Jump to content
Dogomania

AnetaW

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnetaW

  1. Przygarnę młodego kocurka, do miesiąca i nie więcej. Umaszczenie: pręgowany rudy, albo pręgowany naturalny szary. TYLKO KOCURKI. Najlepiej, żeby kotek mógł zostać dotransportowany do mojego domu. Okolice Warszawy. Więcej informacji mailem. ps. jeśli piszesz do mnie z propozycją, zamieść zdjęcia kota. inaczej nie jest ona dla mnie ważna. -> taka prośba :) [B]tel.[/B] 880 255 297 jeszcze to. Chcę zaadoptować kotka lub kotkę koniecznie małego do 12 tygodni w kolorze srebrnym lub szary. Oferty proszę przesyłac na adres [EMAIL="monolia29@gazeta.pl"]monolia29@gazeta.pl[/EMAIL] wraz ze zdjęcieami. Odbiorę osobiście na terenie woj śląskiego. nie ta okolica, ale może... Przyjmę małego kilkutygodniowgo kotka najlepiej białego lub innego o specyficznym umaszczeniu. Czekam na kontakt. Pozdrawiam [B]tel.[/B] 696 061 630 to ogłoszenie z Wrocławia.
  2. [COLOR=#4c2800]Bardzi chętnie pzryjmę kota(płeć obojętna).Niestety w grę wchodzi tylko młody kotek... [/COLOR][LEFT][COLOR=#4c2800][EMAIL="karolinka007@op.pl"][B]karolinka007@op.pl[/B][/EMAIL] - osoba z Opola.[/COLOR] [COLOR=#4c2800][/COLOR] [COLOR=#4c2800]Znalezione na portalu z ogłoszeniami - domek do dokładnego sprawdzenia, oczywiście...[/COLOR][/LEFT] [COLOR=#4c2800][/COLOR] [COLOR=#4c2800] [LEFT] [/LEFT] [/COLOR]
  3. a jaki jest tytuł wątku? przecież to rady co jeszcze można dla niego zrobić... dobrze że są. trzeba wiedzieć że zrobiło się wszystko co można było zanim podejmie się ostateczne decyzje...
  4. Ja mam takiego psa jak Dragon, z tą różnicą, że od małego szczeniaczka i już w wieku trzech miesięcy widać było, że coś jest nie tak... Znam z autopsji sytuacje kiedy zabawa/radość w ułamku sekundy przeradza się w agresję, obcy pies, człowiek, samochód za płotem to jest poprostu furia, błędny wzrok i zero kontaktu, próby uspokojenia nie mają sensu bo poprostu nic nie dociera (nie zdaje sobie wtedy sprawy co/kogo gryzie). Drapanie się, bieganie bez sensu po domu na dół i na górę, gryzienie np. przęseł w ogrodzeniu aż krwi to codzienność. Wizyty u weta - katorga - nikt obcy nie ma prawa dotknąć ( ja mogę zrobić zastrzyk bez problemu). Z psami z którymi dorastała nie zostawiam jej samej. Kiedy sama nie dawałam już rady z pięciomiesięcznym szczeniakiem trafiłam na szkolenie grupowe (to była porażka - za dużo czynników pobudzających), potem indywidualne, później klilerowe - zawsze to samo kończyło się na tym, że nic się da zrobić (z miotu została tylko moja sunia i jej siostra, reszta szczeniaków nie dożyła roku - uśpione z powodu agresji do właścicieli i nie tylko:shake: )... A miał jakieś badania, wykluczone są zmiany w mózgu?
  5. red, czy te kotki są dalej na tym podwórku? może chociaż ktoś mógłby je zabrać do siebie na czas szukania domków, żeby nie stało się znów nieszczęście...
  6. A mi przydarzyła się taka sytuacja, ze podczas szkolenia grupowego na ogrodzonym placu (chodziłam wtedy z dość agresywną suczką ONką na "odczulanie" między psy i ludzi) przywiązałam ją do siatki ogrodzeniowej i zdjęłam kaganiec żeby się napiła (było ok 30 stopni upału) w ułamku sekundy kiedy się odwróciłam urwała się razem z fragmentem siatki i dopadła innego psa, którgo dośc poważnie pogryzła. Ja oczywiście bez słowa pokryłam wszystkie koszty leczenia , ale czy właściciel ośrodka nie powinien w jakiś sposób odpowiedzieć za przerdzewiałą siatkę?
  7. Podpowiedz co to za psowo-odporne zabawki:lol: To moja też pilnuje ale tylko przed obcymi psami i ludźmi, a swoich kumpli sama zachęca do pomocy i paraduje przed nosem ze szczątkami w pysku z wyrazem mordki - spróbuj mi to zabrać...:evil_lol:
  8. Moja Gajutka niszczy wszystkie zabawki w ciągu piętnastu minut, dla niej najlepszą zabawą jest proces zniszczenia, a że kupuję zawsze po 2 szt , zeby każdy mial swoją, to Kubuś jak widzi, że Gaja już kończy to biega po domu i szuka zakamarka, żeby swoją schować :lol: . Ostatnio pieseczki dorwały poduszkę i się nią przeciągały, dobrze, ze w środku pierza nie miała, ale i tak po całym domu walały się jej szczątki... Zawsze jak razem zostają to niszczą okropnie, a jak tylko jedno z nich to nie jest źle.
  9. Czy można się jeszcze do waszego klubu owczarkarzy zapisać? ;) :lol:
  10. Ja dostałam i już wysłałam gdzie się dało.
  11. ja też poproszę przed 16 : anetawron@interia.pl
  12. AnetaW

