-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
[quote name='zakla'] Tak tylko się zastanawiam, bo wszystkie piękne ogoniaste psy (z ras ciętych) jakie widziałam, to był psy z papierami. Ogoniastego sznauca, boksa czy jakiegoś teriera bez papierów jeszcze nie widziałam. Wszystkie równo pociachane. Tutaj nie rozumiem tego jeszcze bardziej, w końcu na co komu pociachany kundelek (pomijam te zupełnie typowe kundleki poobcinane...):roll:[/quote] Przecież maja wygladac jak rasowe. Gdyby był zakaz wystawiania ciętych, to "prawie rasowym" tez by nikt nie obcinał.
-
[quote name='Sonix']To Sunday'ek aktorem jest? :loveu:[/quote] Przeczytaj pierwszą stronę.
-
[quote name='taks']No właśnie nie do końca tak.Jeszcze nie tak dawno zalecano zasadę 1/3 (1/3 mięso, 1/3 jarzyny, 1/3 wypełniacz). Teraz dietetycy już nie są tak jednomyślni. [B]Odwoływanie się do sposobu żywienia dzikich psów o tyle jest mało miarodajne, że w toku "uczłowieczania" psy[/B] [B]zmieniły nieco możliwości trawienia. [/B] [/quote] Sądzę, ze niewiele zdążyły zmienić. Zapychanie psich brzuchów zbozami to bardzo niedawny wynalazek.
-
Dziękuje za wyjaśnienia. Te 16 tygodni na socjalizacje trzeba podzielić miedzy hodowce i nabywcę. Ja rozumiem że jeżeli ktoś kupił wymarzonego przyjaciela (nierzadko za mozolnie zaoszczędzone niemałe pieniądze), to za wszelka cene bedzie go chciał chronić. Natomiast znaczna częśc hodowców kompletnie nie dba o socjalizacje swoich szczeniąt. Kiedyś w "Psie" był artykuł o optymalnym wieku w którym powinno sie sprzedawać maluchy i o wymogach hodowlanych dot. hovavartów w Niemczech. Wśród warunków był m.in. ogród, plac zabaw dla szczeniaków, szczegółowe instrukcje socjalizacji itp. No i były zalecenia (z uzasadnieniem) zeby wydawac szczenieta trzymiesieczne. Wiadomo,ze sam ogród sprawy nie załatwia, ale hodowla psów w blokowisku często owocuje tym,ze czteromiesieczny pies nie wie co to jest trawa a ptaka widzi tylko w misce.
-
[quote]Zauważyłem, że zachorowalność wśród szczeniąt urodzonych poza środowiskiem człowieka (np. las) jest porównywalna z ilością zachorowań wśród szczeniąt wychowywanych w domach. (dane na temat zachorowalności szczeniąt domowych posiadam z paru gabinetów weterynaryjnych)[/quote] 1. Skąd pochodza dane o zachorowalności wśód dzikich psów? 2.Z iloma przedstawicielami swojego gatunku ( i z ich odchodami) mają styczność dzikie i domowe szczenięta? (Podejrzewam ze ilośc kontaktów jest podobna - ze wzgledów bezpieczeństwa dzika suka izoluje dzieci ) 3. Czy w danych weterynaryjnych sa uwzglednione szczenieta ze schronisk? 4. Anglicy kładąc nacisk na wczesna socjalizacje mówia jasno ze ryzykują życiem psa dla jego lepszego kontaktu z otoczeniem. Więc nawet na rygorystycznym zachodzie bierze sie pod uwagę poważne zagrożenie zycia. To Anglicy ukuli powiedzenie które po polsku brzmi mniej więcej: Lepszy pies martwy niz popieprzony.
