Jump to content
Dogomania

jambi

Members
  • Posts

    4744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jambi

  1. [quote name='mala_czarna']Powiem tyle: z pania dyrektor w Józefowie ciężko dojść do porozumienia.[/QUOTE] a że spytam, czy ta Pani ma takie księżo - polskie nazwisko?
  2. jambi

    Anioły i Demony

    ja? nie... skąd... a widziałaś moją kanapę??? tam juz tylko szczura możnabyło wcisnąć, co też uczyniwszy... ;)
  3. no to powiedz, że to od upałów... tynk nie wytrzymał... albo nic nie mó, udawaj że tego nie ma, a jak chłop spyta "co to" to udawaj że tego nie widzisz, a jemu się przywidziało... od upałów ;) albo po prostu czymś zasłoń - kanape przesuń na przykład
  4. ooo, to przestrzeń życiowa wam sie powiększyła ;)
  5. mala_czarna a wiesz może co z tą jej córeczką???
  6. po pierwsze! to dobrze - chociaż musiała ten domek znaleźć chyba wczoraj, bo ogłoszenie jest sprzed 2 dni; po drugie: edytowałam swojego posta w tym samym momencie jak dopisałyście swoje - wyszło mi, że to właśnie Józefów
  7. no właśnie nie byłam pewna czy ktokolwiek o niej coś wie tutaj, chciałam pisać pw do Ciebie, ale pomyślałam, że może jednak ktoś coś wie; z tego co rozumiem, sunia jest w Warszawie - byc może to Paluch? bo w samej Warszawie jest tylko to jedno schronisko, zadzwonie do tego kogoś kto dał ogłoszenie, może dowiem się czegoś więcej. z tego co rozumiem ona jest tam ze swoją córką, czyli już są dwie... a cukiereczek z niej faktycznie... update: JUŻ WIEM!!! to nie Paluch! to Józefów! na szerloku jest 27 ogłoszeń od tej samej osoby i w jednym z nich znalazłam: [I]"Przebywa w schronisku w Józefowie (bliskie okolice Warszawy). [/I] [I]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. [/I] [I]Kontakt w sprawie adopcji:[/I] [I]Kierowniczka schroniska: 694-642-098[/I] [I]Pracownica schroniska: 662-799-945[/I] [I]Strona wolontariuszy: [url]www.psy-warszawa.pl[/url][/I] [I]Ewa 608 839 495 e-mail: [email]ewuleczka@psy-warszawa.pl[/email][/I] [I]Beata 0-501 060 381 e-mail: [email]beata@psy-warszawa.pl[/email]"[/I] czyli telefon podany w sprawie suni to telefon do kierowniczki schroniska!
  8. [quote name='*Monia*']surowa zmiksowana z warzywkami - mniam ;).[/QUOTE] serio Ci to smakuje??? :-o i co z tymi obiecanymi zdjęciami?! :razz:
  9. [quote name='AMIGA']Oj to czekamy z niecierpliwoscią :-)[/QUOTE] no właśnie, ja się dziwię, że jeszcze jej nie dopadłaś ;)
  10. [img]http://manu.dogomania.pl/emot/notak.gif[/img] o ja głupia... :lol: ... to ten upał :mdrmed:
  11. jambi

