Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
mosii zalatwilas cos?
-
Mis glowa siega mi do kolana.Jest bardzo lagodny i przyjazny dla wszystkich,czy do kotow tez to nie wiem ale z jego charakterem sadze ze tak.
-
Misio slodko spi.Byl bardzo zdziwiony ze ma spac na kocyku,kladl sie obok.Stan zdrowia chyba niezly,nie kaszle,nawet sie nie drapie,te lysinki nie wygladają na jakis stan zapalny,są jasne,niezaognione,to chyba zwyczajnie z brudu i starosci.Misiaczek apetycik ma ale przede wszystkim baaaaardzo duzo wody pije.Odwodnil sie na tym mrozie widocznie.Jedzonko suche odpada bo biedak nie ma czym pogryzc.Na gorze prawie nie ma zabkow,na dole kilka polamanych.Musi dostawac miekkie jedzenie.Ogolnie sprawia wrazenie zdrowego tyle ze bardzo zabiedzonego i zmeczonego.No i siersc jest w stanie fatalnym,caly czas mu obcinam koltuny.
-
mosii no ja mowilam ze jestes aniolem.gdyby sie udalo byloby cudnie
-
Na pewno popytam.Bardzo licze na pomoc sahary,ale na razie ma wylaczony telefon.Wyslalam jej smsa.Blondella dziekujemy ale musimy sie wstrzymac do jutra,zobaczymy co uda mi sie jutro zalatwic.mosii byloby cudnie gdyby Kajunia miala domek.A Misio moglby byc u Ciebie troszke i zyskalibysmy czas na szukanie mu domku.Bylam z Misiem na spacerku,nie dal zalozyc sobie obrozy wiec wynioslam go na dwor bez smyczy-nie chcial wyjsc sam.nagle uslyszal szczekanie kolegow gdzies w domkach jednorodzinnych i potruchtal przed siebie.Ten staruszek calkiem dziarsko potrafi truchtac.Ledwo go przynioslam na rekach do domu,ciezki jest. Odkrylam jego sposob na to zeby nie zamarznac.Spal w dzien gdy cieplej,a nocami biegal po osiedlu.widzialam go pare razy przez okno w srodku nocy gdy obudzilo mnie szczekanie okolicznych psow.
-
gdyby to ode mnie zalezalo Misio by zostal u mnie do konca swoich dni.
-
Dziekuje Wam. Wlasna rodzina mnie uwaza za nienormalną.Wlasna córka powiedziala ze to co robie jest nienormalne. Dobrze ze chociaz Wy mnie rozumiecie,ze wiecie co czuje gdy widze umierajacego psiaka czy kota..........inni "normalni"przechodza obok nich jakby byly powietrzem a ja kucam i sprawdzam czy zyje.Ciezko jest zyc w takim spoleczenstwie,wsrod takich ludzi.Gdy nikt czlowieka nie rozumie,nie pocieszy,a czasem ogrom nieszczescia jest za duzy do udzwigniecia dla jednej osoby:-(
-
Mis jest wykonczony,nie chcial isc na spacer,woli spac.Spi od 3 godzin z malymi przerwami na picie.Biedaczek.I za nic na swiecie nie daje sobie zalozyc obrozy,nie mam pojecia jak go wyprowadze na siusiu:shake: A w domu mam horror,wynegocjowalam dla Misia odroczenie wyroku do jutra,moze dzisiejszą noc przespac w kuchni.Okupione obrazeniem sie i niemilym zachowaniem.Trudno,od czasu przygarniecia Azy wiem ze jestem porypana i nienormalna i ze utrudniam normalnym ludziom normalne zycie.Nie umiem jednak inaczej. Ale jutro MUSZE mu znalezc jakis nocleg:-( Boze przerąbane jest gdy czlowiek tak jest zalezny i ma ciagle zwiazane ręce.
-
Bezposredni tylko nocny,na 3.22 w Czestochowie to chyba odpada,pozostale z przesiadką w Kielcach.
-
dzwonilam....kurde.....nie przyjma psa z problemami skornymi........niestety hotelik odpada.Zeby mi sie udalo zalatwic transport w ciagu jutrzejszego dnia to moze by mi sie udalo ublagac zeby sie zgodzili na nocleg Misia u nas....ale nie moge ręczyc czy sie uda.A jesli nie zalatwie transportu?Rece mi opadaja naprawde.
-
Z tego co wiem jest pod Radomiem,ale raczej nie przyjma do hoteliku psa ktory nie ma szczepien i ktory ma problemy skorne:-( pomijając juz kwestie finansowa,bo w obecnej chwili nie dam rady oplacic mu hotelu ani nawet weta:shake: mosii oferuje mu domek tymczasowy na ok.tydzien ale nie mamy transportu,juz wrzucilam na Transportowy i kombinuje jak tu go przewiezc.
-
mosii nawet na tydzien to by ratowalo sytuacje Postaram sie zorganizowac jakis transport,chociaz bedzie trudno ale popytam,podzwonie,moze ktos go dowiezie? mosii mowilam Ci juz ze jestes aniolem? :buzi: od Miska i ode mnie Mis siedzi pod moim krzeslem [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/6858/mis6ro.jpg[/IMG]
-
dziewczyny poczytajcie i bedziecie wiedzialy dlaczego sie boje go dac do schroniska chocby na pare dni. Ale to nie ja dzwonilam do ARKI. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1216151[/url] mosii a wzielabys go tymczasowo do siebie?pewnie ze moglby byc w mieszkaniu.
-
Niestety nie ma nikogo:-( Oleczkaa mieszka w bloku i ma psa i jej tata sie nie zgadza na innego w domu,Gucia rodzice tez sie nie zgadzają,napisalam jeszcze do sahary ale nie odpisuje,pewnie wyjechala. Nie mam nikogo u kogo moglabym przechowac Misia. gdybym miala domek,nawet malutki,nie byloby zadnego problemu,bo moglby byc nawet w budce na podworku ale tak?Gdzie ja go ukryje?
-
mosii ja siedze i becze bo serce mi peka gdy na niego patrze.On jest tak biedny ze brak slow-prawie bezzebny,siwy staruszek. Do innych psow bardzo przyjazny...........bardzo.
-
podnosze Misia,moze ktos nam pomoze?Sytuacja jest naprawde dramatyczna,mam tylko kilka godzin zeby go gdzies umiescic chocby tymczasowo.
-
Problem w tym ze w Radomiu nie ma kliniki weterynaryjnej,są tylko gabinety a tam nie da sie zostawic psa nawet na jakis czas.
-
To nie takie proste Malgosiu,juz opiekujac sie Azą z malymi mialam w domu przerąbane.Na razie go do wieczora nie ma ale jak wroci-kaze mi go wyrzucic. Co ja mam zrobic??????????????
-
Ten koltun obcielam przed chwila z Misiowego ogona-nie do rozczesania-rzepy i jeden filc. [IMG]http://img497.imageshack.us/img497/2568/misio5yp.jpg[/IMG]
-
Blagam pomozcie....
-
Malgoniu Radom nie ma serca,tu tyle walesajacych sie psich biedakow ze az serce boli.A Misiek jest strasznie podobny do mojego Reksia tyle ze brązowy i wiekszy-ma dluzsze lapki.Naprawde nie wiem co robic.On zamarznie...........
-
Miska widywalam jeszcze z Azą,gdy ona byla bezdomna czesto chodzili razem-byc moze to nawet tata szczeniaczkow Azuni..... Misiek zawsze byl bardzo przyjaznym pieskiem,przychodzil gdy go wolalam na jedzonko,podczas gdy Azunia zawsze byla nieufna i trzymala sie z daleka. Misiunia nie widzialam ze 2 miesiace......martwilam sie ze moze cos sie stalo.Az tu dzis.....widze na sniegu kolo bloku czarnobrązową kupke nieszczescia.Misio spal na sniegu:-( zmarzniety,glodny...... Zwabilam biedaka do domu,nakramilam......... Blagam Was,pomozcie....... Misio jest staruszkiem,ząbki ma niepelne i w fatalnym stanie,siwy pyszczek,straszliwie skudloną i sfilcowaną sierść.Klopoty ze skórą,miejscami siersci nie ma wcale:(Jednym slowiem bida z nędzą:-( Jest strasznie biedny,ale pomimo ciezkiego zycia wesoly,radosny,ufny,merdający ogonkiem,bardzo łagodny do ludzi i innych zwierzat..........i to spojrzenie-w jego oczach widac blaganie o pomoc......... Nie wiem co robic-siedze i placze-nie mam kasy zeby go zabrac do weta-a ta skora na pewno musi byc leczona,w hotelu na pewno psa w takim stanie nie przyjmą,poza tym-brak kasy wiec i tak hotel odpada.Radomskie schronisko-po ostatnim artykule ARKI po prostu sie boje ze Misio natychmast zostanie tam uspiony poniewaz jest starym i wymagajacym leczenia psem. Zostawic go u siebie nie moge bo stanowczo rodzina sie na to nie zgadza.... Co robic???????????? Dla niego jedynym wyjsciem bylby domek,nawet tymczasowy,zeby ten biedak staruszek mogl godnie przezyc reszte swoich dni.Inaczej pewnie zamarznie na tym sniegu i mrozie. BLAGAM POMOZMY MISIOWI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tu są jego fotki zrobione przed chwilą [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/57/misio0024sc.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/1113/misio0047zy.jpg[/IMG]
-
"PRZEPRASZM,ŻE ŻYJĘ"Staruszek zwany UCHATKIEM już za TM
Tigraa replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mial szczescie ze to Ty go znalazlas.Biedaczysko. -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Tigraa replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Mika zostala odrobaczona,ma ogromny apetyt.Dzis wyslalam jej paczuszke,troszke trzeba odpasc nasze Sloneczko.Bardzo schudla w czasie choroby,no ale chorowala bardzo powaznie.Teraz juz bedzie wszystko dobrze,Mikunia szybko nadrobi straty.