-
Posts
1205 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wiola.od.Gacka
-
Zuzanka tzn matka suńki Anaeczki to najpiekniejsza panna z lasu jaką widziałam. Dzieciaki jej choć mixy to urocze psiaki, mają wspaniałe domki kochających ich ludzi, których w swoim czasie znalazła Magda. Magda i Dorota zapewniały mnie że Zuza bedzie piękna tylko sie odbuduje teraz wiem ze miały rację ale jak ja tylko zobaczyłam to już była dla mnie piękna taka królowa matka Zuzanna I . Jak ja walczę jak lwica jak ktoś powie ,ze Zuza brzydka to mówię sama jesteś brzydka ostatnio wzdrygnęła sie jaaś baba na widok Zuzy mojej Zuzy mówie choć Zuziu bo to jakaś wariatka tak miałam ochotę babę przez łepetyne walnąć wiedźma jedna. Siostra na wsi pokochała chrumsie i powiedziała ze ma piękne oczka. Pozdrawiam Anka
-
Jest z nami w naszych sercach jest na Twojej działce tylko trochę głębiej schowana. Dałyście nam obie lekcję pięknej miłości psa do człowieka i człowieka do psa, w tym miejscu mój ryk.Sama mam schizy co do Zuzi wszystko dla niej żeby miała lepiej żeby wszystko było ok zrobiłaś wszystko tak samo albo jeszcze lepiej trzeba sie z tym pogodzić choć trudno jest i zaakceptować co dał nam los. Magda w niedzielę jadę z Zuzią i Gackiem na działkę będziemy tam grasować tylko 5 dni aby pogoda była bo zeszłego roku to w kubrakach chodziliśmy a wyjazd był letni Pozdrawiam Anka Pozdrawiam Anka
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Wiola.od.Gacka replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[URL]http://www.zlotbuldogow.u2.pl/[/URL] link do zlotu Pozdrawiam Anka -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Wiola.od.Gacka replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Wielkie dzięki za fotki chcemy powiedzieć że 21 .09.2008 na Fortach Bema będzie zlot BF zapraszamy na spotkanie bedzie nas multum. Myślałam ze do Zuzy juz nikt nie zaglada a tu tymczasem taram niespodzianka kochana Figa zawsze można na nia liczyć no i na jej pańcię. Pozdrawiam Anka -
Trzeba było podjąć ryzyko operacja była nieumikniona. Czasem nawet Ci najlepsi weci są bezsilni gdy góra wzywa osobnika do siebie. U Zuzi przy wycinaniu podniebienia poszłam do najlepszego z możliwych wetów cały czas przezywałam jak to bedzie dostałam Zuzie calą i sprawną . Jak chciałam operować babinkę ze schronu pytałam jakie ma szanse powiedziano mi albo zejdzie na stole może zejść 10 dni po operacji i do nikogo nie moze mieć pani o to pretensji musiałam jechać do domu i rano podjąć decyzje czy kroimy czy usypiamy. To była najtrudniejsza decyzja w moim zyciu, miałam sie dowiedzieć czy sa przerzuty bo jak sa to juz lepiej sie poddać. Wet chyba nie widział szansy bo poklepał mnie po ramieniu i powiedział słuszna decyzja no gdyby była szansa to by powiedział ratuj pani tą sunię. Jak Zuzia miała mieć wycinane podniebienie po raz drugi to ja mówiłam prosze zrobić to Zuzi dobrze najlepiej jak pani umie prosze nie zrobić jej nic złego. Dr na to choć Zuzia do cioci bedzie ok okazało sie ż dr mieszkała koło nas za kładka przed operacją Zuzi sadziła kwiatuszki koło lecznicy dla relaxu Pozdrawiam Anka
-
Trudno ich wiek ocenić zawsze z wetem pertrakuję choć o rok mniej. W schronie w Płocku powiedzieli mi, ze moja babula ma lat 6, a w W-wie pukali sie w głowę 6 to chyba dawno temu pewnie z 9 lekko inny wet powiedział 12 u mnie tylko jeden rok więc chyba 13 latek miała. Oddała ja do schronu starsza kobieta bo nie dawała rady bo babula brudziła w domu. Anka
-
Mówię Magdzie jak sobie dać radę ale sama od momentu gdy dotarła do mnie ta wiadomosć nie jestem sobą. Nie jestem soba po raz drugi. Adoptowane psy sa wyjątkowe mają w sobie to coś co chcemy im zrekompensować tzn piętno krzywdy wyrzadzonej ludzka ręką to raczej diabeł kopnął je ludzką nogą, Ta obietnica, której za wszelką cenę chce się dochować brzmi "pomogę Ci napewno damy rad"ę. One sa mocne po przejściach ale mocne maja wolę walki, ale dokąd mocnym można być ile znieść są wyjątkowe szybko się regeneruja to taka ich podzięka za to, że są z nami mówią widzisz jak wypiękniałam niech ktoś powie ze chora jestem ze nie widzę. Pozdrawiam Anka
