-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
Z czystej sympatii i checi pomocy.U nas ci włosów dostatek...:laugh2_2:
-
:eviltong: Może przeszczep?:eviltong:
-
Może pogadaj z weterynarzem miejscowym,zeby jej walnął kazanie przy najbliższej okazji.
-
[quote name='SuperGosia'] A poza tym nie spia w lozkach i nie lubia jak sie je nosi, bo im za goraco :eviltong:[/quote] Eeee,to dziwne jakieś.Znam takie kudłate,co mają 15 kg i lubią na rączki:eviltong:
-
Ja bym zmieniła i weterynarza i sposób karmienia.Nie każda sucha karma nadaje sie dla kazdego psa.Gdyby tak było,byłaby tylko jedna,więc czymś różnic sie muszą.Podobnie jak psie organizmy.
-
[quote name='Paulinka18']Spróbowałam batona dla psa i stwierdziłam, że w życiu bym tego nie dała Jurze do jedzenia. [/quote] A ja znam takich,co sobie z tym przez pomyłkę zrobili kanapki,dołożyli pomidorka,zjedli i nie narzekali.Leżało w lodówce i pewnie pomyśleli,ze to salceson.
-
STERYLIZACJA ZAMIAST EUTANAZJI!!!Film Roberta Valentine "W nadziei..."
puli replied to lewkonia's topic in Sterylizacje
to się nazywa [B]niereformowalność i brak wyobraźni[/B].To nie pierwszy "kwiatek".Było już o bezsensownym męczeniu psów na agility,i.in.Szkoda nerwów. -
[quote name='diabelkowa']aha czyli wszystkie psy wystawowe sa zdolne do bycia rodzicem taak ?:> ([/quote] Psy - tak.Suki niekoniecznie.Całkiem nierzadko wystawia sie sterylizowane.Przede wszystkim dla przyjemności pokazania pięknej psicy,ale są też względy praktyczne.Jeżeli jest to piękna suka o dobrej psychice i zdobywa czołowe lokaty,tym samym robi świetną reklamę swojemu ojcu-reproduktorowi,matce i oczywiście hodowli z której pochodzi.Wiem,że są suki ras długowłosych,pięknie zbudowane,o wyjatkowo obfitej szacie,których jedynym zadaniem jest zdobywanie CACIBów dla hodowli.Często wraz ze spadkiem poziomu hormonów po wykarmieniu miotu,suka traci włos.Ponieważ odrasta on nawet latami (np.u puli,bergamasco),a czasem nie dochodzi nigdy do pierwotnej kondycji,dlatego one nigdy nie mają szczeniąt.Maja tylko pięknie wyglądać i reklamowac hodowlę.Są i takie ,które maja na koncie 200 CACIBów.
-
Psa się szkoli po to,żeby nie było problemów,a nie wtedy,jak już są.Pies wybiegany i zmęczony nie demoluje domu.Wielu ludzi robi wiele głupich rzeczy i nie bardzo rozumiem czemu ma służyc taka argumentacja.Jezeli pies jest posłuszny tylko na lince,to świadczy o tym,że jak na 2,5 roku "pracy" to efekty sa raczej nikłe.
-
Ja wczoraj w lesie spotkałam właśnie takiego z dwoma husky.Miał fachową uprząż,długie smycze przypięte do paska i biegał az miło.Nie spuszczał w lesie,zeby saren nie pogoniły ale nie wyglądały na nieszczęśliwe.Jedna z tych husky była od kobiety,która ją rok na krótkiej smyczy włóczyła,a pies spędził rok w kojcu,bo właściciel chciał miec psa stróżującego.Miały szczęście,że trafiły w końcu w odpowiednie ręce.
-
[quote name='nathaniel']Zakładam, że przed tym pójdzie psa wybiegać.[/quote] Jak nie poszła przez 2,5 roku,to myślisz,że teraz pójdzie?
-
No właśnie u niego przepadła moja psina na BISie,bo zamiast iść jak gwiazda,szła jak cielę.A w ringu przygotowawczym wpadła mu w oko.
