Jump to content
Dogomania

Moriaaa

Members
  • Posts

    3023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Moriaaa

  1. Ale cudne wieści:) Tymoteusz czuje się już jak w domku...on tego tak bardzo potrzebował... Buziaki dla całej Tymiątkowej rodzinki:loveu:
  2. [quote name='idalia46']Tymus chrapie rozkopal sie caly z tego kocyka , 2 lapy w gorze , smieszna poza[/quote] Tymuś już wie że jest bezpieczny :multi::multi::multi:
  3. Tymkowi się udało...Muminek vel Dziadzia też musi znależć domek.
  4. Saguniu...:shake::shake::shake:
  5. Derbiątko się uśmiecha:) Dziękuję Pajuniu!!!
  6. Gardek cały uśmiechnięty...dziękujemy Pajuni za wieści:) A sunia ze szrotu...jak możemy pomóc wszystkim??? Nie damy rady.:shake: Niestey ilość psiaków w hotelu przekroczyła górną granice.
  7. Wieści z domku tymczasowego. "witam fasolka nadal z nami w olsztynie,moi rodzice ja rozpieszczaja i w swieta przytyla 1,5 kg :) nauczyla sie zebrac... no i od naszej Kory nauczyła sie szczekac jak jest obiadek przygotowywany i poganiac zeby szybciej :P"
  8. Nochalek dostał nową budę:) Wielka, ciepła...tylko domku brak:(
  9. Rokiś to taki cudny psiak...a domu nie widać:( Dobrze, że chociaż dostaliśmy super budy i chłopak teraz w dzień pomieszkuje w wypasionej, ocieplanej psiej rezydencji ;)
  10. Ja wiem. Belluś wstał, nawet stara się chodzić. Idzie ku lepszemu. Emir ma całą masę spraw na głowie, ale obiecała nowe fotki. Jak tylko znajdzie chwilkę na pewno wstawi:)
  11. W takim razie napisz kiedy skończą się te pieniążki które wpłynęły do Ciebie na konto. I pamiętaj o fakturach. Mogą być np. przelewowe z lecznicy, wtedy Ty nie będziesz musiała wykładać pieniążków z własnej kasy, a my będziemy się rozliczać bezpośrednio z lecznicą.
  12. Idalia..złota kobieto:loveu: Ucałuj Tymusia od cioteczki Kaji ;)
  13. [quote name='olenka_f'] powiem szczerze jestem przerażona :shake: Olenka, nie martw się. W tym momencie z moich wyliczeń wynika, że do tej chwili fundacja przekazała na Szyszkę 379 zł. Czyli pieniądze które wydasz spokojnie się zwrócą, jak tylko wejdą Ci na konto. Karmę masz zapewnioną na 28 dni, sprawdź jak Szyszka zareaguje na tą karmę, jeśli będzie oki zamówimy więcej. Ponieważ koszt utrzymania Szyszki jest spory, a fundacja czuje się w obowiązku do dalszego wspierania Szyszuni, poproszę dziewczyny o cegiełkową na allegro, jak i wystawię Szyszkę na adopcję wirtualną na naszej stronie, zawsze jakiś grosik wpadnie na sunię. Napisz proszę kiedy i jak zostaną rozdysponowane te pieniążki które już zostały przekazane. Jeśli chodzi o planowane badania Szyszuni, oczywiście jeżeli to co już jest nie wystarczy ( a zapewne nie wystarczy), jeżeli mogę mieć prośbę, bierz to wszytsko na faktury. Tutaj masz dane do faktury: Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt ul. Naruszewicza 15/179 93-161 ŁÓDŹ NIP: 729-261-12-79 Odsyłasz do nas fakturkę, a my zwracamy wszystkie koszty. Myślę, że jakoś damy radę. Przygarnęłaś od nas dwa psiaki i absolutnie nie zamierzamy zostawić Cię samej ;)
  14. Tymuś już z Idalią :loveu::loveu::loveu: Dziewczyny zachwycone:lol: Uffff....:multi::multi::multi:
  15. Tymek ma bezpieczną przystań. Idalia....JESTEŚ ANIOŁEM!!!!:loveu::loveu: Teraz tylko transport Łódź-Legnica ;) A o nowy image Tymka zadbała lecznica:) Wypiękniał chłopak prawda?
  16. Wróciłyśmy. Tymek to najcudowniejszy pies pod słońcem. Bardzo delikatny a jednocześnie tak bardzo proszący o odrobinę miłości. Kiedy wiozłyśmy go do lecznicy tuż po znalezieniu, był jedną wieką przerażoną kupką nieszczęścia. Dziś to pies dziękujący całym sobą za opiekę....kiedy nas zobaczył, wstał, jego króciutki , malutki ogonek od razu zaczął merdać i ta łapka...usiadł grzecznie i prosił łapką o dotyk..cienitką, chudziutką łapeczkę podnosił w naszym kierunku i tak właśnie dziękował za ulgę. Idalia, nie mogę się do Ciebie dodzwonić.
