu: Oczywiscie dostala Reniferka na zawsze a Zuzi kupilam w zamian pieknego slonia ;) No i w ruch ida buty, skarpetki, wszystko co wpadnie w zabki :diabloti: Mama juz sie boi poniedzialku :evil_lol: