Jump to content
Dogomania

Givera

Members
  • Posts

    144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Givera

  1. Ostatnio trafiłam w jakieś gazetce na reklamę pubu [B]Bohema[/B] w Łodzi (Sienkiewicz 21 chyba). Zwierzęta mile widziane:multi: . Nie wiem jak jest w rzeczywistości, ale planuje sprawdzić. A może ktoś z łodziaków już tam był?
  2. [quote name='mila_2']ja dziś jestem na 100 % Kasia z Opką też wstępnie się pisały...koło 18 w tej alejce co ostatnio btw. oczysicie inteligentnie wpisów wszystkich nie przeczytałam...My sobota przedszkole - więc odpadamy[/quote] Ja dziś nie dam rady, niestety :shake: . A Opka z Betą to często na tym Zdrowiu hasają?? I my z Beiroszką nic o tym nie wiemy, choć tak blisko mieszkamy a też byśmy chciały (może ja nie koniecznie, ale Beira na pewno):lol: . Beira ma aktualnie urlop dziekański od przedszkola, wrócimy tam na wiosnę czyli za jakieś 4 tygodnie. Może będą w tej samej "klasie"
  3. Super :multi: Tak więc stawiam się z Beiroszką o 12 przed ZOO. Mam jakieś takie dziwne wrażenie, że muszę się zaopatrzyć w duuuuuuuużą ilość psich ciasteczek :eviltong: dla naszych potworków.
  4. Jak dla mnie niezaprzeczalnie: And the winner is [B]Groenenedael![/B] Piękne psisko głosuję!!
  5. Moja Beiroszka, z rozpaczy, że zostaje sama w domu czasami sika, mimo, że nie zostawiamy jej na długo lub rozszarpuje na strzępy swoje posłanie. Mój wet powiedział, że to prawdobodobnie lęk/strach przed samotnością. Psy lubią jak człowiek jest w domku. Poradził starą i sprawdzoną metodę: jak wychodzimy z domu zostawmy psu włączony telewizor, a najlepiej radio, żeby słyszał jakieś głosy. Poradził, że może to być radio maryja bo tam cały czas ględzą głupoty :eviltong: . Pies będzie spokojniejszy słysząc ludzkie głosy i nie będzie tak podatny na inne bodźce dźwiękowe z zewnątrz. Ja wypróbuję tę metodę jutro :multi: . Mam nadzieję, że pomoże. Zdam Wam później relację co i jak.
  6. Czyli co umawiamy się na sobotę na 12.00???? Mnie pasuje. Jak reszta??? A w którym miejscu zbiórka :evil_lol: ??? ps. przydałoby się zabrać aparat, coby jakaś sesję zrobić naszym "pociechom"!
  7. [QUOTE]tw. Myślę, że Beria z Opką by się dogadały i może Opka by się w końcu zmęczyła;-)[/QUOTE] I na odwrót, może by wteszcie ktoś wymęczył Beirę:diabloti: . Nio to fajnie. Znamy już miejsce "psiej randki w ciemno" :lol: Teraz ustalmy dzień i godzinkę. Mnie wszystko jedno, mogę się dostosować do reszty.
  8. [QUOTE]Ja ogladałam program, gdzie więźniowie opiekowali się psami w różnym wieku ze schroniska przeznaczonych do adopcji, uczyli je podstawowych komend, dbali o nie, karmili, itp.[/QUOTE] Też widziałam ten program - bardzo mi się podoba ta akcja - taka wspólna resocjalizacja. Od razu sobie pomyślałam, szkoda, że u nas w Polsce nie ma takich akcji. A tu niespodzianka!!!! W podłódzkim poprawczaku w Ignacewie, chłopcy którzy mieli wzorowe zachowanie opiekują się i szkolą psy, które później będą towarzyszami osób niepełnosprawnych.
  9. Ja z Beirą, jako że z Retkini, też stawiamy na Zdrowie, zarówno psychiczne jak i fizyczne :evil_lol: [B]Simbik [/B]a Wam Zdrowie pasuje???
  10. Nie zostaje nam więc nic innego jak tylko poszukać jakiegoś miejsca na spotkanko. To jakie propozycje: - Zdrowie - jakiś park?? Może jeszcze ktoś się przyłączy???
  11. U mnie też w ten weekend z czasem nienajgorzej (nie najgorzej??? :lol: ) To co jakiś wspólny spacerek???
  12. Halooooooooooo :scream_3: !!! Co tu tak cicho????? Czyżby Łodzianie nie chadzali na spacerki, ze swoimi "pociechami" jak pogoda nie dopisuje :santagri: ??????????????
  13. [quote name='Flaire']A ja się zastanawiam, z czego taki wet żyje jak wszystko robi po kosztach albo za darmo. :roll: I to dopiero wzbudza u mnie brak zaufania. ;-)[/quote] Może to społecznik. Taki psi Doktor Judym:lol: . U nas w firmie też dla stałych klientów, a czasami też dla nowych, tak na zachęte, wykonujemy drobne usługi gratis lub po niewielkich kosztach. Tak się wzbudza zaufanie i lojalność klietna :lol: . [B]Trzeba wierzyć w ludzi.[/B]
  14. [quote name='florance']hmm, ja to w ogóle nie wiem co to jest "opłata za wizytę" czy podcinanie pazurków... jak chodzę do weta (czasami w nieuzasadnionych przypadkach - psu nic nie jest,a ja histeryzuję) to lekarz go ogląda, ale jesli nie daje żadnych leków to za nic nie płacę :o jeśli daje to płace za sam lek (np na odrobaczenie - zawsze jeżdżę z psem, żeby przy okazji go wet obejrzał i nigdy nie zpałaciłam więcej niż za tabletkę i na pewno w jej cenę nie było wliczone 10 zł za wizytę ;-) ) Nawet gdy szampon kupuje u weta to jest on tańszy niż w sklepie, więc robie to chętnie :) faktem jest, że nasz piesiul wiele godzin kiedyś spędzał w tej przychodni, ale nawet nocą był liczony po stawkach dziennych... zresztą jak pamiętam pierwszą wizytę to też nie policzono mnie za np. obcięcie pazurków :)[/quote] Hej [B]Florance [/B]bardzom ciekawa gdzie w Łodzi takie cuda się dzieją :lol: . Chętnie same z moją psiacą skorzystałybyśmy z wiedzy i pomocy tego wspaniałego weta tylko musisz nam wyjawić sekret gdzie go znaleźć:loveu: . Będziemy dozgonnie wdzięczne.
  15. Wielkie dzieki za rady. Ale tak jak pisalam jak sama spuszczam Beira, co by sobie troszke poszalala, to nie ma problemu, zeby przybiegla na haslo "do mnie" i dostaje wtedy oczywiscie smakolyk, jak jestesmy na spacerku i ja stane w miejscu ona sie odwraca widzi, ze ja stoje a nie ide za nia to sama przybiega do nogi, bez zadnego wolania i wtedy znowu smakolyk. Problem w ucieczkach i powrotach z nich. Jak uda jej sie wymknac to wtedy czekaj tatka latka, a ona ucieka przewaznie w miejscach gdzie bym ja za zadne skarby nie spuscila (ulica, duzo ludzi, dzieci itp) i to wlasnie wtedy nie moge jej zlapac. A sami wiecie jakie to jest stresujace. Pilnuje jej a te ucieczki nie sa codziennoscia, ale boje sie ze jak kiedys pusci sie za jakim psem to jej nie dowolam, albo co gorsza wpadnie gdzies pod auto tfuuuuuu, tfuuuuuu.
  16. To ja też się podzielę moimi spacerowymi "drobnostkami" U nas wygląda to tak: Jedna sprawa to [B]spuszczanie ze smyczy[/B], a druga to [B]ucieczki [/B]:angryy: Ze względu na niewyczerpaną energię, rozmiar, radość życia i miłość do żywych istot, w szczególności do psów ja swojego Potwora spuszczam tylko gdzieś na dużej wolnej przestrzenia (na łąkach, polach, gdzieś za miastem) gdzieś gdzie nie natkniemy się na przypadkowe, spacerujące osoby, a tylko i wyłącznie na fanatycznych psich maniaków, którzy zrozumieją wybuchy wylewności Beiry. Wtedy nie mam jakichś większych problemów z przywołaniem Beiroszki (nio chyba, że jest akurat w samym środku psich szaleńst, wtedy nawet nie próbuje) - zasługa psiego przedszkola :multi: . Ale niestety ostanio [B]uskutecznia małe ucieczki[/B]. Fakt, że te mrozy dały nam tak w kość, że nie zawsze Beira mogła się wyszaleć do woli - ale to nie upoważnia jej do ucieczek :diabloti: , przez które tracę zdrowie i zdroworozsądkowe myślenie. U nas ucieczki wyglądają tak: idziemy do samochodu, otwieramy klapę bagażnika, Beira zadowolona wskakuje na tył (podróż samochodem wiąże się z wycieczką za miasto i hasaniem po polach) odpinam smycz (w czasie podróży mój Diabeł Wcielony potrafi obrócić swoją smyczkę w pył) ja niczego nieświadoma zamykam klapę, a Beira w ostatnim momencie daje hycla i już jest na wolności. To trwa ułamiki sekund, tak że nie potrafię zareagować. A ona w najlepsze się bawi, ucieka, zaczepia psy, ludzi, zżera wszystko na co ja nie pozwalam jej nawet spojrzeć. Mam wrażenie, że bawi się ze mną w ganianego (ma wtedy takie złośliwe chochliki w oczach :diabloti: ). Jak ja już prawie jestem przy niej to ona skok w bok i dalej huzia... Na nic się zda przywoływanie, czy wabienie smakołykiem, nawet jakbym miała 10 kilogramową szynkę to ona by ją olała. Początkowo jestem spokojna, potem się zaczynam denerwować, wściekać, potem wpadam w mała "histeriopanikę" - a to wszystko z bezradności:shake: Może znacie jakiś cudowny środek aby skutecznie zlikwidować takie głupie ucieczki.
