-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] albo kotkowi dam [/quote] NIE!!!! :crazyeye: [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]prawie cziułała[/B][/COLOR][/FONT][/quote] A są ciułały z długimi włoskami? Żeby tu Ewuni tematu nie zaśmiecać, zapraszam do wątku Kosteczki: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-kg-strachu-lekcja-plywania-w-worku-z-kamieniami-odwolana-122852"]www.dogomania.pl/forum/f28/2-kg-strachu-lekcja-plywania-w-worku-z-kamieniami-odwolana-122852[/URL] -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Bullila.nl'] Pittbulki musza byc w szoku...[/quote] Oglądają z daleka, tzn. z poziomu gleby, gdy panna Konstancja jest na mych rękach. No mówię Wam, paniusia z pieseczkiem - kto by się po mnie spodziewał :diabloti: Na razie tylko Tanga i Junior mieli z Kosteczką styczność, bo jak bym puściła całe towarzystwo, to bym jej potem nie odróżniła od dywanu. Ewunia, sweet prawda? Jest Twoja! :loveu: Ogłoś dzieciaczką nowinę :loveu: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Gabarytowo też jest zbliżona do kapucynki. Jak myślicie, nasza Vectrunia ucieszy się z prezentu? Pokocha jak swoje? To czarne, tamto czarne... :diabloti: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra'] poka chomiczka[/quote] Pacz! :diabloti: [IMG]http://i434.photobucket.com/albums/qq61/corkatanga/IMG_8583_TO.jpg[/IMG] -
[quote name='karolina1625']Aha. No a ile tak dziennie jedzą (całą michę)? I na ile karma im starcza? Dzięki za odpowiedź.[/quote] Na każdej karmie są tabele - ile jedzenia na ile kg psa. Poza tym trudno uogólniać, bo jeden pies zje przysłowiową michę i mu wystarczy (karma spełni zapotrzebowanie), a inny będzie za chudy i głodny na podobnej dawce. Ilość jedzenia trzeba dostosować do [B]aktywności[/B] zwierzęcia.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Vectra, Ty chcesz kastrować Frania???? :crazyeye: A ja mam małego kundelka, który nazywa się Konstancja :loveu: Muszę uważać, żeby moje pitbulle go nie rozdeptały. Noszę na rączkach, jak paniusia yorka... Już wszyscy znajomi dziwnie na mnie patrzą, a własna matka zapytała, czy wszystko ze mną w porządku... Oczywiście, że nie w porządku :multi: Pozdrawiam czarnych psów morderców! -
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
MamaPitbullowa jest niestety nadal i mam złą wiadomość... wpada w depresję :shake: Dwie dziewczynki - Tangę Drugą i Trzecią - zawiozłam do nowych domów i jedna chyba trafiła super, a jeśli chodzi o drugą, to mam mieszane uczucia. Po weekendzie jadę skontrolować warunki i czy zastosowano się do moich zaleceń, a jeśli coś będzie nie tak, Tanga Druga wraca do mnie. Radoslav do adopcji. Ten pies to prawdziwy skarb. Obserwuję go, obserwuję i on chyba... nie ma wad ;) No w każdym razie ja do niczego nie jestem w stanie się przyczepić ;) Wspaniale zsocjalizowany z psami w każdym wieku, każdej płci i każdej wielkości; poprawnie zachowuje się przy kotach i zwierzętach gospodarskich; wpatrzony w człowieka, przybiega na wołanie, na spacerach trzyma się blisko; sygnalizuje potrzeby prawie za każdym razem; grzeczny w klatce. No i te niebieskie oczyska :loveu: -
Ze złapaniem było trochę problemów. Maleństwo pełzło do mnie, a w ostatniej chwili robiło odwrót i paniczną ucieczkę do komórki. Usiadłam na ziemi, podeszła już zupełnie bliziutko, wyciągnęłam rękę... skowyt przerażenia i do komórki. W końcu położyłam się - gospodyni z synkami miała niezły ubaw :roll: i patrzyłam na zbliżającego się psa tylko kątem oka. Powoli, prawie nie oddychając wyciągnęłam rękę i... już była moja! Pochwycona wpadła w panikę, skowytała się, próbowała wyrwać, posikała się (i mnie przy okazji). Tłumaczyłam, że to dla jej dobra i chyba zrozumiała ;) bo w końcu się uspokoiła, wtuliła mocno w moją bluzę i tym gestem skradła mi cwaniara serce ;) Konstancja wspaniale zachowuje się w samochodzie i w domu - na początku odnosiła się bardzo nieufnie, wręcz histerycznie do wszelkich prób złapania, ale teraz przybiega na wołanie, kilka razy odskoczy, zsika się, ale na rękach od razu uspokaja. Również u wterynarza była aniołkiem. Jest odrobaczona i zaszczepiona. Wykąpałam ją, bo cuchnęła niemiłosiernie. Dużych psów się boi, z mniejszymi zaczyna bawić, za kotami gania, ale nie ma w tym agresji, tylko rozbawienie. Jest bardzo zaskoczona, gdy pazury lądują na jej nosie. Kosteczka szuka domu :loveu: Zdjęcia jeszcze dziś.
-
[SIZE=3][COLOR=red][B]AKTUALIZACJA: 28 PAŹDZIERNIKA 2008[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][B]KONSTANCJA MA DOM![/B][/COLOR][/SIZE] Konstancja - tak się nazywa nasza bohaterka. Waży troszeczkę ponad 2 kg. Ma ok 4 mies. i czarne, cudne w dotyku futerko. Trafiłam na nią przy okazji akcji "kazirodcza rodzina" [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f486/matka-syn-uratowane-tylko-ani-nas-potrzebuje-118358/"]www.dogomania.pl/forum/f486/matka-syn-uratowane-tylko-ani-nas-potrzebuje-118358/[/URL] Na melinie stara kobieta, dwaj synowie alkoholicy, w zamrażarce... koza. Do kozy miał niedługo dołączyć źrebak, ale udało się temu zapobiec. Koty przepędzane kamieniami, wydziobane do krwi kury... no i oczywiście psy. W pierwszej chwili myślałam, że to co widzę, to przetrącony kot. Małe, czarne, pełzło ostrożnie w moim kierunku przez trawę. Aż mi serce podeszło do gardła - pewnie biedne kocisko ma uszkodzony kręgosłup, trzeba szybko złapać i do weterynarza! Ruszyłam w jego kierunku, a "kot" poderwał się na równie nogi i ze skowytem umknął do rozwalonej komórki. To wasz pies? - pytam gospodynię. A ona, że tak, syn przyniósł dwa od kolegi, ale jak wytrzeźwiał, to się okazało, że jeden ze szczeniaków to suczka. A z sukami, wiadomo - tylko kłopot. Więc drugiemu synowi kazała zabić. Ale on jest za bardzo pijany, żeby "to" złapać. To ja wezmę - powiedziałam szybko. A bież, pani - ucieszyła się gospodyni.
-
Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Po pierwsze: dziękuję za banerki :calus: Po drugie: dziękuję za bazarki :loveu: Po trzecie: dziękuję, że tu jesteście :Rose: c.d.n. jak tylko się ogarnę, bo dopiero usiadłam do netu po długiej przerwie -
scarlet, nie ustosunkowałaś się do tego, co napisałam. Jak się bierzesz za dyskustowanie, to zawsze omijasz niewygodne pytania? ;) [I](wstawiłam sympatyczną emotę, żebyś nie posądziła mnie znów o agresję)[/I]
-
To nie jest agresja, to zwyczajne pytanie. Odbierzesz psy. I co dalej?
-
No dobrze, powiedzmy, że zapadłaby jakaś odgórna decyzja i pozwolono by Ci zabrać te wszystkie psy z zoologów. Co byś z nimi zrobiła? Z powiedzmy 70 szczeniakami i młodymi psami na raz?
-
Przecież w artykule pani Zofia wyraźnie napisała, co można z tym zrobić. A czy odniesie to skutek? To już inna sprawa.