  17. Tymoteusz potrzebuje DT... Jest taki słabiutki, wymęczony:(
  18. Wrzuciłam Lare i Tymka na pierwszą stronę. Czy Lara ma wątek na dogo? Kopiuję z naszej stronki, bo tu też warto się pochwalić ;) Jakiś czas temu otrzymaliśmy w darze bożonarodzeniowym dwie piękne ocieplane budy dla naszych psów. Dzisiaj budy dotarły już do hotelu, czekają tylko na ostatnie kosmetyczne poprawki i będą przygotowane do reszty zimy. A ponieważ psów w hotelu ciągle przybywa (niestety za rzadko ostatnio ich ubywa…), to bud nigdy za wiele. Otrzymaliśmy również kilka wielkich worków z kołdrami i kocami, które wyścielą budy i hotelowe boksy. Za dary serdecznie dziękujemy i prosimy, w miarę możliwości, o jeszcze :) bejcowanie: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b342351796419799"][IMG]http://images31.fotosik.pl/91/b342351796419799.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ce30e5c312a0bf80"][IMG]http://images32.fotosik.pl/91/ce30e5c312a0bf80.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=dbc001ac49dd2cbc"][IMG]http://images26.fotosik.pl/133/dbc001ac49dd2cbc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=69dcd424ce268914"][IMG]http://images30.fotosik.pl/133/69dcd424ce268914.jpg[/IMG][/URL]
  19. Dziękuję cioteczki. Ja też szukałam i nic..prawdopodobnie więc był to telefon kogoś kto chciał sprawdzić co teraz będzie z psiakami. Co jakiś czas będzie trzeba sprawdzać aukcje, bo jak wiemy różni ludzie po tym świecie chodzą.
  20. Asiu dzięki, ale to nie te ogłoszenia. [U]Fałszywe ogłoszenie jest z numerem telefonu Krystyny czyli: 601-300-726. [/U]Ja na allegro nie znalazłam...
  21. Dziewczyny bardzo pilna sprawa!!! Ktoś dzownił do Krysi, że jest jakaś aukcja..chyba na allegro z jej numerem telefonu, że sprzedaje labki!!!! Prawodopodobnie ten facet mógł coś takiego wystawić!!! Błagam pomóżcie mi to znaleźć...to musi iść do akt!!! [B]PSY NIE SĄ DO ADOPCJI!!!SĄ W DEPOZYCIE SĄDOWYM POD OPIEKĄ FUNDACJI EMIR DO CZASU ROZTRZYGNIĘCIA SPRAWY W SĄDZIE.[/B]
  22. Sprawa już zgłoszona w odpowiednich miejscach. Na razie nie mogę pisać konkretów, ale spokojnie, doprowadzimy to do końca.:cool3:
  23. Niestety nie udało się odebrać wszystkich zwierząt. Na miejscu zostały te zwierzęta, które przebywały w domu. Mopsia z 4 szczeniakami, jamniczka, collaczka. Nie mieliśmy prawa wejść do domu...a oni nas nie wpuścili. Stan odebranych zwierząt jest ciężki.
  24. Dziewczyny bardzo przepraszam, ale nie ma nic. Od 4 dni zajmowałam się tym.... [B]18 grudnia 2007 roku wraz z Fundacją EMIR przeprowadziliśmy interwencję na terenie gospodarstwa znajdującego się na obrzeżach Konstantynowa Łódzkiego. Odebraliśmy 24 zwierzęta przebywające w koszmarnych, absolutnie niedopuszczalnych warunkach.[/B] Właściciele gospodarstwa prowadzili niezarejestrowaną hodowlę zwierząt. Posiadali między innymi labradory, spaniele, mopsy, owczarki colie, posokowca, beagle’a, dalmatyńczyka, grzywacza chińskiego, teriery walijskie. Kilka zwierząt posiada rodowody, większość nie. Warunki w jakich przebywały obrazują przynajmniej częściowo zamieszczone zdjęcia. [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2299.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2299.miniatura.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2303.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2303.miniatura.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2305.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2305.miniatura.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2307.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2307.miniatura.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3883.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3883.miniatura.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3886.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3886.miniatura.JPG[/IMG][/URL] Na ślad pseudohodowli trafiliśmy ponad miesiąc temu, znajdując w Internecie ogłoszenia o sprzedaży różnych ras zwierząt od jednego właściciela. Szczeniaki na zdjęciach nie wyglądały na zdrowe co wzbudziło nasze zaniepokojenie. Po wstępnym rozeznaniu postanowiliśmy złożyć wniosek o przeprowadzenie kontroli do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pabianicach. Przez ponad miesiąc nasze pismo nie doczekało się żadnej odpowiedzi. Po kolejnym telefonie do Inspektoratu udało się ustalić termin wspólnej kontroli. Sytuacja jaką zastaliśmy na miejscu okazała się dużo bardziej dramatyczna niż przewidywaliśmy (na posesji złamane zostały wszystkie Art. Ustawy o Ochronie Zwierząt): większość zwierząt było pozamykane w ciasnych klatkach które pełne były odchodów. W