met
Members-
Posts
722 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by met
-
dane szkapy nie sa tajne ;) Fundacja "Nasza Szkapa" ul. morcinka 1/3 44-330 jastrzębie zdrój [B]numer konta:[/B] 52 1020 2472 0000 6602 0184 8472 pko bp sa oddział 1 rybnik [B]dla wplat zza granicy[/B] nr IBAN: PL52 102024720000660201848472 kod SWIFT (BIC Code): BPKOPLPW
-
konga przyjechala do nas 2007-10-08 poznym wieczorem. ulv napisala na watku, ze utrzymanie kongi u mnie to 100zl/mies (skad taka informacja jej sie wziela, nie wiem. mnie nie pytala). dla kongi dostalam witaminki i 3-4kg karmy plus szczotke (wiecej grzechow nie pamietam, ale tutaj duzo sie dzieje, wiec moglam przeoczyc). 2007-11-21 konga dostala od ulv 100zl. z ulv rozmawialam na temat oplat za dt, mowilam, ze nie ma problemu z platnoscia 'z dolu'. przez pierwszy miesiac ulv skutecznie hamowala jakiekolwiek propozycje leczenia. ponownie przypominam - ja, agnieszka zera, wzielam konge na swoje utrzymanie. ja ja lecze i nie chce, zeby osoby trzecie do tego psa sie wtracaly. nie mam ochoty ani zamiaru spowiadac sie nikomu. pies zostal porzucony. deklarowane leki nigdy nie dotarly. dziekuje, nie ma tematu. odpowiadac na pw nie mam obowiazku. jestem przy komputerze z doskoku i jak bede miala wolna chwile, to przeczytam. jesli uznam za stosowne odpisac, na pewno zauwazysz.
-
pies na czas podrozy ma dostac srodki uspokajajace. dlaczego za jednym zamachem nie mozna by bylo zalatwic weta? dzieki temu moglby byc z innymi psami. no ale nie, bo nie. git, mnie to ani ziebi, ani parzy. tylko juz widze jutro 10 000 wpisow: i jak, byl juz wet, co z kulfonikiem? nikt nie musialby wykladac zadnych pieniedzy. jeszcze sie nie zdarzylo, zeby wet odmowil mi platnosci na konto. dla niecierpliwych: kulfonika wet u mnie obejrzy, kiedy pies sie uspokoi i nie bedzie to zagrazalo jego zdrowu, aby - jak sugeruje zabka - nie przyprawic emeryta o zawal serca. oczywiscie na watku po wizycie o jej rezultatach poinformuje ;)
-
jezeli ktos, kto przekazuje mi psa, nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za dalsze jego utrzymanie (a nie bylo mowy o tym, ze ja bede sponsorowac zwierza), to definiuje takie postepowanie jako porzucenie. bardzo ulatwia mi zycie postawienie sprawy jasno, czego ulv niestety zrobic nie chce i ciagle odgrywa przez tlumem role wielce konga zainteresowanej. momentami jak czytam ten temat, to sama juz nie wiem - smiac sie czy plakac. bo to jakas tragifarsa.
-
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
met replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hmm... podobnie jak Prestus teraz. troche lepiej. u Presciaczka duza poprawa w porownaniu z pierwszym tygodniem (psychicznie tez). dla zadnego z panow pokonanie schodow do domu nie jest problemem :) -
ulv: "W jakiej lecznicy była leczona tamta psina? Może by jednak pomysleć o umieszczeniu Kongi choć na troche i intensywnym leczeniu..? ...eech... Żebym tak mogła ja mieć pod ręką, ale nie mam kompletnie jej gdzie umieścic..." jakbys miala ja pod reka, pamietalabys o lekarstwach? jakbys miala ja pod reka, wiedzialabys, ze utrzymanie i leczenie kosztuje? jakbys miala ja pod reka, nie mialabys nic przeciwko stosowaniu lekow? TO JEST KPINA! wczoraj rozmawialam z kolezanka na ten temat i tlumaczylam jej, dlaczego nie mam ochoty dyskutowac w tym topiku. jak juz wczesniej zauwazylam. konga zostala porzucona w gospodarstwie prowadzonym przez fundacje 'nasza szkapa'. nikt bez mojej zgody nigdzie jej nie zabierze. tym bardziej mam podstawy, zeby nie oddawac jej pod opieke tobie, ulv. moze kiedys dorosniesz do tego, ze chore zwierze to wydatki, ale przede wszystkim LECZENIE i PIELEGNACJA. dziekuje, EOT.
-
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
met replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no ba! widze, ze wiesz, w czym rzecz ;] -
alez to jest bardzo wazna sprawa! nieladnie tak podchodzic do czyjejs troski :( to co, mamy zlac te jego swedzace oczy? w sumie... po co w ogole cala akcja? eh, az mi sie przykro zrobilo. bedzie mial dom, a reszte olewamy cieplym moczem z gory na dol? a guzik, nie bedzie mial domu, bo: 1) nie jest zaszczepiony, 2) nie jest odrobaczony, 3) 'ma cos z oczami'. bedzie siedzial w stajni, dopoki jego sytuacja sie nie wyklaruje. a skoro jest 'dziki', to juz wyobrazam sobie spacery... no i wizyte weta. bedzie wesolo.
-
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
met replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapadlam w sen zimowy ;] nic mnie nie obchodzi, niczym sie nie interesuje. spie. -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
met replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
S O L I T O ! -
aaaaaaaa... proooooooosze, zmiencie jej banerki - na tych starych wyglada jak ostatnia ciapa...
-
uuu, Lazy wychodzi przed szereg :) buziak przekazany lapka zagojona :D
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
met replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
tak, tak - jak tylko cos sie bedzie dzialo, pierwsze dostaniecie info ;) -
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
met replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
tego sie obawialam :( -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
met replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
gentlemen, dopoki suki nie ma w poblizu ;p a wtedy traci resztki swego psiego rozumku i nie rozumie, nawet kiedy dama mowi 'NIE' -
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
met replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
mozemy sie umowic na relacje 2 razy w tygodniu, a nie 20 razy dziennie? proooooooszeeeeeee ;p