Jump to content
Dogomania

miniaga

Members
  • Posts

    2823
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miniaga

  1. miniaga

    Onka

    Onka:multi: cudny ten Twój aniołek:lol:
  2. miniaga

    Onka

    Nie mówiłam o in Vitro.
  3. miniaga

    Onka

    I daruj sobie na drugi raz przymiotniki, bo ja również mam bogaty słownik....
  4. miniaga

    Onka

    Nie wiem gdzie ty nam widzisz agresywność....ale cóż!!!!!I żle zinterpretowałaś moją wypowiedż od nośnie próbówki.
  5. miniaga

    Onka

    [quote name='sh_maniak']lub niedotlenienie mózgu :shake: , bo pepowina mu sie wkoło szyjki owinęła :shake: i przy porodzie naturalnym poddusiła :shake:[/quote] A przy cesarce nie może byc powikłań? Sorry, ale to co według ciebie? Wszyscy powinni rodzić przez cesarkę, bo może coś się złego zdażyć? MOze róbmy sobie dzieci z próbówki, bo ciąża to zagrozenie.... Wszystkie znajome, które robiły cesarę na życzenie chciały uniknąć bólu a nie powikłań.
  6. miniaga

    Onka

    Nie ma dla mnie cesarka jakiś zalet, które mogłyby mnie przekonać do jej wyszości nad porodem naturalnym, ale również uważam, że niezależnie od metody rodzenia matka kocha dziecko jednakowo.
  7. miniaga

    Onka

    Ja myślę, że wiek tu nie ma nic do rzeczy. Bardziej cierpliwi wydają mi się 35 letni rodzice a mniej 40. Młodzi to różnie.... Ale to tak na przykładzie znajomych. Ja ostatnio mam do czynienia z tyloma ciężarnymi i noworotkami, że jakoś coraz mniej chetnie spieszno mi do własnego:lol: Co chwila zajmuje się jakims maluchem i mam w domciu prawie żłobek
  8. miniaga

    Onka

    Spodziewałam sie takiego komentarza, ale nie robi on na mnie specjalnego wrażenia. mój mąż jest ode mnie dwa lata młodszy:mdrmed: :mdrmed: :mdrmed: :mdrmed: :mdrmed:
  9. miniaga

    Onka

    Moja dzidzidzia ma na imie Milena i ma już 6 lat:lol:
  10. miniaga

    Onka

    Marta Napisała: uważam, że egoizmem jest odbieranie tej radości innym, kiedy np. mąż czy żona nie chce mieć dzieci lub nie chce mieć ich więcej. Gdy kobieta chce mieć kolejne dziecko i ludzie się faktycznie kochają a sytuacja życiowa na to pozwala, nie ma siły która ma prawo jej tego zabronić. Nie można od kogoś kogo się kocha wymagać poświęcenia tak ważnych pragnień dla własnej wygody. To nieludzkie i nieuczciwe i wcale nie świadczy o miłości. Niezaspokojony instynkt macierzyński całe życie będzie się wlókł za niespełnionym i ciągle o sobie przypominał. Dodatkowo dochodzi dziecko, dla którego rodzeństwo jest największym darem od rodziców. To moje zdanie w tym temacie. Marta zgadzam sie z Tobą po za fragmentem , który zatowałam. Odpowiem Ci na naszym przykładzie, bo tak bedzie najlepiej. Mój mąż nie chce drugiego dziecka i nie uważam go za egoistę, bo chyba zapomniałaś w swojej wypowiedzi, że dziecko ma dwoje rodziców, Wezmy odwrotna sytuację czy gdyby się uparła nie byłabym egoistka? Wiem, że mój mąż kochałby malucha tak samo jak córę, ale wiem również, że ma swoje potrzeby, które chce realizować. Nasza córa ma 6 lat, jezeli bedę miała teraz dziecko, to dla siebie Nie dla niej, bo przy takiej różnicy wieku niekoniecznie dzieci muszą być ze sobą blisko(znam takich gdzie są i nie) dziecko powinno łączyc nie dzielić. A tak nawiasem mówiąc - mam 25 lat- i kolejne 10 by zostać jeszcze matką:lol:
  11. miniaga

    Onka

    W życiu nie chciałabym mieć cesarki, bo wówczas dużo się traci. A jesli ktoś boi się bólu to chciałam powiedzieć, że szwy po cesarce bola jak 150 podobno.
  12. miniaga

    Onka

    Takiego co by kawę codziennie do łóżka przynosił to i ja nie widziałam, ale widzialam takiego, który przytuli gdy się chce płakać, rozmieszy, gdy jest smutno, stawia czoło problemom i kocha tak naprawdę. Do tego w niedziele robi kolacje, rano robi kawę jak pierwszy wstanie, nosił, karmił i przewijał dziecko. Nio i jak go poprosisz, żeby Ci do łóżka poszeptał czułe słówka to mówi zawsze "Czułe słówka ci mówię" Nio i jeszcze bardzo ważna rzecz NIE JEST PANTOFLARZEM, ma własne zdanie, rozmawia a nie udaje, że słucha. Orsini ja takiego widuję dosyc często, ale oprócz tego jednego to znam jeszcze paru, którzy są bardzo podobni do niego. Wiec może warto jakiemuś przystojniakowi odpowiedzieć Dzień Dobry?????
  13. miniaga

    Onka

    [quote name='AngelOfDeath']dzieci to istny koszmar .... juz nie jedna matka mi powiedziala ze czasami jak jej dziecko placze nie wiedziec dlaczego ............ to ma ochote wziac poduszke i ................ :diabloti::angryy::diabloti:[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Aniołku jak kiedyś jakaś matka powie ci, że nigdy nie zdarzyło jej się mieć dość własnego dziecka, to od razu możesz to między bajki włożyć. Każdej matce to się zdarza, ale nie wiem czy jest coś, co może zastąpić pierwszy to, co daje nam dziecko. Jak jakiś szkrab powie do ciebie kiedyś tato, to spocą Ci się oczy, buzia w podkówkę się zrobi i stwierdzisz, że to najpiękniejszy moment w życiu. A że później całą noc będziesz musiał nosić to pomarszczone coś, bo buzię będzie darło? Zapomnisz o tym jak postawi pierwsze kroki, zacznie mówić zacnymi zdaniami, przytuli cię ot tak…..takich chwil najszczęśliwszych najszczęśliwszych w życiu jest ogrom[/FONT][/COLOR]
  14. miniaga

    Onka

    Orsini!!!! Wiesz jak baba sie uprze.... ale czy warto? Arti nie chce i ja go rozumiem. Małżeństwo nie polega na wianu, gdy się nie dostaje tego co się chce, ale na dochodzeniu do kompromisu. W tym przypadku kompromis był niemożliwy, bo nasze potrzeby były skrajnie różne i nie ma nic po srodku, dlatego jedno z nas musiało zrezygnować... Dlaczego ja? Bo dziecko to ogromna odpowiedzialność i ja nałożyłabym ją na barki męża wbrew niemu.
  15. miniaga

    Onka

    Przykro mi, ale dogo mi szwankuje i nie mogę poprawić tego byka w słowie wujek:shake:
  16. miniaga

    Onka

    Nigdy nie przepadałam za pudlami aż okazało się że wójek i jego mama przez długie lata mieli hodowlę pudli(chyba średnich) i nie zapoznał mnie bliżej z rasą. Góral piękne Psy - ale chyba nie poradziłabym sobie z ich pielegnacją;) A co do dzieci..... dziecko zmienia swiat i rzeczywistośc, która nas otacza, ale przede wszystkim zmienia rodziców. Uważam, że cudownie być rodzicem i mimo wielkiego trudu ,jaki trzeba włożyć w wychowanie takiego szkraba, WARTO miec potomstwo, ale znam ludzi, którzy wcale nie odczuwają potrzeby by zostac rodzicami i dobrze im tak jak jest, więc pozostawiam wybór kazdemu człowiekowi, bo rodzicem jest się przez całe życie i to poważna decyzja. Wszystkim dzisiejszym zagorzałym przeciwnikom potomstwa powiem tylko, że czasami z dnia na dzień rodzi się w sercu ogromna potrzeba zostania matką lub ojcem i chyba żaden instynkt, żadne pragnienie nie jest tak silne. Ja zrezygnowałam z drugiego potomka z bólem i wciąż nie moge zgasić tej tęsknoty, ale mój małżonek nie chce być drugi raz tatą i doszłam do wniosku, że powinnam to uszanować. Teraz co prawda pewnie wolałaby mieć synka jak dowiedział sie o moich planach wzgledem psów:lol: :lol: :lol:
  17. miniaga

    Onka

    W Szpitalu w którym ja rodziłam, tuż koło porodówki jest telefon na karte i co zrobiła Aga?Zanim zaczeli mnie szyć poprosiłam o zawiezienie mnie do tego telefonu. Obdzwoniłam wszystkich(z niektrymi rozmowa trwala ładnych parę minut) a lekarz zrzędził że miało być tylko chwile:lol: Przy ostatnim telefonie już był lekko poirytowany, więc mówie do cioci(strasznej gaduły)Ciociu kończę, bo jak nie wrócę na porodówke i nie dam się zszyć to będziesz się bawic na moim pogrzebie a nie na chrzcinach, bo taka minę ma Pan doktor:lol: :lol: :lol: Ciocia jak to zszyć? Wiec jej tłumacze, że to ja rodziłam a Arti ma przyjmowac gratulacje bo spał w domu?:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
  18. Gruca jak kwiecień to super!!!! Czy bedę na obydwóch to nie wiem, ale bardzo chcę na klubówkę i będe na niej:laugh2_2:
  19. Gruca to cosik mi się..... może ja spojrzałam na 2005? Nie wiem - musze więc usiąśc jutro nad kalendarzem i posprawdzać swoje plany. Narazie zaplanowałam 5 wystaw, ale dlaczego nie wziełam Opola? nie wiem....
  20. Ja dopiero na Katowice.... Szkoda mi zwłaszcz klubówk:nonono2:
  21. Ress tasi miała podgalane obie łapki do welfronu (w porównaniu z Bułą to pryszcz) ale po miesiacu juz jej znacznie ta sierść podrosła, więc się nie martw:shiny:
  22. [quote name='resuruss']A ja zmienie temat...na chwilke...wlasnie zmienilam Bulce opatrunek...jest dobrze,rana zaczyna sie suszyc,obrzek zszedl,wiec chyba juz idzie ku lepszemu.[/quote] Bułcia - tak trzymaj. Dzielna dziewczynka - pewnie dlatego, że jej Pani taka dzielna:D
  23. Ja bym się przyznała gdyby mój pies miał taki problem. Nie byłoby to dla mnie trudne powiedzenie o tym komus, bo nie użyłabym tego psa w hodowli i jeżeli ktosik mysli, ze to pust słowa to jest w błędzie. Te osobomy z którymi mam bliższy kontakt na dogo już mnie na tyle chyba poznały, że wiedza iz bardzo poważnie i odpowiedzialnie podchodzę do Tasi i otwarcie mówię o jej niedostatkach i zaletach
  24. [quote name='resuruss']Wiecie co farbowanie to akurat najmniejszy problem wsrod nieuczciwych hodowcow..... Psy maja sztuczne jadra,chirurgiczne korekcje zgryzu,podcinane wiazadla w ogonie,dopigmentowywane powieki....to dopiero oszustwa na wysoka skale.[/quote] Nio Ress, ale operacje plastyczne to tez zabiegi upiekszające:lol: Żartuję, ale mysle własnie że chodzi o to że duża część hodowców traktuje wystawę jako konkurs piekności i chce wygrac za wszelka cenę. A że piesek póżniej bedzie miał potomstwo byle jakie? no cóż..... ja juz mówiłam - idealistka ze mnie - moje psy pewnie nigdy nie beda wygrywać bo mówię o moim psie w sbosób uczciwy.
  25. [quote name='Nesjanka'][INDENT] Miniaga - no ja osobiście zakładam, że zabiegi upiększające nie mają nic wspólnego z oszustwem ! ale jeżeli jakiś hodowca diametralnie zmienia kolor szaty psa - to po prostu nie jest godny nazywać się hodowcą (i ja jestem zwolennikiem zgłaszania do ZK takich odstępstw) [/INDENT][/quote] To zalezy od tego co uważamy za zabieg pielęgnacyjny i o tym rozmawiamy. Dla mnie prostowanie i farbowanie takim zabiegiem nie jest. Załozenie aparatu ortodontycznego tez jest zabiegiem upiększajacym.....
×
×
  • Create New...