    Kanada

    Czy ktoś kiedyś leciał tam z pieskiem? Dziadunio z mojego podpisu stoi przed życiową szansą na wspaniały dom i mam prośbę jeśli ktoś wie jakie wymogi musi spełniać (paszport, czip czy tatuaż, jakie szczepienia) to bardzo proszę o pomoc. Czy są różne szczepionki na wściekliznę, po której jest różna liczba dni kwarantanny? Jakiej firmy transporterek polecacie? Proszę o wszelkie informacje.
  13. Jak zabierałam moją sunię na spacery w teren razem z koniem to któregoś razu zaczęłam z nią ćwiczyć na łące to samo z konia co z ziemi (wszystko wychodziło super, tylko na początku zamiast obejść całego konia to zawracała za jego przednimi nogami) i po 20 minutach chciałam wracać komenda "biegaj" i idziemy do stajni. Z lasu wyszli ludzie z psem i oczywiście pognała w ich kierunku więc zawołałam "do mnie" psinka zawróciła i zamiast usiąść przed koniem (myślałam, że tak zrobi) wskoczyła do mnie na koński grzbiet. Biednego tak spłoszyła, że o mało nie zleciałam (ona oczywiście spadła).
  14. A nie ma w okolicy taniego hoteliku...? Żeby ję chociaż wyleczyć bo w schroniskach różnie z tym leczeniem bywa, a najczęściej nie bywa wcale :shake:
  15. Agnieszka do tej rany to można by było jej strzykaweczką wlewać płyn oliwkowa... przyśpiesza ziarninowanie i szybciej się zagoi, ale jej domku potrzeba! domku znajdź się....
  16. a ja mam dom z ogrodem, ale nie dostałam jeszcze żadnego spadku(i póki co nie zanosi się) w totka też nie wygrałam:-( i miejsca i funduszy brak... biedna psinka...
  17. AnetaW

    Psy i konie

    A mnie moja sunia zaczęła się pilnować jak tylko zdała sobie sprawę z tego że ja szybciej się przemieszczam niż ona! Jak obszczekuje kogoś w lesie (:diabloti: z niej, więc czasem się zdaża) to się odwracam i jej galopem uciekam...ale mnie wtedy goni!!!! A to że musi być posłuszny to podstawa! Ja z moją czasem ćwiczę z konia to samo co i bez czyli równaj, siad, waruj, zostań i całą resztę (słowne i optyczne) dla niej to wielka frajda, bo zawsze jakaś odmiana. A moje konisko uwielbia psy i próbuje skubać po grzbiecie jak drugiego konia, tylko czasem trochę za mocno!
×
×
  • Create New...