-
Posts
3023 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Moriaaa
-
Łódź [FNiZ] - jamniczka Zora wygrała z nosówką, już w nowym domku!!!
Moriaaa replied to katya's topic in Już w nowym domu
Maleńka trzymaj się!!!! Czy schron poinformowany o nosówce? Trzeba dziewczyną powiedzieć koniecznie, z jakimi psiakami Zora była w boksie? -
[quote name='Polis']Chciałbym się dowiedzieć, czy wreszcie zostało złożone zawiadomienie o przestępstwie, bo jedynie doczytałem się, że ma dopiero być złożone po zgromadzeniu dokumentacji fotograficznej i medycznej. Ludzie!!! Gdzie wy żyjecie? w Polsce, czy na Księżycu? Przecież zawiadomienie o popełnionym przestępstwie powinno być złożone już w momencie wejścia na teren posesji, a najlepiej przed interwencją. Przecież skazujecie te psy na powrót do właściciela!!!!!!!! To nie była profesjonalnie przeprowadzona interwencja,tylko partyzantka, która bardziej zaszkodzi tym biednym zwierzętom, niż pomoże. Policja już powinna dawno prowadzić dochodzenie w sprawie, a najlepiej przeciwko... Już powinien być powiadomiony Urząd Skarbowy! (tam rozpatrują też tzw. donosy) Ale najlepiej oficjalnie. A co jest? Odebrane psy i nic.... Przestępstwo znęcania się nad zwierzętami jest ścigane z urzędu od momentu przyjęcia zawiadomienia. Dalej powinna już to prowadzić Policja która, albo to zakończy umorzeniem, albo wyda postanowienie o wszczęciu dochodzenia i skieruje sprawę do sądu, albo zanim wyda postanowienie wykona czynności sprawdzające i zakończy umorzeniem, (na które można złożyć zażalenie) albo wyda postanowienie o wszczęciu dochodzenia i skieruje sprawę do sądu. Wiadomo, że cierpią zwierzęta, ale niestety mamy takie prawo, jakie mamy i zwierzęta będą bardziej cierpiały, gdy nieznajomość prawa wyjdzie na ich szkodę. Nie kierujcie się emocjami!!! Zanim coś zrobicie przygotujcie się dobrze do tego pod każdym względem, a przede wszystkim pod wzgledem prawnym.[/quote] :-o:-o:-o:-o Zawiadomienie na policji złożone zostało w dniu odbioru zwierząt.
-
Cudo u mnie. [IMG]http://lh4.google.pl/miszczj/R4zqTnr1XaI/AAAAAAAAAd4/3XfCpRoBJkc/s800/1.jpg[/IMG] I wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104053[/url]
-
Dramat Rockiego-kila lat u alkoholika!łódz .ma dom!
Moriaaa replied to netti1's topic in Już w nowym domu
Rocky to bardzo zrównoważony pies. Kiedy przyjeżdżamy, Nochal drze się na całe gardło, a Rocky cierpliwie czeka na swoją kolej. Siedzi i obserwuje. Dopiero jak zobaczy że idzie się w jego kierunku, zaczyna się pełnia szczęścia. -
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
Moriaaa replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Nochal to taki cudny pies, że aż dziwne, że wciąż bez domku.:shake: -
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
Moriaaa replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Muminku, wskakuj!!! W tym tygodniu podjedziemy i cykniemy nowe fotki. -
[quote name='Mrzewinska']I wlasnie dlatego, teraz, gdy sprawa Konstantynowa jest glosna, wszelkie organizacje kynologiczne, jak i dzialajace dla dobra zwierzat, powinny wystapic wspolnie o zmiane prawa. 1. Nakaz rejestracji kazdej hodowli 2. Zakaz sprzedazy szczeniat poza miejscem wyhodowania 3. Jednolite opodatkowanie dla hodowli rodowodowych i psow w typie rasy czy mieszancow 4. zakaz umieszczania ogloszen o szczenietach bez podania numeru rejestracyjnego hodowli. A resztą zajmie sie urzad skarbowy. Zofia[/quote] Też tak sądze i takie mam plany. Nasz Fundacja w to wchodzi, czekamy na resztę;) Pomyślmy jak to zorganizować. Ja już Krysi mówiłam, że jak nasze prośby nie poskutkują, to trzeba będzie się zebrać i tym razem "zielone miasteczko" w Warszawie postawić.
-
Fundacja Niechciane i Zapomniane się kłania;) Sprostowanie-szczurów i zdechłych myszy w miskach nie było...były zdechłe ślimaki. Dziewczyny-nie wystawiajcie akcji cegiełkowej na te psy.:shake::shake::shake: Jeżeli coś się uzbiera-zostaniemy z tego rozliczeni na sprawie. Zgodnie z ustawą: "7.4 W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 3, kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna." We wrześniu przeprowadziliśmy zakup kontrolowany dwóch collaków. Pan przyjął nas na podwórku. Nie było możliwości zobaczenia co się dalej dzieje. Interwencja z powiatowym dopiero pokazała nam tą tragedie.
-
Iduś, te zdjęcia to miód na serce!!! Uwierz...Tymuś zdrowieje:) Pięknieje:) Taki stan do jakiego został doprowadzony ten psiak, nie zniknie z dnia na dzień..on potrzebuje tygodni..miesięcy, aby to co zaniedbał były "właściciel" doprowadzić do porządku. Ale wiem, że się uda:) Głowa do góry, Tymiątko ma u Ciebie raj na ziemi, którego nigdy nie miał:) Uściski dla Was :buzi:
-
Nata, napisz proszę do moda prośbę o usunięcie postów nie na temat. Idalia, ignoruj proszę. Wątek jest dla Tymka, a nie dla osobistych (dla mnie kompletnie niezrozumiałych-sama mam 3 psy, jeża, dziecko i TZ-ta na 28m!!!!w bloku!!!szok prawda??!!i sąsiedzi mnie nie lubią!!:crazyeye:) wycieczek osobistych!!!!
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Moriaaa replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Dlaczego nie kupować psa bez rodowodu??? Dlatego, że duża większość tych psów pochodzi z takich miejsc... I dlatego, że kupująć szczeniaka, utwierdzasz w przekonaniu osobę, jak np pan Krzysztof W., że to jest niezły biznes i warto na tych psach zarabiać. Tutaj nasza ostatnia akcja... Suki rodziły co cieczkę... A szczeniaczki rozchodziły się jak ciepłe bułeczki...bo w cenie..przecież ludzie nie chcą wystawiać to po cholerę im rodowód. Tak to wyglądało: [B][URL="http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/likwidacja-pseudohodowli-pod-lodzia-18-grudzien-2007/"]Likwidacja pseudohodowli pod Łodzią, 18 grudzień 2007[/URL][/B] [B]18 grudnia 2007 roku wraz z Fundacją EMIR przeprowadziliśmy interwencję na terenie gospodarstwa znajdującego się na obrzeżach Konstantynowa Łódzkiego. Odebraliśmy 24 zwierzęta przebywające w koszmarnych, absolutnie niedopuszczalnych warunkach.[/B] Właściciele gospodarstwa prowadzili niezarejestrowaną hodowlę zwierząt. Posiadali między innymi labradory, spaniele, mopsy, owczarki colie, posokowca, beagle’a, dalmatyńczyka, grzywacza chińskiego, teriery walijskie. Kilka zwierząt posiada rodowody, większość nie. Warunki w jakich przebywały obrazują przynajmniej częściowo zamieszczone zdjęcia. [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2299.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2299.miniatura.JPG[/IMG][/URL]Szczeniaki mopsiczki [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2303.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2303.miniatura.JPG[/IMG][/URL]W klatce labradory. Obok w koszu 4,5 miesięczna mopsiczka z chorymi stawami [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2305.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2305.miniatura.JPG[/IMG][/URL]Koszyk w którym siedziała mopsiczka [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2307.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2307.miniatura.JPG[/IMG][/URL]Labradorka w boksie [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3883.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3883.miniatura.JPG[/IMG][/URL]Miski w prowizorycznych boksach [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3886.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3886.miniatura.JPG[/IMG][/URL]Miski w prowizorycznych boksach Na ślad pseudohodowli trafiliśmy ponad miesiąc temu, znajdując w Internecie ogłoszenia o sprzedaży różnych ras zwierząt od jednego właściciela. Szczeniaki na zdjęciach nie wyglądały na zdrowe co wzbudziło nasze zaniepokojenie. Po wstępnym rozeznaniu postanowiliśmy złożyć wniosek o przeprowadzenie kontroli do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Pabianicach. Przez ponad miesiąc nasze pismo nie doczekało się żadnej odpowiedzi. Po kolejnym telefonie do Inspektoratu udało się ustalić termin wspólnej kontroli. Sytuacja jaką zastaliśmy na miejscu okazała się dużo bardziej dramatyczna niż przewidywaliśmy (na posesji złamane zostały wszystkie Art. Ustawy o Ochronie Zwierząt): większość zwierząt było pozamykane w ciasnych klatkach które pełne były odchodów. W jednym pomieszczeniu przebywały karmiące suki ze szczeniętami i inne psy. W małym koszyku na którym stała donica i inne rzeczy, zamknięty siedział kilkumiesięczny, chory mops. W prowizorycznych kojcach dla zwierząt nie było wody – stały tylko miski z zawartością jaką widać na zdjęciach (stara, stęchnięta woda, odchody, śmieci). Całe kojce wyglądały na w ogóle nie sprzątane, pełne były odchodów. Budy które znajdowały się na terenie posesji nie były ocieplone, do tego były bardzo zniszczone, dziurawe, całkowicie poobgryzane przez psy. W ciągu kilku dni Fundacji EMIR udało się zorganizować miejsca w klinice do której mogły trafić psy celem przebadania i ewentualnego leczenia. Ustaliliśmy, że interwencję przeprowadzimy 