Jump to content
Dogomania

jambi

Members
  • Posts

    4744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jambi

  1. no kolczatka, ale Ty weź spójrz na ten karabińczyk!
  2. [quote name='Saththa'] Niestety z tej brody przeze mnie zapuszczonej dużo się uratować nie udało. [URL]http://img63.imageshack.us/img63/7880/dscn0142kp.jpg[/URL] [/QUOTE] noooo bródka nieco krótka..., żeby nie powiedzieć... drastycznie krótka :evil_lol: Tazz jak widzę niezbyt zadowolony :razz: [quote name='Saththa'] A tymczasem musze się uporac z głupawką która zawsze nastepuję po usunięciu futra ehh. Ja nie wiem o co chooooooo :diabloti: Ale zachowuje się tak jakby wraz z wlosem usuneli mu część mózgu... :mad::mad: Nastepuje szarpanie, gryzienie i wariacja na punkcie smyczy na spacerze... A ja nie wiem czemu tak mu się dzieje :-( [/QUOTE] a Ty wiesz, że Aron też tak zawsze miał? :hmmmm: jakby im było lżej bez tego futra... albo zimniej, i dla rozgrzewki odwalają te podskoki :evil_lol:
  3. [quote name='wieso']musze zaznaczyc watek bo sie gubie......kocham sznupki......[/QUOTE] ja zaznaczyłam a i tak sie pogubiłam :shake: nie mam złudzeń co do tego że ten ostatni olbrzymek się zagubił :shake: wygląda jak ścierka i co mu tam zwisa? łańcuch?
  4. [quote name='alina71']Tak, też ją inaczej oceniałam. A dziś zaszczekała jak moja mama zapukała. Ucieszyłam się. Potem pod sklepem wyglądała na mojego TZ. Rano w łóżku obowiązkowe mizianie. Noce spokojne i czyste. Tak to fajny pies rodzinny.[/QUOTE] alina? nie łamiecie się?
  5. nie chce za bardzo nudzić w Twoim wątku ;) ale jeszcze słówko o Azjatach - co do uszu, tak właśnie zwyczajowo kiedyś były kopiowane uszy Azjatów - do samej głowy, cały płat ucha obcięty, teraz natomiast coraz więcej psów jest niekopiowanych. Mam znajomego, który namiętnie ma Azjaty, on akurat kocha tą rasę. Kiedyś szliśmy razem po Polach Mokotowskich, ja tylko z Aronem on ze swoim Hakimem - o dziwo, Hakim uznał Arona za nietykalnego, a Aron niekoniecznie chciał podkreślac swoją wyższość... zresztą trudno by mu było, bo Hakim jest od niego sporo wyższy i napewno o wiele cięższy, poza tym, Hakim z upodobaniem aportuje jeże... no więc, tak sobie szliśmy i w pewnym momencie naprzeciwko nas pojawiło się podchmielone towarzystwo łyso-dresowe z 3 pittbullami (tudzież amstafowatymi), bynajmniej nie mieli spokojnych zamiarów. Ja Arona wzięłam od razu na smycz, bo on porywczy bywał, Hakim został przywołany do nogi... pitty doskoczyły do nas i zaczęły warczeć, kurcze, nie powiem, ale serce miałam w mocnej arytmii w tym momencie... oddaliłam się kawałek, a wtedy jeden pitt doskoczył do Arona, drugi za nim, Hakim zachowujący anielski spokój do tej pory jednym skokiem znalazł się przy nas i złapał pitta za plecy - normalnie rozdziawił paszcze i wbił mu zęby w plecy... machnął łbem i rzucił go ładne pare metrów pies zaczął skowytać - co u pittów raczej niespotykane, wtedy dopiero łysole zareagowali, ale nie żeby zaczęli ratować tamtego - nie! zaczęłi wrzeszczeć na pozostałe żeby je chyba odwołać, a potem jeden łysol podszedł do nas i spytał "ku***! co to za rasa?! zajebisty!!!" Pan Hakima odpowiedział na to - kundel, co wytłumaczył mi później w ten sposób, że lepiej żeby nie wiedzieli, że to Azjata, bo strach pomyśleć co by się działo gdyby te swoje pitty wymienili na Azjaty... Azjata ma jedną cechę - on nie pokazuje, że zaraz zaatakuje. On potrafi zaatakować bez ostrzeżenia, nagle, a szczęki ma nieziemskie i siłę przeogromną, mimo, że może się zdawać, że to cięzki powolny pies.
  6. [quote name='eria']jak sobie wyobraziłam taką scenę, to mam wrażenie ,że taki pies chwycony nagle od tyłu za jądra, odwinie się po prostu na mnie ;) uchwyt owszem puści,ale po to by złapać kogoś innego hihih[/QUOTE] nie eria, to nie do końca tak, zresztą chodzi nam o to, żeby zelżał uścisk szczęk prawda? z reguły pies w takiej sytuacji "puszcza", ale... nie zawsze... mój Aron został tak kiedyś potraktowany przez Tresera - oczywiście w czasach gdy jeszcze miał jądra (pies, nie treser), tyle że on nie puścił, w jego przypadku pomogło dopiero gdy sama mu władowałam swoje palce do tej zaciśniętej szczęki....
  7. [quote name='Fides79'] ów Pan przeprowadził się jakieś pół roku wcześniej z okolic Warszawy, i miał dwa takie owczarki, ale ponieważ oba były bardzo "miłe" to ktoś "życzliwy" jednego z psów otruł, a w tym roku ów pan nie miał już tego drugiego psa, uśpił go ponieważ pies rzucił się na niego i był też agresywny w stosunku do dziecka :shake:[/QUOTE] Fides, co do azjatów - to nie są "baranki"! to są psy bardzo silne psychicznie, dominujące, samodzielne, terytorialne i ... atakujące bez ostrzeżenia! absolutnie nie nadające się na domowych pupilków! co do: [quote name='Fides79']Jakiś czas później spotkałam się z opinią, że to normalne zachowanie przy tak dużych psach, jest to podobno jedyny sposób, żeby pies zwolnił uścisk szczęk.[/QUOTE] jakaś kompletna bzdura! wręcz przeciwnie! bardzo często takie kopanie, walenie smyczą, kijem, może jeszcze bardziej "zagrzać" psa do agresji!, a już zwykle tak się dzieje u psów nazwijmy to "bojowych" , chcesz zwolnić uścisk szczęk? jest sposób - chwyć go za jądra - i bynajmniej nie jest to żart
  8. [quote name='Ewa i flatki']I znów pomówienia - a było tak spokojnie ...[/QUOTE] ja wiem czy pomówienia? ponoć w każdej plotce jest ziarno prawdy, a wspomniana Elżbieta Ch. pracownicą Schroniska rzeczywiście była - za czasów poprzedniego Dyra, któremu osobiście życzę jak najgorzej... i nagle być przestała, a potem pojawiła się jako Wolontariuszka
  9. No to Felutek przeżył naprawdę chwile grozy! :shake: a najbardziej urzekła mnie różnica w postawach właścicieli: [quote name='Fides79'] tamten pan kopnął Wielkiego z całej siły i ten mnie puścił, K wzięła mnie na ręce i poszliśmy w swoją stronę, cały się trzęsłem i K też była zdenerwowana :niedowia::watpliwy: Pan nas nie przeprosił, nic nam nie powiedział, kopnął jeszcze kilka razy Wielkiego i też poszli w swoją stronę. ............................................................................. Właścicielka Rudego powiedziała, żebyśmy poszli do werenarza czy jakoś tak, ale K mnie dokładnie obejrzała i stwierdziła, ze to tylko niewielkie zadrapania. Pani od Rudego powiedziała, że jeśli okaże się, że będę jednak musiał iść do werenytarza ... hmmm ... do lekarza to ona zapłaci za tą wizytę, powiedziała też, że Rudy był szczepiony i że codziennie jest na spacerze około 9:00 więc gdyby się coś działo to ona poniesie koszty, Potem nas przeprosiła, pogłaskała mnie i poszła z Rudym do domu. [/QUOTE] Właścicielka Rudego wykazała się naprawdę sercem i właściwą postawą :happy1:, za to właściciela Wielkiego sama z rozkosza kopnęłam bym w (_,_)... :angryy:
  10. [B]SMS wysłany :multi:- Foxi na najpiękniejszą![/B] :kciuki: [quote name='eria']Dzisiaj z Foxi będziemy nocować w klinice. Kto to widział ,żeby w robocie spać nie ?:evil_lol: No ale stwierdziłam, że zupełnie nie opłaca mi się o 23 wracać do domu po to by o 5.20 wstawać i znowu jechać do pracy. ;) Miejmy nadzieję,że nocka będzie spokojna bez atrakcji typu skręty żołądka, cesarki, wypadki komunikacyjne itp...[/QUOTE] ale Ty masz fajnie! :crazyeye: nie dość, że psa możesz zabierać do pracy, nie dość że legalnie możesz w tej pracy spać, to jeszcze takie nocne atrakcje! :roll: :evil_lol: a Figa to taka kobitka słusznej postury raczej... :eviltong: [URL]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/PA167987.jpg[/URL] a ta fota bombowa! [URL]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/PA167980.jpg[/URL] :loveu: [quote name='eria'] Dzisiaj miałam smutny wieczór w klinice. Musiałam być przy eutanazji cudnego staruszka olbrzymka :( taki jak Kreoś :( Tak jak do każdej innej eutanazji potrafię podejść z dystansem i być 'twarda' , tak dziś się rozkleiłam...[/QUOTE] eria, przepraszam za to pytanie, ten olbrzymek... ile miał lat?
  11. [quote name='malawaszka']ależ ja nie pisałam, że dla niego nie ma szansy - oczywiście, że jest, ale nie będzie to łatwe, może potrwać, a do tego potrzebne jest wsparcie dogomaniaków, żeby miał szansę być w hotelu tyle, ile będzie potrzebował :modla:[/QUOTE] a czy ja pisałam, że Ty pisałaś, że nie ma? :lol: to ja dam dobry przykład i mówię - 30 zł stałej deklaracji
  12. a taka się zadziora wydawała, a to doskonały pies rodzinny!
  13. Moja wpłata za październik właśnie poszła
  14. Dokłądnie Energy, ja myślę, że jest szansa dla chłopaka! w końcu leżeli razem na tej trawie, dał Adze do siebie podejść, lizał ją po ręce, szedł z nią.... on się musi potwornie bać, złe doświadczenia wciąż siedzą mu w głowie, ale mam nadzieję, że rozwaga i prawdziwa natura sznupa wyjdzie na jaw... one są mądre, świetnie wyczuwają emocje i intencje, tyle, że łatwo je zranić...
  15. jaka ulga! a dla Agi należą się ogromne podziękowania i wyrazy uznania za upór, determinację, za to całe leżenie w trawie, za spokój, za wszystko!!!!!!!!!
  16. No to wspaniale, a ja wczoraj właśnie zakończyłam bazarek dla Iguni - jak wpłyną do mnie wszystkie wpłaty, to przeleję je Tobie leni - jeśli nie na konto Igi, to zasilą konto innych kudłaczy w potrzebie - zresztą - Ty najlepiej będziesz wiedziała dla kogo to przekazać - Bazarek był dla IGI, a jeśli ona ma domek to pomożemy innemu :)
  17. [B]Tomaszów Mazowiecki - sznaucerowaty "roboczo" nazwany Kubuś - to jest ponoć pies o którym kiedyś sygnalizowała ocelot na wątku Gabrysia, dziewczyny szukają dla niego przynajmniej dt za zwrot karmy[/B] : [quote name='Oczka_']Sznaucer, ktory biega minimum od wakacji, ma rozciete pod okiem, zakrwawione i jest obolaly, kladzie sie do glaskania ale piszczy przy dotyku, szczegolnie w okolicach brzuszka/lapki, pilnie potrzebna pomoc. Błagamy cioteczki, pomozcie mu, nazwalam go Kubuś, schronisko prosimy od wrzesnia, nie chca go zabrac [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/923/20101018084.jpg[/IMG][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/1876/20101018085.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/7959/20101018086.jpg[/IMG][/QUOTE]
  18. słuchajcie, ja przepraszam, że w wątku Gustawa... ale ten jest w nieco podobnej sytuacji : [URL="http://www.dogomania.pl/threads/173025-Tomasz%C3%B3w-Mazowiecki-i-jego-zwierz%C4%99ce-biedy?p=15568972#post15568972"]http://www.dogomania.pl/threads/173025-Tomasz%C3%B3w-Mazowiecki-i-jego-zwierz%C4%99ce-biedy?p=15568972#post15568972[/URL] ja zupełnie nie mam pomysłu!!!
  19. [SIZE=2]Zawsze mówiłam, że moja Joko to taki „pies dla początkujących” – praktycznie bezproblemowy, mający w sobie coś z „wiejskich burków” – bynajmniej nie mam na myśli nic złego! Ale wiejskie psiaki mają coś takiego w sobie, że przecież nikt ich nic nie uczy, nikt nie myśli o żadnych szkoleniach czy czymkolwiek takim, mało kto prowadza je na smyczy – oczywiście mówię tylko o tych „luźno latających” nie o biedach skazanych na żywot łańcuchowy. Te psy same uczą się tego aby być przy swoim człowieku, same się pilnują, idą za swoim Panem.[/SIZE] [SIZE=2]Taka była moja Joko. Poza głupkowatymi sztuczkami „podaj łapkę” „Joko zaśpiewaj” nikt jej niczego nie uczył! Dlatego podkreślam jej niezwykłą inteligencję, nie wykluczone, że zawdzięczała ją swym protoplastom – Pudle wszak należą do najilteligentniejszych psów, a owczarki wcale im w tym nie ustępują. Joko zachowywała się tak, jakby rozumiała każde nasze słowo, w lot łapała skojarzenia – jeśli jakiś zwrot kojarzył jej się z czymś – jak np. to „ojcowskie” „Joko idziemy na działkę?” to bardzo szybko zapamiętywała o co biega.[/SIZE] [SIZE=2]A propos biegania, Joko miała jedną cechę, którą ewidentnie odziedziczyła po mamie owczarku. Ona zaganiała. Wyglądało to tak, że gdy na przykład szłam z nią na spacer, Joko wybiegała kilka metrów w przód, po czym zawracała, przebiegała za moimi plecami i znowu do przodu, i tak co chwila. Tym sposobem, na 5 kilometrów mojego spaceru, pies robił co najmniej 10[/SIZE] [SIZE=2]Każdego z domowników traktowała inaczej. Ja miałam zaledwie 8 lat (a nawet niecałe) gdy Joko zamieszkała z nami, była moją przyjaciółką, obrońcą, stróżem, kompanem, przytulanką. Spała zawsze ze mną. Mojego Tatę kochała i szanowała – bo chyba tak to trzeba nazwać. Zawsze towarzyszyła mu przy kolacji, którą tata z racji pracy zjadał bardzo późno, a potem myk do mojego