-
[quote name='Kika'] Możesz sama słabo psa wystawić i nawet Interchampion może na 3 lokacie, albo z bdb wylądować. [/quote] Dokładnie.
-
[quote name='nesta']Juz raz probowalam,ja wyladowalam w rowie,a ona poleciala do lasku Bardzo zaluje,ze nie mam jej od poczatku :([/quote] A co by to zmieniło gdybys miała ja od poczatku??? Piszesz,ze masz ja 2,5 roku.Czyli miałas tyle czasu żeby znaleźć sposób na zapewnienie psu koniecznego ruchu i podstawowego szkolenia.Zwierzak dostaje głupawki bo jest permanentnie niewyżyty i znudzony.Z tego co piszesz wynika,że: W klubie agresywne psy (choc tak naprawde nie wiadomo,bo nie byłaś), rower nie,(bo nikt jej tego nie nauczył,więc go ciągnie i przewraca) na sanki czy wózek nie ma czasu i nie ma gdzie bieganie tez odpada bo za silna i szarpie Ja zupełnie serio proponuje zebyś oddała tą sukę komuś,kto jej zapewni jej odpowiednie warunki,zanim ją zadręczysz do końca. Tekst "pożyjemy,zobaczymy,mam nadzieję ze sie uspokoi"- świadczy o tym,ze pies w twoim przypadku, to delikatnie mówiąc - pomyłka życiowa.
-
[quote name='Niufomanka:)']Pewnie na początku będzie się szarpać i protestowac... w koncu ma już pół roku. Mój błąd że nie pomyślałam o tym wcześniej. Jak myslicie ile potrwa nauka chodzenia w kagańcu??[/quote] A czemu ma się szarpać?Zakładasz kaganiec rano,przed wyjściem.Suczka myśli tylko o tym,żeby sie wysikać,a nie o tym ,co ma na nosie.Jak sie załatwi,zdejmujesz kaganiec (zanim sama zacznie go ściągać).Nastepnym razem jak sie wysika,biegniesz z nią kawałeczek,(po to,zeby nie miała czasu na ściąganie),i zdejmujesz.Częste,krótkie sesje i odwracanie psiej uwagi od kaganca,troche smakołyków i nauczy się bezboleśnie.Można też wysmarować kaganiec pasztetem, a po przejściu kawałka drogi zdjąć kaganiec i poczęstować psa kawałkiem pasztetu,zeby wiedział,że kaganiec to zapowiedź przyjemności.
-
[quote name='psiuroszczura'] A te maszera wygladają mi na git dobre dla Maksa totez będę ich po Gliwicach szukała. I nie znajdziesz.Wcześniej podawano gdzie je można kupić.
-
Oprócz doniesienia na policję,wyszkol psa (skutecznie!-choćby z pomocą OE),żeby nie brał żarcia z ziemi ani od obcych.Następnym jej pomysłem moze być np. kiełbasa z pinezkami.
-
[quote name='alqua'][FONT=Arial][SIZE=2].Kazala nam biegac 4 kółka w tym upale i jedno tam i z powrotem ja bylam padnieta a co dopiero pies... [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2]. [/SIZE][/FONT] już nie wspomniałam ,że nie dostałyśmy zmedalu żadnego ani wstązki nawet. A ocena doskonała, 1 lokata. I po medal maszerowałam do sekretariatu... :angryy:[/quote] Nawet jakby ci kazała biegać 40 kółek,jak ONkom,to miała takie prawo.Do sekretariatu po medale,nagrody i puchary maszeruje się w innych krajach a i u nas coraz częściej,więc to nic dziwnego.
-
[quote name='BaBoom'] Ale spokojna glowa , juz sie z tego pomyslu wyleczylam i zamowilam juz szczeniaka tu na miejscu. zeby placic wiecej ze wzgledu na miejsce zamieszkania to mnie juz z leksza drazni.[/quote] Ani tego nie ganię,ani nie pochwalam.Napisałam tylko dla wyjasnienia z czego to m.in.wynika.Są hodowcy (jak Elitesse),którzy nie różnicują ceny i może warto było poszukać. Dodam jeszcze,ze zdarzaja sie u nas klienci z Niemiec,którzy kupują całe mioty niektórych ras,(za niewielką stosunkowo cenę) na potrzeby laboratoriów do doświadczeń na zwierzętach.Mozliwe,że część hodowców,boi się,żeby ich szczenięta tak nie skończyły i dlatego stawia barierę cenową.
