-
Posts
11427 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Viris
-
Dzięki Ci za opiekę nad Birką....
-
Iwona zadzwoń proszę do Pani Eli (ona miała kogoś chętnego na małego kudłatego psa), psiaka można wyczesać tym samym sprzętem co czesaliśmy Franka z dredami - udało sie bez obcinania odzyskać ogrom futra :)
-
[quote name='Jaaga']Super, ze mają zdjęcia. [/QUOTE]Obiecałam zdjęcia do ogłoszeń, więc są :) Całe szczęście że przestało mnie boleć, bo z sesji by były nici. Zaraz ogarnę mieszkanie i wystawię więcej :) [quote name='Asiaczek']Rozumiem, że ta fotka to jest PO kąpieli, tak?;) Pzdr.[/QUOTE]Po kąpieli i delikatnym wytarciu, na tyle żeby nie wyglądały jak nieszczęście ;) [quote name='kora78']pomoge je oglaszac.[/QUOTE]Super, bardzo proszę - zaraz wstawię zdjęcia - jak wygodniej to mogę wysłać mailem tylko proszę podać. [quote name='erka'] Viris, bardzo dziękujemy za zawiezienie Miki:loveu::loveu::loveu:. A szczylki podobno wcale nie takie dzikuskowate, ładnie bawiły sie z dziećmi:lol:.[/QUOTE]Nie ma sprawy, przynajmniej nie miałam wrażenia że jadę pustym autem. A kupka na szczeście w miarę zwarta więc szybko było po sprawie. Sunie rzeczywiście bardzo przekonują się do czlowieka - wystarczy odrobina miziania i już zapominają że są dzikie ;) [quote name='erka']Potrzebne na cito dt dla 3 maluszków, które zostały na tych polach:-(. Reszcie rodzeństwa się udało, a te biedne tam same:(. Te maluszki u mamy Jaagi , jak sie dopięły do misek, to połykały wszystko zachłannie, a kupki zrobiły ze słomą , jakimiś włosami i brudami. Viris jeszcze w drodze niestety, pewnie dopiero jutro wejdzie na dogo, bo bedzie zmęczona.[/QUOTE]Powiem szczerze że zwykle po takiej "małej trasie" wpadam jeszcze na dogo. Niestety wyjazd z Katowic koszmarnie się wydłużył. Były korki dwa razy takie konkretne a potem zaczęły się mgły, widoczność średnio 1-2 metry. W Kielcach odebrałam chłopaka, bo czekał na dworcu, a miałam w planach szybki powrót do domu i czekanie na Niego z obiadem ;/ Po drodze zawiozłam DuDziaczek kocyki dla psotów i odpchliłam jeszcze maluchy co są u Nich na DT. [quote name='Jaaga']Biedna Viris, chyba jeszcze nawet nie dotarła do domu. Małe sa super. Moja mama obawiała sie ich, ale świetnie się zgrały z jej psami, tylko jedzenia musi pilnowac, bo byłyby w stanie zjeść wszystko. Dosłownie rzucają się na jedzenie i wtedy nie ma milości siostrzanej. Ta niby bardziej dzikawa jest teraz odważniejsza. Biedna ma bardzo powykręcane z krzywicy łapki z narosniętymi gulami. Koniecznie trzeba je dobrze odżywić.[/QUOTE] Przy kąpieli też to zauważyłam, szczególnie te większe mają widoczne zmiany. Czy wystarczająco dobre witaminki pomogą na to? To można cofnąć? [quote name='Zuzia&Snoopy']Czy wiadomo jak duże urosną psiaki?[/QUOTE]Psiaki będą raczej spore. Zarówno sunia matka jak i potencjalny tata to psy wielkości "wilkowatej". U mnie jest już sunia łaciata, wykąpana i właśnie śpi na moich kolanach. Pan z okolicy Poznania dzwonił wieczorem że nad ranem ruszają w drogę. Trzymajcie kciuki za pierwszy DS tych poczwarek! Dzisiaj postaram się dowiedzieć czy możemy zabrać resztę maluchów do kojca użyczonego, z dobrymi budami.
-
BOLO - Genialny ONek ma cudowny DOM!!!!!!!!! Rudolf ma osobny wątek :)
Viris replied to Viris's topic in Już w nowym domu
No właśnie cholera. Może jakiś filmik by poskutkował? Te psy są niesamowite. -
Hej sunie wykąpane - nie będzie to zapach wprost z perfumerii ale przynajmniej będzie dało się z nimi wytrzymać, w domowych warunkach powinny stracić swój swądek. Miałam ich nie karmić, ale jak zobaczyłam jakie są chudziutkie to trochę karmy właśnie dałam. Za chwilę zrobię im też zdjęcia (jak wyschną). Dzikuska jest o wiele mniejszym dzikuskiem jak w pobliżu jest jedzenie - więc powinno być super. Po dokładnych oględzinach wiem że mam do transportu uszykowaną sunię 1 i sunię 6 :)
-
[QUOTE=kingusssia_<3;16098801]Śliczne te psiaki. Nie wiem jak ktoś módł je porzucic...:''( Mam nadzieję że znajdą nowy dom...[/QUOTE] Nikt ich nie porzucał, przeczytaj wątek - urodziła je dzika suka. Jaaga jednego psa na DT nie będę transportować 200km w jedną stronę. Zastanów się może jeszcze - bo jak macie sobie nie poradzić to bez sensu. Mogę zabrać połowę karmy którą dostaliśmy dla szczeniąt ze sobą, ewentualnie jak uda mi się zrobić bazarek i starczy na pokrycie kosztów weta itp to mogę jakąś karmę domówić - ale nie wiem czy będę mogła bazarek wystawić . One śmierdzą. Strasznie śmierdzą. I są bardzo brudne. Grzebią w odpadkach wiejskich. Stąd moja propozycja że zabiorę je i wykąpie przed podróżą - ale przez to nie zostaną odpchlone (bo nie ma sensu przy kąpieli). Oczywiście skoro zobowiązałam się je wykąpać to dzisiaj na wieczór je zabieram do siebie i kąpię na noc - żeby się wygrzały. Tylko muszę koce wyprać bo wczoraj elegancko wszystkie koce zarzygane w drodze do weta. Zrobię suniom zdjęcia do ogłoszeń. Jeśli szczeniaki będą w Katowicach lepiej żeby nie były na mnie ogłaszane tylko bezpośrednio. Z resztą nawet te nie są na mnie ogłaszane bo ja odbieram średnio 10 telefonów "pani zabierz psa bo zabije" dziennie. Telefon jest podany do wolontariuszki.
-
Zaciskam kciuki. W polo-lesie został piesek czekoladowy i suczki dwie czarne - sunia 5 i 6 lub 7 - wybierałyśmy już po ciemku, jutro pewnie ustalę dokładnie bo 6 i 7 mocno do siebie podobne. Do Jaagi pojedzie zatem moja ulubienica - malutka i rozkoszna jedyneczka oraz jedna czarna sunia z tych dzikszych (ale odrobinę tylko ) za to większa rozmiarowo. No chyba że przez pomyłkę piątka nam się zaplątała. Na prawdę ciężko ocenić w nocy było.
-
Okej potwierdzam wyjazd w piątek!!! Jaaga napisz proszę czy godzina przyjazdu jest Wam obojętna. Erko czy Wy też w razie czego z odbiorem suni jesteście elastyczni? Maluchy 6 sztuk zostały zaszczepione, jutro szczepienie będzie miała sunia która jest na DT. Jutro też wet mnie podliczy, wystawimy książeczki zdrowia. Sunia łaciata zarezerwowana została przewieziona w bezpieczniejsze miejsce, razem z dwiema suniami dla Jaagi - obie czarne ale jedna malutka druga zdecydowanie większa - innej różnorodności nie było. Jaaga tylko tak profilaktycznie zapytam czy DT który oferuje Twoja Mama jest bezpłatny? Bo się nie upewniłam. Czy wolisz żeby sunie były wykąpane czy odpchlone przed wyjazdem? Pchełek nie widać - ale mam już frontline dla nich i mogę je psiknąć przed transportem. Jednak wtedy kilka dni będą śmierdziochy..
-
Trzymamy, trzymamy!
-
Spuchnięta z głodu sunia... Kropka znalazła wspaniały DOM !!! :-D
Viris replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop']Ja odkąd straciłam dalmatynkę (13 lat temu) ciagle obiecuję sobie, ze wezme jakiegoś kropka, ale potem trafia się jakiś "każda noga innej rasy" i co...?[/QUOTE] Na Pułankach w okolicy ulicy Sienieńskiej od kilku dni, a w zasadzie nocy pałęta się pies, podobno ma sporo z dalmatyńczyka. W dzień go nie ma, w nocy wyje przeraźliwie. Nie widziałam go jeszcze, jedna z wolontariuszek wyniosła mu karmę, od ludzi ucieka - chyba że idzie ktoś z psem - to ten psiak podbiega.