18 grudnia. Pomimo braku chęci pomocy ze strony Urzędu Miasta jak i lokalnej jednostki policji, szczęśliwie udało nam się odebrać zwierzęta. Sytuacja jaką zastaliśmy po wejściu na posesję, nie dawała cienia wątpliwości co do procederu jaki odbywał się w tym miejscu. Wszędzie pełno odchodów, zgnilizny, brudu i błota, a w tym wszystkim żywe stworzenia, których do tej chwili był to dom i świat jaki znały. W tych warunkach były rozmnażane, suki odchowywały swoje szczenięta, maluchy (którym udało się przeżyć) spędzały swoje szczenięce dni. I tak ta “maszyna” działała do chwili kiedy znaleźli się ludzie, którzy nie boją się stanąć w obronie słabszych…naszych Braci Mniejszych, które cierpią w milczeniu. Nie wszyscy jednak mają taką odwagę…udało nam się przy okazji “poznać” kilka osób, których strach przed podejmowaniem decyzji paraliżował do szpiku kości. Zwierzęta zostały bezpiecznie przetransportowane do kliniki weterynaryjnej, gdzie przechodzą badania. Już teraz wiemy, że większość była bardzo chora, prawie wszystkie miały wysoką temperaturę, wiele z nich między innymi zapalenie jelit, żołądka, płuc. Po zachowaniu części ze zwierząt weterynarze stwierdzili, że z pewnością były maltretowane (są bardzo płochliwe, ich reakcją na podniesiony ton czy gwałtowne ruchy jest kulenie się oraz sikanie pod siebie). Kiedy tylko zostaną sporządzone wszystkie dokumenty obrazujące stan zwierząt do prokuratury zostanie skierowana sprawa przeciwko właścicielowi zwierząt. Dnia 19 grudnia 2007 w Ekspresie Ilustrowanym ukazał się artykuł o interwencji. Można go zobaczyć [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/ex121902k.pdf"]TUTAJ.[/URL] Dziennikarzom Ekspresu serdecznie dziękujemy za szybką reakcję! Na koniec jeszcze kilka zdjęć z kontroli oraz interwencji: [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2310.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2310.JPG[/IMG][/URL] Suka “labradorka” potwornie zastraszona. Po odbiorze zwymiotowała odchodami… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2315.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/dscn2315.JPG[/IMG][/URL] Collaki…brudne, posklejane, potworna biegunka… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3890.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3890.JPG[/IMG][/URL] Jedzenie? Picie?… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3891.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3891.JPG[/IMG][/URL] Ochody (biegunka), błoto…miski z jedzeniem… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3906.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3906.JPG[/IMG][/URL] Buda w której żył posokowiec.. [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3915.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3915.JPG[/IMG][/URL] “Pokarm”… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3923.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3923.JPG[/IMG][/URL] “Pokarm” [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3936.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3936.JPG[/IMG][/URL] Warunki życia posokowca, szczeniaka beagla, szczeniaka dalmatyńczyka…oraz młodych spanieli… [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3940.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3940.JPG[/IMG][/URL] [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3945.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3945.JPG[/IMG][/URL] Te szczenięta jeszcze nie otworzyły oczu…czekały na zamarznięcie w nieocieplanej “budzie”..wokół błoto i odchody. [URL="http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3910.JPG"][IMG]http://www.blog.niechcianeizapomniane.org/wp-content/uploads/2007/12/pict3910.JPG[/IMG][/URL] Spanielka w “budzie”, którą stanowiła położona ukośnie płyta [I][B]Autorzy zdjęć: Fundacja EMIR oraz Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt oraz Iwa.[/B][/I] -
Dramat Rockiego-kila lat u alkoholika!łódz .ma dom!
Moriaaa replied to netti1's topic in Już w nowym domu
Wielki, molosowaty Rokiś przypomina się światu!!! -
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
Moriaaa replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Nosku, Miłości Ty moja...szukaj najlepsiejszego domku pid słońcem!!! Do innego Cię nie oddamy!!! -
Saga...choroba właścicielki! MA DOM!!!! :))))
Moriaaa replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
I się pokazuje Sagunia. Nie mam pomysłu jak jeszcze pomóc:shake: -
Malutki Dziadzia...śpi w krzakach..POJECHAŁ DO DOMU!!!
Moriaaa replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Dziadziulcu, kiedy ten domek Cię wypatrzy?