    Anioły i Demony

    [quote name='lolka75'] kot zupelny luzz:cool1:...zadnego strachu, zadnej paniki, to bardziej suczydlo podniecone:evil_lol:[/QUOTE] no właśnie, bo na tej pierwszej fotce suczydło ma minę jakby się ukradkiem oblizywało... a Twoje nowe synki boskie!, a do całkowitego pozbycia się łóżka to chyba jeszcze troche brakuje ;)
  12. buahahaha... kiedyś mój kot Michał, będąc jeszcze młodym kociakiem z zaciekawieniem zaczął oglądać wodę lecącą do wanny... w tym celu, przysiadł na brzegu wanny i gapił się w strumień wody lecącej z kranu, ja spojrzawszy na niego z rozrzewnieniem i milością, przyklękłam w pewnym momencie, żeby cośtam wyciagnąc zza wanny, tak, że moje plecy były nieco poniżej wanny... w pewnym momencie ta kocia idiota postanowiła chyba lepiej przyjrzeć się temu czemuś dziwnemu i spróbowała oprzeć się o strumień wody... efekt wiadomy - zrąbał sie na ryj wprost w odmęty zapienionej wody i jeszcze szybciej wyskoczył łapiąc po drodze co się da, między innymi moje gołe plecy... on o zdarzeniu zapomniał po 2 dniach, ja po 3 tygodniach...
  13. Boszzzz... kobity, ja się Was zaczynam bać :smhair2:
  14. [quote name='mru'] no ba! a fajne masz pompony? i zauważ, że przewodzisz reszcie sznaucerowych :P[/QUOTE] no to tak mi miło, że aż się zawstydziłam :oops: ... a... te ... "[I]POMPONY"[/I]... ale ... w sensie że co? :icon_roc: [quote name='mru'] nie DLA :) to JEST dr R.! :D on jest wysoki, stąd banan ;)[/QUOTE] ahaaa! ... i tańczy ?:question:
  15. mam pytanie - czy ktokolwiek wie cos na temat tej suni? [URL]http://warszawa.szerlok.pl/oferta/fiona-slodki-kudlaczek-szuka-domku-ID2wBt.html[/URL] ogłoszenie jest sprzed 2 dni więc to jak najbardziej aktualna sprawa
  16. [quote name='morepig'] połozył sie po 3 godzinach siedzenia na bacznosc, niech odpocznie :)[/QUOTE] tak się zastanawiam, kiedy przestanie... i pokaże prawdziwą sznupia naturę... ;) [quote name='morepig']pytanie czy my go mamy 'wrzucic i odebrac' czy z nim zostac, pomoc..?[/QUOTE] zostać! [quote name='morepig']heheh a ja mam pytanie- Dana (ruda) przychodzi do niego, on powarkuje a ona zamiast odejsc to podchodzi. ingerowac czy olac?[/QUOTE] nie ingerować! ale nie olewać! obserwować o rrajciu, o mnie mru też pamiętała, jak miło :) a dlaczego dla Dr. R. tańczy banan??? [quote name='mru'] [CENTER]dr R. :cool3:[/CENTER] [CENTER][IMG]http://serve.mysmiley.net/party/party0010.gif[/IMG][/CENTER] [/QUOTE] nie chodzi mi o to dlaczego tańczy, ale dlaczego banan??? a to jeszcze powiem, że [B][SIZE=7][COLOR=red]STRASZNIE SIĘ CIESZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B]
  17. jambi

    Anioły i Demony

    [quote name='lolka75']a co do dobrodusznosci wasi to ona jest naprawde przeogromna:loveu: :evil_lol: [/QUOTE] no przecież ja żartowałam... o czym zresztą wasia wie... ale lepiej się wasi nie narażajmy bo nam się serio dostanie :evil_lol:
  18. [quote name='astridq']Właśnie wróciłyśmy od weterynarza, Beki ma wycięte nie tylko jajniki ale całą macicę .[/QUOTE] [quote name='astridq']Weterynarzka mówiła, że jak jest suka młoda i nie miała szczeniaków to można tylko jajniki usunąć ale u Beki trzeba bylo wszystko.[/QUOTE] no i bardzo dobrze! usunięcie samych tylko jajników jest bez sensu, owszem, szczeniaków nie będzie, ale ryzyko zachorowań na różne paskudztwa pozostaje, pozatym, niejednokrotnie suki po usunięciu samych jajników nadal mają coś na kształt cieczki i nęcą psy. [quote name='malawaszka']to normalny zabieg, ze usuwa sie macice ;)[/QUOTE] ano własnie nie, reguła w schroniskach - tylko jajniki; wielu wetów też ciacha tylko jajniki, że niby operacja poważniejsza - no tak, ale w razie jakby co, to po co ciąć dwa razy
  19. no coś Ty, przeciez masz psy obronne ;) a co do wynoszenia się, chodziło mi o to raczej że z Julką był spokojny, zły duch w niego wstępuje kiedy zostaje z Lunetą i Szanowną Pepą... Ty WaSZKa, właśnie wpadłam na genialny pomysł! a nie trzeba to było Dropsa oddać w pakiecie z Julą???
  20. [quote name='malawaszka'] ... ledwo na tych łapinkach stoi, czasem się rozjeżdżają, ale do Lunety się pręży i stroszy :lol:[/QUOTE] taaa... ja też się rozczuliłam wczoraj... na wieczornym spacerze pusto było, puściłam więc Arona ze smyczy (kiedyś cały czas chodził bez, ale już od jakiegoś czasu ze względu na głuchote i zaawansowana pierdołowatość spacerujemy tylko na sznurku, no ale wczoraj odmiana), i tak sobie szliśmy wolnym kroczkiem rozkoszując się chłodem wieczoru, Aron się troszkę oddalił, gdy nagle dostrzegłam jak na wprost Arona maszeruje laska z białym pittbullem... (dygresja: pies młody, warczący, laska prowadza go tylko na smyczy dookoła bloczku i drze na niego morde, reasumując - zawsze starałam się unikać... ) no i widze tak z daleka ta z pittem, a na nich lezie Aron. Zamarłam, bałam się zwłaszcza, żeby małe cholery nie zaczęły japać bo wtedy Aron jak nic "stanie w ich obronie" i nagle... moje stare psisko zupełnie nie miało ochoty na kontakt z pittkiem, przechodząc obok "przytulił " sie do zaparkowanego samochodu, niestety, nie zauważył odstępu i zsunęła mu się łapa z krawężnika, a za łapą spierniczył się cały pies... te krawęźniki wcale nie są wysokie... i to wcale nie było śmieszne... raczej żałosne i smutne gdy patrzyłam jak ten dumny i silny niegdyś pies z trudem podnosi się z chodnika
  21. a to przepraszam :) no to nieładnie to świadczy o Twoim "prawie" szwagrostwie... chociaż z drugiej strony, może w świetle ostatnich wydarzeń (zbliżające się narodziny) "troszeczkę" psa "zaniedbali", a może ona się tego dopiero co nabawiła... w sumie nieistotne, ale widzę, że Alicja ma rację :) żadnemu nie przepuścisz, wszystkie muszą być zdrowe, wesołe i szczęśliwe :0
  22. ee tam trawniki, krzewy, coś Ci nie wierzę, dopiero co u Lolki czytałam, że mieszkasz w bajkowym miejscu... to nie o takie otoczenie mi chodziło :grins:
  23. jambi