-
Moda na psy wybiegane i wychowane a nie uwięzione i zapasione
-
No przeciez napisałam,ze Fisher dla dorosłych burków jest.A ze szczeniorem rzecz niełatwa,bo wygląda na to,że się ciska ze strachu,profilaktycznie, - zacznę pierwszy,pokażę jakim groźny,to mi nic nie zrobią.Trzeba mu pokazac gdzie jego miejsce,ale nie zgnębić.podnieść mu samoocene i pewność siebie,ale nie rozbestwić.Rzecz delikatna,ale wykonalna.Złamac malucha w tym wieku łatwo,trudniej sprawić,żeby miał zaufanie i "wybrał" dobrowolnie włascicielkę na szefa.Zwłaszcza,że to jamnik,więc moc charakteru w małym ciele.
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Osiołek moja znajoma, która studiuje weterynarie powiedziała, że kiedy kamień jest wczesny, tzn. dopiero się osadza to można go z psich zębów zdrapać nawet paznokciem czy jakimś ostrym przedmiotem i nie będzie to miało żadnego negatywnego wpływu na zdrowie psich zębów.[/quote] Oczywiście! Jak zaczynają żółknąc u nasady,to wystarczy ruszyć paznokciem,albo wykałaczką i żółknąca warstewka odpada.
-
Juz tu gdzies pisała p.Zofia,że Fisher dobry jest tam,gdzie mamy do czynienia z dorosłym psem,z którym nikt nie pracował i który ma troche błędne wyobrazenie o swoim miejscu w hierarchii.Takie zreszta przykłady autor opisuje.Szczeniaka mozna Fisherem przyprawić o ciężka frustrację,np ignorując go przy powitaniu.
-
Mnie by sie przydał handler lepszy ode mnie,ale to stworzenie odmawia współpracy z kimś innym....
-
[quote name='BaBoom']Czyli chciwosc. Dla mnie taki hodowca nie rozni sie w tym momencie od zwyklego pseudohodowcy.:angryy:[/quote] A czemuż to? Jezeli szczenię po dobrych rodzicach kosztuje w Niemczech/Holandii/Danii 800-1200 euro,to dlaczego nie kupią go u siebie? Z chciwości,czy z miłości do polskich/czeskich psów??? Wiadomo,pies to nie rzecz,ale trzeba na to patrzeć realnie.Towar jest tyle wart,ile nabywca jest skłonny zapłacić.Zarobki/siła nabywcza ludzi w krajach "wschodnich" jest znacznie niższa niż za Odrą.Za to karma z górnej półki,profesjonalne kosmetyki,akcesoria są zza tej granicy importowane i ceny mają porównywalne.Podobnie z wystawami.Cena międzynarodówki dla obcokrajowca to 50 euro.Dla Polaka,Czecha,Słowaka to dużo większy wysiłek niz dla np.Niemca.Mimo,ze hodowla jest kosztownym hobby,(mowa oczywiście o minihodowlach domowych,a nie o kennelowych fabrykach),nasze psy w niektórych rasach prezentują b.wysoki poziom.Jeżeli hodowla domowa i psy zadbane,to nie ma mozliwości,zeby przynosiła dochody.Sztuka polega na tym,żeby jak najmniej dołożyć,a jeżeli są chetni,do zapłacenia ceny wyższej niż krajowa,to są mile widziani.Jezeli nie chcą to przecież nie muszą kupować. Ps.Ja sprowadzałam psy z zagranicy i usłyszałam tez cenę wyższą niz dla "krajowca".Wynegocjowałam dużą znizkę,bo kupowałam 3 szczenięta i obiecałam,że 2 będą wystawiane.Piszę,zeby nie było,że chciwość przeze mnie przemawia.