  17. My z Beirą nie byłyśmy w przedszkolu ani w sobotę ani w niedzielę. Było tak zimno, że Beira załatwiła co potrzeba i pędem do cieplutkiego domu:shake: Zresztą co Wam będę mówić pewnie u Was było podobnie. Beira na spacerkach skacze na trzech łapkach - bidulka:roll: Ale jak tylko temperatura skoczy trochę wyżej :multi: to piszę się na spacerek na Zdrowiu.
  18. My z Beirą bywamy w tym przedszkolu co weekend. Naprawdę polecam. Od tej soboty przechodzimy już do starszej grupy przygotowującej do PT :multi: . Mimo pogody, nie zawsze sprzyjającej, ludzi jest sporo. Tak więc jeśli o szkolenie chodzi to zima nie jest żadną przeszkodą. A co się tyczy agility, to rzeczywiście, nieźle zasypało :lol: :lol: i skakać to można tylko przez zaspy :evil_lol:
  19. Mam, w porównaniu z problemami innych, nieduży kłopot (przynajmniej mam nadzieję, że jest nieduży:lol: ). I mam nadzieję, że ktoś nam coś poradzi jak temu zapobiec, albo przynajmniej pomoże zrozumieć dlaczego tak robi. Moja 9 miesięczna sunia (rhodesian) rozszarpuje, wygryza dziury - po prostu niszczy swoje posłanie. Beira śpi w koszyku (który zresztą też podgryza) wyłożonym kocami. Totalnego niszczenia dokonuje szczególnie jak jest sama w domu, ale nie tylko. Czasami traktuje swoje koce jak zabawki - "podrzuca" do góry, biega z nimi po mieszkaniu. Nie jest to może jakieś bardzo uciążliwe, ale codzienne sprzątanie skrawków kocy walających się po całym mieszkaniu, nie należy do przyjemności. Chciałabym jej kupić jakieś "porządne" posłanie, ale już widzę co by z niego zostało. Nie wiem czy to jakoś się ma do tego wszystkiego, ale Beira uwielbia również rozszarpywać :diabloti: wszelkie pluszowe zabawki. Z góry dziękuję za wszelkie rady
  20. Najmniejsza bo najmłodsza, ale za to najzwinniejsza :multi: :multi: Jeszcze trochę i dogoni wielkością Beirę.
  21. :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: Na początek wielkie brawa dla Was, i sami dobrze wiecie za co!!!!! Przeczytałam cały wątek o Opce. Jesteście po prostu [B]WIELCY!!!!!![/B] Nie mogę oprzeć się pokusie, żeby poznać słynną [B]Opkę[/B]. W tym tygodniu raczej nie dam rady. Ale w przyszłym tygodniu bardzo chętnie spotkam się z Wami na jakimś spacerku. [B]Opka[/B] to wielka dziewucha, moja Beira też do "najmnieszych nie należy", charakterek też ma:diabloti: ([B]Mila_2[/B] coś może o tym powiedzieć) i coś czuję, że nieźle by się dogadały :lol: :lol: Pozdrawiam [B]Wielkich Ludzi[/B] i ich [B]Wielką Opkę[/B] :multi: Ps. Ale na Zdrowiu na pewno spotkacię [B]Mile_2[/B] i jej cudną [B]Betę[/B]
  22. W takim razie proponuję, oczywiście jak tylko zrobi się ciepło, znaleźć jakieś dogodne dla wszystkich miejsce i zrobić istny Zlot Łódzkich Dogomaniaków. :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Tak więc aby do WIOSNY
  23. [QUOTE]Givera (Kasiu) dziękuję za spotkanie. Nie wiem jak Tobie, ale dla mnie spacery z Beczką na Zdrowie dają ogromną satysfakcję. Ja i ona po takim spacerze jesteśmy wykończone ;-) Beria - b. żywiołowa, ale tak ma być :smile: [/QUOTE] Nie ma za co :lol: My również dziękujemy za miły spacerek po ciemnym parku:diabloti: . Też uwielbiamy z Beiroszką spacerować, a jeszcze lepiej jak ktoś nam towarzyszy. Tylko jak celnie zauważyłaś moje Żywe Srebro jest bardzo żywiołowe, ja już zdążyłam się przyzwyczaić :evil_lol: ale dla