Ty ciotka nie bądź taka dociekliwa :evil_lol: Dzisiaj dostałam całuska od bulwiaczka. Kupiłam baaaaaaaardzo potrzebny przedłużacz, szkoda tylko, że wtyczka nie pasuje do żadnego gniazdka. Cała ta elektryka to skomplikowana jakaś.:eviltong:
No coś Ty ciotka, ja do domu wcale ich nie noszę. W firmie ciągle coś się przepala, a ja wcale nie muszę kupować po kilka na raz, mogę po jednej co dwa-trzy dni.
Tak mało psu potrzeba do szczęścia: spacerek, posłanko, pełna miseczka, człowiek, który czasami pogłaszcze. Dlaczego nie możemy zapewnić tego wszystkim psiakom.
Jutro znowu tam pójdę, napewno kupię coś potrzebnego hihihihihihihi.
A ta bulweczka jest czarniutka i kładzie się jak żaba w progu sklepu i trzeba przez nią przełazić, a jak jej się znudzi to idzie za ladę i pakuje się na jedyne krzesło jakie tam mają. Fajoska jest