Jump to content
Dogomania

shadow1

Members
  • Posts

    151
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shadow1

  1. z łyżką do niej startuj :evil_lol: -co prawda u mnie po karmieniu wielkiego Onka łyżką stołową był hiper Meksyk-ale warto było :lol: do dziś nawet nasza pani doktor wie ,że mam zwierzęce i ludzkie ubrania :evil_lol::evil_lol:
  2. moze spróbuj karmienia "z ręki" jak z niejadkiem -ja przetrenowałam to z moją Ritą i Duśką jak były bardzo,ale to bardzo zrezygnowane .Dużo tłumaczyłam ,prosiłam i coś tam zawsze udało się podać-kawałek mięsa gotowanego ,jakąś papkę pożywną.A od takiego karmienia to aż mnie tyłek bolał-ale wiem ,że posłania miały dziewczyny wygodne :evil_lol: i duże-jak udawało nam się we dwie zmieścić A może brzuszek musi choć chwilę oddechu złapać po tej całej chemii? Jeśli tylko Toska ma wolę życia to warto próbować nawet najbardziej wydawało by się debilnych i infantylnych sposobów.
  3. tylko może byc poważny problem-bo tych smaków to jest kilka :evil_lol:
  4. nie mam czasu czytać całości-ale moim futrom na problemy żołądkowe-także krwawienia-dobrze robi activia(ten reklamowany jogurt) -kilka łyżek dziennie i poprawa zawsze jest. Jeśłi nie jestem w temacie -to sorki
  5. wierzcie mi ,że już wiele razy leciałabym co kon mechaniczny wyskoczy-ale muszę być rozsądna niestety. chociaż mam w zanadrzu jeden perfidny plan uknuty z moim dzieckiem :diabloti:-nie mogę go zdradzić bo by była jazda :evil_lol: ale póki co sza i cicho -jeszcze muszę być twarda :placz: mam nadzieję ,że jeszcze tylko ciut cierpliwości i rozsądku muszę wykazać
  6. no niestety bardzo tęsknię choć to już 26 września minęło póltora roku,ale niestety moja obecna sytuacja to brak mocy przerobowych ze względu na sytuację domową :placz: ale już wszystkim obiecałam,że jak to sie skończy to zapakuję do mojej limuzyny 3 (słownie trzy sztuki) albo i więcej jeśli wejdą :evil_lol: i przytargam do domu.I żadnego veto nie przyjmę do wiadomości ;)
  7. taaaa-czytając opisy zachowań zaraz stają mi orzed oczami moje wierne przyjaciółki,tak wpatrzone w człowieka,pilnujące mnie jak duchy,czasem niezauważalne,gdzieś tam pomiedzy krzakami ale w najmniej spodziewanej chwili zawsze przy mnie... echhhhhh-takie wigotne te wspomnienia są ....ale miłe i miękkie
  8. kochani moi-tu nie ma miejsca na nienawidzenie-jak na drodze -zasada ograniczonego zaufania-niestety. Wiem i znam to bo sama pomieszkuję ze stadem kotów i psów łącznie sztuk 9. Trzeba niestety być czujnym-moje sunie zawsze przejawiały instynkty łowiecko-zbrodnicze.Musiałam się nauczyć z tym żyć i reagować ,zapobiegać. Ja wiem ,że p.Jola ma stokroć więcej futrzaków i trudno to wszystko ogarnąć-ale prosze mu wybaczyć i nie skazywać na potępienie .
  9. sie nie chciałam wtrącać ale dorzucę swoje uwagi- ten okres rekonwalescencji człowiek mógłby wykorzystać na poznanie się z sunią ( jeśli odległość oczywiście na to pozwoli) żeby dziewczyna traumy nie dostała ,że ją tak ewakułują jak latającergo holendra ;)
  10. tak żal ,że schroniska nie mają -może i czasami nie chcą -pracować nad futrzakami.Bo one są jak wystraszone dzieci,takie wielkie przerażone oczy-otchłań strachu i beznadziei. A czasem przecież tak niewiele trzeba aby bestia stała się najlepszym przyjacielem
  11. se zaznaczę z braku czasu:oops:
  12. też miałam taką informację-więc niestety kicha
  13. kochani moja mamcia ma taką grupę ale może być trywialnie powidziawszy za stara-jeśli dowie się ktoś jaka jest górna granica wieku dla dawcy to dajcie znać bo ona jest jak najbardziej za
  14. :buzi:no-mając taki zasób wiedzi napewno sobie poradzę-dzięi bardzo
  15. jak zwykle sie mi niechce czytać od początku :oops: -ale czasu też mi brak. dajcie mi namiar na pw na p.Jolę-mam bardzo dobrych diagnostów i jeśli będę mogła pomóc małej Tili to zabiorę ją do weta na badania.a tak konkretnie to gdzie to przytulisko jest ? cobym na mapie sobie zlokalizowała:loveu::cool3:
  16. ale pamietajcie że miłość cuda czyni
  17. rozmawiałam ze swoją p.dr- pies z cukrzycą i w złych warunkach nie przeżyje tyle co Jasper.Więc chyba raczej-mam nadzieję,że to przesadzone obawy są.Niemniej jednak badania muszą być
  18. to są nasi najwspanialsi przyjaciele- może to niewiele dać komuś miłość i przyjaźń a może właśnie zbyt dużo ,ze niektórzy tego się boją. A jak smakuje miłośc i przyjaźń puchatego przyjaciela- to sama poezja jest :loveu:
  19. może to być też reakcja po uspokajaczu- one nie są bezpieczne dla zdrowia:shake: a przynajmniej nie obojętne.Takie spanie nie jest normalne daj mi prosze namiar na Jaspera na PW jeśli to bedzie blisko mnie to może cos będę mogła pomóc
  20. to się cieszę-ale polecam metodę activiowania w razie gdyby coś :smile:
  21. zamiast pracować cztałam cały wątek od początku-a tymi jelitami to może spróbować trochę actiwią go po łyżeczce futrować-u mnie z jelitowcami to działa wprost cudownie.i nie robię żadnej reklamy.oczywiście wetkę trzeba by zapytać, bo ja to też konsultowałam.
×
×
  • Create New...