niektórych ludzi i psów jest to trochę męczące. A jeszcze dla niektórych po prostu wkurzające:shake: I tu mogę odpowiedzieć na pytanie [B]Komy [/B]czy psiaki się polubiły. Ja widzę to tak (nie wiem jak [B]Mila_2[/B]) na początku było całkiem nieźle, Beira i Beta zaczęły razem biegać i szale na śniegu. Niestety po pewnym czasie Beira zrobiła się trochę mniej delikatna i upierdliwa (czyt. skora do śmielszych i ciut "ostrzejszych" zabaw) a Becie raczej się to nie spodobało, nie odpowiadała jej taka forma rozrywki :lol: . Ale nie ma się co dziwić Beira po pierwsze jest trochę starsza, a po drugie jest cięższa o jakieś 15 kilo:diabloti: . Jak Beta dorośnie to pewnie da jej popalić:angryy: :lol: Ale mam wrażenie, że jak by tak jeszcze kilka razy się ze sobą spotkały to by było całkiem nieźle, Beta by stała się trochę odważniejsza a może przy okazji moja Beiroszka trochę subtelniejsza ;) . [QUOTE][B]Givera[/B] może założysz galerię swojej suni? Chyba że już jest a ja przeoczyłam ;-)[/QUOTE] Prawdę mówiąc nie pomyślałam o tym, ale to rewelacyjny pomysł, tym bardziej, że na dysku mam już chyba milion jej fotek :cool1: . Jak tylko znajdę chwilę wytchnienia to zaraz się za to biorę. I nie omieszkam Was o tym poinformować. Dzięki [B]Koma[/B]!!:multi: [QUOTE]Wiesz, gdzieś w otchłani twardego dysku mam - jeśli psów nie pomyliłam - wspólne zdjęcie Beri z Beczką z przedszkola.[/QUOTE] No rzeczywiście na tych zdjęciach to mój Łobuz :multi: :multi: :multi: Fajne!! [QUOTE]ktoś się dziś na Zdrowie wybiera??:-D[/QUOTE] My niestety dziś nie mamy możliwości wybrać się na dłuższy spacerek. Beira nas tak urządziła. Wracając wczoraj z przedszkola siedziała w samochodzie cichutko jak trusia, myślałam, że pewnie padnieta śpi, a skądże ona w najlepsze pogryzła swoją smycz:angryy: . Ale jak tylko będziemy miały nową to chętnie się wybierzemy.;) Pozdrowionka ps. Na początek Galerii jedno z ulubionych i jedno z pierwszych zdjęc Beiry [IMG][URL=http://img12.imageshack.us/my.php?image=alesischowaam1qx.jpg][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/66/alesischowaam1qx.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  24. [quote name='mila_2'] Idą z nami w końcu psy obronne :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] [B]Obronne szczenioki[/B] :evil_lol: , ale i tak nikt o tym nie wie. Ważne, że robią wrażenie :diabloti: Ok, w takim razie widzimy się ok. 18.30 w umówionym miejscu :multi:
  25. [QUOTE]btw 1/ czy jutro możemy się spotkać koło 17.30? mam do załatwienia pewną sprawę po pracy i na 17.00 moge na zdrowie nie zdążyć:-([/QUOTE] Powiem tak...:lol: Nie wiem [B]Mila_2[/B] czy Ci tak pasuje, ale ja będę wolna dopiero po 18. I zanim tam dojdę (podróży autobusem nie zaryzykuję, zresztą kagańca "jeszcze" nie mamy, a to raptem 2 przystanki) to będziemy koło 18.30. A i jeszcze jedno: będziemy szły od strony Retkini, i jeśli to nie byłyby problem, może spotkałybyśmy się u zbiegu Retkińskiej i Krzemienieckiej?? Wiesz o co mi chodzi??:-o Albo po prostu przy muszli koncertowej, ale nie wiem czy tam bezpiecznie? Kurcze, ale namieszałam :diabloti: [quote]Może poróbcie jakieś foteczki na spotkaniach? ;-) [/quote] Ok [B]Koma[/B]. Obiecuję zabrać aparat i porobić kilka fotek. W przyszłym tygodniiu wrzucę tu kilka zdjęć przedszkolaków.:multi: :diabloti:
×
×
  • Create New...