Jump to content
Dogomania

Moriaaa

Members
  • Posts

    3023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Moriaaa

  1. Dziewczynki...już wszystko dzisiaj będzie uregulowane, dostaliśmy pieniążki na boksię:)
  2. Sorki ale miałam przez malutką zrąbaną całą noc. Malutka jest naprawdę śliczną sznaucereczką...długo muiała się błakać ale jest naparwdę śliczną młodą sunieczką. Hania dzisiaj pojedzie do schronu i przeleci cały zeszyt zaginięć..ten psiak musiał się komuś zgubić:( Co do jej stany, jest naprawde dobry , biorąc pod uwagę stan w jakim trafiła do lecznicy. MAlutka ładnie chodzi na trzech nóżkach, ładnie się załatwia, jest baaaardzo żywiołowa:) KarOla...Bilbo vel Bratek jeszcze musi pobyć w lecznicy...z nim jest najgorzej...coś się doktorowi nie podoba i kazał go jeszcze zostawić.
  3. Widzę Ewcia że masz wesoło:) Ja miałam wczoraj za wesoło....:( Imbir sorki kobitko że nie zadzwoniłam ale w lecznicy byłyśmy dopiero po 20 i straszny młyn był (wyciągałyśmy dwa połamańce ;) ) i jakoś mi uleciało...
  4. No jak na jamniora przytastało...uparciuch z niego i do tego ustawia wszystkich..:)
  5. Trujemy cioteczce..trujemy...;)
  6. Żadnych informacji...obawiam się że jednak wciąż w schronie bidulek:(
  7. Chorobcia..chłopie Ty nie atakuj ręki która Cię karmi...ehhhh...Puzonik nie ładnie, nie ładnie ;)
  8. Dziewczynki , dzisiaj wyciągamy sznaucerkę i boksię na tymczasy. Nie mamy gdzie umieścić sznaucerki a psiaki z lecznicy muszą wyjść dzisiaj. W Łodzi muszą pozostać przez najbliższe 5 tyg. a my nie mamy tymczasu dla malutkiej sznaucerki:( CO ROBIĆ????
  9. Pluteczku hopkaj! Dziewczynki można prosić o lepsze zdjęcia i troszkę więcej info o nim??? Wstawiłabym go na naszą stronkę i na allegro...LUDZIE KOCHAJA JAMNIKI...szybko powinien znaleźć dom:)
  10. Nie mam pojęcia skąd jest Basia..ale wiem że to Mazury. Teraz na kilka dni jeszce powinna iść w Łodzi na tymczas, że by jeszcze była w miarę blisko a później już może jechać.
  11. Niestey jeszcze nie ma transpportu właśnie kombinujemy bo dzisiaj malutka powinna wyjść ze szpitaliku.....
  12. Aga dziękujemy:) Słuchaj a można jeszcze podmienić fotki...na tych jest taki smutny:( Może te byś mogła wrzucić??? http://niechcianeizapomniane.org/forum/viewtopic.php?t=53&start=15 Sorki że tak marudzę..ale ja maruda z natury jestem;)
  13. Wskakuj malutki...Furciaszku..jakieś nowe atrakcje na dzisiaj???:)
  14. Dziewuszka została nazwana jak na watku-GINGER :) I właściciwe już dzisiaj może jednak wyjść z lecznicy..ale nie wiemy gdzie ją zabrać:( Imbir powiedz mi czy dałabyś radę gdybyśmy dostarczyli klatkę wziąść niunie do siebie???
  15. Plan jest taki że Nela ma przyjść na chwilkę do mnie...ale to naprawdę awaryjne wyjście i dobrzeby było gdyby udało się jak najszybciej "oddać" ja do domku stałego... Basiu kiedy będziesz gdzieś w okolicach Łodzi...czy jesteś w stanie gdzieś dojechać po psiaka?