-
Oj boli i to bardzo boli , Trzeba sie wtedy do kupy zebrać i pęknięte serce posklejać Na to trzeba czasu i filozoficznego podejścia i wsparcia duchowego . Samemu ciężko jest to ogarnąć. Wcale nie jest łatwo w takim momencie coś powiedzieć, Mnie pomogły Magdy i innych Dogomaniaków pocieszenia, nie byłam w bólu i żałobie sama. Pozdrawiam Anka
-
Dzielne jestescie obie Ty Magda i Monka. Monka zosanie na zawsze w naszej pamięci jako bohaterka i Ty jako osoba, która dała jej wszystko co mozna było czarnej kochanej istocie dać. Nie myśl już o tym co sie stało sie nieodstanie. Rozumiem twój ból żal płaczę z Tobą ja i cała dogomania, Pamietaj powtarzaj sobie jakby była i zyła poprostu sobie mów Moniś kocham Cię. Jak odeszła ukochana babula to ja do Gacka wyłam i mówiłam ostałeś sie sam Gacku zostaliśmy sami zostawiła Nas czemu do nas tak pózno przyszła nie daliśmy rady siedzieliśmy nocami w klinice na tlenie już było lepiej ale smierć szukała przyczyny i zabrała nam ja. Pamietasz jak pod klinką gdy Zuza tm była byłyśmy z Wwiolą kąpletnie rozbie i błyśmy sie zabrać do siebie Zuzię, ale Ty nas przekonałaś ze to nie nasza wina ze babula odeszła pomagać trzeba dalej życie sie toczy dalej Jest tylko jedno wyjście wspominać dobre chwile i mówić kocham Cię bardzo bardzo Pozdrawiam Anka
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Wiola.od.Gacka replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
U nas na podwórku posadzili drzewko , ale nie ogrodzili i co psy, a no do drzewka i wąchać podlewaća mochery juz z daleka drą sie pani zabiera te psy lamenty krzyk. Już ich uczę drzewko fe tylko nie do drzewka bo skarga w ADM bedzie. Jadę w delegacje na tydzień i Wiola musii sama z psami zostać i odpierać ataki mocherów ale przecież musza się mieć z czego w kosciele spowiadac. Każdemu mocherowi dać psa ze schronu i bezpańskich by nie było i mochery by nie musiały filować i sie piłować. Ja chyba będę lepszym mocherem Wiola patrzyła ogłoszenia praca w Anglii i zobaczyła ogł. praca ze zwierzętami i powiedzała ze to cos dla mnie ja bym była szczęśliwa. Pozdrawiam Anka -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Wiola.od.Gacka replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Zuzia łobuzica wykopała z mojej torby pasztet, którego nie zjadłam w pracy i trzy kromki chleba. Wszystko by było ok gdyby nie to ze jest uczulona prawie na wszystko i pod kara chłosty nie wolno jej przenicy i kurczaka pasztet był drobiowy teraz Tz nazywa ja pasztetówa a ja patrze czy juz sie mocniej nie drapie. Takie toto sprytne organizatorka tylko na chwilę wyszłam do sklepu bo mnie Tz poganiał bo jutro świeto zostawiłam torbę na fotelu któregos dnia zwędziła ciastka Gacka sobie z plecaka wyjeła. Ja sie cieszę ze Wasza ma taki kochany dom mogę wiedzieć co u niej sie dzieje na bieżaco i Ci ludzie od Zukusa tacy mocno OK aż mi sie na duszy lepiej robi. Pozdrawiam Anka -
Moja księżniczka ZULA i dwójka ludzkiego rodzeństwa:-)))
Wiola.od.Gacka replied to aneczka0106's topic in Galeria
Na polach widzieliśmy Zulusa brata Waszej dziewczynki. Fajny chłopczyk z niego. Jego państwo to młodzi fantastyczni ludzie maja teraz małe dziecko 1,5 m-ca. Ciesze się ze wiem co z Zuzy smerfami chociaż z trzema tzn sunią Twoją . Zulusem no i Moną która jest u mojej teściowej no i Edek jest w bardzo dobrym domciu tylko nic nie piszą wątek Zuzy zaniedbałam musze foty wstawić. Dużo ludzi spotykam co znaja losy Zuzy i pytaja o małe co z nimi na W-wie Zuza słynna jest. Zdrowia dla męża wypadki chodza po ludziach jak to trzeba uważać Pozdrawiam Anka Zuzia i Gacek -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Wiola.od.Gacka replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Spotkałam na polach Zulusa synka Zuzi ale to już duży kawaler. Jest u kochających fajnych ludzi aż się dusza raduje. Pozdrawiam Anka