    Anioły i Demony

    loluś, cóż za obszerna relacja! takie posty lubię :p a Loui jest boski :loveu: uwielbiam kociaki w tym typie :loveu: Pepperek też niczego sobie, ale Loui rządzi :p [quote name='lolka75'] Szybka instalacja w miejscu noclegu i oczekiwanie na spotkanie z Wasia nasza kochana:loveu:. Przyjechala wkoncu:mad:..............:loveu:. I co sie pozniej dzialo musi pozostac przykryte calunem milczenia:oops::shake:.......................:diabloti: [/QUOTE] hmmm... ale teraz to mnie zaciekawiłaś na śmierć niemalże... czemuż to przyjazd Wasi wywarł tak silną reakcję - patrz: "Przyjechala wkoncu:mad:" ??? no i jednak czy nie mogłabyś uchylić rąbka tajemnicy??? plooose, bo umre z ciekawości [quote name='lolka75'] Juz na wejsciu moj Borysek cymbal podniosl nozke i najszczal Wasi na doniczke a kwiatkami:mdleje:, a potem walnal w ogrodku ogromnego klocka.[/QUOTE] co Ty, jemu pewnie też się u Wasi podobało, i tak jak ludzie wrzucają np. do fontann pieniązki, tak on po prostu zostawił na pamiątkę "tu byłem i jeszcze tu wrócę" :evil_lol: [quote name='lolka75'] Ja oczywiscie dalam kolejna plame bo okazalo sie ze jedzonko, ktore mialam przygotowane na droge dla kociakow zostalo w domu, w Holandii. Wasia i teraz mnie uratowala. Ona jest kochana:Rose:. [/QUOTE] iii tam, pewnie bała się, że się rozmyślicie i chciała uniknąć niepotrzebnych przeszkód :evil_lol: :eviltong: [quote name='malawaszka']boszzz jak oni urośli!!!! :mdleje: [/QUOTE] :icon_roc:Wasia... przez 1 dzień ???:rolleyes:
  24. [quote name='malawaszka']no mnie oczywiście chodzi TYLKO o Twoje poszewki nieodebrane :grins: a Drops to w końcu dostanie ale po dupie nie szansę[/QUOTE] tia, o poszewki, jaasne, no bo o cóż by innego :p jak od Ciebie pies po dupie dostanie to świat się skończy... ja rozumiem, to upał... :razz: [quote name='Bliss']matko!!! co za tytuł ... :megagrin::icon_roc: przyznaj się - Ty go wcale nie chcesz wyadoptować co? :p[/QUOTE] no co Ty Bliss, tytuł wszak zachęcający, zara sie kolejka ustawi...:evil_lol: [quote name='malawaszka'] ale on się nie drze jak wychodzę - tzn w momencie mojego wychodzenia - zupełnie się nie drze - [B][COLOR=red]on się drze jak zobaczy albo jak usłyszy za oknem kogoś...[/COLOR][/B] a raczej przy takim full housie :shock: jak u mnie to nie ma bata żeby niczego nie usłyszał :shake: [/QUOTE] ja nie wiem co Ty się go tak czepiasz? Pies pilnuje! widać jak na dłoni :puppydog: [quote name='malawaszka'] jak kiedyś został [B][COLOR=red]z Julką tylko a moje u mamy[/COLOR][/B] to było cicho - ciemno już było i dzieciarnia spała, więc darcia nie było, ale szczochy były i zlodziejstwo było [/QUOTE] hmmmm... a może przyczyna tkwi w otoczeniu w takim razie??? :eviltong:
  25. spokojnie, będzie dobrze! moja mała cholera Mia po sterylce w 2 dni doszła do siebie, o dziwo - sama się oszczędzała... jak nigdy, bo to to normalnie ma sprężynkę w doopce :) kubraczek tak - bo jednak na szwy trzeba uważać, głównie co by nie rozlizała trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...