Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Agata, proszę przeczytaj moją ostatnią wypowiedź. Zapytam wprost. Czy to, że Gabi zostaje oznacza, że w razie problemow zostanie uśpiony? Co do transportu, to czy myślisz, że wolontariusze mają jakieś specjalne środki na transporty psów po całym kraju?
  2. LALUNA rozbawiłaś mnie do łez... Jesteś wolontariuszką w schronisku? Bierzesz do siebie kilkadziesiąt psów i obserwujesz je, a dopiero potem wydajesz do adopcji? A te co się nie nadają, zwracasz potem do schroniska, poddajesz eutanazji czy zostają u Ciebie na zawsze? Podziel się doświadczeniem w tej kwestii z nami. Chętnie skorzystamy z rad bardziej doświadczonej koleżanki. Chyba nie wierzysz w to co piszesz... Niemożliwe jest umieszczanie KAŻDEGO psa ze schroniska najpierw w DT a dopiero po jakimś czasie wydawanie go do adopcji. Po pierwsze dlatego, ze nie ma tylu domów tymczasowych, a my wszystkie wolontariuszki też mamy ograniczone możliwości, nie mieszkamy w wielkich domach z ogrodami, gdzie mogłybyśmy wziąć do DT kilkadziesiąt psów i ich obserwować. Mieszkamy w blokach, w małych mieszkaniach i jesteśmy na maksa zapsione. Poza wszystkim, Gabryś będąc w schronisku nie wykazywał ZADNYCH oznak nieadoptowalności czy problemów z psychiką. Był radosnym, pełnym życia, zywiołowym psiakiem. Agata, odpowiadam na Twoje pytanie - dlaczego nam go oddac? Bo chcecie go uśpić, o czym wyraźnie napisał Twój chłopak, a jest osoba, ktora jest chętna go przygarnąć na dobre i na złe i psiak ma szansę u niej na normalne życie. Dlatego. I nikt Cię nie straszy policją, tylko przypominam Ci, że pies nie jest rzeczą i obowiązuje ustawa o ochronie zwierząt, która m. in. zakazuje eutanazji zdrowego psa. Jesteś dorosła i przypominam Ci o odpowiedzialności (w razie postepowania niezgodnego z ustawą) karnej.
  3. Dorka wie o suni najwięcej. Ja wiem tylko tyle, że jest lękliwa, chowa się w budzie, nie ma w niej agresji.
  4. [quote name='gatasalvache']Ta pani z Warszawy jakby jej naprawdę zależało to by poszła do kafejki internetowej, albo zadzwoniła. [/quote] Pani Ewa nie zadzwoniła ani nie poszła do kafejki, bo jej przeprowadzka związana z remontem domu się przedłużała, a miałyśmy umowę, jeśli znajdzie się w tym czasie dobry dom dla psiaka, to niech idzie do adopcji a wtedy p.Ewa adoptuje innego biedaka. Do tej pory nie adoptowała jednak i czeka na Gabryśka. Gabryś w schronisku był najradośniejszym psem jakiego widziałam. Zawsze przybiegał się przywitać, słuchał poleceń, był żywiołowy i wesoły. Teraz przypomina kłębek nerwów. Nie chcę oskarżać nikogo, zapewne miałaś Agato najlepsze chęci, ale nie wyszło, więc proszę daj psu szansę na nowy dom. Tym bardziej, że jest chętna osoba, śledzi wątek. 2 miesiące to nie jest duzo czasu, bez przesady, moja Luna byla u ludzi 8 miesięcy, wrociła z adopcji i nie czuła się skrzywdzona. Ogrom miłości i pieszczot sprawił, ze w ciągu 2 dni poczuła się jak u siebie. Agata, czekamy na Gabrysia. Jest dla niego nowy dom. Niech nie powtórzy się historia Ozzy'ego, który został pozbawiony życia przez dziewczynę, która go adoptowała... sprawa została nagłośniona na cały kraj i toczy się sprawa w sądzie... ustawa o ochronie zwierząt nie jest już, na szczęście martwym przepisem. Powoli zmienia się coś w naszym chorym kraju i sankcje za nieprzestrzeganie ustawy bywają naprawdę dotkliwe. Gabryś nie jest psem chorym, cierpiącym, jest młody i zdrowy i ma szanse na normalne życie. Jeśli, jak piszesz, zależy Ci na nim, pozwól mu żyć w nowym domu. Pani Ewa na niego czeka... P.S. Co do wieku Gabrysia, była pani wet ze schroniska tak go oceniła. Ale co to ma za znaczenie przy adopcji psa???
  5. A ja chciałam tylko powiedzieć, że jest nowy dom dla Gabrysia, w Warszawie. Pani Ewa pisała do mnie już wczesniej, przed adopcją Gabrysia, ale jej przeprowadzka do domu z ogrodem trochę się przeciągnęła, nie miała dostapu do netu, a w tym czasie Gabryś został adoptowany...:cool3: Pani Ewa podtrzymuje chęć adopcji Gabrysia, natychmiast. Od zaraz chociażby. Dom z ogrodem, a osoba bardzo odpowiedzialna i bardzo cierpliwa.
  6. Tekst na Allegro już gotowy. Wujek Tomek wystawi aukcję. Wujek ma bardzo szczęśliwą rękę do adopcji, mam nadzieję, że przyniesie piesiulkowi szczęście.
  7. Oboje śledzimy :loveu: z wielką radością. Każdy wpis grzeje nasze serducha lepiej niż gorący piec w zimowe wieczory. Pozdrowienia dla całej rodzinki. Całusy dla Staśka :evil_lol:
  8. Gumiś to pieseczek, który wyjątkowo chwycił mnie za serce. Trzymam kciuki za wspaniały domek.
  9. Paula, brakuje mi Ciebie... strasznie Dla Ciebie... kawałek ziemi, nieba i radości... [IMG]http://i23.tinypic.com/2znrdhd.jpg[/IMG]
  10. Tygrysiczka pilotuje sprawę.;) Niestety, sunia nie da ani mnie ani red podejść na tyle blisko, żeby było możliwe jej złapanie. A DORKA to już w ogole, jak ją sunia widzi to zwiewa gdzie pieprz rośnie. Bo DORKA już ją raz złapała, ale jej się wyrwała, bo Dorotka ma rękę niesprawną. Musi zrobić to Wiesia i Monika. Wiesi daje sie głaskać więc ma największe szanse.
  11. Aneczko, ale Pinia jest kompletnie nieagresywna. Tyle tylko, że boi się ludzi i nie daje się pogłaskać. Prawdopodobnie nie jeden raz dostało się jej od "ludzi", dlatego się ich teraz boi. Koleżance Wiesi podobno daje się głaskać więc to kwestia zdobycia jej zaufania.
  12. Pinia jest kompletnym dzikuskiem, nie daje podejść do siebie w ogóle. Koleżanka spróbuje ją złapać, podobno do niej podchodzi :roll:
  13. Już jestem i dziś mamy spotkanie bojowe u red, będziemy opracowywać stategię A to kolega Pinii [IMG]http://i22.tinypic.com/35ivkn7.jpg[/IMG] [IMG]http://i21.tinypic.com/vdket.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.tinypic.com/xpdmx4.jpg[/IMG]
  14. Chodź Bonusik, chodź [IMG]http://i22.tinypic.com/2e2qnm1.jpg[/IMG] Daj łapkę [IMG]http://i24.tinypic.com/2u5xk6d.jpg[/IMG] Bonusik tropi żabki nad stawem [IMG]http://i23.tinypic.com/21awxus.jpg[/IMG]
  15. Krysiu, one mają już prawie 7 tygodni, jeśli jest transport, śmiało możesz dać malucha. Poradzi sobie, będzie pod dobrą opieką. Ja wyadoptowałam szczeniorki Azy jak miały po 7 tygodni i wszystkie zdrowo się chowają, już mają 2 latka :loveu:. A nowa pani zaszczepi maluszka.
  16. Krysiu bardzo się cieszę. To naprawdę kobieta z sercem i maluch będzie w dobrych rękach.
  17. ... z ludźmi czasami jest podobnie. Dla jednego ten sam człowiek jest śmieciem... nic nie wartym świrem... dla kogoś innego całym światem. To kwestia priorytetów. Cieszę się, że kociątko tak szybko znalazło dom i miejsce w ludzkim sercu.
  18. Ja tak tylko na marginesie. Wiem ile robią dla zwierzaków pajunia i ARKA. Całe życie tych dziewczyn to pomoc innym... Niepotrzebne tylko te wzajemne oskarżenia, insynuacje, pretensje i nerwy... Kochane dziewczyny, dajcie spokój, proszę Was. Niech każdy z nas robi tyle ile może. Przecież wszystkich nas tutaj łączy jeden cel. Bądźmy więc ponad wszystkie prywatne spory, pomagajmy zwierzakom, bo one najbardziej cierpią na naszych kłotniach. A przed Wami dziewczyny-pajuniu i ARKO, chylę czoła, za to co już zrobiłyście i robicie dla tych najbiedniejszych stworzeń :Rose: :Rose: Dzięki, że jesteście.
  19. Cud... naprawdę :multi:, jestem w szoku i beczę jak małe dziecko z radości. Dorotko :buzi: :buzi: :buzi:
  20. Krysiu, mam domek dla chłopaczka, tego klona mamusi. Domek jest w Inowrocławiu. Pani zgłosiła się z Allegro, po tym, jak Tomek wystawił naszą radomską Śniegulę. Ale nasza kulka już adoptowana, a domek dobry więc podesłałam pani kilka linków do wątków szczeniaczków. No i pani wybrała Twojego szczeniorka-klona mamusi. Na pw podaję Ci numer telefonu do tej pani, zadzwoń dziś i omów sprawę. Doczytałam, że one urodziły się 13 sierpnia (tak samo jak szczeniaczki moje i Azuli ;)) więc mają dokładnie 6 tygodni. Pod koniec tygodnia można już wyadoptować, jeśli jedzą już samodzielnie.
  21. obiecałam, obiecałam :eviltong:
  22. Bonusik ma najlepszy dom na świecie. Jest kochany, przytulany, zadbany, mają z Dorką duży, piękny teren do biegania i zabawy. Śpią na kanapie, każde ma swoją :cool3:, jednym słowem-RAJ :loveu: Bonusik to prawdziwy arystokrata. Jest uprzejmy, szarmancki... i ma mądre, myślące spojrzenie... zupełnie jak jego Pan... no w końcu psy upodabniają się do właścicieli, albo odwrotnie :eviltong: Tomku, dziękuję za Twoje serce, za to, że nigdy nie brakuje w nim miejsca dla żadnego Małego Stworzonka :p... że każda żywa istota może się przy Tobie ogrzać i poczuć bezpiecznie...
  23. Napiszcie mi gdzie przebywa Batmanek, w jakim mieście.
  24. DIF, 120 zł to tanio, my "po znajomości" płaciłyśmy za sterylki od 170 do 200 w zależności od wielkości suni. D O R K A i red były u mnie, a teraz pojechały "na akcję"... trzymajmy kciuki.
  25. Łapanka będzie zaraz. Napiszemy. Jeśli się nie uda dziś, to spróbujemy jutro w dzień.
×
×
  • Create New...