-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Elso mówi, że w sobotę by go mogła zawieźć już po kATRACJI. jA JUZ DZWONIĘ WSTĘPNIE DO DOKTORA... UDUSZĘ CIĘ Z radości..:lol: :lol: :lol: termin kastracji ubłagałam na piątek na 18. Łatwo nie było, bo wszystko zajęte, ale udało się... Mosii jesteś wielka:multi: :multi: :multi: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
No zasługa moja żadna. Dziękujmy Pani Hani za takst o Mangu i jego zdjęcie w Dzienniku.:lol: Początkowo byłam przerażona, bo telefonów mało i glównie ludzi niezdecydowanych. ktoś go nawet oglądał w niedzielę (pewna para się umówiła), ale nic z tego nie wyszło. Dopiero telefon od tego pana to był balsam po prostu dla moich psich uszu. Wczoraj ucieliśmy sobie pogawędkę. Państwo dojechali szczęśliwie. Powiedzieli, że sunia dobrze przyjęła Monga, a ich piesek tylko warknał, ale będą przyzwyczajać. Mówił, że sporo zjadł głodomorek i że własnie razem oglądają telewizję, a Monk jest bardzo zainteresowany, co tak tam się rusza... . Pytałam, czy psiak się trochę uspokoił, mówił, że tak. Pies śpi z panem w jego pokoju. Pan uwielbia duże psy, ja jestem bardzo o niego spokojna. :multi: :multi: :multi: :multi:
-
:placz: Zaadoptowało go małżeństwo emerytów w pełni sił. Niedawno przeprowadzili się z Krakowa do domu pod Dobczycami. Mają dwie znajdy małe (pieska i sunię). Nie przeraziły ich ani napady autoagresji Monga ani to, że na podczs jazdy zgryzł im całkowicie fotele w nowiutkim samochodzie, jeszcze go pocieszali po tym fakcie...i tulili. Mong będzie szczęśliwy, a ja coraz bardziej uwielbiam wilkowate psy. co jeden to wspanialszy...:loveu: :loveu:
-
Mosii a jakby tak jajeczka mu juz teraz zabrać, to co? Błagam Cię na kolanach. Ja mogę tę kastrację sfinansować nawet jutro. To co ? Zgadzasz się? ja sobie tak wymyśliłam, wziełabym go do "kundla", gdyby żad:modla: en super dom się nie znalazł, to bym go przechowała u mamy (trudno zabije mnie) jajka by mu się wycięło na drugi dzień a np. w niedzielę przywiozłoby się go do Ciebie? :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:
-
Nikt go nie odwiedza...
-
Kraków-Protazy teraz Dodo miał tyle ran,teraz ma tylko szczęście :))
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ja pamiętam Protazego na dwa, trzy dni po wprowadzeniu ze szpitala na boksy. Wyglądał jak sirota kompletna i tak się bałam, czy ktos go ze zechce,bo wiadomo takich zwyczajnych przybyszy blizny czy rany odstraszają. No i proszę - jak ma świetnie ten śliczny psiak. :lol: -
patia już dziś podjedzie do pani jadąc od mojej mamy z Dudusiem nr 2. Ja tam dziś podrzucę: pieniędze dla wlaścicielki Binga, no i insulinę, oraz "wiano" dla Dudusia 2, które dostałam od pana Marka (budka do spania i podusia), ale jak masz ochotę na wycieczkę, to czemu nie? Ja mogłabym rano odwiedzić naszych podopiecznych od 13 pracuję do późna.
-
Kraków - piękny kaukaz -proszę o przeniesienie do działu szczęśliwców:))
AgaG replied to Patia's topic in Już w nowym domu
Chyba zwariuję!!! Skąd my te domy weźmiemy? -
Bardzo dziekuję za zgłaszaną chęć pomocy i powiem tak: ta pani bardzo na to zasługuje. Już jej przekzałam telefonicznie, żeby sie tak nie martwiła, bo robimy składkę. Była bardzo onieśmielona, mówiła, ze gdyby miała tylko to nigdy by nie wzięła nic..no ale ja ja przekonywałam, że psiak po prostu tego wymaga i tak bywa.
-
Kraków TEO PO PRZEJŚCIACH CZEKA OD 2000 ROKU,POMOŻMY MU.ma dom
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Teo zamieszkał w budzie. Nie wiem, jak na to zareaguje, skoro miał wybieg wczesniej. biedak, moze teraz jednak ktos go zauważy? sama nie wiem, co gorsze.