tam nie ma sensu pomagać, bo tak jak napisała Beata - wolontariusze zostaną oskarżeni o otrucie psów. Poza tym pomoc to kolejne pieniądze do kieszeni tych bydlaków.
Te miejsca powinny być zlikwidowane, jak widać od lat jest tam tragicznie i NIC się nie zmienia, choć była tam już i prokuratura i policja i sama nie wiem kto jeszcze.
Ale podstawowy problem to co potem zrobić ze zwierzakami. I myślę z takim problemem spotkała się fundacja EMIR w ubiegłym roku - pamiętam apele o pomoc w organizacji domów tymczasowych i niewielki odzew na te apele.