jednym pomieszczeniu przebywały karmiące suki ze szczeniętami i inne psy. W małym koszyku na którym stała donica i inne rzeczy, zamknięty siedział kilkumiesięczny, chory mops. W prowizorycznych kojcach dla zwierząt nie było wody – stały tylko miski z zawartością jaką widać na zdjęciach (stara, stęchnięta woda, odchody, śmieci). Całe kojce wyglądały na w ogóle nie sprzątane, pełne były odchodów. Budy które znajdowały się na terenie posesji nie były ocieplone, do tego były bardzo zniszczone, dziurawe, całkowicie poobgryzane przez psy. W ciągu kilku dni Fundacji EMIR udało się zorganizować miejsca w klinice do której mogły trafić psy celem przebadania i ewentualnego leczenia. Ustaliliśmy, że interwencję przeprowadzimy 18 grudnia. Pomimo braku chęci pomocy ze strony Urzędu Miasta jak i lokalnej jednostki policji, szczęśliwie udało nam się odebrać zwierzęta. Sytuacja jaką zastaliśmy po wejściu na posesję, nie dawała cienia wątpliwości co do procederu jaki odbywał się w tym miejscu. Wszędzie pełno odchodów, zgnilizny, brudu i błota, a w tym wszystkim żywe stworzenia, których do tej chwili był to dom i świat jaki znały. W tych warunkach były rozmnażane, suki odchowywały swoje szczenięta, maluchy (którym udało się przeżyć) spędzały swoje szczenięce dni. I tak ta “maszyna” działała do chwili kiedy znaleźli się ludzie, którzy nie boją się stanąć w obronie słabszych…naszych Braci Mniejszych, które cierpią w milczeniu. Nie wszyscy jednak mają taką odwagę…udało nam się przy okazji “poznać” kilka osób, których strach przed podejmowaniem decyzji paraliżował do szpiku kości. Zwierzęta zostały bezpiecznie przetransportowane do kliniki weterynaryjnej, gdzie przechodzą badania. Już teraz wiemy, że większość była bardzo chora, prawie wszystkie miały wysoką temperaturę, wiele z nich między innymi zapalenie jelit, żołądka, płuc. Po zachowaniu części ze zwierząt weterynarze stwierdzili, że z pewnością były maltretowane (są bardzo płochliwe, ich reakcją na podniesiony ton czy gwałtowne ruchy jest kulenie się oraz sikanie pod siebie). Kiedy tylko zostaną sporządzone wszystkie dokumenty obrazujące stan zwierząt do prokuratury zostanie skierowana sprawa przeciwko właścicielowi zwierząt. Dnia 19 grudnia 2007 w Ekspresie Ilustrowanym ukazał się artykuł o interwencji. Można go zobaczyć [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/ex121902k.pdf"]TUTAJ.[/URL] Dziennikarzom Ekspresu serdecznie dziękujemy za szybką reakcję! Na koniec jeszcze kilka zdjęć z kontroli oraz interwencji: [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2310.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2310.JPG[/IMG][/URL] Suka “labradorka” potwornie zastraszona. Po odbiorze zwymiotowała odchodami… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2315.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2315.JPG[/IMG][/URL] Collaki…brudne, posklejane, potworna biegunka… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3890.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3890.JPG[/IMG][/URL] Jedzenie? Picie?… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3891.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3891.JPG[/IMG][/URL] Ochody (biegunka), błoto…miski z jedzeniem… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3906.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3906.JPG[/IMG][/URL] Buda w której żył posokowiec.. [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3915.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3915.JPG[/IMG][/URL] “Pokarm”… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3923.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3923.JPG[/IMG][/URL] “Pokarm” [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3936.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3936.JPG[/IMG][/URL] Warunki życia posokowca, szczeniaka beagla, szczeniaka dalmatyńczyka…oraz młodych spanieli… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3940.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3940.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3945.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3945.JPG[/IMG][/URL] Te szczenięta jeszcze nie otworzyły oczu…czekały na zamarznięcie w nieocieplanej “budzie”..wokół błoto i odchody. [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3910.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3910.JPG[/IMG][/URL] Spanielka w “budzie”, którą stanowiła położona ukośnie płyta Wybaczcie..ale projektu nie zdołałam zrobić...:shake: Jeszcze raz serdecznie dziękuję EMIROWI!!!! Bez Was..bez Ciebie Krysiu..poleglibyśmy w przedbiegach ;)
×
×
  • Create New...