Patrzyłam teraz na zdjęcia Limeczki ze schronu :( Ona już wtedy była chora...bardzo chora.
Mateusz - wiem, że to tylko słowa, ale Twoja postawa, to że zaopiekowałeś się Limką zasługuje na najwyższy podziw i szacunek. Dałeś jej wspaniałe chwile i to biedne schorowane stworzenie mogło poczuć się kochane i potrzebne.
Jakie to było szczęście widzieć fotki z uśmiechniętą Limką.
I za to ogromne podziękowania od nas wszystkich.