-
Posts
1112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cavisia
-
[quote name='Asia_Klero']a tak w ogole nie wiem jak na forum dogomania moga byc osoby,ktore mowia,że rozumieja czlowieka(bestie),który chce strzelac do psow.Nawet gdyby tych psow byla niezliczona ilosc nigdy nie powiedzialabym,ze rozumiem kogos kto z usmiechem na ustach chce zabijac bezbronne,bezdomne zwierzeta:mad:tym bardziej,ze tak jak pisalam..ostatnio szlysmy w 3 z dwoma psami i takze chcial do nich strzelac:shake:[/quote] [B]Asia_Klero, a ja nie rozumiem osób, które lekkomyślnie narażają psy oraz ludzi i zwierzęta wokół.[/B] I nie dziw się, że ten człowiek tak reaguje, skoro rozmawiacie z nim w podobnym tonie jak z nami. Może warto nieco zrozumieć innych, zamiast od razu pisać tak ostro "bestia" to może warto z uśmiechem powiedzieć dzień dobry, zagadać, czy choćby unikać godzin kiedy on chodzi ze strzelbą? Poza tym - przecież do żadnego psa nawet na postrach nie strzelił? Nie rozumiem - wam nie wolno chodzić z psami luzem, facetowi wolno polować , i to on jest zły i łamie prawo? Dlatego, że to są psy schroniskowe, to mają prawo latać tam watahą? Pomyślcie jak to odbiera druga strona, nie to co wam się "umyśli", a jak to postrzega ten myśliwy. Wy dbacie o wasze "schroniskowce", a myśliwy z taką samą determinacją dba o "lesne" zwierzaki.
-
[quote name='ulvhedinn']Mam pytanie- ile osób z krytykujących pracowało kiedykolwiek ze stadem więcej niz 4-5 psów? Otóż, paradoksalnie, jest łatwiej... Wystarczy że trzy najsilniejsze "duchem" zwierzeta sa nam podporzadkowane, reszta zrobi to samo co one. Może bałabym się wyprowadzać sforę husky, albo gończaków (z wiadomych względów), ale stado posłusznych kundelków? Sama wyprowadzam niekiedy duże stadko i widze, o ile ładniej sie trzymają kiedy jest ich piec, niz jak jest jeden. A co do mysliwego, ja bym zgłosiła na policje mówiac że wariat groził bronią wam. Nie tylko psom,. Że obawiacie sie o swoje życie i zdrowie.[/quote] No właśnie - to jest stado. A dziewczyny jakie mają przygotowane? Zajmują się zawodowo szkoleniem psów? Umieją pracować z taką ilością psów? Nie sądzę. Powtórzę jeszcze raz - absolutnie nie ma się czym chwalić, przy takim spacerowaniu. Dziwię się, że dyrektorka na coś takiego przyzwala. I naprawdę nie tłumaczcie jaki to macie świetny kontakt z psami, że one grzeczne, że jeszcze nigdy .... Wiecie ile włascicieli których psy pogryzły tak się tłumaczy?
-
[quote name='Asia_Klero']kto sie czepia?!Mysia napisała własnie ze mijamy nie raz takich ludzi ale nikt sie nie czepia!:shake:napisze tylko tyle jestesmy w stanie zapanowac nad tymi psami calkowicie..kto nie mial nigdy z czyms takim nic wspolnego nie zrozumie tego...ale problemem jest mysliwy ile WOGOLE JEST MYSLIWYM!i o ile wogole to sa TERENY ŁOWIECKIE w co watpie.i to w jaki sposob sie do nas odnosi,jak straszy bronia,jak smieje sie z tego ze zrobi z psami porzadek...nawet gdyby byl mysliwym nie ma prawa sie tak zachowywac.Wątpie ze polowania odbywaja sie codziennie:angryy:[/quote] Mysiu, poprosiłaś o pomoc, więc udzielone Ci zostały rady. Natomiast nie dziw się, że gro właścicieli psów jest zszokowane waszym sposobem wyprowadzania psów . Piszesz : "kto nie mial nigdy z czyms takim nic wspolnego nie zrozumie tego" Ja to rozumiem, to nic ponad to, że te psy stanowią stado i trzymają się razem. Ale wiesz - one mogą znaleźć wspólny cel zainteresowania, pogoni itp. I nie zatrzymasz ich wtedy. Nie mów, że panujesz nad 13 psów. To co robisz jest niebezpieczne, dla tych psów ze schroniska, ale takze dla innych, spacerowiczów, zwierząt leśnych, ludzi. Piszesz: "ale problemem jest mysliwy ile WOGOLE JEST MYSLIWYM!i o ile wogole to sa TERENY ŁOWIECKIE w co watpie.i to w jaki sposob sie do nas odnosi,jak straszy bronia,jak smieje sie z tego ze zrobi z psami porzadek...nawet gdyby byl mysliwym [B]nie ma prawa sie tak zachowywac."[/B] Problemem nie jest myśliwy, bo jemu prawo daje prawo do chodzenia z bronią i polowań. Problemem jest wychodzenie z watahą psów luzem, bez żadnej możliwości zapanowania nad nimi w razie czego. Ja mam swoją własną piątkę psów, ale sama luzem z nimi nigdy nie chodzę. Widziałam raz jak suka znajomych poszła za sarną, to jest instynkt, pies nie do zatrzymania. A 13 psów? Nie dziw się, że myśliwy patrzy na was jak na gromadę z watahą psów. Ja jakbym was zobaczyła, też bym pewnie tak pomyślała.
-
[quote name='Berek']Szczerze mówiąc mnie też troszkę zmroziło. To jest tak: wszystko jest fajnie do momentu gdy się przydarzy pierwszy wypadek. Wtedy jest lament i załamywanie rąk: kto by się spodziewał? A było tak pięknie... :mad: Co oczywiście nie usprawiedliwia tego faceta z bronią ktoremu ewidentnie owa broń nieco powiększa... hmmm... ego. :evil_lol:[/quote] Karjo, Berek, ja to też na samym początku pisałam. Dla mnie to wielka nieodpowiedzialność i lekkomyślność. Ja bym się nie odważyła pójść luzem z całą moją piątką sama, a dziewczyna idzie z 12 psów ze schroniska :shake::shake::shake:. Nie do pomyślenia.
-
Nie wiem jaka jest sytuacja prawna z terenem. Natomiast moja uwaga, piszesz, że zawsze panujecie nad psami. Ja sobie nie wyobrażam, jak panujecie nad tyloma psami? Na zdjęciu doliczyłam się 13 i widzę tylko jedną osobę. Ja na takie łąki jeżdżę z piątką własnych psów , ale nigdy sama - zawsze co najmniej dwie osoby. A to moje psy od małego szczeniaka i generalnie karne. Nie odbierz tego jako atak, a zwykłe spostrzeżenie. Co do myśliwego - ja bym go nagrała, zrobiła mu fotki bądź filmik jak wam grozi i zgłosiła to na policję.
-
Za krycie zagraniczne, tak samo jak za polskie, płacisz tyle i w takim momencie, jak uzgodnisz z właścicielem reproduktora. Więc jeśli masz na oku psa - napisz lub zadzwoń do jego właściciela i zapytaj po prostu.
-
[quote name='Vectra'] Tylko muszę coś wykombinować na suwczki , bo się małpy nauczyły je rozpinać ...[/quote] U mnie to samo. Jak obmyślisz jakąś skuteczną metodę daj znać:evil_lol:
-
[quote name='Zuza i Noddy']Nie chce mi się wysłać zgłoszenie na maila który jest podany, jest jakiś inny?[/quote] Na stronie oddziału jest napisane : "[COLOR=#ff3300][FONT=Verdana]!!! zgłoszenia wysyłane e-mailem lub faxem nie będą brane pod uwagę !!!"[/FONT][/COLOR] [COLOR=#ff3300][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR]
-
Jak socjalizować cavalierka?