  16. Ludziska....powiedzcie mi bo nie bardzo rozumiem...gdzie jest problem??? Emir to Fundacja która w tym momencie "przejęła " Dragonika i ponosi wszystkie koszty z tym związane...ma normalne konto fundacyjne i prosi aby wpływy były już na konto fundacji...dlaczego tu jest problem??? Ja rozumiem ,że załatwia się wszystko przez AFN w momencie kiedy sprawą zajmują się osoby prywatne, ale jeżeli psiakiem opiekuje się fundacja dlaczego jest problem aby przekazywać pieniądze bezpośrednio na jej konto??? Troszkę nam się wątek Dragonika, który jak czytamy jest w ciężkim stanie i potrzebuje naszych dobrych myśli, zaśmiecił.
  17. Przeklejam z Niechciane i Zapomniane: Jola napisała: "W wigilijny wieczór,kiedy składałyśmy życzenia naszym zwierzaczkom, Jadzia zaczęła szczekać.To nie było zwykłe szczekanie, ona wyraźnie chciała nam coś powiedzieć... I nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki to rozpaczliwie smutne szczekanie stało się zupełnie zrozumiałe, magia świąt stała się rzeczywistością...Usłyszałyśmy z Natalią przejmującą historię porzuconej przez właściciela,przywiązanej do drzewa,przemoczonej i przemarzniętej suni. Babulinka Jadzia opowiadała,jak bardzo kochała swojego pana,była mu wierna,posłuszna,nigdzie sie sama nie oddalała,starała się odgadywać jego życzenia.Nie chciała nic w zamian,oczekiwała tylko odrobiny miłości. Ale Jadzia była coraz starsza,już nie była ślicznym kudłatym szczeniaczkiem,wypadały jej zęby i czasem z pyszczka pachniało nie najładniej...Los był dla niej okrutny...Ale czy na pewno los? Ludzie,którzy znaleźli ją w tak opłakanym stanie chcieli jej pomóc, odwieźli ją do schroniska.I tu zaczął się kolejny już,tragiczny etap jej życia.Jadzia trafiła do boksu wraz z innymi porzuconymi nieszczęśnikami. Wycie,skowyt,niewyobrażalna psia rozpacz współbratymców...Tylko to jej towarzyszyło.Przerażonym wzrokiem oglądała śmierć innych psiaków,tych zagryzionych, i tych,którym serce pękło z tęsknoty za "dobrym "panem. Wszystkie odchodziły opuszczone,niechciane i zapomniane... Jej wola życia coraz bardziej słabła,chciała odejść, już nie miała dla kogo żyć... Pewnego niedzielnego dnia szczęście uśmiechnęło się do Jadzi.Ktoś chciał jej dać szansę,odmienić jej smutny psi los.... I tak Jadzia trafiła do mnie.Jest kochaną,wspaniałą,grzeczną pieską,pięknie się bawi ze Szkieletkiem i Żabą,widać,że zwierzęta się polubiły,zaakceptowały.Jadzia zostanie z nami do końca swoich dni,nikomu już jej nie oddamy i mam nadzieję,że będzie szczęśliwa. Bo takie zwykłe psie szczęście to tylko ciepłe posłanko,pełna miseczka i odrobina miłości. Wszystkie psy na to zasługują." BABULINKA JADZIA ZOSTAJE U JOLI!!! DZIĘKUJEMY!!!!:loveu::loveu::loveu:
  18. :cool3::cool3::cool3::cool3::cool3::cool3: hihihihihihihi
  19. Ona nie jest w hotelliku tylko w szpitaliku. Zabrać ją bedzie trzeba prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.
  20. Jeden tymczas jest ale niestey niepewny jeszcze...no i na trzecim pietrze w bloku bez windy więc chyba raczej nie bardzo:(
  21. Furciaszku czy już coś wiadomo o tym guzku??? Jak tam dziadziuś po w nowym roku się czuje??? Wkjlejam chłopaka na naszą stronkę w adopcje.
  22. Za chwilkę maluchy będą musiały opuścić szpitalik...a Kunduś vel Bilbo vel Bratek nie ma domku:(
×
×
  • Create New...