-
[quote name='BORA'][quote]Na błoniach wszystkie psy są bez smyczy i bez kagańca i wyobraź sobie, że wszystkie się ładnie bawią, nigdy żaden nawet nie zawarczał :lol: [/quote]Zawarczał. Byly tez pogryzienia i zagryzienia. [quote]Pies czasami biega kilka metrów przed właścicielem i nie wiem jak to sobie wyobrażasz, że będzie krzyczał czy jego pies może się pobawić? [/quote]Normalnie. Wystarczy powiedziec psu "wróć","stój" czy "poczekaj" , podejśc razem z nim i zapytac. [quote]No właśnie ciężko to sobie wyobrazić :evil_lol: Ale tam nie ma wściekłych psów. Tam przychodzą tylko dobrze zsocjalizowane psy, które widocznie od małego tam przychodzą i są pozytywnie nastawione do psów i ludzi. [/quote]Własnie na Błoniach moja suka została dwukrotnie zaatakowana przez takie miłe pieski. Za pierwszym razem była jeszcze szczeniakiem. [quote name='Mrzewinska']Wlasnie dlatego, ze wlasciciele na Bloniach zupelnie nie kontroluja zachowania swoich psow - unikam Blon jak zarazy morowej.<...> Bo Blonia nie naleza do nikogo - jesli ktos chce aby psy bawily sie razem - niech ma je pod taka kontrola, aby nie podbiegaly do kogos, kto sobie tego nie zyczy. Blonia nie sa wlasnoscia wlascicieli psow robiacych co im sie tylko spodoba.<....> Unikam i bede unikac Blon, i bede nadal twiedzic ze zostaly zawlaszczone przez ludzi nie przestrzegajacych elementarnych zasad zachowania w publicznych miejscach. Zofia[/quote] Amen
-
Przeciw - wzgledy etyczne (zaspokajanie własnych kaprysów )
-
Waruj - padalec czołgaj - żmija siad - świstak
-
Cos Pani weterynarz bardzo rozgadana a mało merytoryczna.....
-
Niektórzy bez nozyczek nie widzieli i nie widzą :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tez mi znawcy :mad:
-
[quote]Ja rozumiem, ze po ogonie i uszach mozna plec ocenic, ale zeby docelowa wielkosc psa to pierwsze slysze :crazyeye:[/quote]A ja głupia szczeniorom [B]pod ogon[/B] zagladałam zeby sie dowiedziec czy to on czy ona .Człowiek sie całe zycie uczy! :evil_lol: :multi:
-
Dlatego belgi powinny być sprzedawane w komplecie z owcą/baranem.
-
[quote name='Femme Fatale'][I][B]No jasne, że tak :lol: :lol: :lol: Jeśli ogon jest długi znaczy, że pies będzie wysoki ponieważ, zależy od rasy. Ja ma doga kiedy była mała miała bardzo długi ogon i uszy, wtedy jej hodowczyni powiedziała, że będzie bardzo wysoka. [/B][/I][/quote] Trzeba to przeczytac jakiemuś bassetowi ;)
-
[quote name='KWL'] zresztą często wystarczy dać im powód i zaraz się bawią we dwójkę lub trójkę a ja tylko kibicuję :-). Zresztą i beze mnie obecnie młodsza suńka i piesio bawią się bardzo dobrze i dość widowiskowo. Śmieszne, ale odkąd mamy wiosnę wszystko się powoli układa i staje się po prostu... przyjemne :-)[/quote] Staraj sie ćwiczyc z psami jak najczęściej przede wszystkim posłuszeństwo (przywoływanie !) podczas zabawy, itd. Chodzi o to, zebys był w kazdej sytuacji najwieksza atrakcja dla psa. Jak beda sie zajmowały tylko sobą, to szybko dojda do wniosku,ze inny pies jest ciekawszy od człowieka a wtedy moga zacząc sie kłopoty....[SIZE=1]A uwierz, ze wiem o czym mówię.... ;). [SIZE=2]Na wypadek ,gdyby sie komus jeszcze zachciało ucieczek, to przyszedl mi do głowy jeszcze jeden pomysł - chyba najtańszy i najmniej pracochłonny.Na szczycie ogrodzenia, miedzy słupkami mozna rozciągnąć druty, na ktorych będą nawleczone kawalki rurek z PCV. Pies nie bedzie mógł sie podciągnąć bo rurki będa się obracały pod łapami.[/SIZE] [/SIZE]
-
[quote]Jak dobrze, ze nie mam dredziaka albo dwóch :evil_lol:[/quote] Phi, zazdroscisz i tyle! :eviltong: A instruktaz "jak [SIZE=1]nie [/SIZE]NALEŻY dbać..." jest rewelacyjny! Kudłate górą!
