Jump to content
Dogomania

jambi

Members
  • Posts

    4744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jambi

  1. Ja wiem że to "prawie" sznupek ale: [B]DOM TYMCZASOWY PILNIE POTRZEBNY[/B] [quote name='Energy']Filutek to malutki psiaczek w typie pudla/sznupka. Trafił na wątek pudlowy wstawiony przez Rita60, już jakiś czas temu z takim opisem. "Filutek numer: 753 numer chip: 985121017585549 imię: Filutek płeć: pies wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: mieszaniec data przyjęcia: 2010-04-08 przebywa w boksie: zwierzętarnia opis: Filutek to psiak, który w dniu przyjęcia był bardzo wystraszony i nieufny, nie pozwalał się dotknąć. Po jakimś czasie psiak otworzył się na ludzi, jest towarzyski i bardzo łagodny. Filutek trafił do nas w złym stanie - jego sierść była bardzo zaniedbana, całe ciało pokrywały dredy (foto5). Psiak został ostrzyżony, na pewno teraz czuje się dużo lepiej. Filutek jest przemiłym psiakiem, ze współtowarzyszami dogaduje się bardzo dobrze. To uroczy kudłacz, który czeka na nowy dom, jest wykastrowany i gotowy do adopcji. Polecamy. Psiak było ogłaszany i ogłaszany i ...trafił się chętny dom:multi:i co okazało się, że zmienił się opis psa/ pies:-(:-(:-( obecnie jest taki numer: 753 numer chip: 985121017585549 imię: Filutek płeć: pies wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: mieszaniec data przyjęcia: 2010-04-08 przebywa w boksie: buda 88 przed kociarnia opis: Filutek to psiak, który w dniu przyjęcia był bardzo wystraszony i nieufny, nie pozwalał się dotknąć. Filutek trafił do nas w złym stanie - jego sierść była bardzo zaniedbana, całe ciało pokrywały dredy (foto5). Psiak został ostrzyżony, na pewno teraz czuje się dużo lepiej. Filutek to psiak, który nie ufa obcym osobom. Psiak groźnie obszczekuje wszystkich, jednak dał się też poznać z dobrej strony. Po ostrzyżeniu nastawiał się do głaskania i sprawiał wrażenie, jakby bardzo mu tego brakowało. Teraz psiak zamieszkał w swojej budzie i znów nie pozwala do siebie podejść. Być może potrzebuje więcej czasu, a może taki jest jego charakter. Wierzymy, że znajdzie się osoba, której psiak zaufa. Filutek potrzebuje odpowiedzialnego i doświadczonego opiekuna. Na pewno nie nadaje się do domu z dziećmi. To psiak o specyficznym charakterze, czy ma szansę? Potencjalny dom po wymianie maili z naszą pudelkową GPooLCLD, został poproszony o kontakt telefoniczny, gdzie został słusznie poinformowany, iż dokładne info o psiaku (osoba na którą ogłaszany był Filutek ma sporo psiaków na siebie ogłaszanych) domek dostanie po sprawdzeniu w schronie, za kilka dni. Ale państwo sprawdzili sobie info na stronie schroniska, zadzwonili do niego i ...uzyskali informację, że psiak nie nadaje się do mieszkania tylko do budy:-(:-(:-( Pomijając fakt, że uważam iż żaden pies w budzie być nie powinien, to już na pewno nie psiak z taką sierścią jak Filutek i psychiką pudlo/sznupkową:shake: Pomóżmy mu bardzo proszę, bez nas nie ma żadnych szans:-(:-(:-( Cekamy na informacje o nim od osoby, na którą jest ogłaszany... Taki trafił do schroniska [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98030165.jpg[/IMG] I po obcięciu [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98030166.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98030162.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98030163.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/98030164.jpg[/IMG] Dane do ogłoszeń: 668-303-769 [EMAIL="ma60@o2.pl"]ma60@o2.pl[/EMAIL] Wątek będzie prowadzony przez Rita60:loveu:i przeze mnie;)[/QUOTE] wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195402-Filutek-schroniskowy-maluch-na-łańcuchu-pilnie-dt-inaczej-nie-ma-szans[/URL].
  2. a gdzie on wogóle teraz jest? bo ja nie widze nigdzie miejsca??? o kurcze.... zerduszko.... a ja po cichu liczyłam na Ciebie....
  3. [quote name='Energy'] Przyszedł wystraszony, ale przyjacielski psiak, a jest mały, przerażony kłapacz przyczepiony do budy...:-(:-(:-([/QUOTE] a może to nieprawda? a może przyszedł przyjacielski i będzie przyjacielski, tylko to schronisko, ta buda, tenm łańcuch, ta atmosfera i te warunki sprawiają że pies zaczął szczekać, kłapać bo sie boi, bo chce żeby go zauważono....
  4. [quote name='weszka'] Dwie chętne olbrzymki i amator ich wdzięków to jest wyzwanie niemal ponad moje siły :diabloti::mad::evil_lol: [/QUOTE] ha, a co byś powiedziała na 2 chętne miniaturki i nastawionego na obronę ich cnoty olbrzyma, którego zakochani adoratorzy zamiast się obawiać próbują bzyknąć bo jako kastrat nie pachnie samcem lecz przesiąkł zapachem cieczki :evil_lol: [quote name='weszka']Ano ;) Najlepiej to było z Sympą bo ona była ostatnią dziewicą i nigdy nie było opcji żeby jakiś pies ją zaczepiał :diabloti: [/QUOTE] moja Joko taka była :lol: zatwardziała dziewica :p
  5. dobra Energy to jestem :) cóz to za cuda się dzieją? pierwszy opis taki sympatyczny a juz za chwilę agresor? kłapacz? to jak jest naprawdę? takie to małe i drobne... :( i młode...
  6. [quote name='GPooLCLD']Ależ tu starocie ..... [/QUOTE] ja tam w pierwszym momencie pomyślałam, że Giepólelsidi mówi o nas... rozmówcach znaczy :evil_lol: ale co fakt to fakt, nudno jakoś :eviltong:
  7. no tak tak, oczywiście :)
  8. [quote name='WATACHA'] A w ogóle Mentor dziękuje za wszelkie komplementy kierowane w jego stronę, a ja za zrobienie bazarku.[/QUOTE] khe, khe... ja rozumiem, że w ten subtelny sposób przypominasz mi o wystawieniu bazarku ;) jutro obfacam, opisuję i w poniedziałek najpóźniej wystawiam (bo w weekend nie mam netu) a Mentorowi daj ode mnie buziaka w nos ;)
  9. no ja musze powiedzieć że po tym fryzjerze to chłopak jeszcze wyprzystojniał! jest B O S K I !!!! naprawdę piękny :) (i wcale nie za długi) cud mniód malyna chłopaczek :)
  10. [quote name='alina71']Suzi ma dom. Fajny. U mojej koleżanki. To spokojna miła rodzina. Dwoje większych dzieci niż mój młody. Od dłuższego czasu myśleli o psie, Basia zakochała się w Suzi. Dzieci do szkoły nie chciały iść tak czekały. Koleżanka pracuje u mojej siostry ich dzieci razem chodzą do szkoły, ja z Basią kiedyś pracowałam. I jej siostrą i mamą. To porządni ludzie. Przekazałam jej dużo o Suzi, ona pytala, dzwoniła jeszcze, ja też. Zryczałam się jak nie wiem co, moje dziecko też. Ale nei ja tu ważna. Ważne, że ona będzie w dobrych rękach.[/QUOTE] super!!!!!!!!!!!!!!!!!! najlepsze wyjście z możliwych bo Alina będzie miała i domek i Suzi na oku! :laola: [quote name='alina71']To chyba można zamknąć wątek, .[/QUOTE] nie, może nie zamykajcie wątku!!! będziesz tu mogła napisać coś o nowym domu Suzi, jakieś zdjęcia, może i o Sisi sie czegoś dowiemy?
  11. Saththa.... na poczatek powiem Ci, że umarłam ze śmiechu jak przeczytałam ten tekst... [quote name='Saththa'] I tym mało optymistycznym akcentem zakończę i [B]pogłaszczę to futro co leży mi między nogami[/B]... [/QUOTE] :roflt: ot, takie miałam skojarzenie :eviltong: a co do Twoich "kłopotów" z Tazzem: [quote name='Saththa'] jesteśmy na wybiegu wszystko pięknie fajnie Tazz biega sobie z innymi psami, sielanka normalnie... Alee nieee nagle sobie przypomina, że ja stoję obok tam sobie rozmawiam to trzeba pozaczepiać :mad: No i jak podbiegł do mnie to zaczał mnie za nogawkę szarpać... Nic nie pomagało ani zostaw ani nie wolno ani puść ani wogóle nic... Ludzie z którymi stałam i rozmawiałam stwierdzili, że tymi krzykami nie wolno itp. to ja go zachęcam... Więc pytam co mam w takim razie zrobić: "Nie zwracać uwagi" [/QUOTE] stop! wybacz, ale moim zdaniem "Nie zwracać uwagi" to w tym momencie rada do ... (_,_) nie - nie zwracać, tylko właśnie - stanowczo zareagować. Ja Ci powiem co ja bym zrobiła, a Ty sobie pomyślisz czy Ci się to podoba czy nie ;) W takiej sytuacji, ostro powiedziałabym do psa "FE!" - krótka, ostra komenda. Gdyby puścił od razu, rzuciłabym druga komendę "SIAD!" gdyby usiadł, pochwaliłabym "dobry pies!" gdyby natomiast nie puścił, komendę bym powtórzyła, ale ostrzej, głośniej. W tym momencie, zapięłabym psa na smycz, i zrobilibyśmy sobie krótki spacer - poza teren "zabawowy". Na smyczy, pies przy nodze, komenda SIAD, pochwała krótka, idziemy dalej kilka kroków, komenda STÓJ, pochwała, idziemy dalej, znowu komenda np. WARUJ - wygląda to na "musztrę" ale w gruncie rzeczy, to ćwiczenie dyscypliny, jednocześnie podkreślający - ja tu rządze, ja wydaje komendy, ty wykonujesz. Po takim krótkim "spacerze ćwiczeniowym" pochwała, nagroda i możemy wracać na "plac zabaw" [quote name='Saththa'] Niestety nie dałam rady stac jak posąg nie zwracając uwagi na to co pies robi, gdyż nie ejst łatwo stać bez ruchu w momencie jak prawie 40 kilo ciągnie za nogawkę... :angryy: W pewnym momencie wylądowałam na 1 nodze skacząc naokoło wokół własnej osi z drugą wiszącą niedaleko pyska Tazza Ha Ogólnie masakra i na pewno ciekawy widok :evil_lol: Ogólnie do śmiechu mi nie jest... I nie było. Zapytałam się w każdym razie Ludzi od których rady usłyszałam chwilę wcześniej co teraz mam zrobić... :niewiem: Usłyszałam, że teraz tez go zachecam... Kurde ale nie byłam w stanie ustac bez ruchu... Namodzili mi w głowie w każdym razie... [/QUOTE] i nie dasz rady stac jak posąg, bo to 40 kilo wagi, ale siła konia - uwierz mi na słowo ;) takie metody - ignorowanie - są dobre, ale niestety nie w każdym przypadku! to podstawa tzw. "pozytywnego szkolenia" - ignorujemy złe zachowania; nie chcę rozpoczynac sporu, ja jednak stoję na stanowisku, że złe zachowania nie ignorujemy, ale stanowczo występujemy przeciw nim. Korygujemy je. Potępiamy. Pies ma wiedzieć, że nam się takie zachowania nie podoba. [quote name='Saththa'] Wydaję mi się, że coraz bardziej zbliżam się do momentu przełomowego... U Jambi_ było to albo ja albo Pies... :shake:[/QUOTE] do momentu przełomowego? .... niewykluczone. Niewykluczone, że nadszedł "ten czas" gdy Tazz Cię "próbuje", widzisz, ciężko jest cokolwiek napisać gdy nie widzi się zachowania psa. Ja z reguły nie lubię "dawać rad" na odległość, bazując jedynie na słowie pisanym, opisie sytuacji i w taki sam spoób udzielając odpowiedzi... dlatego też, piszę to co znam z własnego doświadczenia ... ale... Sandra, uwierz mi, mam nadzieję, że ten "Twój moment przełomowy" nie będzie taki jak moje doświadczenia :shake: [quote name='Saththa'] ... Zamorduje go :mad::mad: Cholerna czarna kud,łata menda... :diabloti: [/QUOTE] nie morduj ;) musicie się "dotrzeć" a przyjdzie czas, gdy powiesz "Cholerna czarna, kudłata menda, którą kocham nad życie" :kciuki:
  12. [quote name='Fides79'] Jeśli miałaś na myśli mojego Gamońka, to chciałam zaznaczyć, że Felek był już Felkiem jak do mnie trafił, a ponieważ ładnie reagował na to imię nie chciałam mu dodatkowo mieszać w łepetynie zmianą imienia ;)[/QUOTE] Tak, tak, miałam na myśli Twojego Felka :lol: ale do niego pięknie pasuje to imie, i dobrze, że nie zostało zmienione, jeśli był przyzwyczajony :) [quote name='puchu']Zmienić "Żmiję" na "Szczura" i przenieść akcję na osiedle i będzie nasza historyjka ;)[/QUOTE] hahaha :lol: zobaczyłam oczami wyobraźni scenkę z Ariuchem w roli głównej, okrzyk "SZCZUR!!!!" i tańczącego człowieka na ulicy w podskokach uciekającego przed nieistniejącym gryzoniem buahahahahaha.... biedni Ci ludzie, przez nas, posiadaczy psów o specyficznych imionach, tudzież "ksywkach" :evil_lol: a co do "ludzkich" imion: [quote name='Fides79'] W naszym pobliskim parku też jest wiele psiaków o imionach Kubuś, Kacperek, Pola, Sara, Róża, Coco itp.[/QUOTE] [quote name='Saththa']No tak ale jak już napisała nie są to w sumie spotykane imiona ludzkie ;) A mnie razi w sumie właśnie Kubus, Aga czy Staś ;)[/QUOTE] [quote name='Tekla64']no fakt ze troche tych ludzkich imion sie nam wkradlo ale tak z innej strony to jesli to jest" Kaśka" a nie Katarzyna czy Kasia , lub wlasnie Wacek a nie waclaw to chyba nie jest to az tak bulwersujace ale fakt faktem sama mam Gustawa i Tekle[ ona co prawda przyszla juz do nas z tym imieniem, ale kto nie pamieta pajeczycy Tekli a ile teraz mozna spotkac pan o tym imieniu? aaa no teraz wraca mozda na stare imiona.[/QUOTE] ta na moim osiedlu to właśnie była "KASIA" - nie Kaśka, nie Kachna (choć i Kachnę znałam - basset houndkę :mdleje:) tylko właśnie Kasia, a pańcia wołała ją zawsze - "Kaasiaa" "Kasiunia"... najlepsze było jak wołała "Kasia, nie żryj gówna!" ... wszyscy moi koledzy na podwórku mieli radochę :roll: Co do Kubusiów i Kacprów - to chyba jedne z bardziej typowych "psich" imion, chociaż teraz w dobie "mody" na te imiona, gdy w niemal każdej piaskownicy siedzi po pięciu takich Kubusiów i Kacperków, okrzyk pańci idącej ze spasionym jamnikiem wołającej "Kacper do nogi" wydaje się cokolwiek niesmaczny... Imię "AGA" natomiast, to norma na naszych podwórkach, do tego dochodzi Tina, Sara, Maja - o ile dziewcząt o imieniu "Tina" w Polsce nie jest za dużo, o tyle "Maja" to imię ludzkie dość popularne, a i "Sara" się zdarzy ;) Co do "Tekli" - jeśli o mnie chodzi to to imię kojarzy mi się jedynie z rzeczoną pajęczycą :lol: nie miałam przyjemności poznania nigdy jednostki ludzkiej o takim imieniu A tak własciwie, wczoraj tak sobie myslałam o tych "ludzko-psich" imionach i kurcze doszłam do szokującego wniosku ... otóż ... a może lepiej napiszę Wam to w ten sposób ;) Moja pierwsza ukochana Sunia - JOKO, Mój pierwszy kot - MICHAŁ, Kiciunia, której juz nie ma - NEL, moje obecne psy - ARON, BALBINA, MIA pies, którym "uszczęśliwiłam" moich teściów, można powiedzieć, że jest u nich na tymczasie - FRED ... Jedynie obecne koty KICI i TITOU wyłamuja się z tego, nie mniej, jak w morde strzelił wychodzi mi, że w życiu nie miałam psa o normalnym "psim" imieniu :roflt: a co za tym idzie, w sumie nie moge powiedzieć, że "bulwersuje mnie nadawanie psom ludzkich imion" bo zalatywało by to lekko hipokryzją :lol: A co do "podświadomego oddziaływania nadawanego imienia" : [quote name='puchu'] Coś jest z tym imionami.[/QUOTE] prawdę puchu powiadasz... [quote name='puchu'] [B]Crazy, która ma/miała duże problemy ze skupianiem się[/B] np. coś robi i nagle obszczekuje ptaka na niebie, wychodzę na spacery z mikxem Bazylem, ale częściej na niergo wołam [B]Bazyliszek i małą cholera ma swoje za uszami. [/B] [B]Ariuch[/B] zresztą też - subtelna panienka, [B]księżniczka na ziarnku grochu[/B].[/QUOTE] [quote name='zerduszko'] [B]Saducha[/B] miała być od "sad", taka bida mała, wychudzona z smutnymi okami. Ale szybko bida zaczęła być diabłem i jak ktoś mnie uświadomił, widać [B]wzięła to za sadystkę[/B] ;) Lizi z kolei przezywałam [B]Lizka[/B], ni i mam - ona wszystko i [B]wszystkich liże[/B]. Co za pies :lol: Jagoda przezywana [B]Jadzią [/B](Wasia ją tak przechrzciła :mad: ) [B]ma swój charakter[/B] :diabloti: i jak to moja mama stwierdział: musiała charakter do imienia dopasować (ciotka mamy ma tak na imię - bardzo sympatyczna osoba :evil_lol: ). [/QUOTE] [quote name='ludwa'] moje poprzednie psio ['] ozwane zostało: [B]Pogo[/B]. Jakiż to miało wpływ na nasze życie? Otóż przez 10, 11 lat zachowywał się jak szczeniak, [B]miał adhd i nie udało mi się oduczyc go skakania na powitanie u unne radości[/B].[/QUOTE] [quote name='Tekla64'] [B]Mefisto ,potrafil prawie wejsc w kominek lub ognisko![/B] , (...) no mial tez sporo innych diablich przypadlosci[/QUOTE] Jak widać z powyższych przykładów, z nadaniem psu imienia trzeba baaaaaardzo uważać.... może własnie dlatego tak często nadaje się psom ludzkie imiona, bo one nie niosą ze soba w sumie tak dużego zagrożenia :razz: [quote name='zerduszko'] Jak zwykle fajnie się ciebie czyta :razz:[/QUOTE] jak zwykle dziękuję :p i wpadaj częściej :razz: ludwa... byłaś punkówą???? :mdleje:
  13. tak, jest piękny! ma przepiękne oczy... i ten nochal.... sznupowy.... jest cudny :) :) dawno, żaden psiak mi sie tak nie podobał
  14. "Ugryź! Udrap!" genialne :roflt: toż to jawna groźba i podburzanie do ataku :evil_lol: [quote name='Saththa']Mnie osobiście nie podoba się nazywanie zwierząt imionami ludzkimi...[/QUOTE] Ha, jak byłam mała, u mnie na podwórku mieszkała babka, która miała foxterierkę o imieniu "Kasia" ... niemal za każdym razem, gdy babka wołała psa ja się odwracałam - to było silniejsze ode mnie - czym wzbudzałam powszechną radośc okolicznych dzieciaków a sama popadałam w gigantyczne zażenowanie...od tamtej pory nie bardzo lubię nadawania imion typowo ludzkich, takich "powszechnych", chociaż sama mam Arona i Balbinę, no Mia to niby też ludzkie imię - ale nie są to powszechne imiona, nie jest to Kasia, Ania, Stasio ...choć w sumie jesli chodzi o same imiona, to nie mam własciwie nic przeciwko, razi mnie natomiast nazywanie psów imieniem i nazwiskiem "prawdziwego" człowieka... [quote name='Tekla64'] my z mezem w smiech : wolalas Waclaw!!!? Basiu jakbys zawolala Gustaw to moze by przyszedl! no i wiedzielismy ze nastepny pies to bedzie napewno Wacek, by Basia sie juz wiecej nie mylila[/QUOTE] Wacław, Gustaw... dobre :lol: znałam też Yorka Czesława, na osiedlu mam mixterierka Staszka, jest tu z nami Felicjan ;) w sumie może i te "ludzkie" imiona nie sa takie złe ;) ja nie lubię czegoś takiego jak "Rita Hayworth", "Liza Minelli" "Jim Morrison" a takie "imiona" spotyka sie w wielu rodowodach
  15. [quote name='AnkaG']Ale się obśmiałam :)[/QUOTE] cieszę się Aniu, bo ostatnio pisałaś coś innego... [quote name='AnkaG']A ja zaczęłam czytać ... i przerwałam bo będę ryczeć ...[/QUOTE] a ja bym wolała, żeby Ci co tu zaglądają, raczej się śmiali niż płakali :) [quote name='AnkaG'] Esta Keysi Kaja Nuka No chyba takie bezpieczne imionka :)[/QUOTE] myślę, że tak, bo jeśli mnie pytasz - ja tu zagrożenia nie widzę ;) w przeciwieństwie do: [quote name='eria']był u nas w klinice niedawno szczeniaczek, na pierwszym szczepieniu, chihuahua wielkości chomika... Miał na imię DEMON.[/QUOTE] na miejscu właścicieli przemyslałabym to jeszcze :diabloti:
  16. no właśnie gdzie Blissss? co z nią??? wie ktoś????
  17. [quote name='illa']Molly dostała świńskie ucho do żucia i chowa je gdzie może jak uważa że ktoś ma na nie ochotę tutaj chowa do budy i potem ta buda jest przygnieciona żeby żadna niepowołana osoba się nie domyśliła że tam jest taki smakołyk.Z tym uchem jest taka zabawa że nie do uwierzenia jak tylko ktoś do mnie przychodzi to Molly zaraz łapie ucho i patrząc podejrzanie na wszystkich potencjalnych złodziei szuka miejsca gdzie je zakopuje i pewnego razu znalazłam je w...... kuwecie kociej!Bhahahahaha.[/QUOTE] ona jest świetna!!! :roflt:
  18. [SIZE=2]Jako, że pojawiają się głosy o poczynionych przez mnie zaniedbaniach, postanowiłam nieco zadbać o moją Galerię. Co prawda zdjęć nie będzie, ale za to dzisiaj będzie kolejna opowieść. Temat podsunęła mi malawaszka, która w podziwie dla wspaniałego psa WATACHY o imieniu ”Mentor” (na marginesie naprawdę wspaniałego) stwierdziła, że jeśli kiedykolwiek będzie miała dużego psa, da mu na imię właśnie tak – Mentor, bo mądry, bo piękny, bo doskonały. Jednocześnie jednak wspomniana malawaszka, wyraziła obawę, „[I]gorzej jak trafi się jakiś wariat jak to u mnie i imię nie będzie pasowało”...[/I] no cóż, czas pokaże ;) A tymczasem, natchnęło mnie to do napisania krótkiej opowieści o psich imionach.[/SIZE] [SIZE=2]W gruncie rzeczy nie jest to bowiem sprawa prosta, ludzie czasem działają pod wpływem impulsu, nadając psom różne nietypowe, czasem irracjonalne imiona. I nie mówię tu o imionach zapisanych w rodowodach psów – bo to kompletnie inny temat :roll:, mówię o imionach używanych na codzień. Ze znanych mi imion psów wiele jest przezabawnych, kilka idiotycznych – ale nie mi oceniać. O psim imieniu decyduje tak naprawdę tylko jego właściciel. A do moich ulubionych należą: Groza, Furia, Ufo, Misio, Kropka, Radża, Kiler ... o nich jeszcze wspomnę, ale teraz czas na kilka historyjek ... dla przestrogi :cool3:[/SIZE] [SIZE=2]Pewnego razu moja koleżanka spacerowała ze swoim psem, przecudnej urody czekoladowym prawie labkiem o wdzięcznym imieniu „Prezes”. Idąc tak sobie z psem przez park rozmawiala jednocześnie przez telefon. Jej rozmówca w pewnym momencie zaproponował spotkanie, na co koleżanka odpowiedziała „Nie mogę, jestem z Prezesem”, gdy rozmówca poprosił ją o powtórzenie dziewczyna podnosząc lekko głos powtórzyła do słuchawki „Jestem z Pre-ze-sem!” i w chwile potem zakończyła rozmowę. W momencie gdy chowała telefon, podeszła do niej nobliwie wyglądająca starsza Pani mówiąc „Doprawdy, nie musi Pani wszem i wobec obwieszczać, że współżyje Pani ze swoim szefem!” i pełna oburzenia odeszła... koleżanka nic nie odpowiedziała tylko z tego powodu, że ją zatkało ... :question:[/SIZE] :roflt: [SIZE=2]Inna moja koleżanka, spędzała wakacje nad morzem ze swoim psem, wyżłem niemieckim o imieniu „Facet”, były to czasy, gdy każdy pies miał swobodny wstęp na każdą niemal plażę i nikt z tego powodu problemów nie robił, toteż Facet biegał sobie luźno po plaży zarzywając morskich kąpieli, kopiąc dołki w piachu i uganiając się za patykami. Faceta juz dawno nie ma, a jedno zdarzenie na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Otóż, pewnego dnia podczas tych wakacji miała miejsce następująca sytuacja. Pies jak zawsze ganiał po plaży, podczas gdy jego Pani sie opalała, cały czas spoglądając na psa, w pewnym momencie, pies podbiegł do czyjegoś koca więc jego Pani zawołała go „Facet!” pies nie zareagował, więc dziewczyna wstała i machając ręką krzyknęła „Ej, Facet!” pies spojrzał na nią w końcu i wrócił do niej acz nieco okrężną drogą. Dziewczyna zapatrzona w psa nie zwróciła uwagi, że zbliża się do niej pewien człowiek, gdy w końcu podszedł, przyjrzał się jej uważnie, uśmiechnął się i powiedział „wie Pani.... ale ja tu jestem z żoną...” :eggface:.... chwilę trwało zanim nieporozumienie zostało wyjaśnione i nie wiem komu było bardziej głupio, czy Panu, który pomyślał, że w ten niekonwencjonalny (żeby nie powiedzieć prostacki) sposób „wyrywa” go młoda dziewczyna, czy dziewczynie, która chyba pierwszy raz w życiu pomyślała, że może imię dla swojego psa wybrała zbyt pochopnie... [/SIZE]:mdrmed: [SIZE=2]A to zdarzenie przeżyłam osobiście. Było to ponad 17 lat temu, gdy tkwiłam jeszcze w „podstawówce”, umówiłam się z kolegą, że gdy będę w okolicy, wpadnę po niego i pójdziemy razem na psi spacer, kolega bowiem dysponował sunią, zwykłym czarnym kundelkiem, któremu dorobił arystokratyczne pochodzenie opowiadając, że to Owczarek Szwajcarski (wtedy nikt nie słyszał o Białych owczarkach, więc suka robiła furorę). Działo się to w erze sprzed telefonów komórkowych, ba, nawet sprzed domofonów; w tamtych czasach, gdy chciało sie kogoś „wywołać” zwyczajnie stawało sie pod jego oknem i darło się japę, tak też zrobiłam. W pewnym momencie kolega wychylił się z okna, zobaczył mnie, ja spytałam „idziesz?” a on na to „tak, poczekaj tylko wezmę Setkę!” Setka to była właśnie sunia mojego kolegi, sunia została wzięta od jakiegos pijaka, miała być psem o pięknym imieniu Set, gdy okazała się być suczką, została przechrzczona na Seta - czasem Setka. O tym wszystkim nie wiedziały Panie Starsze, trwale rezydujące na pobliskiej ławeczce, które gdy usłyszały naszą konwersację, a zwłaszcza ostatnie zdanie mojego kolegi skwitowały to stwierdzeniem „Pani zobaczy co to za młodzież tera, tylko alkohol im w głowie!” :no-no-no: ...[/SIZE] [SIZE=2]:megagrin:[/SIZE] [SIZE=2]Tak więc, wybierając imię dla Psa należy to czynić z rozwagą i bynajmniej nie pod wpływem impulsu. Może się bowiem zdarzyć, że nadając psu imię, mimowolnie, wywołamy jakąś podświadomą reakcję. Tak było ze mną ...[/SIZE] [SIZE=2]Moja Mała Mi, dostała najsłodsze imię jakie przyszło mi do głowy „Mia” na podkreślenie, że jest tylko moja... słodkie, dźwięczne, sympatyczne imię.... cóż z tego, gdy okazało się, że to małe kudłate cierpi na rozszczep osobowości i pod przykrywką słodkiej Mii, drzemie zacięta, uparta, żeby nie powiedzieć wredna Żmija...[/SIZE] [SIZE=2]I tak kiedyś, idąc z moimi kundlami przez jesienne Pola Mokotowskie, mimochodem sama padłam ofiarą wyboru imienia. Jak zwykle na spacerze, moje psy rozbiegły się w trzech różnych kierunkach, jako że jesienne Pola sa raczej puste, nie przeszkadzało mi to. Co jakiś czas któreś podbiegało i się meldowało, wracając potem do grzebania w liściach. W pewnym momencie zobaczyłam, że moja Mia przyczaja się na wronę i już już jest gotowa do skoku, wydarłam sie więc „Żmija!!!” gdy nagle zobaczyłam jak facet, który szedł naprzeciwko podskoczył dziko krzycząc: „O Jezu! gdziee?!” :eek2:[/SIZE] [SIZE=2]:evil_lol:[/SIZE] [SIZE=2]Tak, wybór imienia dla Psa to nie jest prosta sprawa, zwłaszcza, gdy zdamy sobie sprawę, że przecież imię nadajemy psu „na początku” a cechy – czy to charakteru, czy też wyglądu „wychodza” dopiero później... weźmy dla przykładu psiaki, o których wspomniałam na początku:[/SIZE] [SIZE=2]Groza – sznaucerka olbrzymka, słodki szczeniak z którego wyrósł postrach osiedla, Furia – goldenolab mix, kompletnie szurnięta, Strzępek – sznaucerka miniaturka suczka(!!!), która zawsze wygląda jak wyciagnięta większemu psu z gardła, Ufo – półsznupek, niekontrolowany syn Strzępka, zachowujący się jak kompletny alien w każdym towarzystwie, Misio – rottveiler, zakupiony do pilnowania - był totalna pierdołą, Kropka – jamnik niezwykle dłuuuugi nawet jak na jamnika, Radża – mix Onka ... suczka, która mimo „królewskiego” imienia lubowała się w wyprawach po śmietnikach, Kiler – zajadły Chihuahua, którego celem w życiu stało się zagryzienie sąsiada prawie stukilogramowego bernardyna... .[/SIZE] [SIZE=2]Ja zawsze chciałam mieć psa o imieniu „Draka”, bądź „Afera”.... teraz natomiast rozważam jakąś „Dolly” albo „Lulu”.... 8-)[/SIZE] [SIZE=2]Chociaż i to nie zawsze pomaga, bo jak widać prawdziwa natura i tak wyjdzie na jaw.... :razz:[/SIZE] [SIZE=2]PS. Nigdy nie nazwę psa „Dolly”...:diabloti:[/SIZE]
  19. Niedługo będzie bazarek na malucha - WATACHA przywiozła mi wczoraj pare rzeczy, jeszcze tylko obfocić, opisać, zrobic bazarek, sprzedać wszystko, rozliczyć, porozsyłać... drobiazg :p [quote name='malawaszka']o śliczności moje kochane :loveu: ależ bym go wycałowała :loveu:[/QUOTE] o widzisz, a ja wycałowałam... możesz zazdrościć :eviltong: [quote name='WATACHA']Może Ty wstawisz ,bo ja do jutra też umrę. [/QUOTE] no przeciez mówiłam, że ja tylko w godzinach pracy... :shake: [quote name='malawaszka'] a fotki od Leyli to sunia CTRka która mi Monika pokazywała wcześniej - cudowna psica! dałam ją na forum CTRów[/QUOTE] malawaszka czy to jest ta sunia, nad którą dywagowali czy uznać ją za CTRke czy nie? [quote name='malawaszka']Mentor jest absolutnie boskim psem! teraz wróciłam z terenu i dość długo jechałam samochodem i tak sobie rozmyślałam, że kiedyś mój duży pies będzie miał tak na imię :loveu: niesamowicie mi się podoba to imię - gorzej jak trafi się jakiś wariat jak to u mnie i imię nie będzie pasowało, bo do Waszego Mentora to imię pasuje idealnie! [/QUOTE] że Mentor boski - potwierdzam absolutnie! jest cudny! piękny, o przepięknej głowie i absolutnie fantastyczny - pierwszy raz w życiu chłopak mnie widzi a wita się ze mną radośnie, doopka w podskokach, ogonek wiruje - świetny pies! :lol: a co do imienia... natchnęłaś mnie.... przypomniało mi się kilka historyjek na temat imion... ide pisać :evil_lol:
  20. [quote name='runo']hej. Mam pare rzeczy które mogłabym wystawić na bazarku, ale nie wiem jak potem przekazać pieniążki... najchętniej wysłałabym jakiemuś dogomaniakowi i on by przekazał na jakiś cel, może tak być ?[/QUOTE] [B]runo[/B], Cel bazarku wybierasz sobie sama, zakładając bazarek podajesz na jakiego psa, o co z nim chodzi, wklejasz jego wątek; po zakończeniu bazarku, zebraniu wpłat, rozesłaniu paczek, ostatecznym rozliczeniu przelewasz pieniążki na konto - osoby bądź fundacji - która się danym psem opiekuje. Jeśli jakis pies ma założony wątek, z reguły jest tak, że jego "finanse" prowadzi osoba zakładająca wątek (lub fundacja) możesz albo sama wystawić bazarek na jakiegos psa, któremu chcesz pomóc - np. na jakiegoś któremu "kibicujesz", albo przekazać rzeczy komuś, kto poprowadzi bazarek. a jeśli nie masz upatrzonego celu a bardzo chcesz pomóc to ja chętnie zaproponuję Ci kilka "naszych" psiaków ;) - to oczywiście żartobliwa propozycja, sama wiesz, psów w potrzebie nie brakuje!
  21. [quote name='zerduszko']SA gdzie ta awantura była? Na bazarku było spokojnie :)[/QUOTE] no na bazarku tak :cool:
  22. [quote name='Leyla']Nie wiem bo siersc mial dluga i piekna, czarna z chtba brazikiem od spodu. Ale podajcie mi jakis adres mailowy[/QUOTE] Leyla [EMAIL="jambi.swp@gmail.com"]jambi.swp@gmail.com[/EMAIL]
  23. [quote name='Tekla64']a tu tak dziwnie cicho i zdjec nie ma poczekamy pieszczoty dla czarnuchow prosze od nas![/QUOTE] za pieszczoty dziękować :p a zdjęć nie ma bo nie ma co, gdzie i kiedy focić :niewiem: ... a potem jeszcze trzeba to wstawiać :roll:... żartuje :lol: no nie ma, nie ma, wiem, opuściłam się... [quote name='puchu']Piękny tekst o Joko :loveu: Zdrowia dla połamańca :)[/QUOTE] dziękować :p Połamaniec ma zdjęty gips, za to zaaplikowano mu ortezę - takie metalowe cóś co czyni z niego Robocopa... ale juz mu się nudzi z nieróbstwa więc robi sie coraz bardziej marudny :roll: faceci... młody czy stary tacy sami :razz: [quote name='Fides79']ooo proszę, mnie to się czepia, że nie piszę nic u siebie a sama siedzi cicho od tygodnia :nonono2::hmmmm::obrazic:[/QUOTE] kto siedzi cicho? ja siedze cicho?! trzeba było zobaczyć moją ostatnią wymiane poglądów w ramach bazarkowych awantur...to był jeden z bardziej intensywnych tygodni na dogo :evil_lol: no i właśnie, jeśli dużo pisze na wielu wątkach to nie mam czasu żeby pisac w swoim ;)
  24. [quote name='Fides79']wiem wiem że są bazarki ;) ten pierwszy to mi Waszka poleciła, bo strasznie spodobał mi się kubrak Bibi, ale jakoś jestem niechętna na rzepowe zapinanie:roll: w ogóle wybredna strasznie jestem :oops: a ten drugi też widziałam, ale kolorystyka mi nie odpowiada :razz: mamy w okolicy hurtownie zoo i idziemy się na razie rozejrzeć, bo jak byliśmy ostatnio to nie było rozmiarów na Felka, albo były tak udziwnione, że masakra i z ceną z kosmosu. Istnieje też prawdopodobieństwo, że jak nie trafimy na nic fajnego to poproszę moją ciocię żeby mi uszyła kubrak :cool3: [/QUOTE] No ja własnie kombinowałam jaklby tu uszyć kubrak dla Arona - nigdy w życiu czegoś takiego nie nosił, ale obawiam się, że tej zimy będzie musiał, wyłysiał mi niestety kompletnie na zadzie, a włos na grzbiecie ma mocno przerzedzony - nie wytrzyma mrozów - no i chciałam mu zwyczajnie sama uszyć, ale zauważyłam ten bazarek Taks - i pomyślałam, że po co się męczyć, niech fachowiec cie wyręczy :cool3: a co do kolorystyki -dla mnie bomba, ja chcę czarny, na czarnym polarze - Aron jest czarny, kubrak nie będzie się wyróżniał i o to chodzi ;) Małym maupom dawno temu pokupowałam kubraki w sklepach - ceny z kosmosu! za kubrak dla Mii - mniejszy dałam 75 zł, dla Bibi - 85... a ten dla Arona ma mnie kosztować 55! złoty interes :lol: Pozatym kasa idzie na psiaki
  25. nie, no jasne że chce! nawet dwa... ale poczekaj chwilkę, aż się przeprowadzę do większego domu, przestyanę wynajmowac, osiąde na swoim... jakieś... 2 lata? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193934-MINI-KSIĘGARENKA-dla-LEONA-kudłacza-z-łańcucha-ROZLICZAM[/URL]
×
×
  • Create New...