Cavisia replied to karolina1625's topic in Cavalier King Charles Spaniel
[quote name='karolina1625']Szkoda ;/ Zależy mi na tym, żeby "nie szczekał". Piszą, że one prawie w ogóle nie szczekają, ale mój kuzyn też mówi, że są szczekliwe ;/ A może ktoś inny jeszcze coś wie??[/quote] Karolina, cavaliery to w zdecydowanej większości (99%) psy absolutnie nie szczekliwe. Mam w domu dwie suczki i szczekają one tylko w momencie kiedy zobaczą psa w telewizji. Oprócz tego w ogóle. To nie jest absolutnie rasa jazgocząca, szczekająca na wszystko i wszystkich wokół. Tak cavalier nie powinien się zachowywać. Cavalier to pies wesoły, radosny, kontaktowy i cichy. Dlatego ja się na tą rasę zdecydowałam - bo nie cierpię małych pyskaczy. -
[quote name='olaglowka']Ja jak wracałam z Lwowa z wysatwy to w drodze powrotniej stalismy na granicy ok 8 godzin,Pzdr[/quote] Ola, ale jak wracaliśmy z Mołdawii to w sumie na polskiej niewiele czasu nam zeszło (oprócz tych jakichś papierków które drukowali). Aha, wracaliśmy przez Hrebenne. No i faktycznie z psami -to nie staliśmy, tylko poza kolejnością.
-
Vectra, czyli w tym co robisz, po prostu cel uświęca środki? Nie ważne jak, byle do celu?
-
No chyba serce powinno mieć coś do tego. Szczególnie dziwi mnie kiedy mowi to ktoś, kto ratuje psy. Nie można psa czy żadnych zwierząt traktować przedmiotowo :shake:. I uważasz, że to "dobranoc" to dobry pomysł? I to mówi psiarz? Dogomaniak? Wstyd :shake:. I to mówisz tak na zimno, że "da się" ? Tak właśnie ratujesz psy? Dziewczyny, wszystko dobrze, chcecie obostrzeń, ale jednocześnie ile na tym portalu można naczytać się ile kłopotów i trudności mają psiarze choćby z wybieganiem psa w mieście gdzie tylko " na smyczy" . Tak samo lista psów potencjalnie agresywnych - jedna wielka bzdura - ale to też prawo. Pamiętajcie, że te obostrzenia jeśli przeszłyby (a na szczęście nikłe mają szanse) to po pierwsze uderzą w przeciętnego człowieka. Bo zły właściciel - zabije psa i tyle. Nie będzie się bawił w chipy, kastracje, rejestracje itp. Weźcie to pod uwagę, kiedy coś takiego proponujecie. Czy miałybyście ochotę wziąć to na sumienie? Bo delikwent który wymyślił "listę agresywnych" wziął na swoje sumienie wiele żyjących psów. I nie chciejcie tworzyć państwa policyjnego.
-
A to przepraszam, nie widzisz różnicy w hodowli i utrzymaniu psa oraz świń , krów? Dla ciebie pies to zwierzę tuczne? Dla zarobku? Bo w tym momencie ścięło mnie lekko przerażenie. A po co na smyczy? Wybacz, ale jeśli ktoś nie potrafi sobie poradzić z psem bez smyczy, to jak dla mnie nie powinien nigdy mieć psa. POwtórzę się, ale ja mam jakieś felerne suki chyba. Cieczki mają, ale nikt nam płotów nie przeskakuje, normalnie na spacery chodzimy, chodzimy nawet z psami - samcami niewykastrowanymi. Arko, czy ty sobie z psami nie radzisz, bo w tym momencie już sama nie wiem? Jak można pozwolić żeby takie rzeczy z psami się działy? No właśnie dlaczego? Trudno w końcu karać kogoś za to, że ma psa w takim stanie jak stworzyła go natura. Ja właśnie dlatego, że nie chcę mieć problemu z posikiwaniem, z rakiem kości, z problemami hormonalnymi - nie wykastruję ! A zwykłym, normalnym ludziom tłumaczę, że kastracja to nie same plusy (takie bzdury plótł np. mój ex-weterynarz) . A jak potem ludzie wracali po np. propalin to się tylko cieszył, bo zarabiał. Ja nie wiem czy ktoś czerpie zyski z propagowania takiej powszechnej kastracji z samymi plusami, czy co? Bo moim zdaniem cieszą się kiepscy lekarze, bo mają stałych chorowitych pacjentów. Kastracja - tak, ale tylko w schronach, gdzie psy się rozmnażają. Bo tym, że namówi się przeciętnego Kowalskiego, który i tak by nie rozmnożył, to przepraszam, ale jak w ten sposób nie dopuścicie do narodzin szczeniąt?
-
Vectra, bo przede wszystkim odeszliśmy baaaardzo daleko od tematu. Po drugie, sporo z nas opisuje tu swoje psy jako przykłady nie psów schroniskowych, a suk, które nie są wykastrowane, które mają cieczki i to jest normalne. Nie sądzę, aby znaczna liczba takich ludzi szła wprost do bawiących się psów. Sądzę raczej, że to te bawiące się psy dojrzą gdzieś /wyczują sukę w cieczce i z klapkami na oczach polecą. A ja się tylko zapytam - gdzie właściciele tych psów? Gdzie smycze? Co do tematu - ja jestem przeciwna sterylizacjom aborcyjnym, a tym bardziej usypianiu zdrowych szczeniąt. Ktoś pisał,że takie szczenię odbiera dom psu staremu. Ale czy napewno? Czy nie będzie tak, że uśpimy szczenię, a stary pies i tak będzie siedział w schronie?
-
Arka, przede wszystkim, kastrowanie psa jest wyborem właściciela. Kastracja jest ingerencją w organizm, a na dodatek powoli pojawia się coraz więcej przypadków , które pokazuja, ze kastrowane psy zapadają na różnorakie choroby, spowodowane właśnie kastracją. Ja mam suki i ich nie kastruję. Nie kastruję, bo chcę mieć zdrowe psy. Możesz mnie skrytykować, ale jak były zdrowe, tak mam nadzieję, że atrakcji jakie mają właściciele wykastrowanych - zostaną mi oszczędzone . Nieplanowych szczeniąt nigdy nie miałam, mało tego mam chyba jakieś felerne suki, bo przy cieczkach nie mam psów pod płotem/drzwiami/furtką itp. Czyżbym w jakimś dziwnym miejscu mieszkała? Suki mają cieczki, ale nie miałam NIGDY sytuacji, żeby jakiś pies pałętał się koło naszego domu. Jeśli uważasz, ze szalejącym samcom winne są suki - to czemu nie postulujesz kastracji samców? Dla mnie to jakieś dość nielogiczne. Sorry, ale mam psa - psa czy sukę, to pilnuję. A nie zwalam problemów z moim własnym psem na to, że ktoś ma sukę w cieczce. Szkoda, że tego nie rozumiesz, ale zauważyłam, że ty bardzo często masz w jakimś temacie swoje zdanie (błędne) i je na siłę forsujesz. "Ja mowie o tym, kiedy opiekun ma dosc dlugo juz suke/psa czy tez od malego szczeniaczka i niekastruje ich celowo." No i ich prawo. Oni mogą to samo o tobie powiedzieć, bo kastracja to poważna ingerencja w organizm, na dodatek niosąca ryzyko nieciekawych powikłań. Dla NICH ty jest nieodpowiedzialna.
-
Ela, na wstępie, przepraszam, ze nie dzwoniłam -czasu mi brakło. W Mołdawii nastąpiła zmiana władz, zmiana siedziby, strony www itp... Ja uzyskałam informację, że te Caciby nasze z sierpnia są uznane. Z tym nie będzie żadnego problemu. Trudno natomiast było mi uzyskać informację odnośnie wystawy teraz tej grudniowej. Na pewno ta wystawa to 1 CACIB i 1 CAC , nie tak jak w sierpniu. Jednak, jeśli tylko dobrze zrozumiałam, to raczej ten CACIB uznany nie będzie. Mołdawia jest dalej stowarzyszona z FCI i podobno w przyszłym roku mają mieć prawo do CACIBów.
-
[quote name='Ilka21']Dostałam szacowne pismo z wysokością podatku i teraz potrzebuje pomocy bo się zakręciłam:roll: bo te pani w US mówiły mi,ze jeszcze raz będę musiała składac pit 6 teraz w listopadzie mimo,ze złożyłam we wrzesniu...i teraz tak dostałam,ze pit 6 złozyłam na 2008 rok i dochód wynosi 35zł i ma byc wykazany w zeznaniu rocznym za 2008rok - czyli w tym zeznaniu co składa się do końca kwietnia 2009roku,tak? I czy do końca tego listpoada musze złożyć jeszcze raz pit 6 za rok 2009 czy w listopadzie 2009 go składam? bo z tym mi panie namąciły.[/quote] Tak, PIT 6 składa się co roku, za rok następny. Ten który złożyłaś we wrześniu dot. 2008 (ja go składałam w listopadzie 2007). Ten który musisz złożyć do końca [U]tego [/U]listopada będzie dot. roku 2009, i będzie rozliczany w 2010.
-
Ad. 1 - ja dla zdrowia swoich - 5 - ich nie kastruję. A są zdrowe, żyją, żadnych problemów. Ad. 2 - to twoja opinia. Sa ludzie, którzy mają odmiennie zdanie w tej kwestii Ad.3 - tak sądzisz? Ja to widzę tak. Tysięcy psów będzie mniej, ale nie dzięki pokornemu wykastrowaniu, a dzięki pozbyciu się psa "kłopotu" . Pozbyciu się które będzie tragiczną śmiercią. Tego chcesz?
-
[quote name='Sensuel']Witam Wszystkich dogomaniaków :) Mam nie typowe pytanie, czy orientuje się ktoś z Was czy wokół ringów będą krzesełka - w Poznaniu tak było, w Rzeszowie nawet ringi ogrodzone były krzesełkami, a nie np taśmami. W Kielcach na wystawię będę pierwszy raz, sporo mam rzeczy i nie wiem czy warto brać taki bagaż, jak się okaże na miejscu - że można śmiało skorzystać tamtejszych dobrodziejstw do siedzenia. hihi, choć coś czuję, że za dużo wymagam :evil_lol:[/quote] W Kielcach krzesełek nie ma. Zdarzają się pojedyńcze dłuższe ławki, ale to jedna - dwie na ring. Raczek coś do siedzenia trzeba zabrać ze sobą.
-
[quote name='Frytela']Z lewej - tam gdzie zawsze bisy były ;)[/quote] Coś posty poprzestawiane :evil_lol:. Dzięki :). Podejrzewam, że ciasnawo będzie.
-
[quote name='Aziza'][FONT=Verdana][SIZE=2]Na terenie Targów od piątku są [/SIZE][/FONT][FONT="][FONT=Verdana][SIZE=2]targi KIELCE FASHION - MODNY ŚLUB, a w niedzielę przewidzieli od 9.00 dzień otwarty dla publiczności więc chyba należy spodziewać się tłumów.[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT="]Targi mody są w obiekcie A-B, wystawa psów w drugim - dobrze że chociaż parking duży... [/FONT][/SIZE] [/FONT][/quote] To w której hali wystawa? Od wjazdu patrząc, w tej na lewo, czy prawo? Oby tylko tłoku nie było, bo tam krajówki były w obu halach, a teraz w jednej.
-
[quote name='Zuza i Noddy']A na tych halach jest ciepło czy raczej chłodno?[/quote] Ja tam zawsze marznę :mad:
-
Faktycznie ceny rozsądne :). Ps. jakby ktoś chciał jechać z Rzeszowa na wystawę, to mamy wolne miejsce.
-
[quote name='xxxx52']Cavisia-zdradz tajemnice :dlaczego to srodki na odrobaczanie ,szczepionki nie powinny byc stosowane? Co ma podawanie hormonu ,do ratowania zycia????:crazyeye: Wlasnie gdyby nie srodki na odrobaczanie (odpowiednie dawaki musza byc podane) ratuje zycie 99% szczeniakow.Szczepienia to nic innego jak profilaktyka,gdyz pies nie szczepony jest narazony na zachorowanie np.parwowiroza,nosowka ,hepatitis.Lepsza jest profilaktyka niz zabawa w "ruska ruletke"albo walka o zycie w przypadku zachorowania. Nie mozna porownywac podawanie hormonu ,ktorego celem mnozenie na sile,bo pies musi zajsc w ciaze,a odrobaczenie ktore jest koniecznoscia czy profilaktyczne szczepienia.Ryzyko jest gdy pies jest za wczesnie szczepiony przez konowala,lub za pozno ,albo za rzadko odrobaczony ,lub lek jest przedawkowany.W tym przypadku odpowiada wet. Podawanie hormonu (bo moze piesek nie zajsc w ciaze)nie leczy i nie ratuje zycia! Jezeli ratuje to jak ?:diabloti:[/quote] Środki na odrobaczenie, owszem zabijają robale i dlatego też je stosujemy. Ale nie można zapominać, że to wyjątkowo wredna chemia, która powoduje wyjałowienie przewodu pokarmowego. To są minusy, ale plusem jest oczywiście brak robali. Szczepionki też mają skutki uboczne, nie są bez wad niestety. Ale stosujemy, bo niejednokrotnie zabezpieczają psa przed chorobą. I nie napisałam, że nie powinny być stosowane, a że tak jak wszystkie preparaty chemiczne mają skutki uboczne. I jeśli jesteś taka dobra, dbająca o psy, uważasz, że powinny być chowane "naturalnie" to odstaw to wszystko. Po co męczysz psy szczepionkami i tabletkami na odrobaczenie? Nie rozumiem czemu uważasz, ze podawanie hormonu to mnożenie na siłę? Nie rozumiesz, że tak czy siak, jeśli suka ma zajsć w ciążę to w nią zajdzie? Tu nie chodzi o spowodowanie zajścia w ciążę, a raczej o bardziej precyzyjny moment owulacji jajeczek. Suka bez tego, jeśli jest zdrowa, to zajdzie w ciążę. Hormony nie spowodowują, że chora suka cudownie ozdrowieje i zajdzie w ciążę. Logicznym efektem podania takich hormonów, byłoby to, że szczenięta byłyby w jednym wieku w momencie narodzin, nie byłoby wcześniaków. A to jak wielu hodowców (hodowców, nie teoretyków jak znaczna większość osób na forum) bywa poważnym problemem.
-
[quote name='Karmi']Tjak... bardzo na temat: się stosuje choć nie powinien być stosowany, nie szkodzi ale nie jest obojętny, stosuje się w ,,określonych przypadkach"- bardzo pojemne pojęcie. Faktycznie wszystko z sensem i bez patologii :lol: Mam tylko jedno pytanie: Czy doktor X oficjalnie ma takie poglądy czy była to prywatna rozmowa hodowca i jego wet? :cool3:[/quote] Dla mnie dr Niżański to autorytet, jak pewnie dla większości hodowców :). Karmi, a wiesz ile leków nie powinno być stosowanych, a są stosowane i niejednokrotnie ratują życie, zdrowie... A obojętny to nie jest żaden preparat - środki na odrobaczenie, szczepionki i wszystko inne co jest pompowane w psy. Pokaż mi jeden który jest obojętny, choć jeden. Delay, trzymam kciuki za udane krycie :). A mozesz jeszcze zdradzić, jak ustalacie datę krycia? Progesteron czy coś jeszcze?