ja też się poryczałam.....
:placz:
chyba mam kryzys- nie wiem, nie rozumiem...jak tak można? Jak można w ten sposób traktować zwierzęta. Jak można wyrzucić starszuka z domu, jak można strzelać do psa śrutem. Nie wiem skąd dziewczyny z BwP biorą tyle siły, jak wytrzymują to psychicznie? Każdego dnia kolejna bida, zaniedbana do granic możliwości, zbita, wykorzystana do rozmnażania. Czy to się kiedyś skończy? :placz: