-
Posts
4744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jambi
-
[quote name='eria']a u mnie żadnych takich ? taka grzeczna galeria ? kurdeeee..... ale popijawy się zdarzały z tego co pamiętam niezłe :evil_lol:[/QUOTE] bo Twoja to jest taka galeria "Ę-Ą" - w sensie że prawdziwa galeria, ze sztuką no, ale popijawy się zdarzały :evil_lol: Watacha, o goovnach też było, w sensie jaka konsystnecja, kolor, intensywność, z rozróżnieniem na Leośkową i Mentorową
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jambi replied to Saththa's topic in Foto Blogi
noo, to dużo masz Ania do nadrobienia :p, maleństwo troche wyroslo :evil_lol: -
no to eria wygrałaś nieoficjalny konkurs na najwredniejszych sąsiadów! ale że kichnąć nie można??? ma-sa-kra
-
[quote name='ulvhedinn']jambi, Fastus, oczywiście macie rację, ale.. (znów to ale)- dobrze prowadzona terapia bólu i leczenie paliatywne mogą w niejednym przypadku pozwolić psu na dłuższe życie bez bólu. Niestety wielu wetów zaniedbuje tą gałąź wiedzy medycznej, wychodząc z założenia, że skoro nie da sie psa wyleczyć, to nie ma sensu nic robić. Owszem ma, podobnie jak u ludzi z chorobami zwyrodnieniowymi, czy nowotworem, różnica w samopoczuciu może być gigantyczna, a w końcu o to chodzi, o poprawę jakości życia.[/QUOTE] [B]ulv[/B], tak tyle, że "ból" to jedno, a "komfort życia" to drugie, podam Ci przykład, powiedz mi, które rozwiązanie lepsze... Właścicielka ONka, kiedy ten całkowicie przestał chodzić, postanowiła, że "utrzyma go przy życiu" najdłużej jak się da. Pies miał całkowity paraliż tylnej części, nie wypróżniał się samodzielnie, za to moczu nie trzymał. Całe dnie leżał na posłaniu, właścicielka podawała mu jedzenie, zmieniała pieluchy, masowała gdy powinien się załatwić, i tak przez półtora roku. Dla lepszego komfortu życia właścicielka podawała mu codzień odpowiednią dawkę leków przeciwbólowych, psa nie bolało, zatem nie cierpiał. Na dwór nie wychodził - bo jak? kto miał go nosić? drobna kobieta 45-kilowego psa? Teraz drugi - sznaucer olbrzym, całe życie energiczny, dumny, waleczny, nagle dopada go coś na co nie ma za bardzo lekarstwa - starość a z nią postępujące zwyrodnienia, paraliże, i z tego dumnego, silnego psa nagle robi sie pies, który nie jest w stanie wstac o własnych siłach, nie może sam wejśc po schodach. Zapada decyzja o zastosowaniu różnego rodzaju leków wspomagających, gdy jednak nie pomagają a stan psa ulega stopniowemu pogorszeniu, zapada decyzja... Pies jeszcze chodzi, jeszcze ma czucie. Nie jest brana pod uwagę "terapia bólu" bo to nie ból jest problemem. Tak samo jak nie jest brany pod uwage scenariusz jak u ONa. Ten pies całe życie był silny, dumny, nigdy słaby - zresztą ON tak samo ... na marginesie, byli kumplami - dlatego wydaje się, że całodzienne zaleganie bez możliwości poruszenia się to nie jest "komfort życia" dla takiego psa... który scenariusz w Twojej opinii jest lepszy?
-
[quote name='malawaszka']weźcie już przestańcie pisać, a tym bardziej komu czego nie pokazałam czy też komu co pokazałam :errrr: bo mam roboty po uszy a ciągle tu MUSZĘ zaglądać :comp26:[/QUOTE] Zważ przepraszam, że poprzedni raz zajrzałaś tu jedną godzinę i trzydzieści pięć minut wcześniej,zatem pojęcie "ciągle" w tej sytuacji jest nie całkiem na miejscu... i nie przemówią do mnie argumenty typu "zaglądałam bez pisania" gdyż wydaje mi się, że na moje wspomnienie o zusie jednak byś zareagowała, ha. Tobie natomiast ma droga koleżanko z dalekiego Rybnika powiem, iz Twe pretensje odnośnie mej absencji u Ciebie sa poniekąd nie na miejscu, z uwagi choćby na to, że jak sama słusznie zauważyłaś "druga się odgrażała i wcale ją w te strony nie przywiało" co oznacza nie mniej ni więcej jak tylko potwierdzenie prawdziwości stwierdzenia, że nie zawsze chcieć to móc, ha. A na pocieszenie dodam, że mi kociego pokoju nie pokazała... i teraz nie wiem czy też mam strzelić focha, czy może lepiej uderzyć w lament? :hmmmm:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
jambi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
no racja w tym jest, ale wiesz - zawsze i wszędzie czai sie ryzyko -
hejka! ja się witam w końcu!!! i od razu stwierdzam - absolutnie nie jestem na bieżąco!!! ale nadrobie! serio! obiecuję! na razie przeszłam pierwszą stronę - czytam dokładnie, bo zafascynowała mnie historia Wojtka i Zibiego, no i wzięłam udział w konkursie (mimo, że już dawno rozstrzygnięty ;) ) - tak więc - solennie obiecuję że nadrobię, bo czyta się fajnie, a ogląda czarną mordkę jeszcze fajniej i jak już będę na bieżąco to obowiązkowo zamelduje! :)
-
Duma Dumą, ale kocisko fantastyczne! Przepiękna fota [URL]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/rozne/DSC_0159_zps4bc73782.jpg[/URL]
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jambi replied to Saththa's topic in Foto Blogi
ej, dajcie zyć! dopiero co napisałam epistołe z deską klozetową w tle a Wy już mnie o ten inbred molestujecie... a jeszcze nawet zup nie tknęłam... znaczy nie przeczę, zdecydowanie bardziej wolałabym inbred niz zupy, ale póki co ani jedno ani drugie ;) ogólnie to mi sie chwilowo nie chce, wogóle dzisiaj mi sie niewiele chce... jakiś taki zapał mam , że co chwila na dogo zaglądam - mimo, że ostatnio raczej nieczęsto bywałam... Saththa, a jak tam młody? lepiej mu już? ja sie musze wybrać do weterynarza, zdaje sie na całą serie badań ale jakoś tak się wzdragam niestety... -
widziałam Norah na fb.... mimo to, wtedy jakoś nie zajarzyłam, że Boryska juz nie ma... myślałam, że trzeci :( spłakałam się :(
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
jambi replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
jestem znowu :grins: ja sie nie wypowiem w temacie prądów bo nie miałam... ale kto wie? skoro wasia i watasia tak pieknie zachwalają to sie może skusze kiedyś? ale za to masaże nakolanowe polecam, tylko musi to robić ktoś kto faktycznie umie - nie w sensie, że jakiś specmen z tytułem rehabilitanta, tylko taki fachór z powołania niejako - mi kiedyś przy pierwszym urazie masaże robiła taka starsza kobitka poniekąd "wiejska znachorka", gęsim łojem i tak mi kolano wymasowała, że w trymiga stanęłam na oba - woda znikła, obrzęki, wszystkie złogi... i to nawet miłe było :) -
[quote name='malawaszka']a u mnie na pewno o goownach :placz:[/QUOTE] no napisałam przecież :p
-
[quote name='malawaszka']o nie jaki wyrzut :lol: ale jaka chamka ze mnie, coś pilnego musiałam mieć do wysłania :crazyeye:[/QUOTE] aha, zus :p
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
jambi replied to Saththa's topic in Foto Blogi
minie, minie... jasne, że minie :p [quote name='wilczy zew']nie poznaję Jambi,taka krótka wypowiedź :lol:[/QUOTE] wszak to było tylko nawiązanie do wcześniejszego! gdybym chciała całościowo o inbredzie napisać, to by mi jednak nieco więcej niż 4 linijki wyszły ;) -
nie pokaże :eviltong: [quote name='malawaszka']nie może być, ze Cię nie oprowadzałam po sypialni - jeśli rzeczywiście to znaczy, że wtedy tam był jeszcze *******nik z kartonami a nie sypialnia :D albo byłam tak przejęta wizytą, że zapomniałam, ale raczej to pierwsze :evil_lol: [/QUOTE] śpieszyłaś sie na poczte ...
-
no ale kiedy ja pewności nie mam, że tak nie było naprawde! no u którejś z Was na 100 % było o sexie! i o alkoholu :diabloti:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
jambi replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']tak odzywali się - ta zmiana na głowie już usunięta - straszne to było, ale już za nimi; muszę pomarudzić o nowe zdjecia :)[/QUOTE] marudź koniecznie! :) [quote name='ania0112']haha no tak przypuszczam, Emi ma swój wątek, Brokasia mogę pospamować tutaj a moja biedna Inka pozostała bez opieki medialnej :grin::grin: [/QUOTE] jaki wątek Emi?? poka! poka! i nie martw się, ciocia Wasia z pewnością otoczy Inke opieka medialną :diabloti: [quote name='wilczy zew']do kogoś pijesz :p[/QUOTE] do siebie samej :p proszsz... ostatnie zdanie w tymże poście: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/10925-Sznupkowy-Oddział-Psychiatryczny-vs-Geriatria-i-koty-no-i-ja?p=14891557#post14891557[/URL]- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
no remonty drażnią każdego - ja sobie zdaje sprawe teraz, że nieco moim nowym sąsiadom uprzykrzam życie, ale staram się im to dawkować a i wszystkich uprzedziłam wcześniej ale jeśli sąsiadka z góry, mówi mi, że jej przeszkadza jak mój pies bawi sie piłeczką po podłodze to Boże chroń przed taką księżniczką na ziarnku grochu! jednocześnie nie słyszy nigdy jak bezpośredni sąsiedzi urządzają głośne awantury tudzież po całonocnej libacji stwierdza "ja tam nic nie słyszałam"... to jak to nazwać? upierdliwość ukierunkowana?
-
Yessu, to przykład był ... :eviltong: no może odwrotnie - u saththy o alkoholu, u watachy o sexie...
-
Dzięki :) [quote name='malawaszka']no - to był warunek konieczny :D [COLOR=#0000cd][B]i z tym się zgadzam bezapelacyjnie :p [/B][/COLOR] :hmmmm: to miłe... :lol: [COLOR=#0000cd][B]no ale bez żadnych podtekstów! zwyczajnie jakoś mi utkwiła ta Twoja czerwona kanapa, a nikt inny z moich znajomych takiej nie ma [/B][/COLOR]:) bo ona się na ludzi nei rzuca ta słoma, ale niewygodna jest - teraz, może wtedy jeszcze jej Jarosław nie wysiedział... ja z tej kanapy nie korzystam... [COLOR=#0000cd][B]... bo jak ją towarzystwo obsiądzie to juz miejsca nie ma :megagrin: , ale szczerze, jakoś nie utkwiło mi nic w pamięci na temat jej wygody, tylko kolor [/B][/COLOR];) coś mi się zdaje, ze w tych zamierzchłych czasach jak byłaś u nas to jeszcze nie miałam żadnej szafy :lol: [COLOR=#0000cd][B]miałaś czy nie - po sypialni mnie nie oprowadzałaś :eviltong: [/B][/COLOR] i to jest mega plus kanap z ikei, że można zdjąć i wyprać - szkoda, że inni tak nie robią [COLOR=#0000cd][B]no właśnie się dziwię, bo myślę, że takie rozwiązanie znalazło by wielu zwolenników [/B][/COLOR] muszla piękna - ja też myślałam o takiej w błękitach hahaha :hmmmm: [B][COLOR=#0000cd]okeeeej.... tylko nie "muszla" a: "deska" i nie "w błekitach" tylko "piaskowa"... przynajmniej ta moja [/COLOR][/B];) [/QUOTE] [quote name='zerduszko']Też chciałabym kanapę ze zdejmowanymi pokrowcami :( Tylko gdzie taką znaleźć, żeby z funkcją spania była? Większa. I tania :lol: Poka p[sy :) A Abi ma budowę jak Klucha moja :)[/QUOTE] zerduszko - ta ikeowska jest w dwóch rozmiarach - podwójna i potrójna (my mamy podwójną), i jest też z funkcją spania (my mamy bez), z założenia nasza tez miała być z funkcja spania - na wszelki wypadek, ale zważywszy, że zasadniczo służy ona jako miejsce posiadówek rodzinnych, a z czasem po remoncie, również gościnnych, to wybraliśmy opcję "bez" - nie bez znaczenia był fakt, że ta bez spania mieści się w kwocie trzycyfrowej, natomiast ta z funkcja spania kosztuje już ponad 2 tysie.... co do Abi - wypchajta się, ale za żadne skarby nie pokaże Wam jej do wiosny... bo mi zaraz która założy wątek na psach w potrzebie... pomijając fakt, że Abi juz nie wygląda jak przecinek tylko jak serdel na nogach, to dochodzi jeszcze to, że aktualnie fryzure ma dość... specyficzną... NIGDY W ŻYCIU nie chcę mieć psa z takim typem włosa :shake: przez te przeprowadzki, remonty nie miałam za wiele czasu na psie zabiegi pielęgnacyjne, efekt jest taki, że o ile czarne dziewczynki zniosły to nieźle (pomijając gdzieniegdzie strąki) o tyle Abi się sfilcowała... cała!!! no, grzbiet jeszcze nie tragicznie ale łapy!!! o matko i córko!!!! ma-sa-kra :mdleje: tego sie nie dało w żaden sposób rozczesać! a jeszcze biorąc pod uwage, że Abi jest panikara, szybko odpuściłam i ... wyrżłam nożyczkami do skóry niemalże... no i teraz wygląda jak odwrotność typowego sznupa - nogi ma na króciutko, a na reszcie na kudłato (bo zima)... dlatego też - mowy nie ma, do wiosny jej nie pokażę :eviltong: [quote name='wilczy zew']całkowicię się z Tobą zgadzam i też czułabym się niekomfortowo,to jak publiczne toalety za wschodnią granicą-makabra kanapa pikna[/QUOTE] :) znam ja ci te kible wschodnie :evil_lol: miałam bowiem kiedyś "przyjemność" korzystać z takiego miejskiego wychodka w samym sercu niegdysiejszego Leningradu :diabloti:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
jambi replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
no to przynajmniej sie wyjaśniło :) a Iwonkowi się odzywali? jestem ciekawa jak maluch wyrósł, no i czy w końcu miała operację na to coś na główce... [B]ania0112, [/B]każdy zaczyna od spamu u waszki a kończy zakładając własną galerię ;) :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Żabka przesłodka! :) [quote name='malawaszka']ha ha a ja własnie nie mogłam się połapać gdzie tośmy się rozpisały o kalekach :lol: [/QUOTE] no patrz, ja też ... a wogóle zauważyłam, że nam zasadniczo wszystko jedno gdzie gadamy, ale jak utkniemy w jakimś temacie, to w każdym wątku potrafimy śmietnik zrobić :evil_lol: pamiętam kiedyś było tak, że wątki kojarzyłam na zasadzie: u wasi o goovnach, u watachy o alkoholu, u saththy o sexie itp... i co lepsze, wszystkie tak latamy po tych samych wątkach i je napędzamy hehehehe... nie jest tak? ;)
-
mi tam zasadniczo odgórne odgłosy sąsiedzkie nie przeszkadzają, a że teraz mieszkam na parterze, to i ja moge hałasować do woli :) acz, gdy mieszkałam w poprzednim miejscu, to : a) sąsiadce [B]z góry [/B]przeszkadzało, że mój pies się piłeczką bawi (!!!) bo ją obija po podłodze... b) sąsiadowi z dołu przeszkadzało, że moje dziecko sie bawi zabawkami na podłodze... a wogóle Margi cos mi się widzi, że masz z lekka nieadekwatny tytuł galerii do aktualnej sytuacji ;)
-
[quote name='AnkaG']No a ja czekam na odp. jakie psiury teraz u Ciebie są?[/QUOTE] leciałam po kolei, próbując odpowiedzieć na wszystko ;) ale już odpowiadam :) - są 3 : dwie małe czarne, które zapewne pamiętasz - Balbina i Mia i jest "nowa", której być może jeszcze nie kojarzysz, choć jest u mnie juz od ponad roku (od listopada 2011) - to Abi, suczka z pseudo, zabrana do schroniska w Celestynowie, potem wyciagnięta stamtąd na chwilowy tymczas przez wolontariuszke i potem trafiła do mnie. Z załaożenia Abi miała być chyba sznupką miniaturką, ale ją po drodze z lekka wydłużyło ;) - tzn. nie, nie tak, moje zdanie jest takie - Abi ma niestety skrócone nogi, bo kość ma dwa razy grubszą niż czarne dziewczynki, jest dobre 10 cm od nich dłuższa, ale wzrostem są prawie równe.
-
[quote name='malawaszka'][COLOR=#222222][FONT=Verdana]hihi to tak jak u mnie- bez drzwi, klamek, listew przypodlogowych - i tak już 3??? lata czy 4 będzie? nie wiem nawet [/FONT][/COLOR][/QUOTE][COLOR=#222222][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR]no ale ja klamki mam :lol: czekają tylko na założenie, to samo listwy - stoją grzecznie w pokoju artystycznie oparte o ścianę, tymczasowo robiąc za swoisty ozdobnik :megagrin: a drzwi będziemy kiedys wymieniać... kiedyś... narazie są stare, ino odmalowane, generalnie paskudne ale lepsze takie jak żadne ... bez urazy wasiu ;) zwłaszcza, że - moi znajomi wybudowali dom prawie 10 lat temu, do dziś funkcjonuje on jako dom bez klamek... gorzej, bo nawet w kiblu nie mają... ja nie wiem, dziwna może jestem, ale jakiś taki lekki dyskomfort czuję zawsze gdy mam skorzystać... dlatego też we własnym domu wole mieć stare, ale mieć :p (no Ty wasiu w kiblu masz o ile pamiętam ;) ) [quote name='malawaszka'] bożesztymój :obrazic: nigdy w życiu bym tak nie pomyślała!!! ale czy chodzi Ci o tę beznadziejną kanapę którą mamy w pokoju???? hahahaa żebyś Ty wiedziała jak ja jej nienawidzę! To jest kanapa którą Jarosław zakupił jeszcze jak mieszkał w swoim domu rodzinnym, jest obrzydliwa, ma w środku jakąś kurna słomę która się wysiedziała i jest tak pierońsko niewygodna że nikomu nie życzę "spapugowania" takiej kanapy!!! No i zdecydowanie nie jest szczytem moich marzeń dot. urządzania wnętrz - właściwie to póki co chyba tylko moja biała szafa w sypialni i meble w kuchni są tym co mi się podoba - cała reszta to zbieranina z różnych kompletów czy też bezkompletowa, a szafka pod telewizor - zdobyczna - sąsiedzi z bloku chcieli wyrzucić a my akurat nie mieliśmy :evil_lol: [/QUOTE] no zasadniczo chodziło mi o czerwień - jak zobaczyłam w sklepie czerwona kanape to mi sie od