Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Niszczenie bielizny jest tak zabawne, że nawet się nie zdenerowałam, gdy odkryłam obie zbrodnie. No, stanika było trochę żal, ale mnie zwierzęta już nauczyły nie przywiązywać się do dóbr materialnych - do przegród w trajlerze, do tapicerek w samochodzie, do bramek w drzwiach, do ogrodzeń padoków, do rzeczy pozostawionych na szafce, a które można strącić na ziemię, do niezabezpieczonych dokumentów, książek, płyt, butów, śpiwora, ubrań, jedzenia... Trzeba nauczyć się przebiegłości w obcowaniu z futrami :diabloti: albo szybko przechodzić do porządku dziennego nad stratami. No chyba, że ktoś ma jednego pieska, kotka, czy świnkę morską i bardzo ładne, zadbane mieszkanie. Powyżej pewnej liczby zwierząt raczej nie można mieć zadbanego mieszkania. Albo ład i porządek, albo środowisko przyjazne futerkom :diabloti: Oczywiście są rzeczy, które zawsze zabezpieczam maksymalnie i bronię ich, jak lew: laptop, komórka, ładowarka, aparat fotograficzny, dokumenty samochodu, prawko, kluczyki. Bez całej reszty można żyć...
  2. [quote name='Vectra']Ja się naczytałam o tych bullterrierach , że to takie toporno , oporne , nieposłuszne .... a ona jest super grzeczna , reaguje na każde polecenie [/quote] Bo to miniatura, to się nie liczy :vamp:
  3. Mnie się przypomniał jeden jedyny elegancki stanik (chyba Triumph) zniszczony przez moje psy i bawełniany stanik sportowy - ten pierwszy został podzielony na części przez Tangę (pewnie nie miała co poczytać), a ten drugi znalazłam w pysku Gizma. Trzymał go sobie łapkami i wyjadał małe, malutkie dziureczki... tylko bullterier tak potrafi. A do tego tak go zaślinił, że można było wyżymać :evil_lol:
  4. Podniecająca ilość zdjęć!! :multi: :multi: :multi: A Muminek to zdecydowanie szakal, a nie jakiś tam gusieł. Ma morde, jak szakal i umaszczenie, jak szakal. To załatwia sprawę.
  5. Przyszło parę 50-tek, ale nie wiem, czy któraś była Lolkowa. Dostaniesz potwierdzenie, to będzie wiadomo ;) Telefony w sprawie Lolka? ZERO. Zobaczymy, jak weterynarz będzie stał z czasem i może wykastruję go w przyszłym tygodniu, jego i Badiego za jednym zamachem. Co się ma chłopak męczyć tymi jajkami.
  6. Jakie ładne, a gdzie to, na złomowisku? :evil_lol::multi:
  7. Gizmo przynosi piłkę tylko mojej Mamie. Moja Mama jest jego BOGIEM PIŁEK. Widocznie umie się bawić piłkami lepiej, niż reszta populacji. Znaczy umie je lepiej wyjmować bullowi z paszczy, tudzież doprosić się, żeby wypluł i tak wspaniale je rzuca... ja chyba aż tak wspaniale nie potrafię, bo mnie Gizmo nigdy piłki, ani innej zabawki nie przynosi. Jego normalna zabawa po znalezieniu / zdobyciu piłki wygląda tak: wykłada się na kurczaka, albo waruje spięty jak cięciwa i obślinia, toczy nosem, obślinia, zgniata łapami, zgryza, obślinia, zgryza... I tak godzinami, dosłownie. Chyba, że zabawka aż tyle nie wytrzyma, co się często zdaża.
  8. Robi jej AŁA :evil_lol: A co Lalusia robi Mumince? Też AŁA :diabloti:
  9. On ma jobla na punkcie zabawek, tak walniętego psa na piłki i węzełki w życiu nie widziałam. Jest nieprzytomny, jak dostanie do paszczy, zero kontaktu, tylko zaśliniony, głuchy bull z wielkimi źrenicami i najkoffańszą piłeczką, tudzież węzełkiem. Zabawki trzeba mu dawkować. Innym nie oddaje, on zawsze bawi się sam. Nie przeciąga się, nie aportuje. Chwyta zabawkę i zaślinia na śmierć. Pod koniec zaśliniania zabawka jest już w strzępach, nawet te piłki, niby specjalnie dla amstaffów :cool1: bo Gizmeczek czynnie używa swoich miażdżących szczęk. Inna sprawa, że psy nie próbują mu niczego zabierać. Chyba, że Tanga chce mieć właśnie ten patyk, który ma Gizmo. Chce mieć koniecznie i natychmiast. I w związku z tym rozszarpuje mu łapę. Ale takie sceny mają na szczęście miejsce bardzo rzadko i zwykle tylko przy obcych ludziach - bo córka lubi mieć audytorium. Fajniej się zagryza psa przed widownią :roll: Z Tangą od razu przypadły sobie do gustu, bo Gizmo nie był agresywny do psów, a Tanga była bardzo spragniona partnera do zabaw pt. wyskocz, zderz się klatami i potarmoś na glebie. Z innymi psami nie mogła się tak bawić. Ona mogła się bawić nimi. Owczarki, huski, jakieś mieszańce... Nuuuuda dla Tangi. A tu nagle taki fajny Gizmo, który czai, o co chodzi w bullowatych igraszkach :diabloti: Generalnie nie ma między nimi poważniejszych spięć. Tanga często go dyma, Gizmo czasem się odgryzie, jak mu się coś przyśni, jedzą z misek ustawionych obok siebie, jeżdżą na jednym fotelu w samochodzie. KOCHAM MOJE DZIECI!
  10. Pozdrowienia od moich dzieci dla małego, błotnego bulla, zmajstrowanego przez kota :evil_lol: I przestań w to lesbijskie kazirodztwo mieszać moją Klemę! Ona tylko patrzyła :razz: [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_3262.jpg[/IMG]
  11. DZIECI [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_3262.jpg[/IMG]
  12. Iga, Tanga, Strączek i siano ;) [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_3084_.jpg[/IMG] [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_3085_.jpg[/IMG]
  13. No niestety :shake: A zdawałoby się, że taki spaniel to towar deficytowy...
  14. [quote name='Vectra'] To sem ja , Muminek [url]http://pl.fotoalbum.eu/images/8464/58230/00000001.jpg[/url][/quote] Ale ma klatę, szok!!! Piękna :loveu:
  15. A nic nowego ;) To pies w pełni adopcyjny. Uważam, że u rozsądnego, doświadczonego opiekuna, mógłby stać się nawet psem domowym - vide przykład Kremowego, który od szczeniaka był na łańcuchu, potem trafił na rok do komórki, u mnie żył prawie półtora roku w kojcu, a teraz mieszka w domu z ogrodem i chodzi z właścicielami do restauracji.
  16. [quote name='Vectra']Nie mam ZDJĘĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!! pisałam już Mój net nie wpuszcza zdjęć na serwery [/quote] Nie ważne, ja CHCEEEEE!!! :mad: :evil_lol:
  17. [FONT=Century Gothic][SIZE=7][COLOR=red]Zdjęcia! ...aaaa! [/COLOR][/SIZE][/FONT]
  18. Co to ten muminek, rządam informacji :mad: Bull? :razz:
  19. Póki nie miałam Igi, nie wiedziałam, że spanieli jest aż tyle. Myślałam, że spaniel to raczej towar deficytowy :roll: Co gorsza, wydaje mi się, że wraca moda na spaniele - w ostatnich dniach widziałam już kilka szeniaków - głównie ciąganych na obroży przez rozwrzeszczane małolaty. Bo przecież spanielek to taka przytulanka, w sam raz piesek dla dziecka :roll:
  20. Dziękuję. Ogłoszenia, dziewczynki. Ogłoszenia. Komu ogłoszenie?
  21. [quote name='Doda_'] Greven.. racja, to dobry pomysl, ale ona jest osobą nieslysząca.. tak jak ja.. [/quote] Ale czy to utrudnia jej pisanie na forum?
  22. Tanga (pitbull) nigdy, od szczeniaka, nie niszczyła rzeczy. Ona tylko czytała książki... bardzo dokładnie je studiowała :diabloti: Parę razy zdażyło się, że wróciłam do domu, a mój pituś leżał na dywanie, albo na łóżku, przednimi łapkami trzymając otwarte okładki, a ząbeczkami wyrwając kartki ze środka :diabloti: Podobnie robiła z gazetami. Jak pochowałam całą makulaturę, to zgryzła kilka opakowań z płytami CD, ale to był jednorazowy wybryk. Gizmo (bullterier) lubi cichaczem nadjeść róg kanapy, albo fotela. Nie bardzo, tylko troszeczkę. Tak, żeby gąbka wylazła na wierzch. Szczególnie, gdy jesteśmy w gościach... Uh, wiecie, jak trudno potem ukryć te zniszczenia? :diabloti: Poza tym on niszczy różne rzeczy przypadkiem - np. biegnie sobie i nagle wpada w ścianę, odłupując trochę gładzi, albo zahacza krzesło, które przewraca się na stół i herbata zalewa laptopa... takie tam drobiazgi. I przed Tangą i przed Gizmem trzeba ukrywać maskotki. Dostają szajby na widok maskotek. Gizmo masakruje je sam, a Tanga woli w towarzystwie. Egzekucja jest krótka i straszliwa. Z psów tymczasowych, najbardziej wyróżnił się Całus (mix doga kanaryjskiego), który zeżarł dwa zagłówki w samochodzie, z pod siedzenia wyciągnął zgrzewkę papieru toaletowego, każdą rolkę przerobił na piętnaście miliardów kawałeczków, wymościł kawałeczkami gniazdo na kocu, dołożył pociętą na kawałki linę holowniczą, paszporty koni (na szczęście - cudem chyba! - tylko jeden nadgryzł) a na koniec zrobił na to wielką kupę :roll: Nauczona doświadczeniem, wymontowałam w ogóle tylne siedzenia, drugi rząd tylnych siedzeń zabezpieczyłam grubą folią budowlaną, podłogę bagażnika również, zabrałam wszystko, co lubię i co bywa mi przydatne, a Całusowi zostawiłam kilka zabawek, sznur, kość. Dzięki temu poszatkowana została tylko folia, siedzenia nietknięte. Folię z podłogi ściągnął, wykładzinę również i dobrał się do jakiś kabli, ale to chyba nie były ważne kable, bo w samochodzie nadal wszystko działa. Zabawek i kości nie tknął.
  23. A może koleżanka zarejestruje się na dogo, opowie co nieco o sobie i pomoże w poszukiwaniach papugi? ;)
  24. "W pewnej rodzinie urodziły się trojaczki. Do domu przyszło wielu znajomych aby zobaczyć ten cud natury. Wszyscy oglądali uśmiechali się jak to przy takiej okazji. Tylko jeden z gości, kynolog, oglądał noworodki szczególnie dokładnie, przyglądał się im z wielką uwagą. Po dobrej chwili skończył oglądać,zdjął okulary i pewnym głosem pokazując jedno z dzieci rzekł do szczęśliwego ojca: - Ja bym zostawił tego." :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
×
×
  • Create New...