-
Klusiek dumny był jak młody lew! W końcu po pierwszym szoku odwazyła sie i wystartowała do takiego zwierza. I w dodatku dosyc fachowo jak na moje oko. Kopyta omijała, zachodziła z boku i od przodu. Zaraz ja odwołałam (niesamowite,ale posłuchała natychmiast!), bo tam jeszcze były dwa konie i mogłaby zrobić niezłą zadymę. Ogrodzenie było raczej symboliczne....
-
Dzięki! Przynajmniej wiem czego szukać. :loveu:
-
[quote name='szymi']:spam2: to tyle co do twojej wypowiedzi[/quote] Powyższy post tez raczej niewiele wnosi do tematu. Regulamin forum znasz?? Spam zgłasza sie klikając w karteczki pod nickiem.
-
To daj po inszemu, moze ktos sie zlituje i przetłumaczy. Owiec w poblizu do pasienia nie mam więc nie ma mowy o regularnych zajeciach pod fachowym okiem. Chciałam przynajmniej na własne potrzeby bestie opanowac,ale tak, zeby nie spaprac...
-
Mieliśmy znalezionego podhalana który błakał sie wiele tygodni. Nie chciał postawić lapy na asfalcie ani na betonie, nie umiał chodzic po schodach. Był cały w strupach i trzeba było go dostarczyc na pietro zeby go wykapać i wysmarowac mazidłami od weta. (Na podwórku nie można było bo był zimny listopad). On sie nie bał,ale nie umiał wejść więc wszystkie schodki udekorowałam mięsem i kiełbasą, przednie łapki pomagałam mu stawiać po kolei a z tylnymi pomagala mama która blokowała go, zeby sie nie cofał. Pierwsze wejscie na pietro trwało ponad godzinę ale pies był spokojny i chetny dobrze zmotywowany więc nie nabrał urazów i nastepne takie akcje trwały juz o wiele krócej. Zero przymusu, dobra zacheta i wszystkiego da sie nauczyć.
-
Czy mozna gdzieś poczytać (po polsku) o pasieniu? Burki miały bliskie spotkanie z końmi i jena sucz zabrała sie ostro za zaganianie. (Drugiej nie spuszczałam) Chciałbym umiec psom wytłumaczyć, ze konie niekoniecznie musza stac bez ruchu... Na razie jazda konna w psim towarzystwie jest mało realna, bo kon jest uziemiony i nie ma prawa pobiec... Nie wiem jak powiedziec psu, ze zagania sie wtedy jak trzeba a nie wtedy gdy mu w duszy pastuch zagra
-
Ravik - tak trzymać! :cool2: :buzi:
-
lutomskak - przykro mi ale piszesz w sposób nieczytelny. Przebrnęłam tylko przez początek i do niego moge sie odnieść: - Podział tematyczny forum zalezy od administratora i do niego należy kierować zastrzeżenia. Jest nawet dział stworzony do tego celu. Czarne Gwiazdy - zadaj sobie trud i przeczytaj cały watek a takze inne gdzie jest mowa o kopiowaniu. Wypowiadało sie calkiem sporo osób, które asystowały przy takich zabiegach u swoich szczeniat.
-
Zasady współwłasności psa reguluje Załącznik 11 do Regulaminu Hodowli Psów Rasowych ZKwP [url]http://www.zkwp.pl/zg/index.php?n=reg&r=1[/url]
-
Pozwolę sobie przypomniec że sa tez wątki o tatuowaniu-chipowaniu, o kierunkach w hodowli zmierzających do poprawy zdrowia ras, o wystawowych zabiegach estetyczno-kosmetycznych, itd. Więc nie: "o jednym roztrzasac a reszte pod stol", bo wystarczy uzyc wyszukiwarki. Poza tym forum posiada uzyteczna funkcję "pokaż inne posty tego uzytkownika". Polecam. Watek o zasadach poprawnej polszczyzny, pisowni i szacunku dla czytelników tez wart jest przejrzenia.