razu z Toba skojarzyło :lol: o słomie nic nie wiem, a miałam wszak przyjemność zasiadać na tej Twojej kanapie i nie przypominam sobie, żebym jakichś obrażeń doznała ;) ale ale, jeśli juz o papugowaniu mowa... a Ty wiesz, że ja też mam w sypialni białą szafe!! :) moją cudowną, bielutką, wielką, białą szafunię - jedno z moich marzeń dekoratorskich :lol: ale z ręką na cyckach - w sypialni Twej nie byłam, i żem nie wiedziała, że i Ty takową posiadasz [quote name='malawaszka'] wcale nie dziwne :lol: musiałabyś zobaczyć jak my się cieszylismy jak po dłuuugim czasie, kiedy zatykaliśmy wejście do piwnicy starym materacem, kupilismy drzwi - oświeciło nas, że nie muszą być takie od kompletu tylko najzwyklejsze z marketu białe za jakieś 80 zł - maaatkooo po tym obleśnym materacu to były najpiękniejsze drzwi w naszym życiu :lol: [/QUOTE] hahaha :lol: czyli jestem normalna ! no i właśnie takie "rzeczy" mnie cieszą, coś, na co wiele osób wogóle nie zwróciłoby uwagi - cieszę się, że nie tylko ja przechodze ten stan :-D [quote name='malawaszka'] a pralkę mam w spiżarni :errrr: i całkiem sobie to chwalimy mimo, że nosić pranie trzeba to łazienkę bu mi pralka całkiem zepsuła bo za mała jest i nie byłoby za bardzo gdzie ustawić [/QUOTE] no ja nie mam spiżarni ;) jakbym dom miała, to bądź pewna, że pralki w łazience bym nie trzymała, tylko w jakimś specjalnym ku temu przeznaczonym pomieszczeniu [quote name='malawaszka'][COLOR=#222222][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR]ufff alem się rozpisała, ale uwielbiam te emocje związane z urządzaniem, szkoda, że zawsze jest ten cholerny hamulec mamonowy, który nie pozwala puścić wodzów (wodzy :hmmmm: wódz????? :crazyeye: :lol:) fantazji.... [/QUOTE] hahaha... no faktycznie naklepałaś wyjątkowo :lol: myśmy sobie troche na tych wodzów pozwolili, bo kilka lat odmawialiśmy sobie wielu rzeczy zakładając właśnie zakup mieszkania i związane z tym wydatki, no ale już właściwie po wszystkim ... hamulec nam sie zatarł :roflt: [quote name='zerduszko']Też mi się na mózg rzuciło i mam biała kanapę, przeklinam ten zakup, ale jak była nowa to ją baaardzo kochałam :loveu: Powodzenie :p[/QUOTE] no ja swoją też pokochałam, ale głównie za jej ceche podstawową - wygodę; w tej kategorii otrzymała 10 punktów na 10 możliwych :) zawsze marzyłam o kanapie/sofie takiej, że można się w niej zatopić, rozkoszować miękkością, taką z której nie chce się wstawać ... no i ta, którą kupiliśmy spełnia te "wygórowane" wymagania :lol: a jeśli chodzi o kolor - to jestem w tej dobrej sytuacji, że jak mi się znudzi, czy dajmy na to pobrudzi, to moge sobie zwyczajnie zdjąć pokrycie i wyprać albo zakupić nowe :) bo to nie jest obicie na trwałe, tylko taki pokrowiec zakładany, a tak wogóle s`il vous plait - wizualizacja: [URL]http://www.ikea.com/us/en/catalog/products/S19840969/#/S59902700[/URL] (tą cena sie nie sugerować bo to jakiś kosmos w dolarach jest, my w Polsce śmy nabywali, w złotówkach naszych rodzimych i wcale nie tragicznie było)