pewnie powinien wypowiedzieć się jakiś prawnik, ale moim zdaniem to czcze pogróżki. Nigdzie nie jest napisane "pan Jan Kowalski - poprzedni właściciel psa" a określenie "poprzedni właściciel psa" jest raczej zbyt ogólne by mówić tu o zniesławieniu.
Pan chciał się wykazać swoją wyższością i po prostu Ciebie nastraszyć.
A to, że o dziadku mówi " że nie wie co mówi" to już bardzo źle o nim świadczy.