łóżka. Śniadania tata jadał sam, bo w tym posiłku odmawiała uczestnictwa - ona wtedy jeszcze spała :lol:. Na spacery z nim nie chodziła – poza wyjazdami na działkę. Moja mama była od karmienia, spacerów z mamą odmawiała wogóle, chociaż zawsze gdy mama wracała do domu pies odstawiał szalony taniec radości zakończony przewrotem na plecy i wystawieniem brzucha do głaskania :lol:[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2]To był pies, którego z powodzeniem mógłby mieć każdy niedoświadczony w psiarstwie człowiek. Ona nie potrzebowała osobnika doświadczonego, bo i po co? Sama potrafiła świetnie myśleć ;)[/SIZE]
  20. kurcze, ja mam nadzieję, że jak go już Aga namierzy to on podejdzie i da się zabrać.... takie mam ciche marzenie :kciuki:
  21. Energy, od Wasi z okna to raczej nie ;) ... przepraszam, to dla rozładowania atmosfery... ja mam nadzieję, że chłopak zmądrzeje, zatęskni za żarełkiem i wróci! :kciuki:
  22. ależ dyskusje łohoho !:roll: a ja mam i dużego i małego i znam to i z jednej i z drugiej strony :p wiem, że małe potrafi byc wredne i jak powiedziała zerduszko wrzeszczeć na wszystko bez powodu, wiem też, że duże bywa groźne jak się wkurzy, ale... z jednym się nie zgodzę - nie zgodze się, że tylko duże ma byc na smyczy, a małe może biegać luzem i kłapać mordą; i zawsze jak właściciel małego psa "każe" mi wziąć psa na smycz to ja jemu "każę" również - duzy czy mały smycz obowiązuje, inaczej to dyskryminacja :eviltong: a teraz do rzeczy :evil_lol: [quote name='weszka'] zarośnięta, brudna i szczęśliwa :) [URL="http://img524.imageshack.us/my.php?image=dsc1408b.jpg"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/1593/dsc1408b.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] prosze, niby zarosnięta, brudna ale prosze jak sie ustawia piknie ;) [quote name='weszka']A teraz idziemy oglądać na Jedynce film "Casino Royal" gdzie występuje Vesper od której szczudlaczek mój wziął swoje imię :)[/QUOTE] Jesu, źle przeczytałam i przez chwile prówbowałam sobie przypomnieć gdzie tam grał pies ... w której scenie... :evil_lol: a wogóle to: [B][SIZE=4][COLOR=blue]Gratuluję sukcesów![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=blue][/COLOR][/SIZE][/B] i jeszcze jedno - Piekne macie te tereny spacerowe i piękne jesienne krajobrazy :)
  23. [quote name='majqa']Zamarłam... [/QUOTE] ja też... i az mi cos w głowie łupnęło.... mam nadzieję, że szybko da się złapać, tyle że... [quote name='malawaszka'] ale miesiące albo i więcej włóczęgi nauczyły go tego, że woli być sam :( [/QUOTE] właśnie... ja się boję, że z Gustawem to będzie bardzo ciężka praca
  24. [quote name='malawaszka']a pamiętacie, że rok temu - dokładnie rok temu był spadł już śnieg????? :mdleje: [/QUOTE] serio mówisz? :hmmmm: nie pamiętam :roll: [quote name='malawaszka']9 października minęły 3 lata :loveu: szalone 3 lata z szaloną Pepą - Pepy 3 urodziny :drinking: TAK TRZYMAJ kochana!!!!! Damy radę jeszcze kilka lat prawda?????? :loveu:[/QUOTE] dacie dacie :kciuki: dla Pepulca (ofkorz dietetyczny :cool3:) :tort: bajdełej... piękne zdjęcie ... naprawde piękne :) [URL=http://img253.imageshack.us/i/dsc0099is4.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/706/dsc0099is4.jpg[/IMG][/URL]
  25. dopóki nie zaczniesz sama kastrować to ja będe spać spokojnie ;) ... i myślę, że nie tylko ja... ;)
×
×
  • Create New...